Fak, co za film.
Landslide, to ty zagrales glownego bohatera, prawda? :)
Postaram sie byc delikatny niczym Lawrence wkladajacy film nolana do czytnika dvd. Stary, to jest ZLE. Zamiary miales dobre, ale tak jak amatorskiemu debiutowi moge wybaczyc wpadki techniczne, slaby montaz, dzwiek i nawet kulejaca rezyserie, to scenariusz, ogolny feeling i toporne przeslanie zwyczajnie mnie przytloczyly.
Na tym forum, poza kilkoma zacnymi przykladami, nie ceni sie kina polskiego. Czesto sporo tu nietrafionej zlosliwosci, ale sa obroncy, ktorzy do konca (i slusznie) potrafia walczyc w dobrym imieniu rodzimego kina. Problem z "Dla Ciebie Wszystko" jest taki, ze to taka esencja tego co w polskim kinie najgorsze.
- bohaterowie do dykty, nie mozna o nich powiedziec absolutnie NIC. Kompletnie nieinterseujacy, ich zycie, to obieranie ziemniaka i patrzenie w dal. Wiecej o ludziach z rakiem, ich rodzinach i problemach mozesz sie dowiedziec po wizycie na onkologii i pieciominutowej obserwacji. No ale wlasnie, po co w takim razie krecic film fabularny?
- zero konfliktu, bohaterowie lewituja w swiecie filmu, ale to nie ma zadnego znaczenia zarowno dla nich jak i dla widza.Kukly nie wyrazaja emocji - one o nich mowia do kamery, ale ich zachowanie nie mowi nic.
- material na krotki metraz zostal rozciagniety do prawie full fabuly...ale fabuly brak.
- pretencjonalnosc, werterowskie ciezkie wdechy, kazdy jeden bohater ma zawiechy i patrzy sie gdzies dal, a do tego rzuca banaly-przemowy.
- mega slabe dialogi
- artsy fartsy i czarno-biale zdjecia.
Stary, nie chce mi sie wymieniac. Zwyczajnie nie udalo sie tobie mnie zaintersowac filmem, bolesne bylo ogladanie cierpiacego bohatera, ale wcale nie dlatego, ze sie z nim w jakikolwiek sposob utozsamialem, zwyczajnie wszystko co z nim zwiazane, to banal, slodycz i maslakowatosc do potegi. To nie jest bohater z krwi i kosci, to jakis mickiewiczowski mecznnik romantyczny. Za duzo, za duzo, za duzo!
O milosci i raku (hmm), powstalo sporo filmow. Nawet na naszym podworku byl jeden, calkiem dobry zreszta.
milosc, uczucia, dramat, KONFLIKT, bohaterowie przed trudnymi wyborami itd. Banal czai sie gdzies za rogiem, ale nigdy nie wyskakuje na nas z nozem :)
jankesi zrobili dobre (bardzo dobre) 50/50
a Japonczycy (a potem Koreanczycy w "My Girl and I" - bo to ekranizacje ksiazki ), wysmienity i BARDZO melodramatyczny "Crying Out Love in the Center of the World" - mowi o tych samych rzeczach i uczuciach co twoj film, ale zwyczajnie ciekawiej, a i cala historia bardzo fajnie poprowadzona i calkiem zlozona. Mowiac krotko, polecam!!!
jakby co, to trailer slabuje.
Powtorze, nie krytukuje technikaliow i spraw zwiazanych z amatorskim projektem, bo za to szacun, ze probujesz itd. Musisz jednak MOCNO popracowac nad nastepnym scenariuszem, stworzyc ciekawa historie i umiec ja poprowadzic. Musisz stworzyc interesujacych bohaterow, dac im sensowne dialogi i musisz nauczyc odrozniac emocjonalna szczerosc od emocjonalnej nagosci i pretensjonalnej taniochy, bo to bylo dla mnie najwiekszym problemem.
Landslide, to ty zagrales glownego bohatera, prawda? :)
Postaram sie byc delikatny niczym Lawrence wkladajacy film nolana do czytnika dvd. Stary, to jest ZLE. Zamiary miales dobre, ale tak jak amatorskiemu debiutowi moge wybaczyc wpadki techniczne, slaby montaz, dzwiek i nawet kulejaca rezyserie, to scenariusz, ogolny feeling i toporne przeslanie zwyczajnie mnie przytloczyly.
Na tym forum, poza kilkoma zacnymi przykladami, nie ceni sie kina polskiego. Czesto sporo tu nietrafionej zlosliwosci, ale sa obroncy, ktorzy do konca (i slusznie) potrafia walczyc w dobrym imieniu rodzimego kina. Problem z "Dla Ciebie Wszystko" jest taki, ze to taka esencja tego co w polskim kinie najgorsze.
- bohaterowie do dykty, nie mozna o nich powiedziec absolutnie NIC. Kompletnie nieinterseujacy, ich zycie, to obieranie ziemniaka i patrzenie w dal. Wiecej o ludziach z rakiem, ich rodzinach i problemach mozesz sie dowiedziec po wizycie na onkologii i pieciominutowej obserwacji. No ale wlasnie, po co w takim razie krecic film fabularny?
- zero konfliktu, bohaterowie lewituja w swiecie filmu, ale to nie ma zadnego znaczenia zarowno dla nich jak i dla widza.Kukly nie wyrazaja emocji - one o nich mowia do kamery, ale ich zachowanie nie mowi nic.
- material na krotki metraz zostal rozciagniety do prawie full fabuly...ale fabuly brak.
- pretencjonalnosc, werterowskie ciezkie wdechy, kazdy jeden bohater ma zawiechy i patrzy sie gdzies dal, a do tego rzuca banaly-przemowy.
- mega slabe dialogi
- artsy fartsy i czarno-biale zdjecia.
Stary, nie chce mi sie wymieniac. Zwyczajnie nie udalo sie tobie mnie zaintersowac filmem, bolesne bylo ogladanie cierpiacego bohatera, ale wcale nie dlatego, ze sie z nim w jakikolwiek sposob utozsamialem, zwyczajnie wszystko co z nim zwiazane, to banal, slodycz i maslakowatosc do potegi. To nie jest bohater z krwi i kosci, to jakis mickiewiczowski mecznnik romantyczny. Za duzo, za duzo, za duzo!
O milosci i raku (hmm), powstalo sporo filmow. Nawet na naszym podworku byl jeden, calkiem dobry zreszta.
milosc, uczucia, dramat, KONFLIKT, bohaterowie przed trudnymi wyborami itd. Banal czai sie gdzies za rogiem, ale nigdy nie wyskakuje na nas z nozem :)
jankesi zrobili dobre (bardzo dobre) 50/50
a Japonczycy (a potem Koreanczycy w "My Girl and I" - bo to ekranizacje ksiazki ), wysmienity i BARDZO melodramatyczny "Crying Out Love in the Center of the World" - mowi o tych samych rzeczach i uczuciach co twoj film, ale zwyczajnie ciekawiej, a i cala historia bardzo fajnie poprowadzona i calkiem zlozona. Mowiac krotko, polecam!!!
jakby co, to trailer slabuje.
Powtorze, nie krytukuje technikaliow i spraw zwiazanych z amatorskim projektem, bo za to szacun, ze probujesz itd. Musisz jednak MOCNO popracowac nad nastepnym scenariuszem, stworzyc ciekawa historie i umiec ja poprowadzic. Musisz stworzyc interesujacych bohaterow, dac im sensowne dialogi i musisz nauczyc odrozniac emocjonalna szczerosc od emocjonalnej nagosci i pretensjonalnej taniochy, bo to bylo dla mnie najwiekszym problemem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
31-01-2015, 13:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2015, 15:15 przez Bucho.)





