Black Sails
#41
Drugi sezon startuje na pełnej kurwie :) Ciężko się oderwać (zaliczone dwa odcinki). Pierwszy odcinek to piracka przygoda jaką lubię - Flint i Silver tworzą tu świetny duet, Piraci z Karaibów ze swoimi zombiakami/duchami/pierdołami nie podskoczą; świrus Low też zapowiada się interesująco. Jedyne co mi na tę chwilę nie za bardzo leży to wątek flashbackowy w Londynie.
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#42
No właśnie ten wątek z przeszłości, mnie też nie leży. Nie zdradzam w spoilerze co dokładnie się stało, same ogólniki jakby co.

Odpowiedz
#43
Zakończenie serialu jest okropne i podminowuje wszystko, do czego zdawał się dążyć A szkoda, bo finałowy odcinek, przez większość czasu trzymał poziom, podobnie jak reszta czwartego sezonu (minus kilka wątków).
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#44
Ogólnie to 4 sezon bardzo dobrze się zaczął, akcja szybciej toczyła się jak w poprzednich sezonach razem wziętych i tak dobrze było gdzieś do połowy sezonu finałowego. Ale w drugiej połowie gdzieś od odcinka siódmego serial złapał zadyszkę małą. Choć dalej odcinki dobre były, ale za bardzo zwolniła fabuła jak na finałowy sezon. Co prawda w tym serialu zawsze dominowało wolne tempo akcji, które można podsumować tak, że wszyscy ze wszystkimi konspirują, zmieniają fronty i dopiero w finałach następowało przyśpieszenie akcji (podobnie rozpisane są odcinki w przypadku rozwoju fabuły w Grze o Tron, w którym to serialu najwięcej dzieje się w finałowych odcinkach).

W 4 serii jest trochę inaczej jak w seriach 1-3 rozpisana fabuła, a w dwóch ostatnich odcinkach serialu fabuła znowu przyśpiesza. Choć jak to w całym serialu, tak samo w serii finałowej, serial jest mocno przegadany miejscami. BS tym się wyróżnia, że bohaterowie posługują się bardzo kwiecistymi i długimi dialogami co mi akurat odpowiada. Ogólnie mówiąc czwarta to najlepsza seria razem z 3 sezonem. Szkoda że to już koniec, bo kino pirackie w ogóle nie istnieje, a przynajmniej w wydaniu poważniejszym, czyli takim jaki zaprezentowano w BS.

Co do finału to wywołuje u mnie mieszane uczucia, mam po nim większa zagwózdkę jak po mózgotrzepach typu Legion, Mr Robot, Westwrold,, ale nie uważam go za okropny tylko za dobry, tzn pierwsze 40 minut świetne, a później poziom spada, ale wciąż dobrze jest.

Finał to dziwny odcinek. Trwa 70 minut, w którym jest wiele świetnych scen jak choćby bitwa, rozmowa na wyspie Flinta i Silvera (jak zwykle świetna gra Stephensa ale i aktor grający Silvera daje radę) i tak gdzieś do momentu gdy poznajemy los Flinta uważałem finał za jeden z najlepszych odcinków nawet w całym serialu. Obfituje odcinek w wiele kapitalnych scen, pięknie nakręconych (zachwycam się od 1 serii krajobrazami RPA gdzie kręcili) i ze świetną muzyką (w ogóle w całym serialu jest dobra muza), a chwali się że dużo scen jest bez dialogów co w przypadku tego serialu jest ciekawe, bo serial jest przegadany. Ale później przychodzi ten moment gdy

i ja mam problem z tym.

Ale ogólnie sezon 4 uważam za najlepszy w całym serialu razem z 3 serią, którą oceniam równie dobrze. No i szkoda że to jednak koniec, bo nie licząc pirackiej serii z Deppem to nie istnieje tego typu kino, a Black Sails to było bardziej rzeczywiste podejście do tego tematu. Finał serialu na 7+/10 a cały sezon podobnie jak 3 sezon oceniam na 7.5/10.

Miałem o tym nie pisać, choć w czasie oglądania finału przeszła mi taka myśl, ale pomyślałem, że w BS takiego numeru nie zrobią, ale jak czytam komentarze wielu osób to spora część tak myśli co mnie zaskoczyło.


Odpowiedz
#45
Piracki maj trwa - z początkiem czwartego sezonu Black Sails zajęło pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu seriali.

Mam za sobą trzeci odcinek - tu niestety miał miejsce zgrzyt - rozegranie jednej sytuacji na poziomie załogi "Covenant" - mogli to zrobić na kilka innych sposób, ale oczywiście wybrali najgorszy z możliwych i dostali za swoje. No ale to nie zmienia faktu, że jeszcze żadnego serialu nie oglądało mi się tak dobrze - kombinacja tematyki, dobrej fabuły i poziomu realizacji (to wszystko wygląda wręcz rewelacyjnie, nie serialowo, a kinowo z tym, że bez typowego dla wysokobudżetowego kina przesadnego efekciarstwa) sprawiła, że Deadwood czy Rzym zostały w tyle.

No nic, jedziemy dalej, myślę, że do środy powinienem skończyć całość.

---EDIT---

całość zaliczona - satysfakcjonujący finał, choć rozumiem, że niektórym mógł nie podejść. Gdybym miał wskazać jakieś minusy to byłyby nimi postacie kobiece - żadna z nich nie była tak dobrze zagrana i nie dawała się lubić tak jak Vane, Flint, Silver czy Rackham. No ale to nie znaczy że były całkiem marne, więc to mały minus.

Ogólnie - najlepszy serial jaki widziałem. Amen.
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#46
Blu-ray na półce, wczoraj zacząłem powtórkę, trzy odcinki wpadły ale już przy pierwszym przypomniało mi się dlaczego napisałem to, co napisałem w ostatnim poście.

Dlaczego wiedźmin nie mógł zostać zrealizowany na podobnym poziomie? Przy Black Sails wygląda jak parująca kupa gówna...
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#47
Dobra rzecz i przy okazji polecam kanal:

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#48
Kurde, muszę w końcu obejrzeć ostatni sezon. Tym bardziej, że uwielbiam pirackie klimaty. W trzech pierwszych sezonach serial dostarczył, więc spodziewam się fajnego zwieńczenia całości,
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#49
Od kilku miechów czają się na ten serial, ale nie wiem, czego się spodziewać i czy warto tracić czas. Pare ładnych lat temu obejrzałem bodaj 2 odcinki i pamiętam, że nie spodobało mi się przedstawienie piratów jako fajnych cool anarchistów-romantyków czy coś. Jak to wygląda dalej? Jest realizm i brutalność i epa?

Odpowiedz
#50
Słowo "brutalność" jest za słabe, żeby oddać to w jaki sposób kończy jeden z bohaterów :P (inna sprawa, że dochodzi do tego za sprawą wyjątkowo durnego scenariuszowo rozegrania sytuacji). Tak czy inaczej po dwukrotnym obejrzeniu całości wciąż podtrzymuję stwierdzenie, że nie widziałem lepszego serialu. Kolejne powtórki są pewne.
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#51
Dobra, ściągam.

Odpowiedz
#52
Oczywiście zawsze zachodzi ryzyko, że ci się odechce oglądać przez wątek gejowski.
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#53
Przetrwałem wątek gejowski w murzyńskim getcie (The Wire), więc nic, co gejowskie, nie jest mi obce.

Odpowiedz
#54
Myślę, że nie będziesz rozczarowany :) Gieferg ma rację co do jednego zgonu, jest naprawdę srogo.

Zajebistym pomysłem jest miks historycznych piratów i postaci z wyspy skarbów. Serial stoi postaciami i masa jest naprawdę świetnych, ale nie mam wątpliwości, że część będzie cię wkurwiać (jak choćby nieznośna blondyna), ale inne nadrabiają z nawiązką. Świetny klimat, świetna muzyka... no i co ważne serial jest zakończony a nie urwany.

Do tego wizualnie bywa absolutną perełką, obczaj sobie 1:30-1:40

Odpowiedz
#55
Trafiają się w tym serialu naprawdę celne uwagi i przemyślenia.

Żeby utrzymać tajemnicę między trzema mężczyznami, dwóch z nich musisz zabić.

* * *

- Sytuacja jest skomplikowana.

(wyciąga pistolet)
- Mogę ją uprościć.

Odpowiedz
#56
NIE! KURVA NIE!



Kiedy już zacząłem się wkręcać w ten serial, odjebali takie coś. Odcinek 5, sezon 2 to dla mnie chyba koniec. Gieferg, ostrzegałeś przed "wątkiem gejowskim", ale coś tak ordynarnego nie przejdzie. I jeszcze ten babski głos, który próbuje go przekonać, żeby "nie wstydził się swoich uczuć". Jak zamierzacie mnie teraz zachęcić do dalszego oglądania?

Odpowiedz
#57
No cóż, pirat też człowiek a poza tym to prawdziwi faceci nie boją się tego co czują ;)

Odpowiedz
#58
Cytat:Jak zamierzacie mnie teraz zachęcić do dalszego oglądania?

Nie bądź miękka faja.

O ile pamiętam to w trzecim sezonie mamy zwyżkę formy, a gdy flashbacki z Anglii się kończą, wątek gejowski nie będzie już tak eksponowany.
Change That Ring Tone. Get Some Guns N Roses, Or Something

Lauren Hissrich is shit at her job.

Odpowiedz
#59
Tam był wątek gejowski?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#60
Tam mało który wątek nie był gejowski.
Ale nie dlatego odpuściłem po trzecim sezonie. Po prostu zaczęło mnie nudzić.
Życie to nie tylko filmy, więc prowadzę sobie blog o książkach:
https://mowisietrudno.blogspot.com

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Black Mirror BezcelowyAlbatros 181 46,989 17-06-2022, 18:08
Ostatni post: Doppelganger
  Orange is the New Black [Netflix] Perfik 30 9,170 29-07-2019, 14:57
Ostatni post: Pelivaron
  "Black Lightning" (CW) Kuba 7 1,869 21-04-2018, 14:42
Ostatni post: Kuba
  Orphan Black (BBC America, 2013-) Quay 52 12,972 10-09-2017, 13:08
Ostatni post: Craven



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości