Point Break (1991) reż. Kathryn Bigelow
#1
Zakładam temat, żeby już dłużej nie pisać o tym filmie w temacie poświęcnym jego cienkiemu remake'owi ;)



Jedna z pozycji obowiązkowych jeśli chodzi o kino akcji z przełomu dekad 80/90 i jedna z najlepszych ról Patricka Swayze. Czego tu nie ma: pościgi, surfing, skoki z samolotu, napady na banki. Tylko panna głownego bohatera trochę...hmm... nietypowa

moviecynics.com napisał(a):"it feels like Keanu Reeves is bangin? another dude in Point Break

i chyba osoba reżysera, a konkretnie pani reżyser ma z tym coś wspólnego.


Niestety coś mi się obiło o uszy, że i ten film doczekać się ma remake'u "oficjalnego"



Cytat:n both films, the bad guys get away at the end after a prolonged chase. Special Agent Johnny Utah chases Bodhi down and then they jump out of a fucking airplane for a thrilling sequence. Of course, when it’s all over Johnny hurts his knee and Bodhi escapes with some cash. Some time later, Johnny Utah shows up at some beach in Australia and he has a knockdown dragout fight with Bodhi. At the end, Utah lets Bodhi go out and surf one last monster wave… from which he presumably never comes back. In The Fast and the Furious, Dominic Toretta wrecks his car and Brian O’Conner lets him get away… cuz he’s bangin’ the dude’s sister.

:D

Odpowiedz
#2
Skopiuję to, co napisałem w mini reckach:

[Jedenaście lat nie widziałem tego filmu. Obejrzałem go kiedyś dawno temu jak leciał na niemieckim RTLu i mimo że nie kumałem ni czorta, to pamiętam, że nie mogłem się oderwać. Po latach zrobiłem sobie powtórkę i tak jak z początku trochę drętwy mi się wydał, wymuszone teksty, no i wkurzająca gra młodego Reevsa, to dosłownie po 10 minutach wrażenie gdzieś się ulotniło i pozostał tylko zachwyt. Znakomita jest zwłaszcza ostatnia scena, zgrabnie rozładowująca to, co zwykle nie udaje się twórcom thrillerów. "Point Break" zdecydowanie nie jest tak profesjonalny i wykuwany na zimno jak "Gorączka", ale ma duszę i jest nietuzinkowy i co najważniejsze - nie wali od niego płycizną. Radzę zwrócić uwagę na reżyserską wyobraźnię Kathryn Bigelow. Warto powtórzyć to, co już wielokrotnie pisałem - po obejrzeniu dodatków z dwupłytowego "Near Dark" po raz kolejny zdumiałem się zobaczywszy, jak ona wygląda. To przecież najładniejsza pani reżyser na świecie, a do tego cholernie inteligentna! Zaczynała od jakiegoś klituś-bajduś, a potem były już tylko swojskie klimaty: strzelaniny, broń, kobiety, męska przyjaźń i cyberpunk.

9.5/10 - pół punktu za oczy i jedwabny głos Lori Petty, której "Point Break" dał 5 minut sławy.

Odpowiedz
#3
Pamiętam jak przez mgłę bo ostatnio to bez przesady, ale z 7 lat temu w całości widziałem, nie mniej dobre kino. Nawet bardzo dobre. Oprócz roli Neo chyba najlepsza kreacja Keanu, no i świetny jak zawsze Swayze.
Pamiętam, że film miał bardzo fajne zdjęcia Los Angeles, niezłą fabułę i kilka świetnych scen, a do tego ten fajny klimat początku lat 90.
Muszę sobie odświeżyć.

Odpowiedz
#4
Scenę finałową na plaży podczas sztormu stulecia można oglądać w nieskończoność. Zaraz po Red Dawn najlepszy Patrick Swayze na wielkim ekranie. Affleck ukradł kilka ujęć z PB do swojego Miasta złodziei, głownie sekwencje szybkiego szykowania się chłopców chwilę przed napadem. Technika zapinania kamizelek jest praktycznie tak samo sfilmowana itp. :)

Odpowiedz
#5
Remake znalazł reżysera w osobie Ericsona Cole'a, bardziej znanego jako twórca zdjęć do takich filmów jak "Godzina zemsty" z Gibsonem, "Daredevil" i "Szybcy i wściekli". Na stołku reżyserskim zasiadał przy "Invincible" z Wahlbergiem.
http://www.totalfilm.com/news/point-break-remake-gets-a-director

Odpowiedz
#6
Cytat:"Szybcy i wściekli"
A myślałem, że to był remake.

Odpowiedz
#7


What the Fuck was that? Zanosi się na to, że ten remake będzie jeszcze gorszy niż poprzedni.

Odpowiedz
#8
Dlaczego ten film wygląda jakby zwymiotował na niego cały Klub Miłośników Cyjanowej Galaretki?

Odpowiedz
#9
(27-05-2015, 02:11)Gieferg napisał(a): Zanosi się na to, że ten remake będzie jeszcze gorszy niż poprzedni.

Poprzedni był przedni i okazał się "strzałem w 10" patrząc na franczyzę.

To? Jakieś gówno, które powinno być "Point break 2 - new wawe" -straight to VHS.



welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#10
To teraz bandyci, to w sumie nie bandyci (zeby nie zabijac dzisiejszym widzom cwieka i moralniaka), tylko wojownicy o wyzwolenie ludzi spod jarzma kapitalizmu. Super :)

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#11
Mój bożesz. Oryginał był fajnym, kumpelskim filmem, w którym Keanu wchodził do biura z deską i generalnie Utah był spoko, a źli rabowali szmal dla szmalu. A tutaj jakieś przewroty na skalę globalną, kij w dupie i wyprane z życia postaci. Niemal zarzygałem ekran, jak przedstawili Bodhiego, tudzież on sam coś tam wymamrotał. Żal.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
Ten zwiastun pokazuje wszystkie problemy dzisiejszego kina.

1. Powaga do porzygu - nosz kurna, PB był wesoły i zabawny!
2. Szaro, buro i bez wyrazu - zauważyliście, jak nudne jest ujęcie z surferem na fali? Jak to pokazała Bigelow, a jak ten... ktoś; po prostu bez porównania.
3. Wszystko rozbuchane i przegięte - biuro FBI to teraz nie ciasny office space i wrzeszczący szef w pomiętej marynarce, tylko błyszczące, gigantyczne technownętrza ze sztywniakami w szarych garniturach.
4. Ideologia - bo oczywiście trzeba dojebać w ten zły kapitalizm, bez tego by nie przeszło. A teraz kupujcie bilety na nasz film, frajerzy!

Rzygam tym zwiastunem, poza tym z jakiegoś powodu bardzo, ale to bardzo kojarzy mi się z remakiem Red Dawn. 0/10

Odpowiedz
#13
Przez chwile się wystraszyłem, jak pojawiały się loga wytwórni, że Icon maczał w tym palce. Ale to był tylko koszmarny sen trwający pół sekundy.

military napisał(a):Ideologia - bo oczywiście trzeba dojebać w ten zły kapitalizm, bez tego by nie przeszło. A teraz kupujcie bilety na nasz film, frajerzy!

Oryginał Bigelow to jeden z moich ulubionych filmów*. Tam też za skokami stała ideologia, przy czym to był bardziej jakiś pokręcony libertariański anarchizm (kolesie nosili maski prezydentów, a rabowanym klientom mówili, że politycy was i tak wyjebią w dupe, więc my tylko uprzedzamy ruchanie; ukradzioną kasę przeznaczali na sprzęt do surfowania i wojaże po świecie). Tutaj natomiast widzę, że są już grube akcje dokarmiania Murzynów w Afryce poprzez zrzucanie gotówki. Bardzo mądre i zaangażowane społecznie.

* moja recka z "Krótkiej piłki":

Odpowiedz
#14
Ale porażka... nie wyobrażam sobie tego bez Swayzego i Keanu... Nie mam nic przeciwko kompletnie nieznanym aktorom ( chociaż po trailerze widać że to był zły pomysł bo gra aktorska na poziomie dna ) , ale przenoszenie tego na globalną skalę i utrzymanie tego na klimacie FF z nadzieją na stworzenie nowej pg-13 action franczyzy... ja pierdole czasem chciałbym wsiąść w Deloriana z Martim i spierdolić do cudownych lat 90tych tam przynajmniej mieli jaja robiąc porządne filmy
:P

Odpowiedz
#15
Mental napisał(a):* moja recka z "Krótkiej piłki":

I ile razy musi być wklejona w tym temacie?

Odpowiedz
#16
Aż się nauczysz jej na pamięć. Nie zauważyłem, że wklejałem wcześniej, nie czytam za każdym razem wszystkich postów od pierwszego do ostatniego.

Odpowiedz
#17
To zamiast się głupio tłumaczyć (temat ma niecałą jedną stronę) mogłeś jedną po prostu skasować. Ale nie, po co.

*

Skoro, jak widać, odchodzą dość mocno od fabuły oryginału, to na cholerę było zostawiać nazwiska bohaterów i robić remake? Luźno powiązany sequel miałby o wiele więcej sensu i przynajmniej by tak nie wkurwiał. Zresztą, co tam, ta produkcja i tak jest doomed to die i zostanie pewnie zapomniania rok po premierze jak inne powstałe w ostatnich lata niepotrzebne rimejki

Odpowiedz
#18
Przynajmniej wygląda jak film inspirowany oryginałem, a nie jak kompletna kalka. No ale to tyle z plusów, bo faktycznie zapowiada się kiepsko.

Warner to chyba w tym roku za wiele nie zarobi- "Mad Max" kin nie zawojuje, "Pan" to raczej materiał na wtopę, a to... no cóż... przynajmniej zostanie zmiecione przez nowe "Star Wars" i nikt się nie dowie :P

Odpowiedz
#19
Już bez przesady z tym narzekaniem na wyniki finansowe Mad Maxa. W samych Stanach po ledwie 12 dniach film ma 97 milionów, dla porównania taki Pacific Rim przez cały czas wyświetlania zebrał w USA niecałe 102 mln.

Odpowiedz
#20
Ale ja nie narzekam. Chodzi mi raczej o to że jest to film eRką i miał dosyć wysoki budżet jak na takowy. Może się nawet zwróci i da zielone światło dla kontynuacji, ale nie zmienia to faktu że jest to bardziej inwestycja w przyszłość, niż zarobek, a Warnera czeka chudy rok.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  A House of Dynamite (2025) reż. Kathryn Bigelow michax 35 1,765 13-11-2025, 19:21
Ostatni post: Dr Strangelove
  Zero Dark Thirty(Kathryn Bigelow) Danus 208 37,721 17-03-2025, 20:28
Ostatni post: Bucho
  Silence of the Lambs (1991) i inne filmy o psycholach SPOILERY Mental 173 66,012 07-09-2024, 18:50
Ostatni post: shamar
  Strange days (reż. Kathryn Bigelow) Mental 65 15,636 08-12-2023, 22:22
Ostatni post: Dr Strangelove
  Stone Cold (1991) Lawrence 6 3,411 20-03-2023, 10:41
Ostatni post: Phlogiston2
  Showdown in Little Tokyo (1991) Gieferg 13 4,803 24-02-2019, 13:17
Ostatni post: Gieferg
  Detroit (2017) reż. Kathryn Bigelow Lawrence 39 8,495 23-12-2017, 02:43
Ostatni post: Mefisto
  The Hollow Point Azgaroth 0 1,115 15-10-2017, 17:39
Ostatni post: Azgaroth
  Nothing but trouble (1991) Snappik 1 2,433 16-05-2017, 17:02
Ostatni post: Bucho
  Smażone zielone pomidory, reż. Jon Avnet (1991) Pelivaron 6 2,924 31-05-2014, 12:13
Ostatni post: Pitero



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości