Machine Gun Preacher
#1
Film opowiada o losach byłego handlarza dragami, który w wyniku nawrócenia i ochrzczenia awansował z poziomu menela z marginesu na szanowanego członka społeczeństwa. Aby dać wyraz swojej przemianie duchowej - kolo jedzie do Sudanu, zakłada sierociniec dla małych murzynków i przy okazji staje na czele oddziałów lokalnej policji celem eksterminowania czarnej zarazy, która przemocą werbuje i wciela dzieci do swoich armii. Ok, fajnie to wszystko brzmi, potencjał na dobra historię jest, mam tylko nadzieję, że film nie skręci nagle w lewo (jak to bywa w przypadku większości filmów o Afryce) i nie zrobi się z tego breja nie do zniesienia, jakieś ekumeniczne łajno albo inny syf dla mentalnych odpadów gatunku homo sapiens. Reżyser popełnił przede wszystkim "Chłopca z latawcem" i "Marzyciela" - niestety już po tytułach wiem, że nigdy tych filmów nie zobaczę ;)

W każdym razie fotki zachęcają takiego widza jak ja do obejrzenia, trailer ujdzie, kategoria R jest, Butlera nie lubię, ale może w końcu zagra coś sensownego, a nie będzie robił tylko dramatyczne miny i umierał w końcówce.

[Obrazek: 86216837.jpg]
Głowa rodziny - i nie ma lipy

[Obrazek: machine-gun-preacher-gerard-butler5.jpg]
Kaznodzieja po mszy idzie nawracać czarne owieczki



Aha, fabuła jest ponoć based on a true story.

Odpowiedz
#2
Dobra recka:

http://www.film.org.pl/prace/kaznodzieja_z_karabinem.html

To film przejmujący, wstrząsający, szokujący. Dający do myślenia, przygnębiający, ale i niosący radosną nowinę, że gdzieś tam, w Sudanie, jest taki twardziel jak Sam Childers, który pomaga dzieciom bardziej niż ONZ i Czerwony krzyż razem wzięte, i który z karabinem w ręku, nie bacząc na opinię społeczną, po dziś dzień organizuje ataki na bojówki LRA, przetrzebiając ich szeregi.


Odpowiedz
#3
(29-11-2011, 22:09)Mental napisał(a): Reżyser popełnił przede wszystkim "Chłopca z latawcem" i "Marzyciela" - niestety już po tytułach wiem, że nigdy tych filmów nie zobaczę ;)

Dla mnie przede wszystkim popełnił "Monster's Ball". Przede wszystkim, bo tylko to widziałem:) Naprawde dobry film. Opowiada o trzyosobowej rodzinie. Dziadek, ojciec i syn. Wszyscy żyją pod jednym dachem i wszyscy żyją/żyli z wykonywania wyroków śmierci w stanowym wiezieniu. Ojciec i syn walą tą samą prostytutke, chyba nawet w tej samej pozycji. Dziadek jest genetycznych rasistą i czarnuchożercą, ojciec jest zimnym sukisynem, na ktorym praca nie robi najmniejszego nawet wrażenia. Jeden z członków tej patologicznej rodziny nagle strzela sobie w serce w czasie kłotni rodzinnej. To jest wstęp. Co sie dzieje potem wiem, ale nie powiem:) Mam na półce DVD. Moze ci sie spodobac jako że opowiada o trudnych męskich wiezach. Tym razem rodzinnych. Billy Bob Thornton, Heath Ledger, Peter Boyle. 85% na rottenach, bardzo dobre kreacje aktorskie (jeden oscar).



[Obrazek: d0826073a4bd57128e4e2d2bbcc674de,21,1.jpg]



Odpowiedz
#4
Apropo Rottenów, Machine Gun Preacher ma tam marne 29%.

Odpowiedz
#5
od krytyków. ale od widzów aż 70%.

Odpowiedz
#6
Cytat: Apropo Rottenów, Machine Gun Preacher ma tam marne 29%.

Niesmaczna kompromitacja krytyków.
"Mroczny Rycerz" miał 98 procent, a film naprawdę na poziomie, niosący pewne wartości i do tego oparty na faktach ma poniżej 30?!

Właśnie wróciłem z kina. "Kaznodzieja" od strony technicznej jest zrobiony poprawnie, a Butler dostał ciekawą postać i stanął na wysokości zadania.
Nie jest to wielkie kino - ale też nie o to tu chodzi.

Świetnie pokazano kontrast między normalnym życiem, a terrorem panującym w Afryce, dziećmi żyjącymi w wiecznym strachu przed fanatycznymi bojówkami LRA, bezmyślnie, brutalnie mordującymi setki tysiące ludzi.
Film chwyta za serce, ale i otwiera oczy, daje sporo do myślenia.

Przypomniał mi się pewien cytat.
Cytat:Wspomina też spotkanie z bardzo już starym Alfredem Hitchcockiem. Gdy zaczęli intelektualizować na temat kinematografii, Hitchcock powiedział: ?Musisz pamiętać jedno ? to tylko film?. Eastwood miał odpowiedzieć: ?Masz rację. To nie wyleczy raka ani jakiejkolwiek innej choroby, ale może komuś gdzieś dać radość?. ?Tak ? odpowiedział stary mistrz ? w tym rzecz?.

Tu nie ma miejsca na sztukę, wspaniałe zdjęcia i kreacje warte Oscarów... ważniejszy jest sierociniec i setki uratowanych dzieci.
Film w sporej mierze jest tego wizytówką, czy też biografią Childersa. Myślę, że tak właśnie powinno być.

Polecam.

Ps. "Kaznodzieja z karabinem" to najbardziej mylący tytuł na jaki kiedykolwiek trafiłem - sam spodziewałem się gniota.

Odpowiedz
#7
Po recenzji Duxa oczekiwałem, że film będzie lepszy. W trzy dupy jednowymiarowy i czarno-biały, za serducho stara się łapać najbardziej utartymi chwytami, kilka wątków po macoszemu odwalonych (np. przyjaciel bohatera grany przez Shannona), w dodatku widzę tu jakąś z czarnej dupy wziętą manipulację na zasadzie: nie wpieprzaj po obiedzie pomarańczy, tylko przelewaj kasę na Afrykę. Mimo to ogląda się przyjemnie, emocje są spore, a i Leonidas nie zawodzi. Film zarobił... 2,5 mln. 6 / 10

Odpowiedz
#8
Mental widział? Jeśli nie, myślę, że mu spodoba. Co jest głównym atutem? Kreacja Butlera - Sam w jego wykonaniu jest nieziemski - bardzo przekonywująca przemiana od ćpuna poprzez kaznodzieję z misją po radykalizującego człowieka walczącego o dzieci. Bałem się, że później będzie mu odbijać i będzie niby jak ten Kony, jednak robią to Amerykanie. Oni wciąż mi udowodniają, że jak robią na serio dramat o życiu, to dobry, bez klisz, dający do myślenia i angażujący. Najsmutniejsza scena? Gdy trzeba zostawić dzieciaki z powodu braku miejsca na ciężarówce.

I montaż też klawy. Sam zabija snajpera - cięcie - odbiera komórkę - cięcie - ujęcia rozmowy z kumplem mieszające się z ujawnieniem, że snajperem jest mały chłopiec.

Film naprawdę na poziomie. Gorąco polecam.

Odpowiedz
#9
Mental widział. Dobry film - co prawda odnotowałem kilka słabszych scen na poziomie felietonów z Wysokich obcasów, ale i tak całość trzyma poziom przede wszystkim dzięki kaznodziei - super postać. Aż dziw bierze, że Hillary Clinton nie wydała za nim jeszcze listu gończego.

Odpowiedz
#10
W końcu chroni DZIECI, w dodatku CZARNE :).

Odpowiedz
#11
hehehe :) W sumie racja - to go ratuje :)

Odpowiedz
#12
Taki w zasadzie letni film, opowiada o sprawach bardzo ciężkiego kalibru ale oglądając jakoś tego się nie odczuwa. Poprowadzono to zbyt lekką ręką. Z drugie strony fakt że nakręcono ten film pod okiem hollywodu to cud. Sam Childers prezentuje zupełnie niepopierany w dzisiejszych czasach model działania polegający na maksymalnej skuteczności w danych warunkach a nie humanitarnych pogaduszkach w ciepłym domku.

Daje 6/10 bo warto było usłyszeć o prawdziwym Kaznodziei a film można obejrzeć bezboleśnie z żalem tylko że nie bije po pysku z większa siłą.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#13
Sam Childers w swoim żywiole:


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  War Machine (reż. David Michôd, 2017) Pelivaron 18 4,825 26-07-2017, 11:40
Ostatni post: srebrnik
  Death Machine (1994) reż. Stephen Norrington Mental 24 8,391 30-11-2015, 11:57
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości