Aquaman (2018)
#1
Temat chyba zniknął dzięki głupocie Filemona, więc zakładam nowy.

Recenzja: https://filmozercy.com/wpis/aquaman-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray-opakowanie-elite

A poniżej opinia po kinowym seansie, która się uchowała, bo wrzuciłem też na innym forum:


Zaczyna się jako tako, część flashbackowa taka se, ale do przeżycia, od przejścia do czasów teraźniejszych jest w miarę nieźle, miałem jednak z początku problem z określeniem power levelu głównego bohatera, no ale jakoś poszło. Gdzieś tak do sceny z "Ring of fire" (i w sumie włącznie z nią) film się trzyma, niestety później zaczynają się schody. Raz, że chemii między głownymi bohaterami nie stwierdzono (Prince of Persia bije pod tym względem na głowę ten fragment filmu, który próbuje naśladować Indianę Jonesa), dwa - schemat schemat schematem pogania, WSZYSTKO (włącznie nawet ze sceną w trakcie napisów) jest totalnie przewidywalne, a w pewnym momencie całość zaczyna się zwyczajnie dłużyć. Niestety humor jest dość wymuszony, nie ma tej lekkości jak w GOTG czy Ragnaroku. Całość ratuje głównie Momoa, którego nie potrafię nie lubić, ale w pewnym momencie i jemu zaczyna brakować pary.


Kolejnym problemem jest rozmach - poziom epickości pod koniec wywaliło poza skalę - wyglądało to jak finał conajmniej trylogii, a nie pierwszego filmu o tym bohaterze (i nie wiem jak chcieliby to przebić w sequelu, za to wiem, że nie powinni nawet próbować), ale nie wiązało się to z jakimś szczególnym efektem "WOW". Ot, gwiezdne wojny pod wodą, do potęgi n-tej,napieprza się ileś tam armii i jeden kaiju, a w środku tego wszystkiego gdzieś tam miga nasz bohater, na szczęście na koniec zostawiają cały ten pierdolnik za sobą i stają do... wiadomo [Obrazek: tongue.png]

Ot takie tam 5-6/10, dam na razie 6, ale takie słabawe, na kredyt i żeby zaznaczyć przewagę Aquamana nad Czarną Panterą (bo jednak główny bohater jest dużo lepszy).
Liczyłem na więcej, choć w sumie po Wanie nie powinno się wiele oczekiwać...
Kolejny po Wonder Woman film odwalony od linijki na tym samym średnim poziomie, którego ratuje w pewnym stopniu tylko główny bohater.
Srsly, Snyder, wróć!

PS> Black Manta wygląda co prawda jak uciekinier z Power Rangers ale ma lepszą rolę niż Boba Fett [Obrazek: tongue.png]
PPS> powtórzę to jeszcze raz - MOMOA POWINIEN GRAĆ LOBO.

===================================

Jak widać po drugim seansie (wrażenia w recenzji pod linkiem na początku posta) było już wyraźnie lepiej z odbiorem, choć film dalej ma szereg problemów.

I tak odnośnie ostatnich plotek:


Odpowiedz
#2
Ale na razie te wiadomości o zwolnieniu Amber Heard i zatrudnieniu Emilii Clarke, to wszystko wyłącznie spekulacje. Gdyż na razie ani studio nic nie potwierdziło, ani jakieś bardziej wiarygodne źródła. Wiadomo, że Hollywood Reporter, czy Variery, to przedłużone ramienia hollywoodzkich studiów, ale właśnie że na tych stronach nic nie piszą, sprawia, że na razie podchodzę do tego z pewną rezerwą.
Chociaż naturalnie z każdej roli Emilii Clarke bym się ucieszył, chociaż ten dolny Deepfake i to jeszcze z nie z pięknym brytyjskim akcentem i podłożoną muzyką z Gry o tron trochę średnio mnie przekonał. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#3
Widać że ten film miał
- być rozdupczonym widowiskiem
- atrakcyjnie i barwnie przedstawić nowy, wielki, podwodny świat
- zamknąć historię Aquamana jakby później był problem z sequelem (wprowadzić Orma ale nie jako "typowego villaina", wprowadzić Black Mantę, Mera  jako miłość Aquamana, objęcie tronu, wyjaśnienie wątku z matką)

Zostawił trochę otwartych furtek jak np relacja Mery i Arthura (możliwe że oni wcale nie spotkali się pierwszy raz w JL :) czy kwestia trójzębu i relacji Arthura z Vulko


Mi osobiście podobało się nawiązywanie do "Valeriana"








No i ciekawe że Mera i Atlanna mają "zdublowane" sceny - zabawną scenę jedzenia czegoś nietypowego i scenę rozwałki z kilkoma przeciwnikami. W ogóle Mera jest chyba postacią która w poglądach bardzo się wzoruje na Atlannie..

Odpowiedz
#4
Ale OK, jeżeli bawimy się deepfaki i wiarygodność tych doniesień:
https://twitter.com/itsmercadante/status/1366018558162051085
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#5
Heard właśnie się pojawiła w "Bastionie" a za moment pojawi się jako Mera w ZSJL. "Dogodny" czas na zwolnienie jej już minął :D Niby można ale teraz to strzelanie sobie w stopę. Jest to za to odpowiedni czas aby "poszły ploty" na temat aktorki/postaci. To samo się zresztą dotyczy innych. Czekam co będzie o Afflecku. Podejrzewam nieśmiertelne "Ben Affleck zrezygnuje z roli Batmana !!"

Odpowiedz
#6
Takie cuś znalazłem  :)


Odpowiedz
#7
Powrót po latach na BD. Pamiętam jak oglądałem to pierwszy raz to byłem jeszcze wkurwiony że  Ligę Sprawiedliwości Snydera doprowadzili do nieoglądalnego stanu i podszedłem do niego raczej na wyjebce z uprzedzeniem. Główne zarzuty z tamtego seansu to marne efekty odmładzające latarnika i Kidman, ale jak akcje zeszła pod wodę to petarda. Teraz oglądało mi się znacznie lepiej, uśmiałem się po same pachy na akcji w barze jak gang motocyklistów, chce sobie cyknąć fotkę z Aquamanem . Jeśli chodzi o mitologie i świat Aquamana to istna petarda, taki Avatar, ale nie z oklepaną fabułą Pocahontas tylko z naprawdę ciekawą historią i światem. Sekwencje IMAX robią niesamowite wrażenie do tego stopnia że jak na chwilę wracamy do 2,35:1 dopiero sobie przypominam że to film.  Generalnie wszystko tutaj zagrało, no może w finale za dużo nasrane z wojną Atlantydy z Krabami, ale tak czy inaczej to jakoś w końcu wygląda a nie to gówno Wonder 1984... W samych pierwszych 10 minutach Aquamana było więcej akcji, emocji i świetnej rozrywki niż w tamtym gównie. Mocne 8/10

Odpowiedz
#8
Ale Mera miała ujowe włosy
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości