Powiedzmy sobie tak - z jakichś względów bardzo lubię ten film. Tak bardzo, że dołączyłem go niedawno do swojej kolekcji dvd. Ale na dobrą sprawę nie wiem co w nim takiego nadzwyczajnego. To zwykłe, solidne, pełne akcji kino akcji.
Dużo osób, która na tym forum się udziela, zarzuci temu filmowi momentami szybki montaż. I oczywiście będą mieli rację, ale montaż usprawiedliwiony jest faktem prostym - dużo tu pościgów, a szybszy montaż nadaje dynamizmu. Sam film nakręcony jest co najmniej przyzwoicie. Fabularnie stoi na dość wysokim poziomie, odpowiednie twisty też się tu znajdą, co cieszy.
Co w tym filmie jest pięknego? Zero litości - jeśli ktoś ma zginąć, to ginie, nieważne czy to cywil, czy nie, czy to jakiś najemnik, czy to przypadkowa kobieta na wyciecze turystycznej. Widać, że był to jeden z ostatnich przyzwoitych przedstawicieli kina akcji, dwa lata później nastał rok 2000 i wraz z nim nastały dziwne czasy dla tego rodzaju filmów.
Dobra, o Die Hard 4.0 nie można powiedzieć, że to kino oldskulowe. Ale tutaj miałbym już mniejsze opory w wydaniu takiego werdyktu. Jest krew, są papierosy, giną ludzie. Czy klną? A nawet nie wiem, bo lektor mi zagłuszał (niestety naciąłem się na dvd bez polskich napisów) - ale patrząc na "Rated R for strong violence and some language" to pewnie tak :)
Nie wmówicie mi, że to film słaby, bo słaby nie jest. Jest co najmniej przyzwoity, aktorsko wiadomo, że wysoko bo DeNiro słabo nie gra, wizualnie przyjemny dla oka, w żadnym wypadku nie przynudzający. Ot, solidne kino akcji, jakiego już się nie robi (choć odnoszę wrażenie, że była to swego rodzaju zapowiedź nadchodzących czasów). No i co. Pojadą mnie teraz czy nie pojadą ? :)
Aha, dodać jeszcze chciałem, że sceny pościgów są ŚWIETNE. Poważnie.
Dużo osób, która na tym forum się udziela, zarzuci temu filmowi momentami szybki montaż. I oczywiście będą mieli rację, ale montaż usprawiedliwiony jest faktem prostym - dużo tu pościgów, a szybszy montaż nadaje dynamizmu. Sam film nakręcony jest co najmniej przyzwoicie. Fabularnie stoi na dość wysokim poziomie, odpowiednie twisty też się tu znajdą, co cieszy.
Co w tym filmie jest pięknego? Zero litości - jeśli ktoś ma zginąć, to ginie, nieważne czy to cywil, czy nie, czy to jakiś najemnik, czy to przypadkowa kobieta na wyciecze turystycznej. Widać, że był to jeden z ostatnich przyzwoitych przedstawicieli kina akcji, dwa lata później nastał rok 2000 i wraz z nim nastały dziwne czasy dla tego rodzaju filmów.
Dobra, o Die Hard 4.0 nie można powiedzieć, że to kino oldskulowe. Ale tutaj miałbym już mniejsze opory w wydaniu takiego werdyktu. Jest krew, są papierosy, giną ludzie. Czy klną? A nawet nie wiem, bo lektor mi zagłuszał (niestety naciąłem się na dvd bez polskich napisów) - ale patrząc na "Rated R for strong violence and some language" to pewnie tak :)
Nie wmówicie mi, że to film słaby, bo słaby nie jest. Jest co najmniej przyzwoity, aktorsko wiadomo, że wysoko bo DeNiro słabo nie gra, wizualnie przyjemny dla oka, w żadnym wypadku nie przynudzający. Ot, solidne kino akcji, jakiego już się nie robi (choć odnoszę wrażenie, że była to swego rodzaju zapowiedź nadchodzących czasów). No i co. Pojadą mnie teraz czy nie pojadą ? :)
Aha, dodać jeszcze chciałem, że sceny pościgów są ŚWIETNE. Poważnie.
Aktualnie rządzi: ja
07-07-2007, 21:50



![[Obrazek: 1091_7.jpg]](http://images.blu-ray.com/reviews/1091_7.jpg)
![[Obrazek: 312682.1.jpg]](http://1.fwcdn.pl/ph/01/64/164/312682.1.jpg)





