Królewna Śnieżka [Mirror Mirror 2012]
#1
[Obrazek: mirror-mirror.jpg]
Dawno, dawno temu w zaczarowanym królestwie żyła sobie piękna królewna. Na imię miała Śnieżka. Jej skóra była czysta jak śnieg, a włosy czarne jak noc. Pewnego dnia władzę nad krainą przejęła podstępem zła królowa (Julia Roberts). Zazdrosna o urodę i wdzięk dziewczyny rozkazała wygnać ją z królestwa. Teraz jej celem będzie wyjść bogato za mąż i pozbyć się problemów finansowych. Idealnym kandydatem będzie bardzo przystojny i niezwykle majętny książę. Niestety sprawy się nieco skomplikują, kiedy Śnieżka powróci, aby walczyć o swoje racje na czele bandy siedmiu krasnali-rabusiów. Zła królowa popadnie w nie lada tarapaty. Dzielna Śnieżka zamierza jej odebrać nie tylko władzę, ale także kandydata na męża, bo przystojny książę już dawno wpadł jej w oko. (Opis dystrybutora)

Dziwi mnie, że nie znalazłam tematu nt. tego filmu. Chyba, że po prostu nie umiem obsłużyć wyszukiwarki. Mamy ostatnio jakiś wysyp filmów/seriali, które nawiązują swoją treścią do bajek. Śnieżka znana mi była przede wszystkim z bajki Disney'a i tylko taką historię kojarzyłam. Ta, w Mirror Mirror, jest nieco inna. Reżyser starał się z tego zrobić poniekąd artystyczną komedię, co mu się nie udało. Już jego poprzednie Immortals bardzo mnie zasmuciło, bo facet ewidentnie idzie w złym kierunku. Cela, nawet ze średnią Lopez, było naprawdę interesującym kinem i przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo przyjemnie oglądało mi się też The Fall. Singh ma ogromny potencjał i trafia w moje gusta wspaniałymi zdjęciami, kolorami, scenografią (nawet często lekko przesadzoną) i fabułą (takie bajki dla starszych), ale Mirror Mirror nie miało czym tak naprawdę się pochwalić. Bohaterowie, którym nie jest zimno i biegają bez normalnego odzienia po śniegu. Wtf?! Niedorzeczność za niedorzecznością. W The Fall też mieli nieodpowiednie stroje do klimatu, ale tam przynajmniej zostało wprost powiedziane, że jest to baśń. Elementy komediowe na słabym poziomie, aktorstwo nie zachwyca. No, może oprócz Roberts, bo zawsze miałam ją za średnią aktorkę, a tu się nawet dobrze sprawiła. Zawiodłam się strasznie. Ogólnie ode mnie 4/10. Ale i tak mocno naciągane to 4.

Odpowiedz
#2
Z grubsza się podpisuję pod opinią, ale:
1) To przecież JEST przestylizowana bajka, więc zarzuty o brak realizmu uważam za cokolwiek chybione
2) Robert jest w tym filmie KOSZMARNA. Wręcz bije od niej podejście "patrzcie, ja tu jestem gwiazdą, łaskę wam robię ze w ogóle tu gram, a tak w ogóle jaką jestem samoświadomą aktorką i potrafię się bawić rolą". Wyszło to jak dla mnie strasznie... hm... pretensjonalnie? Trudno mi znaleźć właściwe określenie na tą rolę, ale gdyby nie szacunek dla reżysera, z powodu samej niesamowicie irytującej Julii wyłączyłbym film po jakiś 15 minutach.
3) Strasznie biednie wizualnie jest ten film. Tarsem zwykle łączył "teatralne" lokacje pomieszczeniowe z wypasionymi panoramami; tutaj za takowe robią CGI - landszafty (bodaj całe 2 - zamek i wnętrze lustra). Jakiś fajnych przejść montażowych - zero. Kostiumy, scenografia - jakieś odpady koncepcyjne z poprzednich filmów (strażnicy) albo wzorowane na indyjskich motywach przeciętniactwo. Podejrzewam że albo budżetu mało było (bądź większą jego część przyznano Roberts) albo faceta po prostu ograniczali.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
1) No wiem, że to bajka, ale strasznie mi przeszkadzała ta ich wrodzona odporność na zimno. Takie moje subiektywne odczucie.

2) Co do Roberts. Dla mnie tu spisała się lepiej niż w innych filmach, które z nią widziałam. A widziałam ją chyba w samych komediach romantycznych i w Uśmiechu Mona Lizy, gdzie też się nie popisała swoją grą aktorską. Z całej trójki głównych bohaterów, to jej gra podobała mi się jednak najbardziej.

3) A tu się zgadzam w 100%.



Odpowiedz
#4
Chciałbym dać 7/10 ale chyba nie mogę więc muszę dać...
Ready?! 6+/10

Najgłówniejszy walor tego filmu to Lilia. I to w momentach, gdzie nie ma zbyt zmakijażowanych brwi.

Sympatyczne, do obejrzenia (raczej na raz) i ciut ponad średniością.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
Przyklejam moją opinię z krótkich piłek:

Wiecie co mi się podoba w tym filmie? Jest na podst. baśni, a mimo to nie bawi się w głębsze dna, nowy mhroczny dizajn i podlizywanie się dorosłym. Co prawda, przeinacza nieco materiał wyjściowy, ale nie ukrywa, że to bajka dla dzieci, jest kolorowo, jest nieco kiczu, nikt specjalnie nie cierpi, sporo tu humoru i ogólnie jest lajtowo. Wreszcie miła odmiana. Film obejrzę pewnie nie raz. 8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killing Them Softly (2012) [reż. Andrew Dominik] nawrocki 111 26,772 11-09-2024, 22:58
Ostatni post: Dr Strangelove
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,481 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar
  Królewna Śnieżka i Łowca (Rupert Sanders) 2012r. Martinipl 153 37,444 28-01-2023, 20:49
Ostatni post: OGPUEE
  September Eleven 1683 (Bitwa pod Wiedniem) (2012) Lawrence 81 24,787 11-11-2022, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  The Grey (2012) vast 64 20,432 10-07-2022, 23:54
Ostatni post: shamar
  Chronicle [Kronika], 2012 Mierzwiak 11 5,363 07-05-2022, 13:14
Ostatni post: Rozgdz
  End of Watch (2012) reż. David Ayer nawrocki 53 16,011 11-02-2022, 12:12
Ostatni post: shamar
  Universal Soldier: Day of Reckoning - 2012 slepy51 21 5,876 24-02-2021, 15:40
Ostatni post: Gieferg
  2012 (reż. Roland Emmerich) Don Vito 270 49,107 12-01-2021, 09:39
Ostatni post: Debryk
  Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron) Lawrence 725 133,566 15-10-2020, 20:45
Ostatni post: zdzichon



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości