Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(12-07-2011, 21:27)Om namaha siwaja napisał(a): Hollywood już w latach 50 potrafił "iskrzyć", tworzyć wiarygodne intrygi. Weźmy takiego Hitchocka - napina widza, a mamy 50 lat później Baya, który mając miliardowy budżet pieprzy to, bo na to szkoda czasu i nie potrafi zwyczajnie chłopak.
Stawiasz Michaela Baya w jednym rzędzie z Hitchcockiem? Upadłeś na głowę? Jeśli już chcesz się bawić w porównywanie kina wtedy i dzisiaj, zestawiaj ze sobą reżyserów tworzących w ramach TEGO SAMEGO GATUNKU do diabła, a nie wymyślaj sobie zestawienia z kosmosu, z których NIC nie wynika. Co więcej, dopuszczasz się iście żenującej manipulacji, sprowadzając tamto kino do Hitchcocka (chociaż lata 50-te to okres boomu na mega kiczowate filmy sci-fi, czyli kino rozrywkowe właśnie), a współczesne do Baya, zupełnie jakby nie istniało nic poza najgorszego sortu komercją dla mas. Ja mam równie ciekawe porównanie - wtedy Ed Wood, dzisiaj bracia Coen. Fajne, nie?
Swoją drogą nic mnie nie irytuje bardziej, niż wielbiciele gromkopierdnych gniotów psychologiczno-filozoficznych*, którzy onanizują się wrzucając kamyki do ogródka komercji.
*czyżbym dokonał krzywdzącego uogólnienia? ups!
12-07-2011, 22:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2011, 22:14 przez Mierzwiak.)
Początkujący
Liczba postów: 7
Liczba wątków: 0
Nie czytacie co piszę...
Military ale ja nie wartościuję tego, że ktoś kto ogląda Antonioniego to ktoś lepszy, nie rozumiem tylko jak po takim seansie dopieszczonym treścią i formą do perfekcji można się jarać takim chaosem jak transy, taką sieką... I w drugą stronę też to działa, ktoś komuś podobają się transy nie doceni
Cytat:gromkopierdnych gniotów psychologiczno-filozoficznych
, a jak doceni? No właśnie tego nie mogę pojąć.
I zastanówmy się, ja nie pisałem konkretnie o użytkownikach forum, bo jak mniemam ktoś kto jest na forum filmowym to jako-tako (co najmniej) uważa się za zainteresowanego tematem. Pisałem o ogóle widzów - dla kogo Transformersy są czymś wspaniałym? I czy im się Odyseja podobała.
No stawiam, stawiam, w tym sensie, że czemu film z takim budżetem jest słabszy od jakichś staroci z malutkim budżetem? I nie chodzi tu o gatunek, ale sposób realizacji dzieła.
Ja nie jeżdżę po użytkownikach tylko zauważam, że przeciętny fan transformersów nie jest zainteresowany ambitniejszym kinem. I zapytuję: jak ktoś lubujący się w Prouście może czytać harlekiny? Nie wartościuję kto jest lepszym człowiekiem, nie ganię, tylko pytam, bo nie mogę tego pojąć.
Cytat:Wyluzuj, bo my tu o filmach chcemy gadać - nie widzach. Nadęte blubry z filmoznawstwa to my sobie tutaj mielimy na żwirek do kuwet.
No nie mam pola do obrony, bo skoro wam się podoba, no to się podoba i co poradzę? Skoro o filmach: wg mnie Transformersy są .
Nie spinajcie się tak, więcej luzu, nikogo nie obrażam, nie mam intencji obrażać, a jak ktoś tak to odebrał to przepraszam.
Mierzwiak, czyli Transformersy to Ed Wood naszych czasów? A więc moje na wierzchu :) bo Wood to pukanie w dno od spodu.
To jakiś żart? Usunęliście moją wiadomość, bo rzekomo kogoś obraziłem? Przecież potem odnosiliście się do niej i jak to wygląda teraz bez niej?
Mierzwiak mnie też obraził pisząc o onanizowaniu się, tak samo military "pretensjonalnej błazenady" itp...
........????
12-07-2011, 23:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2011, 23:16 przez Om namaha siwaja.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
(12-07-2011, 23:09)Om namaha siwaja napisał(a): czemu film z takim budżetem jest słabszy od jakichś staroci z malutkim budżetem?
jak ktoś lubujący się w Prouście może czytać harlekiny?
Po przeczytaniu tych pytań, ręce opadły mi na podłogę i wciąż je zbieram...
12-07-2011, 23:24
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:wam się podoba
Wam? Jakbyś tu trochę dłużej posiedział, to byś wiedział, że nienawidzę Transów tak jak kolega Military, albo i bardziej, bo oprócz tego nienawidzę sci-fi ogólnie (z wyjątkami, które można policzyć na palcach półtorej ręki). Ja cię tu, ptysiu, kultury wypowiedzi tylko chcę nauczyć. Wywyższanie się i obrażanie innych to słaby start.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
13-07-2011, 00:24
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,591
Liczba wątków: 67
(12-07-2011, 18:19)Gieferg napisał(a): Ciekawe tylko, że zazwyczaj to własnie kino pokroju Transformers jest zjeżdżane w prostacki, czy wręcz chamski sposób (często wiążacy się z jechaniem po tych, którzy lubią taki film obejrzeć), który jak najgorzej świadczy o tych, którzy krytykują (czasem nawet bez oglądania filmu). I nie mówię w tym momencie o Tobie.
Dziwisz się takim reakcjom, skoro to nieoglądalna kupa? Bo ja nie. Dziwię się za to reakcjom obronnym, który za główny zarzut biorą schemat: "czego się spodziewałeś, Antonioniego?", tudzież "Chciałem jedynie rozwałki i to dostałem". Bo nie o to chodzi, żeby film rozrywkowy był mądry, głęboki i w ogóle - od tego są inne filmy. A z głupich, fajnych rozwałek wystarczy przywołać choćby radosne lata 80 i takie perełki, jak chociażby "Cobra" czy "Commando", czyli filmy wręcz prostackie pod względem fabuły, a często i logiki w tejże mocno brakuje. Ale jest coś, co odróżnia tamte produkcje od trylogii Baya i nie jest to bynajmniej nostalgia za minioną epoką. Tym czymś są EMOCJE.
Stallone wsiada na swój motocykl i siecze złych ludzi jeszcze bardziej złego gangu, a Schwarzenegger zabija setki najemników za pomocą pił, karabinów i noża, bo porwali mu córkę. I ja to kupuję - głupie, z dzisiejszej perspektywy pod wieloma względami archaiczne, ale kupuję, bo są tam emocje. A tego właśnie od kina oczekuję, żeby mnie emocjonowało w trakcie dostarczania tejże rozrywki - w innym wypadku why bother w ogóle z domu wychodzić. Ciebie jarają tłuczące się między sobą bezduszne robociki i git. Twoja sprawa. Ale nie dziw się proszę, że ludzie spuszczają gromy na to... hmm gówno, mówiąc dosadnie, skoro jedyną dostarczaną przezeń emocją jest facepalm i lub zażenowanie samą obecnością na sali. Nie dziw się, że ludziom się nie podoba i że mówią jak debilny to jest film (a jest), bo też i cóż może być aż tak super mega ultra hiper w CGI, które tłucze po łbie drugie CGI, a ty i tak masz wyjebane na to, kto wygra? Emocji w tym żadnych, a że ładnie rozwalany jest jakiś budynek? Cóż, niby de gustibus, etc. ale od tych kilku minut walącego się CGI budynku pośród nieoglądalnej kupy wolałbym sobie po raz n-ty zaserwować choćby i Twierdzę, popatrzeć za okno przez kilka minut, nie myśląc przy tym zupełnie, albo nawet i w lustro - i za każdym razem lepiej bym na tym wyszedł. :)
Więc tak, pod pewnym względem TF-y to jest wsteczny bieg dla kina rozrywkowego (brrr, w sumie samo to stwierdzenie to oksymoron, bo kino od urodzenia jest rozrywką, no ale ok, tak się przyjęło). Następnym przystankiem będzie zapewne to, czym kilka lat temu dla tzw. sztuki i muzeów, było to (notabene często wyśmiewane w filmach właśnie, choć bardziej w postaci kupy - patrz choćby 500 days of Summer):
13-07-2011, 03:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 03:50 przez Mefisto.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,428
Liczba wątków: 128
kupa, gówno, kupa, gówno, komentowanie na poziomie przedszkola.
O tym właśnie mówiłem.
A i jeszcze jedna, zabawna rzecz - Military ma pretensje że niby kolega uważa ludzi za idiotów bo napisał co napisał, a ledwie parę tygodni temu sam wprost i bez ogródek stwierdzał, że wszyscy ci co pójdą
do kina na TF3 to idioci.
Co wolno wojewodzie...? (tzn userowi z kilkuletnim stażem)
13-07-2011, 03:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 03:57 przez Gieferg.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gieferg, mnie chodziło o coś innego. Stwierdziłem, że idioci to ci, którzy pójdą na TF3, choć nie podobało im się TF2. No bo po co? Powiedziane (zbyt) mocno, ale nie równoznaczne z tym, że "lubisz Baya? jesteś głupi/gorszy".
13-07-2011, 08:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 08:16 przez military.)
Początkujący
Liczba postów: 7
Liczba wątków: 0
Miałem piękny sen w nocy, może to była iluminacja?
Nie ma sensu krytykować, nikt swojego stanowiska nie zmieni, a jedynie może poczuć się urażony (Military założył, że uraziłem lubiących Transy, być może, ale w USUNIĘTEJ wiadomości nie wiem doprawdy co było obraźliwego). Była taka akcja Każdy ma swoje kino, no i dobra. Tylko mnie zawsze serduszko boli, że wielu nie chce iść dalej niż Wantedy, Transformersy, Kac Vegasy, gdy tuż za rogiem... no właśnie co? Nie mogę napisać porządne kino czy ambitne, bo okaże się, że między słowami wyzywam wszystkich od idiotów.
Mefisto ładnie napisał - o to chodzi, o te emocje, a te emocje się wytwarza pewnymi metodami, środkami, trzeba mieć warsztat i na poziomie kina rozrywkowego jest to łatwe do osiągnięcia. Jak wzbudzić lęk, radość czy wzniosłość? Im lepsze kino, tym bardziej wyszukane emocje wytwarza w niebanalniejszy sposób, że widz nie dostrzega tych metod. Czasem reżyserowi wystarczy jedna scena, by tak stłamsić widza nastrojem samotności, że milion transformersów go tak nie poruszy (za miliard dolarów).
Jak ktoś ogląda dużo filmów, to chyba z czasem mu się wyrabia smak, że tanie chwyty nie powinny go ruszać (a tylko takimi operuje Transformers) i powinien oczekiwać bardziej wyszukanych. No ale może się mylę...
Cytat:(brrr, w sumie samo to stwierdzenie to oksymoron, bo kino od urodzenia jest rozrywką, no ale ok, tak się przyjęło)
W pewnym momencie jednak pojawili się twórcy, którzy chcieli je wznieść na wyższy poziom (zabójstwo księcia Gwizjusza) z marnym skutkiem co prawda, ale potem było wiele wspaniałych momentów. Oczywiście drugim torem leciały proste filmy rozrywkowe, ale to jak z muzyką i innymi dziedzinami, Andreas maluje swoje komiksy a DC wydaje supermana itp. Dlatego nie zgadzam się, że to oksymoron - chociaż wysublimowane poruszenia też są rozrywką, ale innego rodzaju.
13-07-2011, 09:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 09:40 przez Om namaha siwaja.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(13-07-2011, 09:32)Om namaha siwaja napisał(a): Tylko mnie zawsze serduszko boli, że wielu nie chce iść dalej niż Wantedy, Transformersy, Kac Vegasy, gdy tuż za rogiem... no właśnie co? Nie mogę napisać porządne kino czy ambitne, bo okaże się, że między słowami wyzywam wszystkich od idiotów.
Bo mają taki gust? Bo takie filmy lubią? Bo nie wymaga to żadnego wyjaśnienia? Bo jest to oczywiste, że ludzie się różnią? (nie wierzę że muszę pisać takie banały, litości... jakie jeszcze prawdy o wszechświecie mam ci wyjawić?)
Co jeszcze bardziej zaskakujące, to że wymaga się np. ode mnie, osoby mającej pełną świadomość tego co zobaczyła, żebym a) czuł się winny, że film sprawił mi radochę b) tłumaczył się z tego c) poddał się refleksji nad Kondycją Światowego Kina, wszak jest już tylko dno w postaci Baya i nic poza tym.
Are you fucking kidding me?
13-07-2011, 09:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 09:59 przez Mierzwiak.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:Military założył, że uraziłem lubiących Transy
No, nie do końca. Założyłem, że obraziłeś wszystkich lubiących kino rozrywkowe - bo przecież jak można je lubić, kiedy za rogiem stoi cała masa twórców kręcących filmy ambitne...
Tylko że wielu miłośników kina "wyższego" zakłada, że film ambitny to film z miejsca dobry - a w rzeczywistości ich reżyserzy często nie mają pojęcia o konstruowaniu fabuły, bohaterowie to jakieś pozbawione charakteru duchy snujące się po planie, a jakość wykonania woła o pomstę do nieba. No ale nie możesz czegoś takiego powiedzieć na głos, bo zostaniesz uznany za idiotę, który nie rozumie głębokiego (częściej: płytkiego, ale bardzo zawoalowanego) przekazu, i który wyraźnie nie potrafi docenić nowatorskiej (częściej: pretensjonalnej) formy. Niejeden raz też zdarzyło mi się rozmawiać z miłośnikiem jakiegoś filmu, który danego filmu nie rozumiał, ale oczywiście uznawał go za arcydzieło, bo tak po prostu trzeba.
Podsumowując: lepszy bezpretensjonalny miłośnik filmów prostych niż snob podniecający się filmami, co do których nie ma własnego zdania. A stworzenie inteligentnego filmu, który przy okazji zapewni rozrywkę, jest o wiele trudniejsze niż nakręcenie gniota o dwóch osobach idących przez trzy godziny przez pole.
13-07-2011, 09:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 09:59 przez military.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A poszedłbyś na X-Men Origins: Wolverine 2?
13-07-2011, 11:29
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jeśli będzie zapowiadać się znacznie lepiej od jedynki, to dlaczego nie? Dziwne pytania zadajesz.
Zwłaszcza w kontekście tego, że dwójkę miał robić Aronofsky, co już samo w sobie zapowiadało jakiś poziom. Że nie robi to już inna kwestia.
13-07-2011, 11:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 11:36 przez Mierzwiak.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No ale właśnie w tym sęk, że moim zdaniem TF3 zapowiadały się tak samo. Ten sam reżyser, bliźniaczo podobny zwiastun, ciągnięcie tej samej historii.
13-07-2011, 11:42
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Military, ja miałem obawy, że TF3 będzie jak dwójka - ale z każdą kolejną opinią ludzi wszystko wskazywało, że tak nie jest, że TF3 to film najlepszy z całej trylogii (chociaż to, co Bay mówił o mroku, powadze, mniejszej ilości elementów komediowych, itd. można sobie darować).
13-07-2011, 12:05
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(13-07-2011, 03:54)Gieferg napisał(a): kupa, gówno, kupa, gówno, komentowanie na poziomie przedszkola.
O tym właśnie mówiłem.
Z całej długiej wypowiedzi Mefisto tylko tyle wywnioskowałeś? A może po prostu nie masz argumentów i stawiasz się w pozycji bitego chłopca? I tak Transy to gówno.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
13-07-2011, 12:44
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(13-07-2011, 12:44)Azgaroth napisał(a): A może po prostu nie masz argumentów
Jeżeli komuś film się podobał, czego nie musi udowadniać, to jego odczucie, a druga osoba (która go nie oglądała) mówi "Nie, on ci się nie może podobać", to przepraszam o jakich argumentach mówisz?
(13-07-2011, 12:44)Azgaroth napisał(a): I tak Transy to gówno.
Aha, o takich.
13-07-2011, 12:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 12:50 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,428
Liczba wątków: 128
Azgaroth napisał(a):I tak Transy to gówno.
O, następny na poziomie.
Nie mówię, że TF ma się każdemu podobać, nie dziwię się że się nie podoba, ba, dziwię się że trójka się podoba niektórym z tych co nie lubili poprzednich części. Nawet tego nie bronię (broniłem jedynkę, ale dałem sobie spokój). Zastanawiający jest dla mnie jedynie poziom/sposób tej krytyki, bo rzucanie kupami/gównami w co drugim zdaniu kojarzy mi się z niczym innym jak bandą rozkrzyczanyh smarków z Filmwebu.
13-07-2011, 13:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 13:10 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,591
Liczba wątków: 67
(13-07-2011, 12:44)Azgaroth napisał(a): Z całej długiej wypowiedzi Mefisto tylko tyle wywnioskowałeś? A może po prostu nie masz argumentów i stawiasz się w pozycji bitego chłopca?
Wiesz, ja tam się niczego wielkiego nie spodziewałem po fanatykach - szczególnie po gościu, który chełpi się tym, że obejrzał Wolverine'a 5 razy i nie ma dość. Cóż...
(13-07-2011, 12:50)Mierzwiak napisał(a): Jeżeli komuś film się podobał, czego nie musi udowadniać, to jego odczucie, a druga osoba (która go nie oglądała) mówi "Nie, on ci się nie może podobać", to przepraszam o jakich argumentach mówisz?
Znowu doszukujesz się z moich postach czegoś, czego tam nie ma (ba! powiem więcej: napisałem dość wyraźnie, że jeśli Giefergowi to się podoba, to git, mi nic do tego). Czytanie ze zrozumieniem anyone? Aha, i dajże już spokój o tym, że nie widziałem filmu, bo nie muszę - jeśli bowiem finał (który powinien być jednym z najlepszych, najefektowniejszych i najbardziej zapierających dech w piersiach elementów takiej produkcji) wprawił mnie w zażenowanie, to na jakiej podstawie twierdzisz, że pozostałe minuty coś zmienią i sprawią, że "pojmę" o co tam chodzi (już pomijając fakt, że film jest kalką poprzednich części)?
PS. W poprzednim poście napisałem raz "kupa" i raz "gówno" odnosząc się do TFów - fanatycy za dychę. Na łeb Wam spuścić cały Mur Chiński, to i tak nie pomoże.
13-07-2011, 14:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 14:30 przez Mefisto.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,591
Liczba wątków: 67
(13-07-2011, 14:48)Gieferg napisał(a): Napisałeś po kilka razy.
Z matmy miałeś chyba 1, albo popiłeś i w oczach Ci się mnoży.
Cytat:Po Bayu się jeżdzi za klozetowy humor, samemu używając klozetowego słownictwa tak jakby inne nie istniało. Wymagając poziomu od czegokolwiek wypadałoby samemu jakiś poziom trzymać.
Używam takiego poziomu, jaki reprezentuje film.
13-07-2011, 15:50
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
A ja proponuję wszystkim by się pozamykali. To jest temat o Transach - komuś się nie podobało, to niech spisze swoje odczucia (a nóż komuś pomogą nie pójść do kina), ale potem niech wyniesie się z wątku, gdzie chyba oczywistym jest, że przeważać będą zwolennicy tej serii i ich bezustanne spuszczanie się na ten film. Rzygać się chce od tych bezustannych wycieczek osobistych i łapania się za słówka (jedno z najcięższych wieśniactw, jakie są bolączką wszelkich dyskusji), bo cytatów i odpowiedzi na byle literę są strony (w tym najbardziej wkurwia Mefisto, który chyba sądzi, że jak wystosuje odpowiedź do każdego znaku to dostanie +2 do inteligencji), a treści coraz mniej. Oprzytomnijcie i dajcie sobie nawzajem spokój.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
13-07-2011, 15:59
|