Predestination (2014)
#1
Predestination (2014) - film z sci-fi o podróżach w czasie z Ethanem Hawkem w roli głównej. Hawke gra tutaj agenta, który zostaje wysłany przez swoją agencję do przeszłości, aby powstrzymał zamachowca, którego bomba zabiła w Nowym Yorku w 1975 roku ponad 10 tysięcy ludzi.

W ogóle to ten film w pewnym momencie wbija w takie rejony, że skwitować to można jedynie wielkim WTFakiem. Po intrygującym prologu akcja przenosi się do baru, gdzie Hawke w roli barmana prowadzi konwersację ze swoim klientem. Ten opowiada mu swoją niesamowitą historią. W sumie ciężko napisać coś więcej bez spojlerów. Powiem tylko, że pętla czasowa jest jedną z najbardziej popieprzonych jakie dane mi było zobaczyć. Sam film oglądało mi się jednak bardzo dobrze, daje mu takie 7-/10.

Widział ktoś to i chciałby napisać coś od siebie w spojlerze? Sam nie chce nic więcej pisać coby nie popsuć innym seansu.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#2
Ja czytałem wcześniej opowiadanko Heinleina którego to jest adaptacja więc element WTF mi odszedł (nawet mimo tego że twórcy dodali sporo od siebie - no ale pierwowzór to materiał na 20-minutowego shorta), ale obserwowanie reakcji mojej Pani było BEZCENNE - aż żałuję że nie nagrywałem. A sam film spoko - trochę za bardzo jedzie na schematach narracyjnych i reżyserskich opatrzonych w dziesiątkach twisterów, końcówka to łopatologia do kwadratu, ale sam koncept ma takiego powera że raczej trudno byłoby to spieprzyć. No i podobało mi się to, że zachowali oryginalne ramy czasowe i nie silili się na zbytnie efekciarstwo, w ogóle, co ostatnio rzadkie, widać że jest to projekt "od serca" i faktycznie bracia reżyserzy mieli swobodę twórczą i nakręcili to dokładnie tak jak chcieli.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
Ja również się bawiłem na nim przednio. Własnie, chyba najlepsze określenie na ten film to "popieprzony", ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zresztą od samego początku film miał taki dziwaczno-tajemniczy klimat, który w stu procentach mnie kupił. Co było pierwsze - kura czy jajko?

Told you I'm never going back...
filmweb

Odpowiedz
#4
No i w ogóle to też trzeba pochwalić jeszcze dwa elementy tego filmu:

Fajny film, który wydaje mi się, że przy każdym kolejnym seansie może tylko zyskiwać.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#5
No o Snook zapomniałem wspomnieć - rewelacyjna była (chociaż jednak nieco za ładna). W ogóle pod pewnymi względami adaptacja przewyższa pierwowzór, choćby pod tym względem, że próbuje do samego pomysłu coś tam jeszcze dodać, trochę uwiarygodnić zachowania i psychologię postaci. Bo opowiadanie to była króciutka pretekstowa fabułka służąca wyłącznie zaprezentowaniu WTF pomysłu, w sumie wygląda jak jakiś konspekt czy szkic właściwej fabuły (co w sumie nieźle, acz niepowalająco tu rozwinęli). Można to w 5 minut przeczytać...

A, jednak łopatologia momentami rozwalała - powtarzanie po parę razy tych samych retrospekcji czy zdań z offu, dżizas...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#6
[Obrazek: predestination-poster_%7B629238cd-dff3-e...940%7D.jpg]

Film sci-fi o podróżach w czasie z Ethanem Hawkem w roli głównej. Hawke gra tutaj agenta, który zostaje wysłany przez swoją agencję do przeszłości, aby powstrzymał zamachowca, którego bomba zabiła w Nowym Yorku w 1975 roku ponad 10 tysięcy ludzi.

W ogóle to ten film w pewnym momencie wbija w takie rejony, że skwitować to można jedynie wielkim WTFakiem. Po intrygującym prologu akcja przenosi się do baru, gdzie Hawke w roli barmana prowadzi konwersację ze swoim klientem. Ten opowiada mu swoją niesamowitą historią. W sumie ciężko napisać coś więcej bez spojlerów. Powiem tylko, że pętla czasowa jest jedną z najbardziej popieprzonych jakie dane mi było zobaczyć. Sam film oglądało mi się jednak bardzo dobrze, daje mu takie 7-/10.

Widział ktoś to i chciałby napisać coś od siebie w spojlerze? Sam nie chce nic więcej pisać coby nie popsuć innym seansu.




Liczę, że niedługo ktoś przerzuci posty z krótkiej piłki do tego tematu.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#7
Zamachowiec to islamista czy biały right wing odjebkowicz w stylu Tima McVeigha?

Odpowiedz
#8
(02-12-2014, 17:38)Mental napisał(a): Zamachowiec to islamista czy biały right wing odjebkowicz w stylu Tima McVeigha?

Trza obejrzeć samemu, serio. Każda informacja o tym filmie to w zasadzie spojler w choooy.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#9
Ten film ogląda się super do momentu zejścia bohaterów do piwnicy. Snook świetnie zagrała sceny w barze, jak weszła, to przez chwilę myślałem, że młodego DiCaprio ściągnęli na plan ;) Cała jej opowieść, to facepalm wymieszany z "o co kaman", ale wszystko w pozytywnym sensie. Nawet gdyby jej narracja nie miała za grosz sensu i była jedynie jakimś absurdalnym potokiem myśli montowanych na bieżąco przy alko, i tak bym oglądał dalej. Niestety później czar pryska i robi się średnio angażujący, blockbusterowy es-ef. Że Hawke


Odpowiedz
#10
Czemu blockbusterowy? Akurat cech typowego blockbustera trudno się w tym filmie IMO dopatrzeć.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#11
Nie chodzi o rozmach, raczej o popadnięcie w typową dla hollywoodzkich wysokobudżetowców przewidywalność i asekuracje. Scenarzystom z Holly najwyraźniej pomysłowości i inwencji starcza na pierwsze 20-45 minut i ten film to ładnie potwierdza. Oglądając pierwsze trzy kwadranse, nie wiedziałem, czego się spodziewać, a potem już cała fascynacja ze mnie uleciała, bo weszły jakieś sceny walk, "tajemniczy" typ, rzewne gadki o miłości, no i obowiązkowy mega tani twist z motywem "hahaha, to jednak byłem JA!"

Odpowiedz
#12
Wow, to chyba najbardziej zakręcona, żeby nie powiedzieć "popieprzona" pętla czasu z jaką się spotkałem!

Dokładniej to znajomy tak mi zareklamował ten film: "Chcesz obejrzeć film z najbardziej popieprzonym motywem z podróżami w czasie?"

I w sumie nie chcę tutaj za dużo pisać, gdyż każde może być już spoilerem. Ale nie powiem, żeby mi się ten film nie podobał. Więcej, on naprawdę pozostawia do myślenia i w sumie dalej o nim rozmyślam. Niestety tez dlatego, że dla mnie ta nakreślona tutaj pętla czasu nie sensu. Dlatego też niektóre twisty, to przejście z jednego WTF?! do drugiego.
Przy czym znowu jak to wkręca i jak to jest dobrze nakręcone i przede wszystkim zagrane. Wiadomo Ethan Hawke jest dobry, ale Sarah Snook zasługuje na szczególną uwagę, gdyż rolę miała niełatwą:

[Obrazek: 2013_04_22%20predestination_0146_%7B7abb...b65%7D.jpg]

Widzę, że do większej dystrybucji film ma jeszcze wejść. Jestem ciekaw z jakim przyjęciem się spotka? Mnie samemu dalej ciężko go ocenić? Gdyż naprawdę to zakręcony film, ale nie pozostawia on obojętnym.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#13
Kiepskie to jest. Łopatologiczne, czasem wręcz irytujące - raczej dla pokolenia "Efektu motyla", niekoniecznie dla miłośników, powiedzmy, Philipa K. Dicka.

Odpowiedz
#14
Tego bym akurat nie powiedział, gdyż ja uwielbiam Dicka, a "Predestination" oglądało mi się dobrze... No właśnie nie wiem jak mi się to oglądało, gdyż z jednej strony dobrze, a z drugiej ta pętla czasu nie ma sensu.
I naturalnie nie ma co porównywać z Dickiem, ale jednak uważam, że to film, dla którego warto poświęcić czas.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#15
Tak jak pisze Albertino - ja twista domyśliłem się w połowie filmu. "Predestination" broni się jako knajpiana opowiastka, ale jako pełnoprawne kino sci-fi jest zaledwie przeciętne.

Odpowiedz
#16
Oglądało się rewelacyjnie, Snook jest świetna, a pętla cudownie popieprzona, ale potrzebuję pomocy, bo albo mi to umknęło, albo film to zwyczajnie pomija - jaki jest sens tego wszystkiego? Nie w sensie, czy jest to logiczne, tylko czy poza - bądźmy szczerzy - scenariuszowym efekciarstwem, bo
ten cały ciąg zdarzeń ma jakieś swoje, nie wiem, zaczepienie?

Czy istnieje odpowiedź na pytanie: po co? Czy może pętla ta trwa bo tak?

Ciężko ocenić, ale chyba będzie coś między 7 a 8.

Odpowiedz
#17
To wszystko nie ma chyba żadnego "zaczepienia" i o dziwo wcale mi to nie przeszkadza. Ten sam paradoks jest tak angażujący, że kupuję go mimo braku logiki i tego braku "zaczepienia" :D

Odpowiedz
#18
Zgadzam się patyczaku, ale skoro pętla jest podtrzymywana celowo (tak zrozumiałem), to przydałby się powód i tego mi jednak trochę brakuje.

Natomiast motyw z
jest jednak cholernie głupi, przecież w momencie porodu mamy dwie różne osoby i ten fakt film trochę stara się pominąć tak bardzo sugerując, że to wszystko to cały czas

Odpowiedz
#19
Film ten poleciła mi osoba, która uwielbia motyw pętli czasu i podróży i która swego czasu przez kilka godzin tłumaczyła mi dlaczego podróże w czasie w Terminatorze nie mają wedle niego sensu. I właśnie ta osoba poleciła mi ten film argumentem, że "to najbardziej popieprzona pętla czasu jaką widział".

Po takim wstępie domyślałem się poniekąd w jakim to kierunku zmierza, ale WTF pozostaje. I naturalnie, że to nie ma sensu:

Z ciekawości czy ktoś czytał to opowiadanie i czy to jest rzeczywiście wierna adaptacja?

Mnie też intryguje motyw tej agencji, gdyż w ostateczności wynika,
.

Tak, jak mówiłem, można krytykować ten film, ale według mnie nie zostawia on obojętnym.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#20
Cytat:Z ciekawości czy ktoś czytał to opowiadanie i czy to jest rzeczywiście wierna adaptacja?
Bardzo wierna, tylko że opowiadanie to jedynie gadanina w barze a cała reszta jest ujęta w 3-4 akapitach. Fizzle Bomber jest tylko wspomniany.

http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 383 87,411 17-05-2026, 11:15
Ostatni post: Gieferg
  Grand Budapest Hotel (2014, reż. Wes Anderson) PropJoe 34 10,322 16-02-2026, 10:19
Ostatni post: shamar
  Zbaw nas ode złego (2014) Capt. Nascimento 1 1,462 07-07-2025, 18:07
Ostatni post: Debryk
  Fury (2014, reż. David Ayer) Kaczor 155 42,540 11-09-2023, 09:40
Ostatni post: Corn
  Dzika droga / Wild (2014) Gieferg 5 2,681 20-07-2022, 09:41
Ostatni post: simek
  The Guest (2014) reż. Adam Wingard Gal Anonim 253 52,038 13-05-2022, 19:55
Ostatni post: Crash
  Boyhood (2014) Szaman 125 28,786 19-11-2021, 13:40
Ostatni post: Gieferg
  Transcendence (2014) (Reż. Wally Pfister) Lawrence 156 29,135 02-04-2020, 23:00
Ostatni post: Dr Strangelove
  Whiplash (2014) reż. Damien Chazelle Capt. Nascimento 131 30,402 21-01-2020, 21:14
Ostatni post: Pelivaron
  The Judge (2014) reż. David Dobkin Capt. Nascimento 14 3,954 01-01-2019, 15:35
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości