Ahsoka (2023)
#21
W ogóle, nie rozumiem jak to jest, że potrafią tak dobrze odmlodzic Marka Hamila w TBOBF, a nie potrafią jakoś sprawnie odmłodzić Hayden's, który na swój wiek wygląda młodo i napewno dałoby się bardzo łatwo to zrobić. Strasznie wyglądał.

W ogóle niepotrzebnie go odmładzają, gość wygląda sam z siebie młodo, jest teraz w wieku Vadera Kiedy umarł (mniej więcej). Odpowiednie oświetlenie i sam fakt, że jest to duch, coś mistycznego, powinno wystarczyc. Myślę, że nikt by się nie czepiał gdyby to był po prostu 40 letni Hayden z lekkim makeupem zakrywającym kilka zmarszczek. Zwłaszcza, że to nie flashback tylko wizja/duch.

Mi to się marzy jakiś solidny, poważny flashback w stylu "Andora" bardziej. Pomazać Haydenowi jape w błocie żeby nie było widać, że się postarzał i dać jakąś dobrą wojenna, smutna akcje z okresu wojen klonów. Jakąś wielką bitwę stylizowana na WŚ I.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#22
To spoiler, ale napiszę, bo to będzie w kolejnym odcinku i wynika z tego co było w ostatnim,
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#23
Udało mi się przestać czytać po "spoiler" ufff,

Opuszczam temat do następnej środy, nie chce sb zepsuć "zabawy" Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#24
Nie bój żaby, już ospoilerowałem.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#25
To już nawet w Potterze Harry nie miał ani blizny ani okularów jak "zginął"
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#26
Obejrzany 4 odcinek, był jak do tej pory najlepszy. Żal myśleć, ze była to ostatnia rola Stevensona, bo facet idealnie wpasował się w uniwersum. Co do ostatniej sceny, to kurczę pieczone, ale
to im wyszedł, ale z animowanych The Clone Wars Język  

Odpowiedz
#27
Nie spierdolili tego aż tak bardzo jak się bałem, ale nadal - meh.

Niestety, zmarnowany potencjał, again.

Czas wrócić do książek i audiobooków ze starego EU, tam autorzy naprawdę robili to z pasją i z wyczuciem (nie wszyscy, ale wielu z nich).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#28
Dialogi Ahsoki z Anakinem to poziom "I hate sand". Bez kitu, nie wiem czy gorzej napisane czy zagrane.

Może to taki hołd Uśmiech

Odpowiedz
#29
Nie jest to ani tworzone przez fanów ani dla fanów.
Smutne ;-(
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#30
No dla kogoś jednak jest, bo gdzie nie spojrzę to zachwyty i oceny od 8/10 w górę Uśmiech Kilka opinii z forum filmożerców:

HAL 9000 napisał(a):Ależ zarąbisty odcinek zafundował nam Filoni, miód na moje oczy, końcówka nie tylko dorównuje najlepszym filmom kinowym SW, ale jest na takim poziomie jak najlepsze sceny w tych filmach.
Brawo.
Nie było żadnej "rewolucji" i kontrowersji, ekipa ratunkowa leci zgodnie z tym jak przewidywałem, ale w tych moich przewidywaniach nie było tak pięknie.
10/10
Mierzwiak napisał(a):Fantastyczny odcinek. Serial Clone Wars obejrzałem dopiero w zeszłym roku, mogę sobie tylko wyobrażać co czują dzisiaj jego fani którzy byli z nim od początku.

https://naekranie.pl/recenzje/gwiezdne-wojny-ahsoka-sezon-1-odcinek-5-recenzja

Cytat:Podczas seansu tego odcinka towarzyszyła mi jedna myśl – że bardzo kocham Star Wars! Myśl, która pomimo sympatii do The Mandalorian i innych projektów nie pojawiała się w mojej głowie chyba od czasu trylogii prequeli.

Itd. itp.

Ja osobiście nie ogarniam co się odjebało w tym najnowszym odcinku, nie rozumiem już na jakiej zasadzie cokolwiek tutaj działa, bo ewidentnie odpięli wrotki i poszli w jakiś full fantasy bulshit z tą międzygalaktyczną podróżą rodem z "Pinokia"
Nikt mi nie wmówi, że to jest ten sam świat, który mieliśmy choćby w "Andorze".
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#31
Fani wychowani na TCW to muszą być wniebowzięci. Dla nich Dave Filoni jest swego rodzaju Mesjaszem Star Wars, takim nowym/lepszym GL.

W ogóle, często zapominam, że mamy już pokolenie dorosłych fanów SW, wychowanych na TCW i Rebels, dla których głównym punktem odniesienia są te animacje.

Tak jak mi nigdy nie przeszkadzał Yoda skaczący z mieczem w E2, czy Anakin jako twórca C3PO, ponieważ ja wychowałem się na PT i OT, więc miałem inną perspektywę uniwersum, tak są młodzi dorośli ludzie dla których Anakin z TCW to ten "real" Anakin, a World between Worlds czy planeta Mortis to integralna część uniwersum. Ciekawe jak reagowali Ci ludzie kiedy np po obejrzeniu TCW ktoś pokazal im E3 gdzie ich bohater zabija małe dzieci.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#32
Po czwartym odcinku moje wrażenia są nieco mieszane. Jak już wyżej zauważono to produkcja dla fanów Filoniego, kurczę teraz sobie uświadomiłem jak wielka była prostota świata przedstawionego w oryginalnej trylogii, potem znacznie rozwinięta przez Lucasa w prequelach - ta ekscytacja związana z poznawaniem galaktyki, nowych światów itp. Tutaj brak tego elementu świeżości prequeli, a zamiast tego otrzymujemy migrujące międzygalaktyczne walenie (?). Nie zrozumiecie mnie źle, to nadal dobra (tylko dobra) produkcja, ale sprawia wrażenie nieco wymęczonej.

Ciekawi mnie też fakt, że w sumie poza Mando, olano historię Luke'a, jakby nie patrzył głównej postaci trzech epizodów. Kurczę jego cambelowska droga bohatera do tej pory mnie urzeka swoją klarownością, tymczasem tutaj za dużo grzybów w barszczu.

[Obrazek: cdd4388ff211ef58407b5786f4cec49e54d08a6a...5f0d0e83c7]

Odpowiedz
#33
Cytat: Kilka opinii z forum filmożerców:

HAL 9000

Ten to się akurat spuszcza nad prawie wszystkim z SW w tytule.

Odpowiedz
#34
Gieferg, zastanawiam się po co zaglądasz do tematu o serialu, który na pewno "masz w dupie" i nie zamierzasz go pewnie nigdy oglądać Duży uśmiech

A wracając do głównego wątku tj. Serialu - on jest po prostu średni, nijaki. Myślę, że jest źle wyreżyserowany i można z tego było wycisnąć dużo coś dużo lepszego. Taki do obejrzenia na raz i do zapomnienia.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#35
Do obejrzenia na raz i powtarzania klipów z Anakinem na YT, nic więcej.

Jak to jest, że w Andorze, takim rasowym slow-burnie nie czuć nudy, tylko ciekawość i napięcie nawet gdy głównymi bohaterami są drugoplanowe postacie bo każdy dialog/zachowanie może wpłynąć na wszystko inne.

Tutaj znamy treść, a jest ona uboga, przewidywalna i nudna i całość jest zajebana nic nie wnoszącymi scenami które trwają dłużej niż kluczowa sekwencja, tak było na końcu, postacie gadające o tym, że zbliża się statek republiki, że trzeba ich zagadać trwa dłużej niż Ahsoka uciekająca z tymi Purrgilami do innej galaktyki.

Filoni jest jednak cienki, albo radzi sobie lepiej w animacjach, bo tutaj te multum scen z postaciami stojącymi i patrzącymi się w dal są po prostu daremne, w Andorze próbujemy rozczytać minę każdej postaci by zrozumieć co myśli, jaką decyzję podejmie, w tym serialu jednak nie ma takiej potrzeby, my wiemy co się wydarzy, więc te długie spojrzenia, stanie na tle wzburzonych fal to puste obrazki, nic więcej.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#36
Cytat:Gieferg, zastanawiam się po co zaglądasz do tematu o serialu, który na pewno "masz w dupie" i nie zamierzasz go pewnie nigdy oglądać

Żeby się upewnić, czy mam go w dupie.
Oraz żeby sprawdzić ile tam nawiązań do mojego ulubionego filmu spod znaku SW.

Odpowiedz
#37
(15-09-2023, 14:59)marsgrey21 napisał(a): Do obejrzenia na raz i powtarzania klipów z Anakinem na YT, nic więcej.

Jak to jest, że w Andorze, takim rasowym slow-burnie nie czuć nudy, tylko ciekawość i napięcie nawet gdy głównymi bohaterami są drugoplanowe postacie bo każdy dialog/zachowanie może wpłynąć na wszystko inne.

Tutaj znamy treść, a jest ona uboga, przewidywalna i nudna i całość jest zajebana nic nie wnoszącymi scenami które trwają dłużej niż kluczowa sekwencja, tak było na końcu, postacie gadające o tym, że zbliża się statek republiki, że trzeba ich zagadać trwa dłużej niż Ahsoka uciekająca z tymi Purrgilami do innej galaktyki.

Filoni jest jednak cienki, albo radzi sobie lepiej w animacjach, bo tutaj te multum scen z postaciami stojącymi i patrzącymi się w dal są po prostu daremne, w Andorze próbujemy rozczytać minę każdej postaci by zrozumieć co myśli, jaką decyzję podejmie, w tym serialu jednak nie ma takiej potrzeby, my wiemy co się wydarzy, więc te długie spojrzenia, stanie na tle wzburzonych fal to puste obrazki, nic więcej.

Filoni chyba w nic nie umie, te animacje to straszny syf. Wygląda na to, że odcinki z Mando i TBOBF to był wypadek przy pracy, nic więcej

A ten Anakin też wypadł średnio (aczkolwiek nie z nwiny aktora, ten wypadł super).

@Gieferg
Nie nawiązuja praktycznie wcale do E3, jedynie to, że Anakin wygląda jak w E3.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#38
Gieferg, no więc obejrzyj sobie 5 odcinek jak chcesz, Anakin wygląda cudownie, jak żywcem wyjęty RotS, a jego styl walki (fajnie podkreślony) podkreśla jak bardzo chuyowe były pojedynki w Disney Wars. Resztę sobie odpuść.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#39
Czy ja wiem czy tak super wygląda. Luke w TBOBF wyglądał lepiej chyba. Ale no wygląda lepiej niż młoda Leia w TROS Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#40
Moim zdaniem super, dosłownie w jednej scenie (tej ostatniej) widać zmarszczki na czole które zdradzają wiek Haydena, ale generalnie wyglądał bardzo dobrze, Luke w The Boba Fett Show wyglądał dobrze na początku, ale im dalej w las tym było gorzej, jak zaświecił miecz przed sobą to wyglądało to bardzo słabo.

[Obrazek: maxresdefault.jpg]

Oczywiście to kwestia tego, że Luke to czysty deepfake, ale ja też nie narzekam na to, bo ja nie szukam ideału, dla mnie ważniejsze są emocje niż idealne efekty, dlatego mnie zadowolił Hayden w tym odcinku, bo wyglądał świetnie, to jak się ruszał z mieczem wyglądało jak żywcem wyjęte z RotS, that's enough for me

To jest piękne.

que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości