Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
gdybym wiedział, co mnie czeka, nie oglądałbym dzisiaj tego filmu. odłożyłbym seansik na później albo coś. nie wiem.
historia opowiada o jednym dniu z życia seryjnego zabójcy. wymordowawszy członków własnej rodziny, bohater ląduje za kratami. niestety system penitencjarny w cywilizowanych krajach jest tak humanitarnie urządzony, że za dobre sprawowanie poparte ekspertyzami biegłych psychiatrów osadzony może po iluś tam latach wyjść na wolność. no więc gościu dostaje warunkowe i... po nieudanym ataku na taksówkarkę, spłoszony, trafia do położonej na uboczu posiadłości, w której spokojny żywot pędzą matka z córką oraz niepełnosprawny syn, poruszający się na wózku inwalidzkim. jak łatwo się domyślić, wkrótce za murami domostwa dojdzie do masakry, a dokładniej: potrójnego morderstwa. i dom będzie pusty.
ok, z czym mamy tu do czynienia? powiem to raz i tylko raz - mamy tu do czynienia z moim zdaniem najbardziej brutalnym, naturalistycznym i nihilistycznym horrorem o seryjnym mordercy, jaki kiedykolwiek nakręcono. całość stylistycznie przypomina paradokument w duchu schramm buttgereita, dekalogu V kieślowskiego albo man bites dog tercetu bonzel, belvaux i poelvoorde. ekstremalnie ponury, werystyczny wręcz kopniak w ryj. teraz najlepsze: ten film to geniusz. absolutny geniusz i maestria. niesamowita forma (zdjęcia zbigniewa rybczynskiego, laureata oskara za animacje tango z 1982 roku, wbijają w glebę po samą szyję) w połączeniu z niepokojącą i bardzo niewygodną w słuchaniu muzyką klausa schulze, oraz nieprawdopodobnie szaleńczą kreacją erwina ledera (reszta aktorów też dobra, ale w zestawieniu z postacią mordercy wszyscy bledną) tworzą coś, czego chyba nigdy w kinie nie widziałem, a już na pewno nie w tego typu kinie, tj. w horrorze.
wybitność angst uwidacznia się na kilku płaszczyznach równocześnie. jak rzekłem: fenomenalne, dokumentalne zdjęcia, muzyka, aktorstwo i wreszcie pomysł na seryjnego morderce - u kargla mamy bowiem kliniczny zapis poczynań psychopaty, który działa w sposób całkowicie nieskoordynowany, przez co stanowi on śmiertelne zagrożenia dla dosłownie każdego napotkanego przechodnia. koleś nie dysponuje żadnym planem, bóg nie zlecił mu żadnej misji. ideologiczna próżnia. facet łazi po mieście i atakuje. w filmie kargla zbrodnie się po prostu dzieją - to chyba najlepsze określenie na to, co wyczynia bohater. w rezultacie takiego niekontrolowanego zachowania dość łatwo schwytać delikwenta, gdyż ten zupełnie nie troszczy się o zacieranie śladów. morduje i idzie dalej. a kamera rybczyńskiego wszystko beznamiętnie rejestruje.
angst trzeba zobaczyć. sam żałuje, że zapoznałem się z dziełem kargla dopiero teraz. ale ostrzegam: film zdecydowanie nie dla każdego. to nie jest coś, co sprzedają jankesi w multipleksach.
muszę ochłonąć.
07-05-2009, 22:15
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
IMDB napisał(a):According to French filmmaker Pascal Laugier, it was in fact Zbigniew Rybczynski (officially only the writer and cinematographer of the movie) who directed the movie Angst (1983). Zbigniew only used the name Gerald Kargl as an alias as he was afraid to put his own name as director on it.
A film zapowiada się naprawdę dobrze, choć na razie nie wiem czy chcę go oglądać...
08-05-2009, 11:21
Stały bywalec
Liczba postów: 10,327
Liczba wątków: 5
Przyznam, że mnie to zaciekawiło, a o filmie nigdy wcześniej nie słyszałem. Trzeba będzie sprawdzić.
08-05-2009, 14:25
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
z ciekawostek:
- historia pokazana w filmie była inspirowana autentycznymi wydarzeniami z udziałem austriackiego masowego mordercy wernera knieseka (szukałem w necie zdjęcia faceta, ale nic nie znalazłem - widać, popkultura upodobała sobie bardziej teda bundy'ego niż jakiegoś psychola z austriackiej pipidówy);
- francuski tytuł brzmi schizophrenia, angielski - fear;
- angst to ponoć jeden z ulubionych obrazów gaspara noe (po projekcji staje się jasne dlaczego);
- film kopie po ryju tak mocno, ze do teraz odczuwam bóle w szczęce;
08-05-2009, 20:23
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
Bardzo dobry, mocny film. Totalny, bezgraniczny zachwyt to przesada bo (chyba głównie po przez jego niskobudżetowość) momentami trąci on amatorską, studencką etiudą ale mi to nie przeszkadza. Ostatecznie to samo można by powiedzieć o Blair Witch Project i niczego to nie umniejsza.
Pierwsza sprawa - genialna, bardzo sugestywna rola Erwina Ledera. Pamiętamy tego pana z roli (nomen omen też lekko obłąkanego) mechanika w kultowym Das Boot ale w Angst ma już naprawdę szerokie pole do popisu i widać jaki to nieszablonowy, dobry aktor. Nie wiem czy tylko ja miałem takie wrażenia ale dla mnie sama konsumpcja tej kiełbaski po niemiecku w przydrożnym barze była w jego wykonaniu absolutnie naturalistyczna i odrażająca.
W ogóle cały film to taka trochę chora orgia wykolejonego, zagubionego psychopaty, za którą widz podąża jak nieświadome dziecko za czekoladą od kidnapera.
Druga sprawa - niesamowicie klimatyczna ścieżka dźwiękowa. Wydaje mi się, że jest to jedna z solidniejszych podstaw sukcesu tego filmu. Ja odpłynąłem przy tym zupełnie. Dark ambient na najwyższym poziomie. W horrorach taka perełka to nie takie znowu częste zjawisko. Nawet bodajże wydano to z powodzeniem na płycie jako pełnometrażowy album (dziś już ciężko to zdobyć).
Trzecie sprawa - zdjęcia. Bardzo dobre, momentami trochę takie "pokaże wam co mam w swym warsztatowym zanadrzu i co potrafię" ale mimo wszystko bardzo dobre zdjęcia. Brawo za polski akcent i brawo dla Pana Rybczyńskiego za niesamowity kunszt.
Podsumowując - 8.5/10. Film mocny, sugestywny, artystyczny. Polecam.
09-05-2009, 15:04
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Nie wiem, co ci Austryjacy mają w głowach. Odkryłam Bernharda - negacja absolutna, obsesyjna, chora. Gdzie w tym pięknym kraju rodzą się szaleństwa Jelinek i Hanekego?
Angst to film nietuzinkowy. I chory. Wszystko tu jest chore: podrygująca kamera Rybczyńskiego, opętańcza muzyka Schulzego (te dzwoneczki to jeszcze większa perwersja niż Goblin u Argento), minimalistyczna scenografia, ohydny naturalizm. I wywracająca flaki dbałość o detal. Dźwięk jedzonej kiełbasy. Czerwień szminek. Stukot obcasów na chodniku. Biała gęsta śllina. Tłuszcz nad gumką spódnicy. Jamnik porywający sztuczną szczękę staruszki. Gumowa niebieska piłka w białe kropki.
Oglądać!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
09-05-2009, 18:58
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
ACHTUNG BANDITEN! DAS OFFIZIELLE TRAILER!
Tu jeszcze mamy podróż przez różne ujęcia (ważna uwaga - to nie jest oryginalna muzyka z tego filmu, takową macie w mini próbce w linku powyżej), pod poniższym linkiem za to znacznie lepiej widać, że Rybczyński odwalił tu kawałek naprawdę niebanalnej roboty: [uwaga, sporo spoilerów]
Artemis napisał(a):Dźwięk jedzonej kiełbasy. Czerwień szminek. Stukot obcasów na chodniku. Biała gęsta śllina. Tłuszcz nad gumką spódnicy. Jamnik porywający sztuczną szczękę staruszki. Gumowa niebieska piłka w białe kropki.
O to to to! :cool:
09-05-2009, 21:51
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Ten film atakuje wszystkie zmysły naraz: bo kolory, bo dźwięki, nawet smaki (ja nawet zapach tej okropnej kiełbasy czułam). To, co Rybczyński wyczynia z tłem, zaburza też naszą równowagę - ja nie wiem, czy potrafiłabym ten film oglądać na stojąco. Zawrotu głowy można dostać.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
09-05-2009, 22:30
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
SPOJLERY!!!
Nigdy nie sadzilem, ze zobacze przygody psychopatycznego, seryjnego mordercy-nieudacznika.
Najpierw nasz bohater wbija noża w swoją mamusie ale oczywiscie jej nie zabija, potem udaje mu sie ukatrupic 70-latke (musiala sie bidna słabo trzymać jak na ten wiek). Po wyjsciu z wiezienia ma kierowce taksowki (młodą kobiete) na wyciagniecie reki, jest przygotowany i... narobił w portki i uciekl spanikowany z samochodu gdy zdenerwowana blondynka-kierowca rzuca pasażerowi cos w stylu "ale o co kurwa chodzi?!". Nasz poczciwy psychopata wlamuje sie do domu i planuje powoli rozkoszowac sie mordowaniem calej, wyjatkowo bezbronnej rodzinki. Wrecz delektowac. Konczy sie tak, ze gdy babcia orientuje sie, ze bylo włamanie (wybite okno), to nasz sadysta znowu robi w portki i z panika w oczach stara sie uciec z domu, przed babuleńką, jej mlodziutka wnuczką i opóźnionym synkiem. W trakcie proby ucieczki nasz rzeźnik oczywiscie gubi nóż. Przystepuje do akcji, dopiero jak okazuje sie, ze frontowe drzwii sa zamkniete. W kazdym razie z powodu szamotaniny z (na oko) 70-75 letnia, niespecjalnie sie trzymajacą "burdelmamą", on młody chlop malo nie pierdolnie na zawał ze zmeczenia a ona umiera chyba zaduszona rajstopami majacymi ja zakneblowac. Nastepnie nie bardzo mu wychodzi uduszenie synka - śliniącego sie i niedorozwinietego (!) 40-50 latka na wozku inwalidzkim (!!), bioracego zreszta naszego morderce za swojego tate. Z trudnosciami ale jendnak nasz maniak topi go w wannie. Bałem sie, ze sie przewroci na mokrej podlodze i złamie noge. Nastepnie oczywiscie ucieka mu apetyczna, zwiazana córunia, gdy tymczasem nasze sokole oko nie dostrzega, ze babcia z szeroko otwartymi, pustymi oczami, otwartymi ustami, bez oddechu - juz nie zyje i nie da sie jej obudzic włozeniem do ust 50 tabletek (!) jej lekarstwa . W ramach niespiesznego delektowania sie jej (dziewuchy) smiercia, przewkleklego sycenia oczu przerazeniem jakie w niej wzbudzilo powolne mordowanie wspolmieszkancow (taki byl plan), blyskawicznie zabija ja nozem w jakims ukrytym levelu pierwszej czesci Diablo. Taki z niego hojrak ze napije sie krwii ofiary, oczywiscie wielokrotonie zbiera mu sie na bełta, wampirowi od siedmiu bolesci. Gdyby wypil jeszcze troche jak nic skonczyloby sie wysoka temperatura i kilkudniowa, ostra biegunka. Nie moze spamietac, ze drzwii frontowe domu sa zamkniete na klucz, mimo ze probowal przez nie uciec wczesniej i byly zamkniete. Jako rasowy zloczynca przycina sobie kawał ubrania drzwiami samochodu i juz po 50 metrach jazdy tym autem powoduje dziecinnie latwa do unikniecia stluczke z innym wozem. Po owym incydencie pęka psychicznie, gdy dwie babcie pukaja mu do okna samochodu (w zwiazku ze stluczka). Peka psychicznie i oczywiscie ucieka w panice. Wypytywany zas przez policje (zapewne na okolicznosc stluczki) zachowuje sie troche jak pryszczaty nastolatek nakryty przez rodzicow na samogwałcie. Na koniec zas okazuje ze ma radoche iz teraz (po zlapaniu) beda sie go bali. Slaby psychicznie mieczak wsrod seryjnych zabojcow, ciamajda koniecznie muszaca sie przegladac w oczach innych.
Poza tym w filmie momentami widac amatorke. Babcine rozbicie sie na scianie (w zamysle majace byc zapewne wstrzasajacym finalem) ma wrecz walory humorystyczne. Nasz morderca duszacy ową babcie wcale jej nie dusi, wyglada to tak jakby trzymal sie za brzuch ze smiechu. Diewucha momentami wcale nie jest dzgana nozem, tylko sama rączka itp. Do tego fascynujaca, 10-minutowa akcja z przenoszeniem martwych cial z domu do bagaznika samochodu, w sytuacji gdy my powinnismy zobaczyc z tego minute, w porywach dwie. Ale wowczas film trwalby zaledwie intrygujace 65 minut.
Nie mowie ze jest to obraz slaby, odnosze wrazenie ze poprostu zdecydowanie nie dla mnie. Glowny bohater to nie jest brutalny ludzki drapieżnik z rzadza mordu w oczach, to jest slabiutka psychicznie hiena potykajaca sie o wlasne nogi, mocna przy slabeuszach tego swiata (babcie, inwalidzi) a i to nie zawsze. Obraz ten ma bardzo nietypowe, intrygujace, niepokojace zdjecia w pierwszej polowie filmu (w drugiej polowie to w zasadzie zanika podobnie jak grindhousowe sztuczki Tarantino w drugiej polowie Deathproofa). Glowny bohater odgrywa swojego ciamajdowatego "seryjnego" z pasja i charyzmatycznie.
11-05-2009, 14:48
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Ten facet jest chory psychicznie. Działa w sposób totalnie nieskoordynowany. Wsłuchaj się w jego opętany monolog: koleś ma zupełny mętlik w głowie. Tytuł tego filmu to Strach - i tak bohater jest rozpięty pomiędzy strachem a żądzą mordu, pomiędzy paniką a zdecydowaniem.
Cytat:Glowny bohater to nie jest brutalny ludzki drapieżnik z rzadza mordu w oczach, to jest slabiutka psychicznie hiena potykajaca sie o wlasne nogi, mocna przy slabeuszach tego swiata (babcie, inwalidzi) a i to nie zawsze.
To minus ma być?
Ten film jest oparty na faktach - to nie jest amerykański thriller.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
11-05-2009, 21:31
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Artemis napisał(a):Ten facet jest chory psychicznie
Ciekawa teza, skoro w trakcie napisow koncowych padaja slowa ze stwierdzono u niego sadyzm ale w pelni odpowiada za swoje czyny i nie jest chory psychicznie. Ludzki umysl moze byc nieprawdopodobnie zły i jednoczesnie nie byc chory w medycznym znaczeniu tego slowa.
Artemis napisał(a):Działa w sposób totalnie nieskoordynowany
Czy ja wiem? Gdy bierze taksowke to nie zjada kierowcy-kobitki na miejscu, tylko czeka az znajda sie w bardziej ustronnym miejscu. To jest koordynacja, najpierw odpowiednie miejsce potem mord. Zanim rzuci sie na babcie to najpierw uniemozliwia poruszanie sie wnuczce i synowi. Czyli najpierw zabezpieczenie reszty a potem dopiero zabranie sie do mordu. Zanim wyjedzie w trase to najpierw sie umyje i przebierze.
Artemis napisał(a):Wsłuchaj się w jego opętany monolog: koleś ma zupełny mętlik w głowie. Tytuł tego filmu to Strach - i tak bohater jest rozpięty pomiędzy strachem a żądzą mordu, pomiędzy paniką a zdecydowaniem.
I to mi sie nie podoba bo min. dzieki temu nasz seryjny morderca jest ciamajda.
To jest slaby psychicznie i fizycznie panikarz potykajacy sie o swoje nogi.
Gdybym go zastal w swoim domu z nozem, chcacego mnie zabic, to bym mocno tupnal a facet by momentalnie spanikowal (oczywiscie zgubil nóż) i chcial uciec z mieszkanie przez muszle klozetowa w ubikacji. W trakcie ponawianych prob owej ewakuacji ja bym mu nakopal do dupy. Zreszta z tym ciaparuchem zrobilbym to samo gdyby chcial mnie zaatakowac. Takich "seryjnych mordercow" to ja, zwykly mezczyzna moge przed śniadaniem...
Gdyby zrobic wiezienie dla seryjnych mordercow z calego swiata i zamknac ich na stosunkowo niewielkiej przestrzeni to nasz sadysta na 100% bylby na samym dnie wieziennej chierarchii, na poczatku łańcucha pokarmowego. Robilby wszystkim laske, prał brudna bielizne i aportował. Ja rozumiem chec urealnienia wizerunku "seryjnego...", aby to nie byl heros naszych czasow w srebrnej zbroi i na bialym koniu. Gdyby zrobiono to z wyczuciem, gdyby koles mial swoje zdecydowane wady i niedociagniecia to nawet bym sie cieszyl. Tymczasem to jest ciota, parodia "seryjnego...", przegiecie ale w ta druga strone. Taki byl pomysl tworcow na bohatera, wielu moze sie to podobac, mnie nie, dlatego nie mowie ze to film zly, tylko film nie dla mnie. Nie lubie gdy glownym bohaterem filmu absolutnie powaznego jest ciota i nieudacznik.
Artemis napisał(a):To minus ma być?
Oczywiscie ze w kontekscie moich wczesniejszych slow jest to dla mnie minus.
Artemis napisał(a):Ten film jest oparty na faktach - to nie jest amerykański thriller.
To ze film jest oparty na faktach nie oznacza ze film nie jest oparty tylko z grubsza na faktach (czytaj: zaraz po wyjsciu z wiezienia zabil trzy osoby i go zlapali, opowiedzmy to po swojemu). Druga sprawa, nawet gdyby wszystko to bylo zgodne z faktami, to nie zmienia to faktu ze mnie taki glowny bohater-ciamajda nie odpowiada i dlatego film moze mnie zdecydowanie nie porywac.
11-05-2009, 23:19
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Gwahlur napisał(a):Artemis napisał(a):Ten facet jest chory psychicznie
Ciekawa teza, skoro w trakcie napisow koncowych padaja slowa ze stwierdzono u niego sadyzm ale w pelni odpowiada za swoje czyny i nie jest chory psychicznie. Ludzki umysl moze byc nieprawdopodobnie zły i jednoczesnie nie byc chory w medycznym znaczeniu tego slowa.
OK - ja się na psychiatrii nie znam, ale on ma zdecydowanie poluzowane większość klepek, prawda?
Cytat:Gdy bierze taksowke to nie zjada kierowcy-kobitki na miejscu, tylko czeka az znajda sie w bardziej ustronnym miejscu. To jest koordynacja, najpierw odpowiednie miejsce potem mord.
To jest detal
Cytat:Zanim rzuci sie na babcie to najpierw uniemozliwia poruszanie sie wnuczce i synowi. Czyli najpierw zabezpieczenie reszty a potem dopiero zabranie sie do mordu.
Tak, ale zauważ, że on to bardzo chaotycznie robi
Cytat:Zanim wyjedzie w trase to najpierw sie umyje i przebierze.
Ale wcześniej biega w zakrwawionych ubraniach po ulicy. Ostatecznie zresztą ubiera swoją własną, zesztywniałą od krwi, koszulę - bo nie znalazł niczego innego.
Artemis napisał(a):to mi sie nie podoba bo min. dzieki temu nasz seryjny morderca jest ciamajda.
To jest slaby psychicznie i fizycznie panikarz potykajacy sie o swoje nogi.
Po pierwsze, on chyba nie jest seryjnym mordercą, to się chyba inaczej nazywa. Nie wiem, Deina by wiedziała.
Po drugie, czemu bycie ciamajdą to minus? Czy każdy morderca musi działać według planu godnego dra Lectera czy Johna Doe?
Cytat:Gdybym go zastal w swoim domu z nozem, chcacego mnie zabic, to bym mocno tupnal a facet by momentalnie spanikowal (oczywiscie zgubil nóż) i chcial uciec z mieszkanie przez muszle klozetowa w ubikacji. W trakcie ponawianych prob owej ewakuacji ja bym mu nakopal do dupy. Zreszta z tym ciaparuchem zrobilbym to samo gdyby chcial mnie zaatakowac. Takich "seryjnych mordercow" to ja, zwykly mezczyzna moge przed śniadaniem...
No i...?
Cytat:Ja rozumiem chec urealnienia wizerunku "seryjnego...", aby to nie byl heros naszych czasow w srebrnej zbroi i na bialym koniu. Gdyby zrobiono to z wyczuciem, gdyby koles mial swoje zdecydowane wady i niedociagniecia to nawet bym sie cieszyl. Tymczasem to jest ciota, parodia "seryjnego...", przegiecie ale w ta druga strone. Taki byl pomysl tworcow na bohatera, wielu moze sie to podobac, mnie nie, dlatego nie mowie ze to film zly, tylko film nie dla mnie. Nie lubie gdy glownym bohaterem filmu absolutnie powaznego jest ciota i nieudacznik.
Co do cioty, to żyjemy w kraju, w którym bycie otwartą ciotą wymaga odwagi i jaj wielkich jak arbuzy, to po pierwsze. Po drugie - ja tej postaci nie widzę jako parodii. W żadnym wypadku.
Artemis napisał(a):To ze film jest oparty na faktach nie oznacza ze film nie jest oparty tylko z grubsza na faktach (czytaj: zaraz po wyjsciu z wiezienia zabil trzy osoby i go zlapali, opowiedzmy to po swojemu).
Z tego co wiem to film całkiem wiernie trzyma się historii Knieseka - nawet marka wozu się zgadza
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
12-05-2009, 01:23
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,348
Liczba wątków: 75
Artemis napisał(a):Po pierwsze, on chyba nie jest seryjnym mordercą, to się chyba inaczej nazywa.
Polecam zajrzeć TUTAJ - w filmie Kargla mamy do czynienia z niezorganizowanym, asocjalnym mordercą i to dla widzów przyzwyczajonych do oglądania fajnych, mega mądrych i przygotowanych na wszystko zorganizowanych, socjalnych morderców z hollywoodzkich filmików może być ciężkie do przełknięcia - koleś z "Angst" to nie jest taki killer, do jakiego przyzwyczaiło nas jankeskie kino i w tym być może tkwi problem. Jak na moje oko większość "zarzutów" Gwahlura to są właśnie plusy obrazu Austriaka, no ale co kto lubi - kto ceni sobie w kinie naturalistyczność i realizm oraz inne niż wszędzie podejście do tematu "seryjny zabójca zabija", temu "Angst" raczej na pewno się spodoba.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-05-2009, 09:17
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Gwahlur napisał(a):Zanim wyjedzie w trase to najpierw sie umyje i przebierze
Artemis napisał(a):Ale wcześniej biega w zakrwawionych ubraniach po ulicy
Biega kiedy? Przeciez on pierwszego i jedynego krwawego mordu dokonuje na mlodej dziewczynie (syn przeciez zostal utopiony a babcia zaduszona). Od tego momentu zajmuje sie myciem i przenoszeniem cial, pilnujac sie, by nie zostal zauwazony. Gdy przenisie ciala to odjeza, (spanikowany) nawet nie przejmujac sie z tego powodu otwarciem bramy.
Artemis napisał(a):Ostatecznie zresztą ubiera swoją własną, zesztywniałą od krwi, koszulę - bo nie znalazł niczego innego
No wlasnie, on zmienia spodnie, naklada bialy frak a poniewaz tylko koszuli nie moze zmienic to juz ja zostawia. Kalkulacja. To nie jest calkowicie chaotyczny, niezdajacy sobie sprawy z tego co robi dzikus. On kalkuluje i planuje. Plany biora w łeb gdy ta slaba psychicznie hiena panikuje.
Artemis napisał(a):Po drugie, czemu bycie ciamajdą to minus?
Dla mnie jest to minus, poniewaz jak chce przyjemnie poogladac nieudacznikow, to sobie wlaczam "Burn After Reading" Coenów. Komedie.
Artemis napisał(a):Czy każdy morderca musi działać według planu godnego dra Lectera czy Johna Doe?
Ojojoj. To ze czepiam sie naszego mordercy ze jest slabiutka psychicznie ciamajda to nie znaczy od razu ze wymagam od niego aby byl pomnikowym antyherosem. Zycie nie jest czarno-biale, gdy mowie ze ktos jest kurduplem (130 cm wzrostu) to nie znaczy ze wymagalem od niego 2.20 m. Nasz bohater jest ciamajdą poniewaz... jest ciamajdą a nie dlatego ze nie jest niesamowicie silnym fizycznie wielkim twardzielem, maszyna do zabijania.
Artemis napisał(a):No i...?
No i dlatego nie odpowiada mi glowny bohater-nieudacznik w powaznym filmie.
Artemis napisał(a):Co do cioty, to żyjemy w kraju, w którym bycie otwartą ciotą wymaga odwagi i jaj wielkich jak arbuzy, to po pierwsze.
Nie ze mna te numery, ja nie mowilem o jego preferencjach seksualnych, tylko ocenialem jego mozliwosci.
Artemis napisał(a):Z tego co wiem to film całkiem wiernie trzyma się historii Knieseka - nawet marka wozu się zgadza
Nawet jesli wiernie trzymali sie historii, to dla mnie to nic nie zmienia. W takim razie jak dla mnie to NIE powinni sie wiernie trzymac historii, tworzyc glownego bohatera-ciamajde w powaznym filmie.
slepy51 napisał(a):Polecam zajrzećTUTAJ
Hehe "Niezorganizowany, asocjalny morderca: pozostawia zwłoki na miejscu zbrodni"
Ciekawie prawisz, podpierasz sie opisem ktory juz w pierwszym punkcie podwaza twoje slowa. W filmie jest przeciez 10-minutowa sekwencja zabierania cial z miesjca zbrodni...
slepy51 napisał(a):filmie Kargla mamy do czynienia z niezorganizowanym, asocjalnym mordercą i to dla widzów przyzwyczajonych do oglądania fajnych, mega mądrych i przygotowanych na wszystko zorganizowanych, socjalnych morderców z hollywoodzkich filmików może być ciężkie do przełknięcia
Prymitywny i populistyczny zarzut. Jesli mowie ze facet majacy 130 cm wzrostu jest niski to nie znaczy ze wymagam od niego 2.20 m? Jesli mowie ze ktos jest glupi to nie znaczy ze wymagalem od niego przynaleznosci do Mensa? Jesli mowie ze ktos jest biedny to nie znaczy ze wymagam od niego bycia bogaczem?
slepy51 napisał(a):koleś z "Angst" to nie jest taki killer, do jakiego przyzwyczaiło nas jankeskie kino i w tym być może tkwi problem
Zgadza sie, to nie jest hoolywoodzki seryjny morderca. Maszyna do zabijania. To jest przegiecie w druga strone.
slepy51 napisał(a):kto ceni sobie w kinie naturalistyczność i realizm (...) temu "Angst" raczej na pewno się spodoba
Gdyby wszyscy seryjni mordercy byli jak nasz glowny bohater to problem seryjnych mordercow bylby marginalny w porownaniu do tego co jest i bylo. Wystarczyloby miec drzwii otwarte i mocniej tupnac. Efekt? Delikwenta juz nie ma. Tak, bardzo mozliwe, ze ten film jest realistyczny, ale tu nie o realizm chodzi, tylko o dobor glownego bohatera. To jest (zapewne) realistycznie przedstawiony zabojca-ciamajda z samego jakosciowego dna tego typu ludzi. Tymczasem ja bym zdecydowanie wolal ogladac realistycznie przedstawionego "sredniaka".
Nie kazdy lubi ogladac powazne filmy o ludziach najslabszych w tym co robia
12-05-2009, 12:16
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,348
Liczba wątków: 75
Gwahlur napisał(a):Ciekawie prawisz, podpierasz sie opisem ktory juz w pierwszym punkcie podwaza twoje slowa. W filmie jest przeciez 10-minutowa sekwencja zabierania cial z miesjca zbrodni...
No i gitara, tyle tylko, że to jest wyliczanka, która pozwala podporządkować mordercę do pewnego typu. Jasnym jest chyba, że nie wyszystkie punkty muszą być w 100% zgodne z tym, co widzimy w filmie, ale teraz wysil się na tyle, żeby doczytać wyszczególnione w tabeli cechy takiego mordercy i dopasuj zabójcę z "Angst" to jednej z tych dwóch grup. W którą się wstrzelisz? :roll:
Gwahlur napisał(a):Tymczasem ja bym zdecydowanie wolal ogladac realistycznie przedstawionego "sredniaka".
No i to nie jest problem filmu tylko Twojego do niego nastawienia i związanych z nim oczekiwań.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-05-2009, 12:43
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Gwahlur napisał(a):Gwahlur napisał(a):Zanim wyjedzie w trase to najpierw sie umyje i przebierze
Artemis napisał(a):Ale wcześniej biega w zakrwawionych ubraniach po ulicy
Biega kiedy? Przeciez on pierwszego i jedynego krwawego mordu dokonuje na mlodej dziewczynie (syn przeciez zostal utopiony a babcia zaduszona). Od tego momentu zajmuje sie myciem i przenoszeniem cial, pilnujac sie, by nie zostal zauwazony.
Bo ja wiem, czy on się tak pilnuje? Wybiega poza posesję, z tego co pamiętam - w ubraniu zesztywniałym od krwi.
Cytat:No wlasnie, on zmienia spodnie, naklada bialy frak a poniewaz tylko koszuli nie moze zmienic to juz ja zostawia. Kalkulacja. To nie jest calkowicie chaotyczny, niezdajacy sobie sprawy z tego co robi dzikus. On kalkuluje i planuje. Plany biora w łeb gdy ta slaba psychicznie hiena panikuje.
Jaka kalkulacja? Lepsza zakrwawiona koszula niż goły tors? Już lepiej zapiąłby ten frak lub poszukał ubrań mężczyzny. Nie twierdzę, że on działa zupełnie na żywioł - ale on się w swoim działaniu gubi. Panikuje. To jest film o strachu i panice w dużej mierze...
Cytat:Dla mnie jest to minus, poniewaz jak chce przyjemnie poogladac nieudacznikow, to sobie wlaczam "Burn After Reading" Coenów. Komedie.
To już zależy od definicji nieudacznika... Ale, jak powiedział slepy, to już jest raczej sprawa twoich preferencji:)
Cytat:Artemis napisał(a):Co do cioty, to żyjemy w kraju, w którym bycie otwartą ciotą wymaga odwagi i jaj wielkich jak arbuzy, to po pierwsze.
Nie ze mna te numery, ja nie mowilem o jego preferencjach seksualnych, tylko ocenialem jego mozliwosci.
To była dygresja - taki językowy stereotyp, który w miarę możliwości staram się tępić:). Robienie z cioty synonimu tchórza i nieudacznika. Takie rzeczy działają w obie strony, więc zwracam na to uwagę. Ale to inna historia i pogadamy o tym innym razem.
Cytat:Gdyby wszyscy seryjni mordercy byli jak nasz glowny bohater to problem seryjnych mordercow bylby marginalny w porownaniu do tego co jest i bylo.
Czy nie powiedzieliśmy przed chwilą, że to nie jest seryjny morderca? :)
Cytat:Nie kazdy lubi ogladac powazne filmy o ludziach najslabszych w tym co robia[/color]
!!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
12-05-2009, 13:38
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
slepy51 napisał(a):No i to nie jest problem filmu tylko Twojego do niego nastawienia i związanych z nim oczekiwań.
Hehehe, czytanie ze zrozumieniem sie klania.
Ja od poczatku pisze, ze to nie jest film zły, tylko film nie dla mnie, poniewaz mnie w niewystarczajacym stopniu interesuja nawet realistycznie przedstawione przygody seryjnego mordercy-ciamajdy.
Artemis napisał(a):Bo ja wiem, czy on się tak pilnuje? Wybiega poza posesję, z tego co pamiętam - w ubraniu zesztywniałym od krwi.
On nie pałeta sie po ulicach w zakrwawionej koszuli. Zanim otworzy druga brame to rozglada sie czy nikt go nie widzi, po jej otworzeniu rowniez sie rozglada czy nie ma gapiow. Po ulicy przejezdza juz w samochodzie do drugiej bramy i gdy ja otwiera to jest to jedyny moment gdy byl na widoku publicznym, przy tym dystans jest bardzo krotki, on sie rozglada czy nikt go nie obserwuje, robi to bardzo szybko aby nie zosta zauwazony, pozniej juz sie myje.
Artemis napisał(a):Jaka kalkulacja? Lepsza zakrwawiona koszula niż goły tors?
Koszula jest mocno szara a nie biala wiec czerwien jest duzo mniej widoczna i jest do tego stopnia zakrwawiona ze tworzy spojna calosc. Wyglada jak bardzo brudna koszula. A lepiej jest byc w bardzo brudnej koszuli niz latac z golym torsem na zimnie wzbudzajacym znacznie wiekszy niepokoj niz brudnym ubraniem.
Artemis napisał(a):Już lepiej zapiąłby ten frak
On go wlasnie zapina wychodzac z domu, problem jednak w tym ze to niewiele daje poniewaz frak ma duzy dekolt a guziki nisko.
Artemis napisał(a):Czy nie powiedzieliśmy przed chwilą, że to nie jest seryjny morderca?
To jest seryjny morderca.
http://www.zbrodnia.killer.radom.net/zbrodnia.php?dzial=psychologia&dane=PortretPsychologicznyMordercy
"Kim jest seryjny morderca?
Skupmy się na tym co wyróżnia seryjnego mordercę od reszty zabójców:
Najbardziej odróżniający czynnik to obfitość ofiar (ogólnie 3 lub więcej ofiar).
Seryjny morderca będzie ciągle zabijał i nie przestanie dopóki się go do tego nie zmusi.
Podczas gdy "normalne" morderstwo najczęściej wplątuje osoby znające się nawet bardzo słabo, to seryjne morderstwa w przeszłości wplątuje też obcych. sprawca i ofiara zwykle nie znają się i bardzo często nigdy wcześniej się nie spotkali.
Seryjni modercy, poza rzadkimi wyjątkami, pracują sami.
Dla seryjnego mordercy, motywacją nie są pieniądze, lub zysk. Seryjny morderca jest po prostu zmotywowany zabójstwem.
Motywy dla ich zabójstwa nie są tak oczywiste jak dla morderstw na tle rabunkowym. Generalnie chodzi tu o sprawy wewnętrzne - a to jest tajemnicą, która zostaje rozwiązana dopiero wtedy, gdy dowiemy się dlaczego faktycznie dany seryjny morderca zabija.
Pasuje jak ulał!!!
Swoja droga na tej stronie jest bardzo ciekawy opis kilkudziesieciu seryjnych mordercow.
http://www.zbrodnia.killer.radom.net/zbrodnia.php?dzial=mordercy
Skoro juz wiemy, ze glowny bohater jest seryjnym morderca, to trzeba sobie uczciwie powiedziec ze jest wsrod nich nieudacznikiem, slaba psychicznie hiena potykajaca sie o wlasne nogi, majaca problemy nawet z najslabszymi. Gdyby wszyscy seryjni zabojcy byli tacy jak on to problem z nimi zwiazany tak dzisiaj jak i kiedys bylby marginalny w porownaniu do stanu rzeczywistego. Wystarczyloby mocniej tupnac noga i w wiekszosci przypadkow byloby to az nadto aby delikwent zesral sie w spodnie i spieprzyl w panice.
Kogos setnie bawi taki horror (?) z wystraszonym drapieżcą-ciamajdą? OK, nie bronie.
Mnie jednak nie porywa.
12-05-2009, 14:14
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,348
Liczba wątków: 75
Gwahlur napisał(a):Ja od poczatku pisze, ze to nie jest film zły, tylko film nie dla mnie
W takim razie sory z mojej strony, bo rzeczywiście nie doczytałem Twojego pierwszego posta w temacie i takie akurat postawienie przez Ciebie sprawy zwyczajnie mi umknęło ;-)
Co zaś się tyczy tego, czy morderca z "Angst" jest kilerem seryjnym czy też nie, to odpowiedź jest oczywista - tak, to jest morderca seryjny, tyle tylko, że jest to tego typu morderca niezorganizowany, o czym już zresztą nieśmiało wspominałem. A ciamajda czy nie - cóż, mnie np. nieprzewidywalne i spontaniczne działanie takiego kolesia przeraża o wiele bardziej niż typowo hollywoodzki schemat "mądry killer zawsze o krok przed policją", ale to już jak wiadomo kwestia jakichś tam osobistych odczuć.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-05-2009, 15:34
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
slepy51 napisał(a):to jest morderca seryjny, tyle tylko, że jest to tego typu morderca niezorganizowany. A ciamajda czy nie - cóż, mnie np. nieprzewidywalne i spontaniczne działanie takiego kolesia przeraża o wiele bardziej niż typowo hollywoodzki schemat "mądry killer zawsze o krok przed policją", ale to już jak wiadomo kwestia jakichś tam osobistych odczuć.
To nie chodzi o to, ze koles jest nieprzewidywalny i spontaniczny, tylko ze jest tchorzem, mieczakiem i nieudacznikiem. Niech robi rzeczy dziwne, spontaniczne i nieprzewidywalne ale niech bedzie w tym chociaz sredni, niech nie bedzie maksymalnym slabeuszem. Sa nieprzewidywalni i spontaniczni kozacy, nieprzewidywalni i spontaniczni średniacy oraz nieprzewidywalne i spontaniczne dupy wołowe. On jest nieprzewidywalna i spontaniczna dupą wołową.
Nie chodzi o to czy on jest zorganizowanym zabojca seryjnym czy niezorganizowanym, tylko ile jest wart. A jest gówno wart, taki odpad przemyslowy wsrod seryjnych killerow. I to mi nie pasi. Nie przepadam za slabymi fizycznie i psychicznie badguyami-ciamajdami, tymbardziej jesli dostaja glowna role i przez 95% czasu sa widoczni na ekranie.
12-05-2009, 16:46
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Ja z tym nie zamierzam dyskutować - po prostu twoje oczekiwania mijają się od zamierzeń twórców o milion lat świetlnych.
Nie rozumiem, jak seryjny morderca może być gówno wart.
A co do tego, jak faceta zakwalifikować, to ja spytam jutro Dei
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
12-05-2009, 20:10
|