1492: Wyprawa do raju Vs Kolumb Odkrywca
#1




W 500 rocznicą wyprawy Kolumba do Indii zakończonej zupełnie gdzie indziej powstały dwa filmy upmiętniające to wydarzenie. Żaden nie odniósł sukcesu kasowego, na żaden krytycy nie patrzą przychylnym okiem. Cóż, to mnie akurat nie interesuje, sam lubię obydwa filmy na tyle by do każdego z nich regularnie wracać. W przeciwieństwie do również powstałych niemal w tym samym czasie filmów o Wyacie Earpie (z których tylko dla jednego jest miejsce na mojej półce) tutaj nie mam zdecydowanego faworyta. Każdy z filmów ma do zaoferowania coś, czego nie ma ten drugi. "Discovery" skupia się wyłącznie na pierwszej wyprawie i ma bardziej przygodowy charakter (porównując do filmów o Earpie jest to taki jakby odpowiednik "Tombstone"), to jakaś walka, to znowu bunt, to z kolei rekiny itd., z kolei "1492" podchodzi do sprawy trochę poważniej co wcale nie znaczy że jest pod każdym względem bliższy prawdzie historycznej. Obejmuje nieco większy zakres czasowy (i bliżej mu do "Wyatta Earpa").

Na pytanie, który film jest lepszy odpowiem, że film Scotta, na pytanie, który bardziej lubię odpowiedzieć mi już trudniej. "Discovery" widziałem wcześniej, obsada jakby bardziej mi podchodzi (z tym że w 1492 jest świetny Wincott), no i jest jeszcze pewien plus w postaci... córki wodza wywołującej reakcje jak poniżej:

[Obrazek: b0996b164720555.jpg]

Niestety końcówka jest dość niezgrabna, w zasadzie nie wiadomo do końca jaki ma być jej przekaz, pewne bardziej kontrowersyjne aspekty wyprawy się sygnalizuje by zaraz potem je kompletnie olać, a sam sposób zakończenia filmu dla każdego kto wie "co było dalej" jest niespecjalny. Dziwacznie też poprowadzono wątek portugalskich dywersantów.
Lepiej w tym względzie wypada film Scotta, w którym z kolei zawsze wkurzało mnie całkowite pominięcie zatonięcia "Santa Marii".


1492 widziałem jakiś czas temu, wkrótce powtórka to będę mógł więcej napisać.

Odpowiedz
#2
Ale tylko 1492 przeszedł do historii, a raczej muzyka z tego filmu.

Odpowiedz
#3
Film Scotta lepiej kojarzę, widziałem go z kilka razy. I ogólnie film mi się podoba. Jak to u Scotta wykonanie bardzo dobre, ładne zdjęcia, widać rozmach, dobra obsada i świetna muzyka Vangelisa (naturalnie mam soundtrack). Mimo wszystko czegoś mi w tym filmie zabrakło. I nie chodzi mi bynajmniej o zatonięcie Santa Marii. Po prostu może od Ridleya Scotta oczekiwałem filmu, który bardziej mnie poruszy i utkwi w pamięci. A tak to rzeczywiście jedyne co zostaje w pamięci to muzyka.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#4
Owszem muzyka jest bardzo dobra, ale mamy też szereg innych zalet, w tym świetne zdjęcia. Za przykład niech posłuży moja ulubiona scena lądowania w Nowym Świecie, która w HD prezentuje się niesamowicie.

Odpowiedz
#5
Zdjęcia rzeczywiście są bardzo dobre:

[Obrazek: 1492Still02B.jpg]

Ale w sumie ciężko mi znaleźć film Scotta, w którym byłyby złe.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
"1492" – znakomity dramat biograficzno-historyczny, emocjonujący, epicki, nakręcony z rozmachem i "oddechem". Ten film żyje, oddycha, przenosi w niesamowite czasy, to film o wielkim człowieku i jego marzeniu, jego wizji, z której w ostatecznym rozrachunku niewiele zostaje. Oglądając to, chce się wierzyć, że tak właśnie było i tak się to wszystko działo.

Zdjęcia są świetne, plenery chwilami zniewalają, a muzyka to już legenda, dla mnie arcydzieło, przy słuchaniu soundtracku można poczuć ciary na plecach. Aktorzy na medal, Depardieu jest dobry, niesie cały film na swoich szerokich barach, tak samo Assante czy Weaver. No i ten Wincott, każde jego pojawienie się na ekranie to poezja. Gość nie z tej ziemi.

Ktoś tu gdzieś napisał, że "1492" to wystawna laurka z wiadomo jakiej okazji. Cóż, laurką ten film raczej nie jest (pewnie można tak określić te filmy o Dianie i Grace z Monako), tutaj nawet słowo "hołd" może być niesprawiedliwe. Po prostu powstał film upamiętniający to wydarzenie, a mistrzowska ręka Scotta nie pozwoliła mu popaść w banał. Film uważa się za "niedoceniany" i za średniaka w jego filmografii, ale co stoi na przeszkodzie, żeby go docenić? Też nie wiem, czego w nim zabrakło (wiadomo: "tego czegoś"), żeby wejść na filmowy szczyt, ale nie przeszkadza mi to. Nie domagam się tu spóźnionego deszczu Oscarów, lecz szkoda, że niektórzy chyba nie dają mu drugiej szansy, uznając go za ubogiego krewnego "Gladiatora" i innych. Może warto "1492" odkryć na nowo, bo to naprawdę piękna rzecz.

Ten drugi film kiedyś oglądałem i nic z niego nie pamiętam, "1492" od razu wygrał w tym pojedynku.

Odpowiedz
#7
Dobra, zrobilem po latach powtorke "Odkrywcy" i troche się zawiodlem.
Wydawalo mi się, że final filmu był dluzszy i bardziej rozbudowany.

A mamy, 40 minut wstepu, 50 minut podrozy i... 20 minut finalu.
Dalbym 7 ale...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#8
Parę lat temu rozpisałem się o "Odkrywcy" i o tym jak wypada na tle konkurencyjnej produkcji ---> https://filmozercy.com/wpis/nostalgiczna-niedziela-79-kolumb-odkrywca

Odpowiedz
#9
(19-08-2023, 20:33)shamar napisał(a): Dalbym 7 ale...

Ale co? Nie trzymaj nas w niepewności!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#10
Jeśli czujesz niepewnosc to wiesz że zyjesz.


(19-08-2023, 20:46)Gieferg napisał(a): Parę lat temu rozpisałem się o "Odkrywcy" i o tym jak wypada na tle konkurencyjnej produkcji ---> https://filmozercy.com/wpis/nostalgiczna-niedziela-79-kolumb-odkrywca

Tak. Te polskie wydania DVD (sklepowe i z Dziennika chyba) mają film zgrywany z VHSa. I to ktorejś kopii.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
Dlatego kupiłem niemiecki Blu-ray.

Odpowiedz
#12
https://www.worldofreel.com/blog/2024/11/8/ridley-scott-working-on-1492-4-hour-directors-cut

Kurde, nigdy nie oglądałem tego filmu, jeden z niewielu Ridleya, które czekają na kupce wstydu. Chyba nadrobię niebawem skoro taki news od Ridleya.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#13
Daje tutaj, bo ten jutubowy dokument, choc utkany na chama reklamami, jest lepszy niz oba filmy razem wziete:



”Traveling makes you speechless, then turns you into a storyteller”


Zajebisty material na jakas wysokobudzetowa miniserie.




Nitka.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#14
Co prawda animowany serial, ale jest:

https://www.amazon.com/Ibn-Battuta-Explorer-Season-1/dp/B07Y8WZHRV

Odpowiedz
#15
Wlasnie sprawdzam i widze, ze nasycony islamskim duchem, loty na orle i te sprawy:



Teraz mi przy okazji wyskoczyl tez trzyczesciowy material od BBC:







Takze dzisiaj zamiast jakiegos ejtisowego klasyka bedzie dalsza edukacja w temacie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#16
Łap jeszcze to:

https://www.imdb.com/title/tt1235836/

Odpowiedz
#17
Ok, dziekowac.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości