What We Do in the Shadows
#1
Robie temat, moze wiecej ludzi obejrzy, bo warto. :)

[Obrazek: What-We-Do-in-the-Shadows.jpg]

Nie bedę się rozpisywał: to komedia z elementami horroru. Opowiada o czterech wampirach mieszkających razem w Nowej Zelandii. Oglądamy ich życie codzienne, podrywy, żywienie, to jak poznają XXI wiek, a także to jak ich paczka się powiększa, co prowadzi do roznych komplikacji. Całość ubrana jest w formułe dokumentu.

Oprócz wampirów przewijają się tutaj wilkolaki ("werewolfs, not swearwolfs" :D) i zombie.

Wspóltwórcą i jednym z głównych aktorów jest Jemaine Clemens z FLIGHT OF THE CONCHORDS.

Nie ma za dużo o czym pisać, poza tym, że film jest przezabawny i ja dawno nie śmialem się tak na filmie. :) Gadać nie ma za bardzo o czym, bo to obyczajowy film o wampirach, tylko że w chu zabawny. Zresztą zwiastun moim zdaniem ladnie pokazuje humor. Do tego ma naprawde dobre efekty specjalne (jest walka na scianach w stylu Incepcji, ktora nie wiem w sumie jak nakrecili). Wróce do filmu na pewno, bo wiele żartów opiera się na swietnym sposobie ich wypowiadania czy odpowiednim wyczuciu czasu.

8/10



I kawałek z openingu filmu:


Odpowiedz
#2
(13-10-2014, 23:34)Mefisto napisał(a): What We Do in the Shadows - mój faworyt do nagrody publiczności. Film oczywiście w pełni profesjonalny i z odpowiednim budżetem, ale widać, że był tu konkretny pomysł, jaki został wykorzystany w 100%. Znakomita, bezbłędnie wyważona komedia i przepełniona sala = półtorej godziny bez chwili ciszy. Polecam - zwłaszcza, że będzie jeszcze jeden seans.

9 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
Wspaniała scena :D


Odpowiedz
#4
To tak po krótce - bardzo sympatyczny film, chodź to smutne i zadziwiające jak za wielką wodą za parę kolumbijskich peso paru półamatorów z dobrym (świetnym!) pomysłem potrafi skręcić film jakiego u nas nie doczekamy się pewnie nigdy. I to chyba główna refleksja po tym filmie, dlaczego u nas się tak nie da?
A poza tym, to wspaniałe odarcie wampiryzmu z romantyzmu, jakiego w życiu bym się nie spodziewał, a zwłaszcza nie spodziewałbym się, że w tym temacie jeszcze w ogóle cokolwiek nowego da się powiedzieć.

Jedyne co może troszkę bym podszlifował, to potraktowanie Vlada w tak brutalny sposób - jednak trochę ciężko przyjąć, że facet z tak bogatym życiem w średniowieczu obecnie jest zdziecinniałym odszczepieńcem ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#5
Cytaty z recenzji na plakacie zachęcają :).

Odpowiedz
#6
Pozytywne zaskoczenie, chcieliśmy coś obejrzeć z kumplami, odpaliliśmy trailer, bo ja nie byłem przekonany, że to może być dobre i w połowie uznaliśmy, że nas przekonał i włączyliśmy film.
Niby nie jest to nic wielkiego, ale świeża, naprawdę śmieszna komedia to już coś. Ogólnie nie ma się co rozpisywać, bo to prosty film, ale wykorzystanie pomysłu jest po prostu dobre, żarciki śmieszne - polecam. Ode mnie 7+/10

Cytat:nie spodziewałbym się, że w tym temacie jeszcze w ogóle cokolwiek nowego da się powiedzieć.
To niezły argument we wszystkich dyskusjach o wtórnych filmach, gdzie pada teza, że przecież wszystko już było i nie da się wymyślić niczego nowego, więc nie ma się co czepiać. Otóż da się wymyślić i czasami zdarzają się filmy to udowadniające. No chyba, że była już komedia o życiu codziennym wampirów, ja nie znam.
Cytat:Jedyne co może troszkę bym podszlifował, to potraktowanie Vlada w tak brutalny sposób - jednak trochę ciężko przyjąć, że facet z tak bogatym życiem w średniowieczu obecnie jest zdziecinniałym odszczepieńcem ;)
Ogólnie cała kwestia przeszłości tych bohaterów jest kompletnie niewykorzystana, nie czuć, że mają te kilkaset lat i dużo już na pewno przeżyły. Najlepiej to wypada w przypadku Petyra, który ma 8 tysięcy lat i kupuję to, że może mieć już wyjebane i sobie tylko leży w swojej krypcie. Chciałoby się więcej autentyczności - przykładowo jest scena gdzie ekipa rzępoli sobie na instrumentach muzycznych, lepiej byłoby pokazać, że są wirtuozami, przecież nawet przy niezbyt intensywnym treningu, ale trwającym kilka, czy kilkanaście dekad powinni mieć lepszego skila. Ale w sumie to tylko prosta komedia, więc nie ma co załamywać rąk nad tym, bo i tak jest ok.

Odpowiedz
#7
(12-01-2015, 16:49)Negatywny napisał(a): To tak po krótce - bardzo sympatyczny film, chodź to smutne i zadziwiające jak za wielką wodą za parę kolumbijskich peso paru półamatorów z dobrym (świetnym!) pomysłem potrafi skręcić film jakiego u nas nie doczekamy się pewnie nigdy.
Ale tego filmu nie robili żadni amatorzy. Clement i Waititi to przeciez profesjonalisci. Jeden miał m.in. serial na HBO ("Flight of the Conchords"), a drugi pare filmów i ról na koncie. To, ze film udaje paradokument (choc tez robi to z przymruzeniem oka) nie znaczy, ze nie kosztowal wiele, bo realizacja jednak jest na poziomie.


Odpowiedz
#8
Dla mnie realizacja była całkiem pro, wiadomo, że zdjęć nie robili Lubezki albo Deakins, ale nie czuć amatorki. Nawet nie widzę sensu, żeby to miało większy budżet.

Odpowiedz
#9
No budżet pewnie poszedl na to, co najwazniejsze czyli sprzet, czas, charakteryzacja i ludzi, o ktorych zwykle sie nie mysli za wiele. :)

Odpowiedz
#10
(28-01-2015, 10:49)simek napisał(a): przykładowo jest scena gdzie ekipa rzępoli sobie na instrumentach muzycznych, lepiej byłoby pokazać, że są wirtuozami, przecież nawet przy niezbyt intensywnym treningu, ale trwającym kilka, czy kilkanaście dekad powinni mieć lepszego skila.

egzakli, ale wirtuozami jakiś absurdalnych instrumentów, okaryny czy innego krumhornu ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#12
Dobrze się bawiłem, świeżutkie! Konwencja dokumentu, zagrywki jak z reality show - normalnie "Urzekła mnie Twoja historia". I wszystko to bezpretensjonalne i niewymuszone.

Co do Vlada to za jego bogate życie w średniowieczu odpowiadało chyba uszkodzenie płatów czołowych. Jego przeszłość wydaje się wystarczająco zarysowana jak na potrzeby fabuły ( osiem setek na karku, zdrowo niereformowalny + kłopoty z kobietami ). Co tu takiemu dopisać w scenariuszu.

Deacon jest dla mnie nieco bardziej tego...hym....pociągajacy, przeszłość streszczona od handelku do nazi wąpierza , zdrowe zainteresowania - ja, seks i jeszcze raz ja. No i scena dance odjechana.

Petera podejrzewam o zmiany starcze, facet żyjący od przebłysku do przebłysku. Cichy snuj.

Viago, ta kwintesenja porządnickiej upierdliwości świniąca przy żarciu, przywołała wspomienia wspólnego pomieszkiwania z innymi, młodymi wówczas, mysiami. W dodatku "reumantyk",trochę dziwna fascynacja leciwą panią.

Gnojek nowicjusz rozbrajający, choć rzecz jasna nie tak jak Stu.

Niezłe postacie i wreszcie jakieś inteligentne nabijanie się z fascynacji pop wampiryzmem ( "Jestem ze Zmierzchu", zapchleni towarzysze Stu, służalcze typki z nadziejami na nieśmiertelność ).
Naprawdę niezłe.
myś gryźli, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.

Odpowiedz
#13
Właśnie obejrzałem i kurde - ale to jest fajny film. Niby jedzie na kliszach kina wampirycznego, są nawiązania do klasyki (Vlad mnie rozpierdziela na łopatki :D), ale to wszystko jest podane w tak uroczy i świeży sposób, że nie można się na tym filmie źle bawić. Prawdziwa perełka to spotkania z wilkołakami, beka grana.

Na plus też ta paradokumentalna forma. Na razie daję 7/10, ale duża szansa na to, że po kolejnym obejrzeniu ocena pójdzie do góry.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#14
(09-02-2015, 21:56)Pelivaron napisał(a): Niby jedzie na kliszach kina wampirycznego, są nawiązania do klasyki, ale to wszystko jest podane w tak uroczy i świeży sposób, że nie można się na tym filmie źle bawić.

A na czym ma jechać parodia jak nie na kliszach i nawiązaniach do klasyki? - bo piszesz o tym, jakby to było coś złego a film tylko jakimś cudem udało się uratować.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#15
Ależ dobra czarna komedia :) produkcja niskobudżetowa, ale jaka oryginalna, reality show o wampirach, a wszystko dziejące się w Nowej Zelandii :) sa tez wilkolaki :) (spotkanie z wampirami mnie rozwalilo) aktorstwo na fajnym poziomie, cala chemia miedzy bohaterami jest mega, kostiumy i klimat na duzy plus, na RT 96%, a moja ocena to 9/10


Odpowiedz
#16
Bardzo przyjemny filmik, jestem na tak. Świetny pomysł, super aktorzy, niezłe wykonanie i zabawny humor. Jedyne, czego bym się przyczepił to faktu, że miałem wrażenie, iż niektóre wydarzenia z filmu nie korespondują z jego konwencją tak jak powinny. No bo zamiar był taki, żeby ten nadnaturalny świat wampirów i innych straszydeł był zabawny - właśnie przez swoją nadnaturalność - a świat ludzi był realistyczny i żebyśmy zobaczyli co wyniknie z tego kontrastu. Tylko, że ludzie w tym filmie czasem zachowują się dziwnie, a straszydła robią głupie rzeczy tylko po to, żeby było śmiesznie :)
Najbardziej pod tym względem wkurzał mnie Nick, który po tej wampirzej willi uciekał jakby chciał, ale nie mógł (i w ogóle beznadziejnie zagrał) i końcowy motyw z ucieczką przed wilkołakami w lesie, który mi się zdał wymuszony. Ale poza tym - bardzo fajny film.

7.5/10

Odpowiedz
#17
Jestem zniesmaczony. Nad tym filmem takie zachwyty? Kilka razy można się uśmiechnąć i... tyle.

5+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#19

"I'm doing an erotic dance for my friends and you ruined it. I was in the zone. My friends were loving it!"
- Ta scena
- Nick czemu nie wszedłeś drzwiami? Po co, umiem latać.
- Nick rozpowiadający, że jest wampirem
- Łowca wampirów XDDD
- Wszystko związane ze Stu XD
- Stu powiedz kim jesteś! Stu the virgin xdd
- Proces Nicka. Pierwszy zarzut: przyprowadzenie człowieka, ale w sumie Stu jest spoko więc skreślamy XDD
- Zarzut: podjebanie stylówy XDDDD a potem proces wstydu
- Wampir nazista xddd
Kozacki film z poczuciem humoru nie opierającym się na żartach o sraniu. 8/10.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#20
Muszę sobie odświeżyć, to świetny film jest :)
Serial ktoś widział, spoko jest?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości