Tutaj: pojawił się fanfilm, który jeden gość zrobił w zasadzie samodzielnie. Zajęło mu to parę lat. Rezultat jest bardzo, bardzo zły - gra aktorska nie istnieje, fabuły nie ma, reżyseria zupełnie bez wyczucia, komputerowe modele są bardzo koślawe, animacja to śmiech na sali, a rozdzielczość tekstur byłaby niska w grze komputerowej z roku 1999. Dlaczego więc o tym piszę?
Bo AVPRed to doskonała ilustracja tego, jak złym pomysłem byłoby zrobienie filmu, w którym nie byłoby ludzkich bohaterów - co jest marzeniem wielu fanów AVP. Poza tym, że rzecz jest kiepsko wykonana, jest po prostu nudna. I nawet taryfa ulgowa ("to tylko fanfilm, jak na taki projekt to...") niewiele daje. Wyszedł śmieć i już.
Bo AVPRed to doskonała ilustracja tego, jak złym pomysłem byłoby zrobienie filmu, w którym nie byłoby ludzkich bohaterów - co jest marzeniem wielu fanów AVP. Poza tym, że rzecz jest kiepsko wykonana, jest po prostu nudna. I nawet taryfa ulgowa ("to tylko fanfilm, jak na taki projekt to...") niewiele daje. Wyszedł śmieć i już.
15-05-2010, 17:15







