Na początek wyjaśnijmy jedną rzecz, nie sugerujcie się krajem i zwiastunem, to nie jest kolejna brytyjska gangsterska komedia spod znaku Guy'a Richie. Jeżeli już szukać porównań, to raczej w wyspiarskich komedio-dramatach społecznych takich jak "Irina Palm", "Goło i wesoło" czy też "Billy Elliot". Filmach, które wychodziły od poważnej tematyki społecznej, z której polscy filmowcy upichciliby kolejne depresyjne dzieła o górnikach ze Śląska, a następnie sięgały po humor i atrakcyjną formę, żeby opowiedzieć o ludziach, którzy nawet w ciężkich sytuacjach życiowych nie tracą pogody ducha. "Wild Bill" nie grzeszy może oryginalnością, opowieści o skazańcach wychodzących na wolność i próbujących odnaleźć nową życiową drogę z dala od przestępczego światka, było już wiele. Ale historia broni się bardzo dobrym aktorstwem i szczerym scenariuszem, przemyślanym, zabawnym, niegłupim, wyzbytym efekciarstwa, tak w dialogach jak i w fabule. Bynajmniej nie oznacza to jednak nudy, dzieje się sporo, począwszy od dynamicznych, ale i czytelnych choreograficznie, bójek barowych, poprzez rodzinne dramaty, a kończąc na bujających rytmach soundtracku. Zresztą, co się będę rozpisywał, 100% na Rottentomatoes mówi za siebie, wprawdzie na razie jest dopiero niecałe 20 recenzji, pewnie samych brytyjskich, ale i tak wysyła to czytelną informację w świat.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
25-03-2012, 22:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2012, 21:39 przez Tyler Durden.)





