Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ostatnio rozmyślałem o tym, dokąd zmierza seria, i doszedłem do wniosku, że AVP2 ma szansę uratować licencję i naprawić błędy poprzednika - filmu do połowy dobrego, od połowy kaszaniastego. Sequel może sprawić, że "jedynka" wpasuje się w świat oryginalnych filmów i nie zakłóci ich logiki ani chronologii, a przy okazji załata parę dziur logicznych AVP. AVP2 zrobi to wszystko, pod warunkiem że zostanie zrobiony po mojemu. :)
Wyszedłem z założenia, że skoro znamy już miejsce i czas akcji AVP2, to nie ma co marzyć, że nagle akcja przeniesie się w przyszłość. Film się kręci, kropka. Wyszedłem też z założenia, że twórcy mają jako-takie poważanie dla pierwowzorów, i że spróbują naprawić to, co Anderson spieprzył. Zatem poniżej przedstawiam to, co powinno być w sequelu - i prawdopodobnie w nim będzie, bo wyłącznie taka fabuła, jaką wymyśliłem (lub podobna), daje gwarancję zrobienia filmu: po pierwsze - niekalającego oryginału, po drugie - mającego związek z pierwowzorem, i po trzecie - po prostu dobrego. ;)
Zapraszam do zapoznania się ze streszczeniem AVP2 - takiego, jaki powinien powstać. :)
W pierwszej scenie widzimy zmierzającą ku Ziemi kapsułę Predatorów. Początek podobny do P1. Ale zaraz za nią podąża druga, otwierając ogień do "uciekiniera". Pierwszej kapsule mimo pościgu udaje się wejść w atmosferę. Na niepokazujacych zbyt wiele ujęciach z jej wnętrza widzimy targane konwulsjami ciało łowcy. Jego stan tłumaczy zachowanie pojazdu, który malowniczo rozpieprza się gdzieś na amerykańskim zadupiu, pośrodku pustynnej głuszy. Z wraku ostatkiem sił wyczołguje się Predator, kierując się ku najbliższej jaskini. Niedługo potem kapsuła eksploduje. Eksplozję widzi załoga kapsuły pościgowej. Po pobieżnym przeskanowaniu terenu statek odlatuje. Wracamy do jaskini, w której ukrył się Pred. Zbieg wyciąga narzędzia medyczne i przygotowuje się do operacji, ale nie dane jest mu ją przeprowadzić - kosmitą wstrząsają konwulsję, a z jego klatki piersiowej wyrywa się młoda królowa obcych.
Przechodzimy do standardowego początku. Rok później. Amerykańskie zadupie, miasteczko - przedstawienie bohaterów, takie tam mało ważne sranie w banie, bo bohaterowie mogą być dowolni. Wiadomo - jakaś rodzina, jakiś wredny palant, jakiś bohater. Żyją sobie w okolicy, która jest znana z tajemniczych zaginięć. My już wiemy, czemu ludzie giną. Po wprowadzeniu pokażmy to też innym - załóżmy, że jakiś ktoś zapuścił się na pustkowie i porwała go młoda królowa i wciągnęła do swojej jamy. Następnie uwiła sobie to coś, czym znosi jaja, i zniosła swoje pierwsze w życiu jajeczko - to byłaby niezła scena, bo w końcu dotąd widzieliśmy tylko duże, dorosłe królowe. Twarzołap zaatakowałby nieszczęsnego człowieka i... I cięcie.
Kilka dni później. Zaginięcia nasilają się, ludzie z miasteczka chcą coś z tym zrobić. O sprawie robi się głośniej.
I teraz załóżmy taki zwrot akcji: przejeżdżający przez tamte rejony autobus z więźniami zostaje zaatakowany przez 3-4 obcych. Wyobraźcie sobie tę rewelacyjną scenę - potwory rozdzierają blachę, wybijają szyby, robią masakrę w małym, zamkniętym pomieszczeniu. Poezja gore. :) Alieny zabijają, porywają parę osób i znikają. Przeżywa jeden więzień.
Nasz ocalały, spanikowany, dociera do miasteczka. Zostaje, oczywiście, złapany, i policja wysyła wiadomość o jego ucieczce gdzieśtam wyżej. Wraz z wyjaśnieniem więźnia co do okoliczności jego uwolnienia.
Tymczasem przenieśmy się na jakiś odległy statek Predatorów, z którego Łowcy kontrolują swoje planety. Swoje - w sensie te, na których polują. Widzimy ekrany poświęcone wielu ciekawym światom. Wtem! Sensory Predatorów dostarczają im informacji o tym, że na Ziemi wykryto aktywność Alienów (trochę naciągane? skoro Predy tak się angażują w to, co robią, to pewnie wolą wiedzieć, gdzie i kiedy warto wyruszyć). Predy się martwią - Ziemia dostarcza im na tyle dobrych przeciwników, że oddanie tej planety obcym raczej się nie opłaca. Zostaje wysłana ekspedycja, która ma wytrzebić niepożądany element.
Wracamy na Ziemię. Do zadupia przybywają smutni panowie - i pani - w czarnych garniturach. Ale to nikt z rządu. To Alexa Woods, bohaterka części pierwszej, z ekipą korporacji Yutani, dla której teraz pracuje. I której sprzedała wiadomości o tym, co stało się w pewnej piramidzie, wraz z dowodem w postaci podarowanej jej włóczni. Tak, tak, teraz pani Alexa jest po złej stronie. Ot, takie ciekawe rozwinięcie tej nieciekawej postaci. ;) Pani Alexa przybyła tutaj, gdyż jej firma dowiedziała się o zaginięciach oraz ataku na autobus - i coś jej to przypomniało. Dla efektu można dodać, że Yutani przechwyciła transmisję, podając się za przedstawiciela policji - i tak naprawdę nikt nie wie, co tu się dzieje (ale o tym w filmie powie się później, żeby było dramatyczniej. "Kiedy po nas przyjadą?", "Nigdy" ;) ). Alexa przesłuchuje więźnia - teraz wychodzą na jaw takie fakty jak ten, że w AVP alieny rosły szybko, bo ich łowcy jakoś chemicznie stymulowali, a na wolności dojrzewanie królowej zabiera ponad rok. I tak dalej. Panna Woods podejmuje decyzję, żeby zbadać pustkowia w poszukiwaniu obcych. I już widz myśli, że będzie standardowa rzeźnia, a tu nagle w miasto uderza impuls elektormagnetyczny, który niszczy rozmaite sprzęty, także te służące do komunikowania się ze światem. Tak, to predatorzy. :) Przybywają wyczyścić Ziemię z alienów - i nie chcą, żeby ktokolwiek im przeszkadzał. Człowiek to też wróg, szczególnie taki, który chce obcych przechwycić.
Dalej już wiadomo, co i jak się potoczy - a skończy kompletną dewastacją wszystkiego dookoła. Znikną wszelkie ślady obecności Obcych na planecie, co sprawi że nikt nie będzie się zastanawiał "to czemu nikt nie wiedział o nich w Alienie?".
W filmie zawarłbym koniecznie taką oto scenę: pamiętając o "przyjaźni" z predami z AVP, Alexa próbuje porozumieć się z tymi tutaj. Pokazuje im nawet swoje znamię klanowe. Pred przygląda się dłuższą chwilę, Alexa uśmiecha się z ulgą, ale nagle na jej głowie pojawiają się trzy czerwone kropeczki. W chwilę później czaszka kobiety eksploduje, a nadpalone plazmą szczątki mózgu zachlapują kamerę.
Ufff... no i to w zasadzie tyle. Przydługi wywód, a mimo to móglbym napisać więcej. Dlaczego? Bo po prostu wiem, co trzeba zrobić, żeby sequel AVP był dobry. ;) I niech ktoś się spróbuje nie zgodzić... ;)
25-03-2007, 17:31
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Cytat:W filmie zawarłbym koniecznie taką oto scenę: pamiętając o "przyjaźni" z predami z AVP, Alexa próbuje porozumieć się z tymi tutaj. Pokazuje im nawet swoje znamię klanowe. Pred przygląda się dłuższą chwilę, Alexa uśmiecha się z ulgą, ale nagle na jej głowie pojawiają się trzy czerwone kropeczki. W chwilę później czaszka kobiety eksploduje, a nadpalone plazmą szczątki mózgu zachlapują kamerę.
KONIECZNIE! :D
Bardzo fajny zarys... Ale wybicie kilku smutnych panów z Yutani nie zmieni tego, że informację o obcych posiada zapewne całą rada nadzorcza (?) i kilka ośrodków badawczych... ;P
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
25-03-2007, 19:38
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Dupa tam a nie wiesz ;)
Przede wszystkim zadnych scen na statku Predatorow. Tzn moze byc na koncu na wzro tej z P2 ale zadnego pokazywania predow przed akcja. Nie wolno uczlowieczac lowcow. Czyli nie wolno pokazywac co robia w wolnym czasie i jak szukaja obcych. Takze ten poczatek zmienilbym na bardziej tajemniczy. Zadnych statkow strzelajacych, ladujacych czy rozbijajacych sie. Poczatek P1 sie klania Predator po prostu przylatuje na ziemie ale wszystko widac z daleka. Potem w filmie niech sie okaze ze byl zainfekowany i to tez pod koniec dopiero (wiecie w jaskini leza kosci Predatora z rozpieprzona klatka piersiowa itd).
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
25-03-2007, 20:21
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Akaki napisał(a):Bardzo fajny zarys... Ale wybicie kilku smutnych panów z Yutani nie zmieni tego, że informację o obcych posiada zapewne całą rada nadzorcza (?) i kilka ośrodków badawczych... ;P
Oczywiście - i dlatego załoga Nostromo dostała Asha jako jednego z oficerów, dlatego wiedział że na LV-426 będzie obcy...
Hitch napisał(a):Przede wszystkim zadnych scen na statku Predatorow. Tzn moze byc na koncu na wzro tej z P2 ale zadnego pokazywania predow przed akcja. Nie wolno uczlowieczac lowcow. Czyli nie wolno pokazywac co robia w wolnym czasie i jak szukaja obcych. Takze ten poczatek zmienilbym na bardziej tajemniczy. Zadnych statkow strzelajacych, ladujacych czy rozbijajacych sie. Poczatek P1 sie klania Predator po prostu przylatuje na ziemie ale wszystko widac z daleka. Potem w filmie niech sie okaze ze byl zainfekowany i to tez pod koniec dopiero (wiecie w jaskini leza kosci Predatora z rozpieprzona klatka piersiowa itd).
To by było dobre, ale w pierwszym, góra drugim filmie o Predzie. Naprawdę teraz numer z tajemnicą, ukrywaniem czym jest łowca i późniejszym wyjaśnianiem już nie przejdzie. Jeśli widownia idzie na AVP2, to wie od 3 filmów o Łowcach, a od 5 o Alienach. Nie ma co się bawić w zagadki.
25-03-2007, 21:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Wybacz military ale nie jestem w stanie teraz przeczytać tego tekstu, ale widzę że to kontynuacja ścierwa Andersona.
Komiksu nie czytałem, a grałem tylko w AvP 2 i tak właśnie widzę film, jako starcie 3 gatunków, w takiej właśnie scenerii i na tej planecie.
25-03-2007, 21:12
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Tak, to kontynuacja tego ścierwa, ale zważ, że to ścierwo niestety powstało i nie można udawać że go nie ma, a w takim razie lepiej dorobić coś, co odkupi jego winy, niż zostawić serię tak kiepsko zakończoną. ;)
25-03-2007, 21:17
Nowy
Liczba postów: 314
Liczba wątków: 7
Military giną wszyscy poza Predami? Jeżeli tak to masz moje pełne błogosławieństwo 8)
25-03-2007, 22:55
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Właśnie tak, czyń więc rytuał. ;)
25-03-2007, 22:55
Nowy
Liczba postów: 432
Liczba wątków: 12
Tylko pamiętaj, że w filmie musi być scena w której jakiś człowiek siedząc przed monitorem namiętnie zaczytuje się w stronie KMF. ;)
Akcja miałaby dziać się współcześnie, czy też parę lat (10, 15) do przodu ? Wtedy można byłoby wrzucić trochę lekko futurystycznie wyglądającego sprzętu.
25-03-2007, 22:58
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Pierwszy AVP i chęć dostosowania go do reszty serii zmuszają mnie na ograniczenie się do roku góra 2010. Kurczę, Anderson spokojnie móglby wywalić ten "2004" z początkowych napisów - w filmie właściwie nie ma wskazówek co do roku, w którym toczy się akcja. Sprzęt wiertniczy i śniegowe pojazdy wyglądają równie dobrze na rok 2104, więc nawet z materiałem który nakręcili problemu nie byłoby wcale...
25-03-2007, 23:05
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
military napisał(a):To by było dobre, ale w pierwszym, góra drugim filmie o Predzie. Naprawdę teraz numer z tajemnicą, ukrywaniem czym jest łowca i późniejszym wyjaśnianiem już nie przejdzie. Jeśli widownia idzie na AVP2, to wie od 3 filmów o Łowcach, a od 5 o Alienach. Nie ma co się bawić w zagadki.
Tak, ale tez nie ma co robic z lowcow bohaterow filmu. To ze wiemy ze to Predatory nie ma nic do tego ze nie musimy wiedziec reszty. Predator ma byc ciekawym i tajemniczym wrogiem. A tandetne s-f (bo tak by wygladalo skanowanie planety, latajace i strzelajace statki, itp) nie jest ani ciekawe ani tajemnicze.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-03-2007, 07:49
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Skanowanie planety - to wyglądałoby tak, że widzimy ekran (w którym odbija się niewyraźnie Predator), na którym wyświetlają się dziwne znaki. Obok pomniejszony obraz planety - stąd wiadomo, że to Ziemia. Nagle wyświetla się jakieś ostrzeżenie - nie wiemy jakie, w końcu to wszystko w języku łowców. Obserwujący Pred reaguje ryknięciem.
Jak widzisz, nie pokażę nikomu ani wnętrza statku, ani wyraźnie widocznego Predatora. Też jestem zwolennikiem TAKIEJ tajemniczości. I też wolę wygląd statku z P2 niż a AVP, choć uważam że ten z AVP zły nie był. :)
Co do pościgu - tu obyłoby się bez pokazania akcji w stylu Star Wars. Wybrałbym raczej statyczne, majestatyczne kadry. Z wielkiego oddalenia widzimy kapsułę. Za nią druga. Druga otwiera ogień - w ciszy. Kapsuły wlatują w atmosferę. KAMERA SIĘ NIE PORUSZA. Cięcie. Panorama nieba nad pustynią. W oddali kapsuła spada, ciągnąc za sobą wstęgę dymu. Bum. KAMERA W TYM UJĘCIU TEŻ SIĘ NIE RUSZA.
Predator wychodzi z wraku - widzimy jego rękę, zranioną nogę itp. NIGDY CAŁEGO.
Jak widzisz, mam poszanowanie dla serii i jej sposobu pokazywania predzia. ;) Uwierz mi, zrobiłbym genialny film. :twisted:
26-03-2007, 08:01
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wnetrze z AVP bylo bardzo zle. A w P2 nie bylo zadnych ekranow ani nic. Wszystko takie kokonowate dodajace jeszcze wiekszej tajemniczosci. A do statku z P2 nie pasuja ekrany i inne duperele.
A jeszcze lepiej by bylo gdyby bylo tak jak mowilem. Ludzie by zaczeli ginac i widz myslalby ze to Predator.
A tu dupa w ktoryms momencie sie okazuje ze to Alieny a Predatory dotra potem dopiero. Ha!
No i zadnych agentow rzadowych a tym bardziej tych pochodzacych z pierwszej czesci. Niech to bedzie starcie malej populacji z Alienami i Predatorami. Jakis kolo wzorem Kane'a je sobie sniadanko i nagle go rozrywa na oczach wszystkich maly Alien. Albo inny typ w rzezni zabijajacy krowe odwraca sie i zostaje poddany dekapitacji ostrzem Predatora.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-03-2007, 08:24
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Rządowych nie będzie, tylko ludzie z Yutani. :) Są niezbędni - bo bohaterka pierwszej części musi zginąć brutalną śmiercią, a przy tym musi zachować się łączność z poprzednikiem.
Ale jeśli chcesz, to napisz tutaj swoje streszczenie scenariusza, porównamy. ;)
Co do sceny ze śniadankiem - ja zrobiłbym tak:
Cała rodzina je kolację przy wspólnym stole. Rozmowy, podawanie sobie ziemniaczków itp. Trwa to dość długo. Nagle z sufitu, z piętra wyżej itp. spada Alien. Robi to z takim impetem, że drewniane, masywne nogi potężnego stołu niemal się łamią. Rodzina jest przerażona, ktoś spada z krzesła, kogoś przygniata blat złamanego stołu. Obcy miota się, stojąc na stole i waląc ogonem; w powietrzu fruwa jedzenie, szkło. Alien zahacza ogonem jednego z ludzi, podrzynając mu gardło. Dziecko próbuje bronić rodzica, ale kosmita chwyta je i wybija nim dziurę w ścianie. Mężczyzna - głowa rodziny - zostaje podrapany pazurami potwora - wnętrzności wypływają z rany niczym po cięciu wielkim skalpelem. Kobiety próbują odciągnąć rannego; ktoś chce uciekać. Alien łapie dwie osoby i wyskakuje przez okno. W domyśle - ucieka do jaskini z pokarmem i nosicielem. W pomieszczeniu zostaje kilka ciał, jeden czy dwóch ocalałych. Wszystko przykryte jest resztkami obiadu i zachlapane krwią. Zapada cisza.
26-03-2007, 08:47
Dużo pisze
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 24
military, bój się Boga !!! Toż to spojler na spojlerze !!! :D:D:D
fb.com/bart.poznaniak
26-03-2007, 09:30
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No wiec... Ja to bym widzial tak...
Wszystko sie zaczyna dokladnie jak Predator 1. Mozna by sie nawet pokusic o po prostu wykorzystanie poczatku tego filmu. Wszystko lacznie z muzyka ma byc wlasnie takie.
Potem sciemnienie i ukazanie malej spolecznosci zapomnianej przez czas. Pokazuje sie napis informujacy o roku 1987 (czyli brak tych wszystkich wkurwiajacych gadżetów, mp3, komorek i szpanerskich ciuchów). Ludzie zyja sobie spokojnie pasa krowy, uprawiaja ziemie, pracuja w warsztatach. Nieopodal wioski jest las. Dzieci lubia sie tam bawic i wogole. No i wlasnie sie bawia dostrzegaja cos w krzakach i ida tam. Jedno zostaje wciagniete w krzaki na reszte tryska krew (pierwsza podpowiedz ze to nie Predator bo on nie zabija dzieci ani bezbronnych). Uciekaja w poplochu. Za kilka lat do miasta wraca komandos ktory ma dosc juz zabijania bla bla bla.
Dowiaduje sie ze jakis czas temu ludzie zaczeli znikac w dziwnych okolicznosciach i ze ma to zwiazek z okolicznym lasem i jaskiniami. Idzie tam z paroma farmerami i nie znajduje niczego. Jeden czlonek grupy sie odlacza i wchodzi do innej jaskini niewidocznej na pierwszy rzut oka i pomienietej przez reszte. Odkrywa mase jaj obcego, jedno sie otwiera i twarzolap skacze mu do mordy.
Komandos odkrywa ze jednego brakuje, chwile go szuka z reszta ale sciemnia sie a oni nie maja zadnego sprzetu wiec wracaja do wioski.
Po kilku dniach wraca tamten zaplodniony juz. Nie pamieta co sie z nim dzialo ale ejst w fantastycznej formie. Rodzina sie cieszy uroczyste sniadanie (bo wrocil nad ranem). Koles sobie radosnie zajada, przytula dzieci i wogole.
JEB!
Maly alien rozrywa mu klatke piersiowa. Wszyscy zostaja ochlapani krwia. Koles umiera. Maly alien ucieka.
Szeryf z komandosem zachodza w glowe co moglo zabic farmera.
Mija jakis czas i kolejne znikniecia. Ktoregos dnia robi sie strasznie goraco i upalnie. Pot ze wszystkich leje sie strumieniami i wogole.
Jakis typek spaceruje z psem, pies dostrzega cos gdzies i biegnie tam. Wlasciciel drze sie za nim zeby wracal. W koncu lapie psa i zdenerwowany kopie go ze znowu mu uciekl.
Bierze do reki galaz zeby skarcic psa jeszcze mocniej.
Widok przestawia sie na z oczu Predatora trojkątny celownik. Takze na glowie gostka pojawiaja sie trzy kropki. BUM!
Pies zostaje ochlapany krwia i ucieka piszczac.
Szeryf z komandosem zwoluja zebranie nadzwyczajne. Kaza ludziom uwazac i zamykac drzwi na klucz a najlepiej zeby wszyscy schowali sie w kosciele do poki nie przyjedzie policja stanowa. Jakies dziad ze strzelba stwierdza ze nie bedzie uciekal ani sie chowal i wychodzi z zebrania.
Slychac krzyk. Komandos wybiega dostrzega lezaca strzelbe i dziada ktorego ciagnie cos w strone lasu. Zaczyna sie poscig. I tak przez dluzsza chwile az dziad zostaje ustrzelony przez Predatora. Okazalo sie ze byl ciagniety do jaskin tam gdzie alieny maja swoje gniazdo. Komandos jest swiadkiem starcia lowcy i aliena. Obcy ginie a komandos zostaje oszczedzony. Blysk oczu, Pred znika.
Komandos wraca do wioski i mowi ludziom ze jesli poczekaja dluzej na policje to sie moze zle skonczyc. Zabezpiecza jeden budynek w miescie ze wszystkich stron go barykaduje i zostawia wejscie zeby wszyscy mogli wejsc i zaniesc zapasy. Kaze im sie zabarykadowac i nie otwierac chocby niewiadomo co sie dzialo. Sam bierze strzelbe i plecak amunicji i wyrusza do lasu.
W ten czas pokazane sa utarczki lowcy z alienami. Oczywiscie wygrywa.
Komandos odnajduje jaskinie z jajami. Wiele z nich jest otwartych inne sie dopiero otwieraja. Bez namyslu rozpieprza wszystko w pyl.
Z gory zeskakuje krolowa. Jest bardzo zagniewana i zaczyna gonic naszego bohatera. Ten ucieka ile sil w nogach a krolowa powstrzymuje wlocznia Preda. Przestaje zajmowac sie komandosem i walczy z Predatorem. Lowca ma troche problemow ale i z nia sobie radzi. Komandos chwyta strzelbe i chce zabic Preda ale nie ma amunicji. Predator widzac to zrzuca dzialko zdejmuje maske i zaczyna sie z nim latac jak z Dutchem w P1.
Komandos przegrywa ale znajduje w kieszeni jeden shotgun shell. Laduje strzelbe, gubi, strzelbe, lapie strzelbe, znow gubi, az w kooooncu lapie i ma dogony moment do rozpieprzenia glowy lowcy.
No to w takim wielkim skrocie zawierajacym mase bledow interpunkcyjnych, narracyjnych, ortograficznych, logicznych i jakich sobie kto zamarzy tylko :P
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-03-2007, 09:31
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Bart: sorry, zapomniałem oznaczyć czerwonym napisem. ;)
Hitch: twój pomysł wypada dość skromnie jak na film o starciu dwóch potężnych ras. :) Amerykańska wiocha, ledwie kilka potworów... Jak w Crittersach co najmniej. ;) Ale mam inną uwagę: skoro zrezygnowałeś z nawiązywania do pierwszej części, piramidy itp., to po kiego diabła umiejscawiasz akcję w 1987, kiedy na Ziemi nie powinno być ani widu, ani słychu o Alienach? Skoro pozwoliłeś sobie na dowolność, to nie mieszaj z chronologią i daj ten 2187. W zasadzie akcja mogłaby być identyczna, ale wszystko działoby się na jakiejś rolniczej kolonii w galaktyce far, far away. :) Ja umieściłem akcję mniej więcej współcześnie, bo widzę w AVP pierwszym pewien potencjał, który można wykorzystać, choć oczywiście lepiej jakby tego filmu nie było. Gdybym miał zrobić AVP takim, jakim naprawdę chcę, to byłoby to starcie Colonial Marines, Predatorów i Alienów gdzieś w odległym kosmosie.
26-03-2007, 22:02
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Nie no alienow byloby duzo. Tylko po co wymieniac wszystkie typowe zagrywki. A o Predatroach w AvP tez nigdy nikt nie slyszal... Mimo iz dwoch ludzi z nimi walczylo.
Rok jest '87 bo wtedy Predatory odwiedzaly planete. Rownie dobrze moze byc i 1997 kiedy Horrigan z nimi walczyl.
Na takiej wiosce w takich czasach bardziej jest prawdopodobne ze malo kto przezyje zeby potem chwalic sie ze widzial diabla z kosmosu a nawet jesli to nie ma jak sie tym podzielic ze swiatem albo nie chce albo cokolwiek.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-03-2007, 22:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Military - alieny atakujące autobus przewożący więźniów? kupuje takie cos pod warunkiem że będzie to świadoma parodia w rodzaju scary movie 6 albo 7. tak daleko odeszliśmy już od Trylogii i Preda 1/2, że walą mnie po całości najnowsze wymysły amerykańskich speców od rozbawiania młodzieży.
a tak na poważnie (mam nadzieję, że prawidłowo odczytałem twój tekst :)) - w cyrku wszystkie chwyty są dozwolone, a AvP to taki postmodernistyczno-fekalistyczny cyrk dla półgłówków z wodogłowiem :)
inna sprawa, że jakoś nie mogę sobie wyobrazić aliena hasającego po wolnym powietrzu, który koczuje pod kaktusem w oczekiwaniu na przejeżdżający autobus. no chyba że reżyser pokryje go jakąś sierścią, np. cętkami jak u geparda :) te stworzenia przystosowane są do życia w zakamarkach ludzkich konstrukcji, w podziemiach, piwnicach, pomiędzy rurami, w ciasnych korytarzach.... zresztą po co ja to pisze?...
military napisał(a):Cała rodzina je kolację przy wspólnym stole. Rozmowy, podawanie sobie ziemniaczków itp. Trwa to dość długo. Nagle z sufitu, z piętra wyżej itp. spada Alien. Robi to z takim impetem, że drewniane, masywne nogi potężnego stołu niemal się łamią.
hehe... to może być dobre - spada alien z sufitu (albo wisi na lampie, a domownicy ni chuja :)), roztrzaskuje stół, po czym zamiast na lokatorów, rzuca się na półmisek z ziemniakami :) na takie cos idę do kina :)
27-03-2007, 00:35
Nowy
Liczba postów: 432
Liczba wątków: 12
Mental napisał(a):hehe... to może być dobre - spada alien z sufitu (albo wisi na lampie, a domownicy ni chuja :)), roztrzaskuje stół, po czym zamiast na lokatorów, rzuca się na półmisek z ziemniakami :) na takie cos idę do kina :)
Ehh.. taką doskonałą okazję przegapić... winień się rzucić na (tutaj wstaw nazwę produktu, którego właściciel zapłaci największą sumę).
27-03-2007, 00:53
|