25-09-2014, 19:35
|
Blackhat (2015)
|
|
Wygląda jakby Mann powrócił do formy, ale ten zwiastun... jakby pokazali w skrócie jakieś 97,43% filmu.
<fap fap fap>
Sam zwiastun jest zmontowany tak średniawo, muzyka tez łba nie urywa, ale widać, że film będzie zacny. 25-09-2014, 20:14
Blackhatem jaram się jak cholera, ale szczerze, gdybym miał oceniać po zwiastunie, to nie zgadłbym, że to film Manna (no może poza zdradzającą go cyfrą). Bo to na pierwszy rzut oka, wygląda trochę jak takie typowo hollywoodzkie podejście do tematyki hackowania i cyberterroryzmu. Czyli na wstępie mamy obligatoryjne ujęcie CGI kabelków przenoszących dane przez komputer. Główny bohater super hacker, oczywiście z MIT i oczywiście, nie wyglądający jak piwnicowy chudzielec czy zwykły chłopek roztropek, a będący przypakowanym, kopiącym tyłki, obsługującym się bronią adonisem (dali nawet ujęcie jak pompki robi w pierdlu). No i oczywiście główny zły, którego komputerowe machinacje wykraczają poza przyziemny cyberterroryzm i - sądząc po zwiastunie - będzie jak 50/50 mieszanina Bondowskiego villaina i kogoś wyciągniętego z powieści Toma Clancy'ego.
Ale to tylko wrażenia ze zwiastuna. Właściwie to świadomość, że za taką larger than life fabułę zabiera się Mann, sprawia, że jestem jeszcze bardziej podekscytowany. Bo jestem ciekaw co Mann zrobi z taką opowieścią. Zobaczymy ile będzie chłodnego wgryzania się w tematykę ale Miami Vice, a ile nieco bardziej odjechanej sensacji ala Collateral. Btw. ktoś ma linka do konkretnej wersji knocking on heavens door, lecącą w tle?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
25-09-2014, 20:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2014, 20:54 przez Proteus.) Cytat:Główny bohater super hacker, oczywiście z MIT i oczywiście, nie wyglądający jak piwnicowy chudzielec czy zwykły chłopek roztropek, a będący przypakowanym, kopiącym tyłki adonisem (dali nawet ujęcie jak pompki robi w pierdlu). A jak z reguły wyglądają hakerzy. To jakieś wychudzone nerdy w 99%? Pytam, bo nie mam żadnej styczności z tą... subkulturą. 25-09-2014, 20:34 Cytat:Główny bohater super hacker, oczywiście z MIT i oczywiście, nie wyglądający jak piwnicowy chudzielec czy zwykły chłopek roztropek, a będący przypakowanym, kopiącym tyłki adonisemWolę Thora niż kolejnego pryszczatego tłuściocha mieszkającego w piwnicy i hakującego serwery Pentagonu między partyjkami WoWa. Blackhat nie wygląda imponująco (co jest niestety zasługą trailera), ale Mann + Thor to wystarczająca zachęta, by obejrzeć. 25-09-2014, 20:40
Trailer średni, ale cała reszta zapowiada się zawodowo. Będzie na czym oko zawiesić. Oj będzie.
![]() (25-09-2014, 20:32)Proteus napisał(a): Btw. ktoś ma linka do konkretnej wersji knocking on heavens door, lecącą w tle? Proszę ![]()
What a bunch of a-holes.
--- KARTUNSY.PL - kreskówki, anime, bajki, animacja W wolnych chwilach - copywriting 25-09-2014, 20:43
Żeby nie było - ani nie twierdze, że hacker powinien wyglądać tak czy siak. Ani nie mam nic do tego, że geniusz z MIT wygląda jak Hemsworth, bez problemu obsługuje się bronią i kopie tyłki jak komandos. Już pomijając kwestie tego, że taka postać jak najbardziej może istnieć (świat widział nie jednego takiego over-achieving kozaka), to przecież koleś wpisuje się w kanon Mannowskich męskich postaci, z obsesjami.
Wspominałem o tym po prostu dlatego, że mimo wszystko jak ulał wpisuje się też w ten hollywodzki trend, który z przedstawicieli pewnych grup społecznych zrobi supermana. Szczególnie w przypadku hacekrów, na których punkcie holi zawsze miało bzika i przedstawiało ich albo jako super hip kolesi z fajnymi fryzurami, jeżdżących na deskach, albo jako Huch Jackmanów, włamujących się do systemów, gdy jakas panna robi im laskę. To po prostu jeden z kilku elementów zwiastuna, przez które (gdybym nic nie wiedział o tym filmie), pomyślałbym, że to nie film Manna, a kolejna hollywoodzka bajeczka sensacyjna. Ot, po prostu pierwsze skojarzenia, jakie nasunęły się po obejrzeniu trajlera i tyle. Nazwisko Manna i tak zmienia wszystko. (25-09-2014, 20:40)raven.second napisał(a): Wolę Thora niż kolejnego pryszczatego tłuściocha mieszkającego w piwnicy i hakującego serwery Pentagonu między partyjkami WoWa. Blackhat nie wygląda imponująco (co jest niestety zasługą trailera), ale Mann + Thor to wystarczająca zachęta, by obejrzeć. Powtarzam - to nie był zarzut. Wręcz przeciwnie, świadomość że za taką wyrazistą postać zabiera się Michał, sprawia że jestem jeszcze bardziej podjarany. Bo u innych taki koleś byłby tylko przerysowaną karykaturą, lub szablonową wycinką. U Manna natomiast można liczyć na pewną dozę autentyzmu, przez którą ta pozornie większa niż życie postać, będzie jeszcze bardziej fascynująca i przekonywująca.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
25-09-2014, 20:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2014, 21:10 przez Proteus.)
aha, Proteus, nie kupuję tego:
Cytat:gdybym miał oceniać po zwiastunie, to nie zgadłbym, że to film Manna Dla mnie każdy kadr tu krzyczy "Michael Mann is back". No może z wyjątkiem tych cgi impulsów elektrycznych, ale zakładam w ciemno, że to tylko na potrzeby zwiastuna powstało. Trailer od razu skojarzył mi się z tym Mannowym szortem: 25-09-2014, 21:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2014, 21:26 przez Mental.)
O tym, że zdradzają go cyfra i ujęcia miast, pisałem już w pierwszym poście. Po prostu gdybym nie wiedział nic o filmie, zapewne bardziej zwrócił bym uwagę na ogólny zarys trailera, który sugerował bardziej hollywoodzkie podejście do tematyki cyberterroru, niż coś czego spodziewałbym się po Mannie.
Ale nie drążmy tego, bo już czuję, że zostało to bardziej rozdmuchane, niż chciałem gdy spisywałem pierwsze wrażenia. Tak jak odpowiadałem Ravenowi: ani przez moment nie uważam niczego co tutaj napisałem za zarzut wobec filmu, wręcz przeciwnie - ten larger than life feel tej opowieści, który sugeruje trailer, sprawia, że jestem jeszcze bardziej zaciekawiony, tym jak ugryzie to Mann (choć oczywiście istnieje szansa, że facet się wywali na swoim podejściu do tematu. PE pokazało, że koleś nie jest nieomylny).
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
25-09-2014, 21:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2014, 21:36 przez Proteus.)
Tylko że PE to nie było naturalne środowisko Manna. Raczej eksperyment filmowy. Tak samo "Ali" - genialne sceny i ujęcia, lecz jako całość nie zafascynował mnie ten film. Do "Mohikanina" też nie zwykłem wracać.
25-09-2014, 21:39 (25-09-2014, 20:34)Mental napisał(a): A jak z reguły wyglądają hakerzy. To jakieś wychudzone nerdy w 99%? Pytam, bo nie mam żadnej styczności z tą... subkulturą. Tak wyglądają ![]() http://pl.wikipedia.org/wiki/Kevin_Mitnick
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
25-09-2014, 21:44
Yyyyyy. Pomysł ok, klimat bardzo fajny, fabuła i tematyka super, tylko jakoś mnie to wszystko nie zachwyciło. Jakoś, nie wiem, brak mi tutaj czegoś co by mi mówiło, że to Mann. Z trailera wygląda mi to na razie niestety trochę podobnie do "Swordfish", a to nie był fajny film. I ten villain... też jakiś taki trochę za bardzo bondowy.
Niepokoi mnie też ta cała masa ujęć z ręki. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, której podobały się zdjęcia do Public Enemies, ale jeden taki film mi wystarczy. PE to nie był fresk i film aspirujący do miana bycia epickim, jeśli chodzi o przedstawienie świata. To był pamiętnik gangstera. A ja chciałbym znowu zobaczyć Manna w wydaniu epickim właśnie, znanego z Heat, Insidera czy Mohikanina. Ale dobra, zobaczymy. 25-09-2014, 21:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2014, 21:58 przez Rodia.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |




![[Obrazek: Kevin-Mitnick.jpg]](http://realitypod.com/wp-content/uploads/2011/12/Kevin-Mitnick.jpg)






