Aliens versus Predator
#61
Tu nie chodzi o film, tu chodzi o ironię.

Odpowiedz
#62
nie widziałem filmu - nie docenię kunsztu autora w posługiwaniu się ironią.

Odpowiedz
#63
military napisał(a):Napisanie recenzji to nie je bajka. Akurat w tym przypadku zadałem sobie trochę trudu i... rozumiesz... pomyślałem, poszukałem, porównałem. Można i tak.

Niestety, ale najlepiej oceniać filmy na chłodno. Sam się o tym przekonałem, kiedy po przyjściu z kina po Silent Hill wychwaliłem go tu pod niebiosa. Obejrzałem potem - i dostrzegłem wszystkie jego wady...

W przypadku "Silent Hill" to po prostu magia pierwszego wrażenia. Ja wciąż oceniam go bardzo wysoko, chociaż po 5 oglądaniach spis wad jest trochę niewiele krótszy od listy Wildsteina.

A3 widziałem nie pamiętam ile razy, na pewno więcej niż 4, i tych wad nie zauważam. Bo ich tam moim zdaniem nie ma.

Odpowiedz
#64
Też nie widziałem - pojąłem. Bo przeczytałem.

Każdą wadę przy odrobinie biegłości językowej można przedstawić jak zaletę. Zero wprowadzenia bohaterów, totalny brak współczucia dla nich? To dobrze, bo przecież to oddaje klimat wyobcowania. Bla bla. Spróbujmy w takim razie spojrzeć na King Konga w ten sposób. Skomponowanie obrazu głównie z efektów komputerowych pokazuje, w jak niezwykłym położeniu znaleźli się bohaterowie. Ludzie - mieszczuchy - brną przez obcą dla nich dżunglę, gdzie każdy byle nietoperz - a z takimi zwierzętami nigdy nie mieli do czynienia - wydaje się mieć 2 metry. A Kong? To wielka małpa, która trafia do miasta. Z jej punktu widzenia wszystko jest inne niż dla nas, efektowniejsze - bo przecież trafia do świata, którego nie zna. Plastikowość efektów podkreśla osłupienie bohaterów - w końcu trafili do świata, w jaki ciężko uwierzyć, dla nich - i także dla widza - zupełnie nierealnego. Bla bla.

Odpowiedz
#65
cała ta dyskusja o A3 miałaby jakikolwiek sens, gdyby film powstał wczoraj. tymczasem dzieło Finchera swoje baty już zebrało. obecnie wraca do łask, jest wychwalane i stawiane za wzór horroru i trzeciej z kolej kontynuacji. i nie są to widzimisie Mentala, ale intersubiektywne poglądy olbrzymiej grupy ludzi.

Odpowiedz
#66
Intersubiektywnie Matrix został uznany przez masę ludzi za film doskonały. Święci z Bostonu i Batman Begins też. A A3 wraca do łask, bo to film - ileż kurnaż razy mam to powtarzać - dobry, a dziś powstają już tylko gorsze.

Odpowiedz
#67
Matriks traci fanów - A3 zyskuje. Oto jedyna prawdziwa definicja kultowości.

Odpowiedz
#68
Święci i Batman nie tracą. Ba, dziś Plan 9 zyskuje fanów. Czy to sprawia, że staje się lepszym filmem?

EDIT:
Casablankę zna i lubi coraz mniej ludzi. To zapewne oznacza, że nie jest już "kultowa", i że w ogóle tak naprawdę to słaby film jest.

Odpowiedz
#69
military napisał(a):Też nie widziałem - pojąłem. Bo przeczytałem.
Tym samym ja nagle powinienem je dostrzec bo przeczytałem Twoje słowa. Ale tak się nie dzieje. Dlaczego? Bo się nie znam. I lepiej niech tak zostanie, wolę się nie znać, niż psioczyć na film który jest bliski doskonałości.

military napisał(a):dziś Plan 9 zyskuje fanów. Czy to sprawia, że staje się lepszym filmem?
A co ma piernik do wiatraka? Plan 9 jest nieporadnym, śmiesznym gniotem i dlatego zyskał taką kultowość. Ale Ty oczywiście wrzucasz wszystko do jednego worka.

Odpowiedz
#70
Cytat:Plan 9 zyskuje fanów. Czy to sprawia, że staje się lepszym filmem?

lepszym niż Matriks? Tak. lepszym pod jakimkolwiek innym względem? nie.

Cytat:Casablankę zna i lubi coraz mniej ludzi.

nie byłbym taki pewien.

military, kiedy w końcu zauważysz, że jesteś osamotniony w krytyce A3? ja wychwalając MV miałem przynajmniej przy boku Romcka. ty nie masz nikogo.

Odpowiedz
#71
Mierzwiak napisał(a):I lepiej niech tak zostanie, wolę się nie znać, niż psioczyć na film który jest bliski doskonałości.

Typowo fanowskie podejście. "Te wady to nie wady, to była intencja reżysera". Mam podobnie w przypadku paru innych filmów. :) Zapewne to, że wszystko wygląda jak wygląda w A3, było zamierzone, bo Fincher miał wizję całości nawet nie znając scenariusza. Tak sobie wszystko ułożył, że cały burdel ze scenarzystami i dosyłaniem kolejnych stron faksem tylko mu pomagał. Ba, on zaplanował taki przebieg sprawy. Brak wprowadzenia postaci na pewno był celowy, a nie wynikał z żonglerki autorami. :) Tak dobrze miał to Fincher ułożone, że odmówił nagrania ścieżki z komentarzem, i wciąż odmawia jakichkolwiek rozmów na temat Alien 3.

Odpowiedz
#72
Mental, masz rację, moje zdanie (czyli ocena na ok. 7-8 ) jest zupełnie odosobnione :D

http://imdb.com/title/tt0103644/ratings

Poza tym co z tego, że nikt mnie nie wspiera? To nie znaczy, że przylejesz mi po mordzie, bo to dyskusja, a nie ustawka "dwudziestu na jednego".

Odpowiedz
#73
wiesz, że mój brat źle ocenia Aliena? :) twierdzi, że jest nudny :)

Odpowiedz
#74
military napisał(a):Typowo fanowskie podejście. "Te wady to nie wady, to była intencja reżysera". Mam podobnie w przypadku paru innych filmów. :)
Jesteś wyjątkowo oporną osobą.

1) Powtórzę po raz enty - nie jestem fanem. A3 to jeden z wielu filmów które mogę zaliczyć do moich ulubionych i-to-wszystko.
2) Jeśli dostrzegam wady, to je dostrzegam - nawet w ulubionych filmach ("Silent Hill" jest jednym z nich)
3) Wady w A3 które wymieniasz są wadami WEDŁUG CIEBIE. Nie mogę dostrzegać czegoś, co wynika z subiektywnych odczuć drugiej osoby.

Odpowiedz
#75
Mierzwiak: no i ok, skoro tak stawiasz sprawę. Nie ukrywam, że to wszystko jest subiektywną oceną - ba, każda ocena jest subiektywna. Jednak żeby ona była uczciwa w stosunku do innych - a tego wymaga recenzja - musisz trochę się wysilić i sprawdzić, czy aby na pewno reżyser był tak genialny, czy tylko kogoś skopiował. Bo załóżmy, że nakręcisz film - doskonały, ale przejdzie niezauważony. Potem ktoś z głośniejszym nazwiskiem nakręci podobny, nieco tylko gorszy, garściami czerpiąc z twojego. I to jemu przypadną wszystkie zasługi za kreatywność itp., mimo że inwencji w tym nie było za grosz.

Odpowiedz
#76
subiektywna ocena subiektywną ocena, ale jeśli ktoś mówi, że obraz w A3 jest rozmyty i niewyraźny, a 10 innych osób twierdzi, że jest wręcz przeciwnie, to ta jedna osoba ma najwidoczniej źle skalibrowany monitor :)

Odpowiedz
#77
Dziś wieczorem złapię skriny i tu wkleję. :)

Odpowiedz
#78
military napisał(a):Mierzwiak: no i ok, skoro tak stawiasz sprawę. Nie ukrywam, że to wszystko jest subiektywną oceną - ba, każda ocena jest subiektywna.
Cieszy mnie że w końcu to napisałeś.

Cytat:Jednak żeby ona była uczciwa w stosunku do innych - a tego wymaga recenzja - musisz trochę się wysilić i sprawdzić
Rozumiem o co Ci chodzi, tylko że osobiste zdanie (odczucia) o filmie utożsamiasz tu z analizą. W takie rzeczy można się bawić pisząc tekst na KMF i to jest świetna rzecz, ale nie dociera do mnie jak nagle pod wpływem tego mogę przestać lubić dany film? Przecież te wszystkie wspaniałe sceny, aktorstwo i tak dalej nie znikną.

Cytat:Bo załóżmy, że nakręcisz film - doskonały, ale przejdzie niezauważony. Potem ktoś z głośniejszym nazwiskiem nakręci podobny, nieco tylko gorszy, garściami czerpiąc z twojego. I to jemu przypadną wszystkie zasługi za kreatywność itp., mimo że inwencji w tym nie było za grosz.
Wtedy taki zwierz zwie się rip-off albo w tragiczniejszych przypadkach plagiat. Nie rozumiem jednak jak to się ma do A3.

Powrót Batmana, moje ukochane arcydzieło, pełnymi garściami czerpie z niemieckiego ekspresjonizmu. Czyli co, nagle mam go uznać za gorszy film?

Odpowiedz
#79
Cytat:Dziś wieczorem złapię skriny i tu wkleję.

ale przedtem popracuj nad ich kontrastem i ostrością :)

Odpowiedz
#80
Po kolei:

Nie utożsamiam analizy z ogólnym, powiedzmy, wrażeniem co do filmu. Jasne, mogę lubić A3 najbardziej na świecie (i lubię! mimo wad - uważam że jest lepszy niż 95% innych filmów sf). Ale nie powiem, że jest odkrywczy, genialny, wizjonerski, że to arcydzieło, że jest idealny. Bo taki nie jest. Ma masę wad - czy to subiektywnie (zdjęcia...), czy obiektywnie (luki w scenariuszu, błędy montażowe itp.). Nie jest niczym nowym, odkrywczym - to wszystko już kiedyś było. Przy czym nie mówię, że korzystanie ze sprawdzonych wzorców jest złe. Batman korzysta z ekspresjonizmu - i świetnie, świadomie zapożycza elementy z innego rodzaju sztuki - tak niespodziewanego w ekranizacji komiksu. Burton to geniusz - wpadł na świetny, nowatorski pomysł, i doskonale go wykonał. Fincher w A3 był ograniczany, przy czym nie inspirował się czymś - a tylko powielał sprawdzone parę lat temu wzorce. A3 jest wtórny - co, jak myślę, udowodniłem parę postów temu. Okej - ma doskonały klimat, jest emocjonujący, świetnie zagrany. Ale sama wtórność, ogólne niedopracowanie sprawia, że to jedynie namiastka idealnego filmu, którym mógłby być. Na pewno nie nazwałbym tej części "niemal idealną". Bardzo dobrą - jasne. Ulubioną - czemu nie? (sam lubię filmy raczej niezbyt odkrywcze, rzemieślnicze). Doskonałą? Przenigdy.

Mental: ha ha. Sam zobaczysz. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Predator 2 Anonymous 280 55,929 04-06-2026, 16:32
Ostatni post: Scheckley
  The Predator (2018) reż. Shane Black Proteus 572 77,508 23-02-2026, 17:11
Ostatni post: shamar
  Predator Anonymous 716 102,516 17-01-2026, 13:28
Ostatni post: Bucho
  Predator: Badlands (2025) reż. Dan Trachtenberg Spoilerowo 311 15,323 04-12-2025, 12:12
Ostatni post: raven.second
  Aliens vs. Predator - Requiem (AVP2) Oconnel 1,097 264,411 28-09-2024, 00:17
Ostatni post: shamar
  PREDATOR - alternatywne zakończenie military 6 4,225 26-09-2013, 16:52
Ostatni post: shamar
  Alien vs. Predator -RING Tyler Durden 123 46,429 18-02-2008, 18:32
Ostatni post: Guzeppe



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości