Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Kill List (2011) - Bardzo pozytywne zaskoczenie. No, może nie zaskoczenie, bo o filmie nie wiedziałem absolutnie nic, poza tym, że jest dziwny..,Film opowiada o Jayu, byłym żołnierzu i hitmanie na zlecenie. Noszący na sobie piętno wojny w Kijowie w postaci ran i zachwianej psychiki żyje sobie na bezrobociu od 8 miesięcy wraz zoną i synem. Pewnego razu wpada do niego kumpel i proponuje mu niby proste zlecenie. 3 cele, łatwa forsa, czemu nie? I tak Jay z kumpel wpadają w wir przemocy. Z tego mikro opisu, wynika że mamy do czynienia z filmem akcji, albo gangsterskim. Istotnie ,cech tych gatunków nie brakuję, ale film również jest przyklejany pod horror...
Bardzo brutalne kino. Świetne aktorstwo, bardzo niepokojąca atmosfera od początku do końca. Ciężko coś tu więcej napisać bez spoilerów, więc na tym skończę :] Jestem pewien, że wielu osobom się może nie spodobać, ale ja jestem na tak i za jakiś czas obejrzę go ponownie:)
8/10
01-01-2012, 17:30
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
I ja obejrzałem Kill List, ale mam trochę odmienne zdanie, niż Crash i Luis Cyfer. Bo choć jest bardzo dobry pod względem aktorskim (zwłaszcza początek filmu ukazujący życie małżeństwa) i realizacyjnym (w sumie wszystko, aż do momentu trzeciego zlecenia), to brakuje tego czegoś, dzięki czemu film byłby zapamiętany na dłużej, przynajmniej według mnie. W wielkim skrócie - zabójca ma problemy finansowe, ostatnią robotę miał osiem miesięcy temu, żona drze mu się nad głową, a syn przygląda się wszystkiemu. Gdy pojawia się stary kumpel z prostą, acz bardzo dobrze płatną robotą, grzechem jest odmówić. I wszystko trzyma się kupy, jest brutalnie, realistycznie, bez udziwniania...
...do czasu ostatniego zlecenia, czyli jakiegoś parlamentarzysty. Zabójcy dostają się na teren jego posiadłości i czekają na odpowiedni moment, by uderzyć, ale... coś idzie nie tak. Dosłownie z dupy pojawia się jakiś pieprznięty wątek sekty, zgromadzenia, kultu, czy czegoś takiego. Mówiąc wprost półnadzy ludzie w maskach z trzciny biegają z pochodniami i wydają dźwięki jak zwierzęta, polując na zabójców. WTF.
Ledwo 6/10. Gdyby nie ostatnie zlecenie, byłoby conajmniej 8/10.
02-01-2012, 00:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2012, 00:57 przez raven.second.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Kill List - 2/3 filmu - 9/10, końcówka - lol/10. Cała sekwencja eksterminacji (dosłownie) gangu pedofilów to klasyka, tak właśnie wyobrażam sobie eliminowanie takich podludzi, będące uosobieniem czystej sprawiedliwości jeszcze za życia, tu na ziemi; myślałem, że film utrzyma ten poziom do końca, a tu niestety pipa, srogo się zawiodłem.
6/10
02-01-2012, 02:57
Użytkownik
Liczba postów: 247
Liczba wątków: 1
Film trzymający w napięciu do samego końca... Ale nie rozumiem tego zakończenia, naprawdę. Cały dzień próbuję rozkminić tą całą intrygę i nie potrafię. Może wy mi w tym pomożecie. Pozwolę sobie zacytować pytania z filmwebu:
"Dlaczego dziewczyna, która sie powiesiła chwilę wcześniej machała do naszych bohaterów ? Dlaczego, na początku, podczas rodzinnej zabawy żona bohatera również trzyma na barana syna i również "ginie" przebita zabawkowym mieczem ? Czemu na końcu umierając śmieje się ? Kim są członkowie sekty ? O jaką rekonstrukcję im chodzi ? Dlaczego przed śmiercią Gal mówi do bohatera "dzięki " ? Na plakacie pisze, że źli ludzie powinni cierpieć. Wg mnie cierpieć ma głowny bohater, ale droga, która do tego prowadzi jest naprawdę dziwna. Co ma symbolizować nałożona mu na końcu korona ? Czemu Fiona zabrała okrwawione chusteczki bohatera i wydrapała symbol z tyłu lustra?"
02-01-2012, 18:44
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
ja spróbuję odpowiedzieć na niektóre pytania:)
Dlaczego, na początku, podczas rodzinnej zabawy żona bohatera również trzyma na barana syna i również "ginie" przebita zabawkowym mieczem ?
Być może to nic nie znaczy, ot taki tam smaczek dla uważnie oglądających. A być może żona, która również nalezą do tego kultu, jak i inni członkowie tak to sobie zaplanowali. Jakiś symboliczny szit czy coś
Czemu na końcu umierając śmieje się ?
Ponieważ należała do tej sekty i pewnie była zadowolona, że zrealizowała swoje zadanie
Kim są członkowie sekty ?
Pewni jacyś szataniści obrzydliwi celebrujący kult śmierci - po powieszeniu kobiety zaczynają klaskać, tak samo kiedy Jay ubił żonę i syna
Dlaczego przed śmiercią Gal mówi do bohatera "dzięki "
Pewnie dlatego, że próbował mu pomóc:)
Warto dodać, że wszystkie Cele tuż przed egzekucją dziękowały Jay'owi. Wygląda na to, że oni wszyscy byli w to zamieszani i, że Jay musiał ich wszystkich zabić. Dlaczego on był "wybrańcem" można się tylko domyślać. Być może ma to związek z tym co robił na Ukrainie, a być może z jego antyreligijnym nastawieniem, albo połączeniem obydwu, duno
czemu nie ma cytowania selektywnego?;(
02-01-2012, 19:38
Użytkownik
Liczba postów: 247
Liczba wątków: 1
Jeszcze się zastanawiam nad
tą raną na dłoni Jaya. Po co go ten zdziwaczały typek przeciął a potem siebie? Jakieś dziwne zasady kultu? Na tym nożu musiała być jakaś trucizna, bo ta dłoń nie chciała się mu wyleczyć.
Pomimo zagmatwanego zakończenia film jest według mnie świetny. Od początku czuć to takie narastające napięcie. Scena w kanałach mega. Przez cały seans siedziałem jak na szpilkach. Rzadko kiedy tak angażuje się w film.
02-01-2012, 20:46
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
...o czym wy do cholery piszecie? Końcówka tego filmu to dno totalne które nijak nie pasuje do reszty i nie ma co o tym dyskutować. Film o zabójcach, a tu jeb, motyw sektu/kultu zła i mhroku . To się nie trzyma kupy i chociaż początek był naprawdę dobry, to ostatnie sceny są po prostu tragiczne.
02-01-2012, 21:03
Stały bywalec
Liczba postów: 13,272
Liczba wątków: 77
Trudno się nie zgodzić - końcówka zassysa potężnie, to chyba jakaś maniera młodych obiecujących reżyserów, którzy na siłę starają się gmatwać tak fajne, proste i krwiste pomysły. Brak słów na ostatni kwadrans, bo wcześniej wszystko wygląda bardzo dobrze, a egzekucja pedofilów jak i bibliotekarza to wypas sam w sobie.
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
08-01-2012, 11:35
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
Cytat:...o czym wy do cholery piszecie? Końcówka tego filmu to dno totalne które nijak nie pasuje do reszty i nie ma co o tym dyskutować. Film o zabójcach, a tu jeb,
Jaki "film o zabójcach"? Czytam Wasze posty i aż mi się nie chce wierzyć, że spodziewaliście się po "Kill List" zwykłego filmu o zabójcach. Przecież tu od początku coś nie gra, a zapowiedzi jest przez pierwsze 70 minut multum - od dziwnych, nieuzasadnionych logicznie wątków (rycie symbolu na odwrocie lustra, podziękowania padające z ust ofiar, pakt krwi z dziwacznym "bossem") po narracyjne szaleństwo, objawiające się sporą fragmentarycznością i specyficznymi wybiegami z wyprzedzającym sceny dźwiękiem. "Kill List" od początku jest dziwny i niepokojący, ma jakiś nieopisany ciężar, który tłumaczy dopiero zakończenie. Nie będę udawał, że w pełni zrozumiałem intencje reżysera (sam zresztą mówi, że film jest celowo otwarty na interpretacje), ale trzeba go naprawdę nieuważnie oglądać, żeby nie zauważyć, że nie jest przeciętną historyjką o dwóch facetach zabijających dla kasy.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
15-04-2012, 04:56
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
"Kill List" to jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem. Idealnie zamknięta i skomponowana całość - bez cienia bełkotu europejskiego kina. Finał nie jest doklejony, wynika wprost z całości.
A poza tym:
Gadka o społecznej rekonstrukcji, podziękowania dla killerów za egzekucje, tęcza jak byk na planie ogólnym, jeszcze tylko brakuje sowy i "komiksu" z jednodolarówki ;)
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
15-04-2012, 14:50
Nowy
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
(15-04-2012, 14:50)Tomkiewicz napisał(a): Finał nie jest doklejony, wynika wprost z całości.
A jak byś to zakończenie interpretował?
15-04-2012, 18:16
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Finał manipulacji, czyli w tym wypadku złożenie w ofierze własnych bliskich. Gość został ukarany. Nie był nikim szczególnym, raczej trybik lub cyngiel na usługach zleceniodawcy, a jeszcze zaczął fikać. Od samego początku jego rodzina została naznaczona.
Jak coś przekręciłem, czekam cierpliwie na oświecenie.
ps: Myślę, że przy traktowaniu "Kill List" w kategoriach mocnej opowieści o najemnych zabójcach, można odczuć, że film został popsuty przez elementy rodem z horroru o maniakach starych rytów czy cuś. Jednak w momencie przyjęcia, że film to historia dwóch killerów wplątanych w działanie czegoś w rodzaju tajnego i bardzo wpływowego stowarzyszenia (niekoniecznie o lokalnym charakterze), odbiór "Killl List" może ulec zmianie. Zwłaszcza, że podobna tematyka jest co rusz druzgotana przez filmy w rodzaju "National Treasure". A tu jest bardziej na poważnie, no i przez to fajnie.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
15-04-2012, 19:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2012, 20:05 przez Tomkiewicz.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:"Kill List" to jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem.
Mocne. Mnie również film się w huj podobał - gdzieś tak do 70 minuty. Ale chyba muszę obejrzeć go ponownie.
15-04-2012, 21:47
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Mental, popróbuj może z tym filmem przy zawieszeniu niewiary w realnie działające grupki parareligijne, głównie funkcjonujące w świecie polityki. Wiesz doskonale o co biega: globaliści, B.Grove, symbolika okultystyczna, depopulacja, kontrola, brak wolności, komuchy skryte pod płaszczem kapitalistów i te sprawy ;)
Wówczas "Kill List" może stać się smakowitym kąskiem w całości, a nie tylko w kontekście zajebistego w trzy dupy wątku killerskiego.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
15-04-2012, 22:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2012, 00:18 przez Tomkiewicz.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
W ten weekend wracam do "Kill List". Za pierwszym razem nie skumałem 1/3 filmu.
Dla tych, co już widzieli:
13-09-2019, 09:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2019, 10:01 przez Mental.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mental, i jak się skończył powrót? Dorwali cię w kanałach? ;)
Ja wlasnie obejrzalem i podobalo mi się. ALE WHAT THE FUCK?
Tak bym to skomentował. Lubie takie filmy - niskobudżetowe, oparte na atmosferze i opowiadające o jakichś dziwnych rzeczach przy minimalistycznych środkach.
10-12-2020, 23:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Dalej nie kumam ostatnich 20 minut :)
11-12-2020, 09:46
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Do końca tygodnia można obejrzeć na stronie Splat!FilmFest thriller "Bull" - jak dla mnie duchowy spadkobierca "Kill List", nie tylko dlatego, że w obu główną rolę gra Neil Maskell. Główny bohater wraca po 10 latach do rodzinnego miasta, aby wyrównać rachunki, głównie za pomocą noży. Fabularnie mamy tu do czynienia z klasycznym brytyjskim kinem zemsty, zwłaszcza oryginalny "Get Carter" oraz "Buty nieboszczyka" przychodzą łatwo na myśl. Ale stylistycznie jest to bardzo bliskie posępności i zagadkowości "Kill List", choć nic tu raczej nikogo nie zaszokuje (mimo że film nie stroni od brutalności), ani nie zaskoczy. That said, jeśli ktoś lubi te klimaty, temu "Bull" przypadnie do gustu. Ode mnie 6,5/10.
https://splatfilmfest.com/pl/film/11/bull - tu link do filmu, a poniżej trailer.
15-12-2021, 20:32
|