Jedzie dwóch facetów drogą i gada o babach. Baby w małżeństwie, w łóżku, a równouprawnienie, a dzieci, a praca, a jak jeżdżą samochodem...
Film drogi pełną gębą, bo gadanie przerywane jest ujęciami drogi i jazdy. Nie czuło się znużenia, szybko zleciało mi to półtorej godziny. Nie rozumiem więc zarzutów, ze film przynudza, to chyba zależy czy ktoś lubi takie kino gadane (ja tak). Koterski ostro jedzie po babach, ale po chłopach też, niekiedy trafia w samo sendo w swoich obserwacjach. Film świetny również wizualnie, cyfrowa jakość, ogólnie profesjonalnie zrobiony. Znakomite aktorstwo Woronowicza i Więckiewicza.
Tak więc dobry film, nie to co "Dzień świra" , ani nawet "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", ale naprawdę trzyma poziom. 7,5/10
Ciekawy epilog do filmu: siedzę sobie do końca jak zwykle, bo chcę posłuchać muzyki, poczytać napisy, a baba pracująca w kinie patrzy, że siedzę, to leci po gościa, druga baba wychodząca z kina widzi jak wstaję w końcu, to krzyczy na dole na całą salę "już sie bałam, że pan się źle czuje!". I wychodzę taki obczajany cały. No żesz, kurwa! ;)
26-10-2011, 10:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2011, 10:53 przez Pitero.)





