Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
Zakładam temat, żeby już dłużej nie pisać o tym filmie w temacie poświęcnym jego cienkiemu remake'owi ;)
Jedna z pozycji obowiązkowych jeśli chodzi o kino akcji z przełomu dekad 80/90 i jedna z najlepszych ról Patricka Swayze. Czego tu nie ma: pościgi, surfing, skoki z samolotu, napady na banki. Tylko panna głownego bohatera trochę...hmm... nietypowa
moviecynics.com napisał(a):"it feels like Keanu Reeves is bangin? another dude in Point Break
i chyba osoba reżysera, a konkretnie pani reżyser ma z tym coś wspólnego.
Niestety coś mi się obiło o uszy, że i ten film doczekać się ma remake'u "oficjalnego"
Cytat:n both films, the bad guys get away at the end after a prolonged chase. Special Agent Johnny Utah chases Bodhi down and then they jump out of a fucking airplane for a thrilling sequence. Of course, when it’s all over Johnny hurts his knee and Bodhi escapes with some cash. Some time later, Johnny Utah shows up at some beach in Australia and he has a knockdown dragout fight with Bodhi. At the end, Utah lets Bodhi go out and surf one last monster wave… from which he presumably never comes back. In The Fast and the Furious, Dominic Toretta wrecks his car and Brian O’Conner lets him get away… cuz he’s bangin’ the dude’s sister.
:D
04-12-2011, 16:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 18:22 przez Mierzwiak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Skopiuję to, co napisałem w mini reckach:
[Jedenaście lat nie widziałem tego filmu. Obejrzałem go kiedyś dawno temu jak leciał na niemieckim RTLu i mimo że nie kumałem ni czorta, to pamiętam, że nie mogłem się oderwać. Po latach zrobiłem sobie powtórkę i tak jak z początku trochę drętwy mi się wydał, wymuszone teksty, no i wkurzająca gra młodego Reevsa, to dosłownie po 10 minutach wrażenie gdzieś się ulotniło i pozostał tylko zachwyt. Znakomita jest zwłaszcza ostatnia scena, zgrabnie rozładowująca to, co zwykle nie udaje się twórcom thrillerów. "Point Break" zdecydowanie nie jest tak profesjonalny i wykuwany na zimno jak "Gorączka", ale ma duszę i jest nietuzinkowy i co najważniejsze - nie wali od niego płycizną. Radzę zwrócić uwagę na reżyserską wyobraźnię Kathryn Bigelow. Warto powtórzyć to, co już wielokrotnie pisałem - po obejrzeniu dodatków z dwupłytowego "Near Dark" po raz kolejny zdumiałem się zobaczywszy, jak ona wygląda. To przecież najładniejsza pani reżyser na świecie, a do tego cholernie inteligentna! Zaczynała od jakiegoś klituś-bajduś, a potem były już tylko swojskie klimaty: strzelaniny, broń, kobiety, męska przyjaźń i cyberpunk.
9.5/10 - pół punktu za oczy i jedwabny głos Lori Petty, której "Point Break" dał 5 minut sławy.
04-12-2011, 16:37
Pamiętam jak przez mgłę bo ostatnio to bez przesady, ale z 7 lat temu w całości widziałem, nie mniej dobre kino. Nawet bardzo dobre. Oprócz roli Neo chyba najlepsza kreacja Keanu, no i świetny jak zawsze Swayze.
Pamiętam, że film miał bardzo fajne zdjęcia Los Angeles, niezłą fabułę i kilka świetnych scen, a do tego ten fajny klimat początku lat 90.
Muszę sobie odświeżyć.
04-12-2011, 23:29
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Scenę finałową na plaży podczas sztormu stulecia można oglądać w nieskończoność. Zaraz po Red Dawn najlepszy Patrick Swayze na wielkim ekranie. Affleck ukradł kilka ujęć z PB do swojego Miasta złodziei, głownie sekwencje szybkiego szykowania się chłopców chwilę przed napadem. Technika zapinania kamizelek jest praktycznie tak samo sfilmowana itp. :)
04-12-2011, 23:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2011, 23:46 przez Predator895.)
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Remake znalazł reżysera w osobie Ericsona Cole'a, bardziej znanego jako twórca zdjęć do takich filmów jak "Godzina zemsty" z Gibsonem, "Daredevil" i "Szybcy i wściekli". Na stołku reżyserskim zasiadał przy "Invincible" z Wahlbergiem.
http://www.totalfilm.com/news/point-break-remake-gets-a-director
11-04-2013, 09:43
Red Crow
Liczba postów: 12,666
Liczba wątków: 50
Cytat:"Szybcy i wściekli"
A myślałem, że to był remake.
11-04-2013, 10:08
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
What the Fuck was that? Zanosi się na to, że ten remake będzie jeszcze gorszy niż poprzedni.
27-05-2015, 02:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 02:12 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dlaczego ten film wygląda jakby zwymiotował na niego cały Klub Miłośników Cyjanowej Galaretki?
27-05-2015, 02:14
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,219
Liczba wątków: 29
(27-05-2015, 02:11)Gieferg napisał(a): Zanosi się na to, że ten remake będzie jeszcze gorszy niż poprzedni.
Poprzedni był przedni i okazał się "strzałem w 10" patrząc na franczyzę.
To? Jakieś gówno, które powinno być "Point break 2 - new wawe" -straight to VHS.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
27-05-2015, 02:23
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,832
Liczba wątków: 4
To teraz bandyci, to w sumie nie bandyci (zeby nie zabijac dzisiejszym widzom cwieka i moralniaka), tylko wojownicy o wyzwolenie ludzi spod jarzma kapitalizmu. Super :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
27-05-2015, 02:26
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,151
Liczba wątków: 67
Mój bożesz. Oryginał był fajnym, kumpelskim filmem, w którym Keanu wchodził do biura z deską i generalnie Utah był spoko, a źli rabowali szmal dla szmalu. A tutaj jakieś przewroty na skalę globalną, kij w dupie i wyprane z życia postaci. Niemal zarzygałem ekran, jak przedstawili Bodhiego, tudzież on sam coś tam wymamrotał. Żal.
27-05-2015, 02:45
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ten zwiastun pokazuje wszystkie problemy dzisiejszego kina.
1. Powaga do porzygu - nosz kurna, PB był wesoły i zabawny!
2. Szaro, buro i bez wyrazu - zauważyliście, jak nudne jest ujęcie z surferem na fali? Jak to pokazała Bigelow, a jak ten... ktoś; po prostu bez porównania.
3. Wszystko rozbuchane i przegięte - biuro FBI to teraz nie ciasny office space i wrzeszczący szef w pomiętej marynarce, tylko błyszczące, gigantyczne technownętrza ze sztywniakami w szarych garniturach.
4. Ideologia - bo oczywiście trzeba dojebać w ten zły kapitalizm, bez tego by nie przeszło. A teraz kupujcie bilety na nasz film, frajerzy!
Rzygam tym zwiastunem, poza tym z jakiegoś powodu bardzo, ale to bardzo kojarzy mi się z remakiem Red Dawn. 0/10
27-05-2015, 07:38
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Przez chwile się wystraszyłem, jak pojawiały się loga wytwórni, że Icon maczał w tym palce. Ale to był tylko koszmarny sen trwający pół sekundy.
military napisał(a):Ideologia - bo oczywiście trzeba dojebać w ten zły kapitalizm, bez tego by nie przeszło. A teraz kupujcie bilety na nasz film, frajerzy!
Oryginał Bigelow to jeden z moich ulubionych filmów*. Tam też za skokami stała ideologia, przy czym to był bardziej jakiś pokręcony libertariański anarchizm (kolesie nosili maski prezydentów, a rabowanym klientom mówili, że politycy was i tak wyjebią w dupe, więc my tylko uprzedzamy ruchanie; ukradzioną kasę przeznaczali na sprzęt do surfowania i wojaże po świecie). Tutaj natomiast widzę, że są już grube akcje dokarmiania Murzynów w Afryce poprzez zrzucanie gotówki. Bardzo mądre i zaangażowane społecznie.
* moja recka z "Krótkiej piłki":
Point Break - jedenaście lat nie widziałem tego filmu. Obejrzałem go kiedyś dawno temu jak leciał na niemieckim RTLu i mimo że nie kumałem ni czorta, to pamiętam, że nie mogłem się oderwać. Po latach zrobiłem sobie powtórkę i tak jak z początku trochę drętwy mi się wydał, wymuszone teksty, no i wkurzająca gra młodego Reevsa, to dosłownie po 10 minutach wrażenie gdzieś się ulotniło i pozostał tylko zachwyt. Znakomita jest zwłaszcza ostatnia scena, zgrabnie rozładowująca to, co zwykle nie udaje się twórcom thrillerów. "Point Break" zdecydowanie nie jest tak profesjonalny i wykuwany na zimno jak "Gorączka", ale ma duszę i jest nietuzinkowy i co najważniejsze - nie wali od niego płycizną. Radzę zwrócić uwagę na reżyserską wyobraźnię Kathryn Bigelow. Warto powtórzyć to, co już wielokrotnie pisałem - po obejrzeniu dodatków z dwupłytowego "Near Dark" po raz kolejny zdumiałem się zobaczywszy, jak ona wygląda. To przecież najładniejsza pani reżyser na świecie, a do tego cholernie inteligentna! Zaczynała od jakiegoś klituś-bajduś, a potem były już tylko swojskie klimaty: strzelaniny, broń, kobiety, męska przyjaźń i cyberpunk.
9.5/10 - pół punktu za oczy i jedwabny głos Lori Petty, której "Point Break" dał 5 minut sławy.
27-05-2015, 09:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 09:48 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Ale porażka... nie wyobrażam sobie tego bez Swayzego i Keanu... Nie mam nic przeciwko kompletnie nieznanym aktorom ( chociaż po trailerze widać że to był zły pomysł bo gra aktorska na poziomie dna ) , ale przenoszenie tego na globalną skalę i utrzymanie tego na klimacie FF z nadzieją na stworzenie nowej pg-13 action franczyzy... ja pierdole czasem chciałbym wsiąść w Deloriana z Martim i spierdolić do cudownych lat 90tych tam przynajmniej mieli jaja robiąc porządne filmy
:P
27-05-2015, 10:02
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
Mental napisał(a):* moja recka z "Krótkiej piłki":
I ile razy musi być wklejona w tym temacie?
27-05-2015, 11:12
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Aż się nauczysz jej na pamięć. Nie zauważyłem, że wklejałem wcześniej, nie czytam za każdym razem wszystkich postów od pierwszego do ostatniego.
27-05-2015, 11:24
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
To zamiast się głupio tłumaczyć (temat ma niecałą jedną stronę) mogłeś jedną po prostu skasować. Ale nie, po co.
*
Skoro, jak widać, odchodzą dość mocno od fabuły oryginału, to na cholerę było zostawiać nazwiska bohaterów i robić remake? Luźno powiązany sequel miałby o wiele więcej sensu i przynajmniej by tak nie wkurwiał. Zresztą, co tam, ta produkcja i tak jest doomed to die i zostanie pewnie zapomniania rok po premierze jak inne powstałe w ostatnich lata niepotrzebne rimejki
27-05-2015, 22:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 22:56 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Przynajmniej wygląda jak film inspirowany oryginałem, a nie jak kompletna kalka. No ale to tyle z plusów, bo faktycznie zapowiada się kiepsko.
Warner to chyba w tym roku za wiele nie zarobi- "Mad Max" kin nie zawojuje, "Pan" to raczej materiał na wtopę, a to... no cóż... przynajmniej zostanie zmiecione przez nowe "Star Wars" i nikt się nie dowie :P
27-05-2015, 23:25
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Już bez przesady z tym narzekaniem na wyniki finansowe Mad Maxa. W samych Stanach po ledwie 12 dniach film ma 97 milionów, dla porównania taki Pacific Rim przez cały czas wyświetlania zebrał w USA niecałe 102 mln.
27-05-2015, 23:28
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Ale ja nie narzekam. Chodzi mi raczej o to że jest to film eRką i miał dosyć wysoki budżet jak na takowy. Może się nawet zwróci i da zielone światło dla kontynuacji, ale nie zmienia to faktu że jest to bardziej inwestycja w przyszłość, niż zarobek, a Warnera czeka chudy rok.
27-05-2015, 23:34
|