'71 (2014)
#1
[Obrazek: 71_poster.jpg]
Coraz częściej słyszę ostatnio o tym zakurwistym ponoć survivalu brytyjskim. Znajomy w Anglii widział i twierdzi, że film jest świetny. Na pomidorach 97%. W Polsce o premierze ani widu ani słychu. Jakoś nie jestem zaskoczony.
Belfast w roku tytułowym. Młody brytyjski żołnierz (w tej roli główny zakapior z Eden Lake - Jack O'Connell) zostaje porzucony przez swój oddział na terenie wroga. Ranny i uzbrojony w nóż, musi przedrzeć się przez nienawidzące Brytyjczyków miasto z powrotem do swoich. A skoro mowa o swoich, sytuację komplikuje tajny anderkawer oddział operujący na tym obszarze, pod dowództwem automatycznie budzącego zaufanie Seana Harrisa. Coś mi mówi, że nie są tam z misją dobrej woli.
Krótko mówiąc, krwawy survival skrzyżowany z miejskim westernem, osadzony w interesujących realiach historycznych, a przy tym ponoć bez prawienia politycznych komunałów. W opinii znajomego: brudna, brutalna rozrywka. I szkoda tylko, że najwyraźniej trzeba poczekać będzie na premierę dvd.




Odpowiedz
#2
Nienawidzę głównego skurwiela, którego źle kojarzę po Eden Lake i Harrym Brownie, poza tym gra tu Angola... Mam nadzieję , że IRA w finałowej konfrontacji usmaży go na grilu :P

Odpowiedz
#3
Widziałem, dobry film:

http://kinofilizm.blogspot.co.uk/2014/11/71-recenzja.html

A "główny skurwiel" jest utalentowanym aktorem należącym do czołówki młodego brytyjskiego pokolenia. 2014 jest zresztą przełomowym dla niego rokiem. Zaliczył już dwie pierwszoplanowe role w udanych produkcjach brytyjskich (Starred up: http://kinofilizm.blogspot.co.uk/2014/03/starred-up-recenzja.html), drugoplanową w sequelu 300, a pod koniec roku zobaczymy go jeszcze w głównej roli w "Unbroken" Angeliny Jolie, po którym Hollywood przywita go zapewne z otwartymi ramionami.

Odpowiedz
#4
Cytat:Krótko mówiąc, krwawy survival skrzyżowany z miejskim westernem,

Zapisuję ten tytuł na liste must see.

Cytat:osadzony w interesujących realiach historycznych

Interesujących to mało powiedziane:


Odpowiedz
#5
(19-11-2014, 00:51)Tyler Durden napisał(a): jest utalentowanym aktorem należącym do czołówki młodego brytyjskiego pokolenia.

I tak go nienawidzę :P zobaczę to tylko i wyłącznie za otoczkę konfliktu Irlandzko - Angielskiego, którą uwielbiam w filmach i dla Seana Harrisa >> koleś jest fenomenalny w każdym filmie. No i bycie main villain powinno być mottem wszystkich filmów z jego udziałem !!!


Odpowiedz
#6
Cytat:otoczkę konfliktu Irlandzko - Angielskiego

Brytole wypierdalać! :) A serio: tutaj historia tego konfliktu sięgająca kilkuset lat wstecz

Nowa Debata --> Ludobójstwo na Zielonej Wyspie

Krzywdy nie zostały jeszcze pomszczone.

Odpowiedz
#7
Film dostępny już w sklepiku ;)

P.S. Ten film to pieprzona Angielska propaganda w której to tylko policja irlandzka jest odpowiedzialna za gnębienie i prześladowanie ludności cywilnej , a dobrzy Brytole są tam tylko dla osłony, aby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli. IRA to bezmózgie zwierzęta , które zamiast myśleć o "Sprawie" walczą między sobą o najwyższe szczeble władzy w Belfaście zabijając przy tym wszystkich jak leci >>, dzieci , swoich członków , pseudo kolaborantów i Brytyjczyków. Jednym słowem nieudolna jednostronna laurka skierowana wyłącznie dla odbiorcy Brytyjskiego , mająca chyba zatrzeć jego nieco haniebny wizerunek w kinie dzięki takim dziełom jak >> Bloody Sunday , In The Name of The Father , Hunger , Devil's Own , Michael Collins, The Wind That Shakes the Barley.
Realizacyjnie super , ale fabularnie nie do zniesienia...
5/10

Odpowiedz
#8
No ale chociaż jest dobry survival czy jakieś bzdety?

Odpowiedz
#9
Bzdety po całości :P

Odpowiedz
#10
I co, tylko predator widział?

Dobry film. Prosty i konkretny, osadzony w ciekawym kontekście. Jest trochę racji w tym, że strona brytyjska jest ukazana raczej jako ta stojąca po stronie Dobra, ale mimo to ogląda się to świetnie. Są emocje, są dobre zwroty akcji, jest dobry O'Connel w roli głównej, jest surowość w realizacji, przywodząca na myśl kino z lat 70. właśnie. I dzieciak w epizodzie, który przeklina wiarygodniej, niż połowa polskich aktorów.

Odpowiedz
#11
Film warto zobaczyć chociażby dla samego O'Connella :) Gość jest świetny :)

Co do filmu, to faktycznie całkiem ciekawy. Jest survival, a głowny bohater nie jest jakiś kozakiem w obezwładnianiu i kasowaniu innych ludzi, więc wszystko przedstawione jest w miare realistycznie :) Ja oceniłem na 7/10 :) Chociaż z ostatnich filmów z O'Connelem tej samej wytwórni to dużo lepiej mi się podobał 'Starred Up' :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
(06-03-2015, 11:26)nawrocki napisał(a): Jest trochę racji w tym, że strona brytyjska jest ukazana raczej jako ta stojąca po stronie Dobra,

To z automatu przekreśla ten film... No ale rozumiem Brytole po gnojących ich Bloody Sunday , In The Name of The Father , Hunger , Devil's Own , Michael Collins, The Wind That Shakes the Barley i wielu , wielu innych muszą mieć jakiś Comic Relief
lol

Odpowiedz
#13
Cytat:Jest trochę racji w tym, że strona brytyjska jest ukazana raczej jako ta stojąca po stronie Dobra,
Nie odniosłem takiego wrażenia, agenci raczej mieli zadanie podsycać konflikt by frakcje zajmowały się sobą. Brudna, brytyjska polityka.
A to że do brytyjskiego żołnierza odczuwa się sympatię i mu kibicuje to normalne. To on jest mięsem rzuconym przez polityków między wsciekłe psy i bohaterem tego filmu.
Dobry film.
Inne spojrzenie - Krwawa niedziela Greengrassa, dzieje się niedługo po wydarzeniach '71 (w 1972r).

Odpowiedz
#14
Obejrzałem dopiero teraz z powodu tego, że sam nie wiem. Ale to dobry film. Zarzut, że to brytyjska propaganda jest tak debilny, że aż szkoda komentować, no ale zobaczmy. Brytanię reprezentują tutaj:
1. Główny bohater. Apolityczny, do wojska wstąpił z braku lepszych opcji. W sumie zwykły gość.
2. Jego dowódca. Swieżak i niekompetentna pizda. To on wyrzuca z siebie ten propagandowy bełkot o chwalebnej roli Brytyjczyków w Irlandii. Tylko co z tego? Twórcy filmu od początku pokazują, że gość nie ma pojęcia o czym gada.
3. Policja, działająca za zgodą i pod opieką armii. Sadystyczne skurwiele.
4. Siły specjalne z Harrisem na czele. Gotowi zabijać bez mrugnięcia okiem nawet swoich. No po prostu do rany przyłóż. Jak sól.
5. Wreszcie dowództwo, stojące murem za 4. i uciszające bezwzględnie wszelki sprzeciw wobec brudnych poczynań tajniaków.
No faktycznie, zajebiście przdstawia się WB w tym filmie.
A tak poza tym to dobrze zrobiony film, trzymający w napięciu i energiczny kiedy trzeba (świetny pieszy pościg ulicami Belfastu). Bohater to nie żaden kozak, a jego bierność może trochę irytować - rzeczy dzieją się raczej wokól niego. To jedyny poważniejszy minus.
8+/10. Plus za małego lojalistę, rozbrajał mnie.

Odpowiedz
#15
(11-04-2015, 01:11)Paszczak napisał(a): 1. Główny bohater. Apolityczny, do wojska wstąpił z braku lepszych opcji. W sumie zwykły gość
Biedaczek z niego chyba się popłaczę :P
(11-04-2015, 01:11)Paszczak napisał(a): 2. Jego dowódca. Swieżak i niekompetentna pizda. To on wyrzuca z siebie ten propagandowy bełkot o chwalebnej roli Brytyjczyków w Irlandii. Tylko co z tego? Twórcy filmu od początku pokazują, że gość nie ma pojęcia o czym gada.
Powtarzany schemat we wszystkich filmach ( co bardzo wkurwia a w tym dziełku jeszcze bardziej) o wojskowych >> Aliens , Kompania Braci i na pewno coś się jeszcze znajdzie :P Wymieniałem to w banałach w kinie :P
(11-04-2015, 01:11)Paszczak napisał(a): 3. Policja, działająca za zgodą i pod opieką armii. Sadystyczne skurwiele.

No tak bo ta policja to Irlandzcy ochotnicy i to zło wcielone a brytyjski żołnierz tylko pilnuje aby się wzajemnie nie pozabijali, bo jest uosobieniem wszechobecnej dobroci... < sram tęczą :P

(11-04-2015, 01:11)Paszczak napisał(a): 4. Siły specjalne z Harrisem na czele. Gotowi zabijać bez mrugnięcia okiem nawet swoich. No po prostu do rany przyłóż. Jak sól.

Halo czy myśmy oglądali ten sam film ?? Te tzw. siły specjalne przedstawione w tym filmie to Irlandczycy zabijający swoich , bo akurat muszą utrzymać swoją wtykę w Brytyjskiej policji :P
Czyli Brytole w 71 to niewinne pizdeczki wcielone do wojska na siłę , dowodzone przez jeszcze gorsze pizdeczki wspierając przy tym Irlandzką policję odpowiedzialną za całe zło wygenerowane w Belfaście :P
No faktycznie, zajebiście przdstawia się WB w tym filmie. :P



Odpowiedz
#16
Cytat:Halo czy myśmy oglądali ten sam film ?? Te tzw. siły specjalne przedstawione w tym filmie to Irlandczycy zabijający swoich , bo akurat muszą utrzymać swoją wtykę w Brytyjskiej policji :P
Nie, nie oglądaliśmy tego samego filmu. Siły specjalne w tym filmie to MRF. Jednostka wywiadowcza Brytyjskiej armii złożona z Brytyjskich żołnierzy. Żeby dowodzić jednym z odziałów, trzeba było zaliczyć służbę w SAS lub Królewskich Marines. Browning (Harris) jest kapitanem Brytyjskiej armii i ewidentnie Anglikiem z pochodzenia. Co do wtyki w policji to powiem tylko: jaka kurwa wtyka w policji? Jest tylko Boyle, wtyka w IRA. Wyjaśniam na wszelki wypadek, że IRA nie było ani policją, ani Brytyjską, bo ewidentnie dodatkowe informacje w tym temacie są ci potrzebne.
Cytat:Powtarzany schemat we wszystkich filmach ( co bardzo wkurwia a w tym dziełku jeszcze bardziej) o wojskowych >> Aliens , Kompania Braci i na pewno coś się jeszcze znajdzie :P Wymieniałem to w banałach w kinie :P
No i co, że banał? To nie ma nic do rzeczy. Gość jest jedynym, który gada o zbawczej roli Brytyjczyków w Irlandii a film jasno pokazuje, że pierdoli jak potłuczony bo dopiero wysiadł ze statku i nie ma o niczym pojęcia. Uwaga, mała lekcja na temat fikcji: TYLKO DLATEGO, ŻE COŚ ZOSTAJE POWIEDZIANE W FILMIE NIE CZYNI Z TEGO PRAWDY ZDANIEM TWÓRCÓW FILMU.
O dowództwie które wycisza próbę zabicia jednego ze swoich żołnierzy przez Brytyjskiego sierżanta (Lewis, jeszcze jeden Anglik) nic nie masz do powiedzenia?
Jeszcze jakieś tzw. argumenty, czy potrzebujesz pomocy proktologa przy wydobyciu ich na światło dzienne?

Odpowiedz
#17
Paszczak ma oczywiście rację, a od siebie tylko dodam, że oglądałem '71 z trzem Irlandczykami (dwóch protestantów i katolik) i żaden nie miał żadnych wątów :).

Odpowiedz
#18
Całkiem niezły kawałek kina. Podobał mi się klimat (kilka bardzo ładnych "zadymionych" ujęć), podobał mi się O'Connell. Dobrze, że pokazano tę perspektywę konfliktu, w której część ludzi jest po prostu wrzuconych między strony i sami nie wiedzą o co do końca walczą. Bohater jest ludzki i nie ma nadprzyrodzonych mocy. Warto obejrzeć.

Odpowiedz
#19
Dobry film, choć szkoda, że w pewnym momencie traci nieco impet. Tradycyjnie jest też parę głupotek, tudzież dziwnych zachowań bohaterów, ale nic co by niszczyło seans. Na pewno w gatunku survivalu ten można uznać za jeden z bardziej realistycznych i absorbujących.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Grand Budapest Hotel (2014, reż. Wes Anderson) PropJoe 34 10,244 16-02-2026, 10:19
Ostatni post: shamar
  Zbaw nas ode złego (2014) Capt. Nascimento 1 1,457 07-07-2025, 18:07
Ostatni post: Debryk
  Fury (2014, reż. David Ayer) Kaczor 155 42,389 11-09-2023, 09:40
Ostatni post: Corn
  Dzika droga / Wild (2014) Gieferg 5 2,664 20-07-2022, 09:41
Ostatni post: simek
  The Guest (2014) reż. Adam Wingard Gal Anonim 253 51,764 13-05-2022, 19:55
Ostatni post: Crash
  Boyhood (2014) Szaman 125 28,633 19-11-2021, 13:40
Ostatni post: Gieferg
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 382 86,759 27-08-2020, 23:13
Ostatni post: Lawrence
  Transcendence (2014) (Reż. Wally Pfister) Lawrence 156 28,969 02-04-2020, 23:00
Ostatni post: Dr Strangelove
  Whiplash (2014) reż. Damien Chazelle Capt. Nascimento 131 30,214 21-01-2020, 21:14
Ostatni post: Pelivaron
  The Judge (2014) reż. David Dobkin Capt. Nascimento 14 3,921 01-01-2019, 15:35
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości