BFG: Big Friendly Giant (2016)
#1
Najnowszy film Stevena Spielberga będący adaptacją powieści Roalda Dahla (tego od Charlie i Fabryka Czekolady):

[Obrazek: BFG-FILMING-northumberlanbd.jpg]

W sumie dość dziwny teraz projekt dla Spielberga. W okresie kiedy kręcił "E.T." czy "Hook" może i zrozumiały, a tak jakby powrót do młodości. Choć po trailerze to na razie wygląda mocno jak film od Chrisa Columbusa:



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Plastik aż boli - nie wykluczam, że będzie to dla Spielberga udany powrót do przeszłości, ale na razie niewiele na to wskazuje.

Odpowiedz
#3
Big Friendly Giant? Meeeh... Jedyne słuszne rozwinięcie tego skrótu to Big Fucking Gun Uśmiech


Odpowiedz
#4
Co się kurwa zrobiło z efektami komputerowymi o_0? Jakiś strajk? Bo to wygląda jak zaginiony film z 2006 roku...

Odpowiedz
#5
Niby sympatyczne, ale mam wrażenie, że zobaczyłem fan made trailer będący zlepkiem ujęć z Hugo, Czarownicy i Jacka Pogromcy Olbrzymów (sic!).

Odpowiedz
#6
Identyczne odczucia jak Mierzwiak. Nie mniej, życzę sobie i Spielbergowi żeby jeszcze raz obudził we mnie dziecko.

Odpowiedz
#7
Meh. Teaser był intrygujący, ale nowy trailer pokazał mi, że to znowu będą tylko popłuczyny po dawnym Stevenie (i to z plastelinowym CGI). No i Mark Rylance w tytułowej roli - już za samo to, że dali mu Oscara (a nie Stallone'owi) nie obejrzę. Język

Odpowiedz
#8
Wielkomilud wygląda tu... dziwnie. Wiem, w ilustracjach do książek wyglądał tak samo, ale coś co w jednym medium wygląda OK, to w innym już nie.

Teaser wygląda na kolejny generyczny film familijny jakich obecnie pełno.

Odpowiedz
#9
Big Friendly Giant (niestety widząc skrót BFG ciągle myślę o "Big Fucking Giant") miał swój pokaz podczas festiwalu w Cannes i z tego co na razie czytam, to zbiera bardzo pozytywne recenzje.

A tutaj jakby co nowy trailer:





Mnie tam się podoba.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
Szkaradne CGI gówno. Bardzo Pokraczny Gigant.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#11
W ogóle fascynuje mnie taka sprawa, że A.I. w 2001 czy Wojna światów w 2005 mogły mieć znakomite CGI , ale już w 2016 się nie da. Nawet nie chodzi mi o tego giganta, ale te wszystkie tła to jest cinematic z kolejnego dodatku do WoW-a. A, że film będzie przynajmniej fajny, to nie wątpię, bo to Spielberg w tym co umie najlepiej, ale efekty niestety nie pomagają.

Odpowiedz
#12
(15-05-2016, 21:27)Lawrence napisał(a): Big Friendly Giant (niestety widząc skrót BFG ciągle myślę o "Big Fucking Giant")
Nie wiem skąd takie skojarzenie, od wielu lat przecież ten skrót jest utożsamiany z bronią z Dooma: https://pl.wikipedia.org/wiki/BFG9000

Odpowiedz
#13
To pewnie przez kolejny fascynujący sen Lawrence'a z Forumi o kimś (czymś?) dużym pieprzącym giganta Uśmiech

Odpowiedz
#14
[Obrazek: 10790750_G.jpg]
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#15
Przypomniało mi się że oglądałem.

Na plus na pewno urocza dziewczynka i sympatyczny Rylance, bardzo ładne zdjęcia (świetna gra światła) i ogólna, bajkowa fajność. Niestety jest to też film totalnie o niczym, a że jest o niczym i trwa tyle ile trwa, potrafi ostro przynudzić. Niektóre sceny nie tylko zwyczajnie nie chcą się skończyć, ale nie wiadomo po co w ogóle mają miejsce.

Trzeci akt to jakieś totalne dziwadło które oglądałem z mieszanką zdziwienia i zakłopotania i w sumie, tak naprawdę, dotyczy to całego filmu.

Nie rozumiem czemu Spielberg to nakręcił.

5/10

Odpowiedz
#16
Ale idealnie w czas ci się przypomniało i odkopałeś dla mnie temat. Próbowałem to obejrzeć dosłownie godzinę temu! Duży uśmiech

Ode mnie - brak oceny, bo wyłączyłem w trzydziestej którejś minucie. Najgorszy film Spielberga, dla mnie nieoglądalny (czyt. jego najgorszy). Niby czuć jakiś procent magii dawnych filmów tandemu Spielberg-Williams, niby fajna kolorystyka (nie to co w ostatnich filmach Stevena), ale jakie to nuuuuudne i zmierzało donikąd. Efekty strasznie sztuczne, a czarę goryczy przelała scena, w której komputerowy Mark Rylance puścił zielonego bąka, na którym pofrunął!

Wolę nie kończyć i stracić resztę dnia w inny sposób, niż umierać z nudów przy tym i po raz pierwszy wystawić filmowi Spielberga bardzo niską ocenę.

Odpowiedz
#17
Festiwal beznadziejnego CGI, które wali taką sztucznością że oczy bolą, przyprawiony kompletnie bezjajeczną fabułą. Takiego Spielberga się nie spodziewałem. Myślę, okej, to Spielberg więc będzie przyzwoicie, ale nie, nic z tych rzeczy. Cholernie nie angażująca historia z dennym zakończeniem. Film o niczym w sumie, ba! nawet nie ma tu potencjału, który można było zmarnować ponieważ to, jak przedstawiono kraj gigantów to jest po prostu porażka. Nigdy nie sądziłem, że ocenie jakikolwiek film Stevena tak nisko...

1/10 - oby o tym czymś zapomnieć :/
loading podpis...

Odpowiedz
#18
Widzę swoją recenzję sprzed dwóch lat. Cóż, próbowałem to dokończyć po kilku miesiącach i... nie dałem rady (widziałem prawie do końca, ale na wyrywki, bo musiałem sobie robić przerwy). Nieoglądalny syf, najgorsze co wyszło spod ręki Spielberga.

W 100% zgadzam się z powyższą recenzją.

Odpowiedz
#19
Scenę z puszczaniem bąków widziałeś? Uśmiech

Odpowiedz
#20
Tę u królowej, czy gdzie to tam było? Tak, na niej zakończyłem swoją przygodę z tym dziełem. Uśmiech

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości