Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
@Gieferg
Cytat:nie mam pojęcia za co ktokolwiek tych złamasów może lubić (no chyba, że za wygląd, a konkretnie zbroję).
Spróbuje Ci to po raz kolejny wyjaśnić: ponieważ Boba Fett był najlepszym łowcą nagród w galaktyce, szanował go sam Lord Vader i był takim bad-assem w stylu Bezimiennego z Trylogi Dolarowej  Myślę, że głównie dlatego postać ta jest tak bardzo lubiana.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 13:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2016, 12:38 przez Phil.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
Ale w filmach NIC nie pokazał i zginął jak pizda. END OF STORY.
01-12-2016, 13:58
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Rozumiem, że jesteś kinomanem i interesują Cię jedynie filmy SW, ale czy ci się to podoba czy nie, Star Wars jest opowieścią transmedialna. Więc pomimo, że w filmach jest on raczej postacią drugoplanową (gdzie już w filmach wygląda na mega badassa), to w książkach/komiksach jego historia została znacznie bardziej rozwinięta.
Chciałeś wiedzieć, dlaczego ktoś może nim jarać, to dałem Ci jakiś sensowny powód. Tobie nikt sie nim jarać nie każe
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 14:51
Oskarmeister
Liczba postów: 6,842
Liczba wątków: 18
Boba to kozak, ale z oryginalnym głosem, a nie Morrisona. "Put captain Solo in the cargo hold"!
01-12-2016, 14:57
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(01-12-2016, 13:55)szopman napisał(a): Spróbuje Ci to po raz kolejny wyjaśnić: ponieważ Boba Fett był najlepszym łowcą nagród w galaktyce, szanował go sam Lord Vader i był takim bad-assem w stylu Bezimiennego z Trylogi Dolarowej Myślę, że głównie dlatego postać ta jest tak bardzo lubiana.
Vader go szanował, bo w jednej scenie zwrócił na niego uwagę, LOL. 
Bad-assem w stylu Bezimiennego z Trylogi Dolarowej? Z tym, że Eastwood od pierwszej sceny, w której obrażono jego muła ROZ-PIER-PAPIER ekran. A Bobba... no znalazł Hana, nie dał się przechytrzyć sztuczce. Tyle.
Jestem z Giefergiem. Totalnie nie pojmuje fenomenu Fetta. Mało tego, Jango w AotC był o niebo lepszy, fajnie wyglądał, mniej żenująco skończył, no i miał dobry pojedynek z Obi-Wanem.
01-12-2016, 23:18
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Ja tam Fetta lubię za jego występy w EU, ale też mnie do dziś dziwi, że ta postać obrosła takim kultem, w zasadzie tylko dzięki fajnemu kostiumowi
01-12-2016, 23:29
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Skoro Wedge Antilles mógł to i on
01-12-2016, 23:31
Stały bywalec
Liczba postów: 783
Liczba wątków: 0
(01-12-2016, 23:31)Szaman napisał(a): Skoro Wedge Antilles mógł to i on 
Tego to chyba kojarzą tylko najwięksi fani co przeczytali wszystkie książki EU.
A że Fett to pizduś to wiadomo. Nie zrobił prawie nic i zginął jak ostatni patałach, ale kostium najwyraźniej to wynagrodził.
01-12-2016, 23:41
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Boba Fett nie zyskał sławy naturalnie po OT, tylko po tym jak go rozwinięto w EU, oczywiście nie każdy interesował się EU, ale z tego zrodziła się jego popularność, nawet jeśli jego występy w filmach są krótkie i niezbyt interesujące.
01-12-2016, 23:48
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Cytat:Boba Fett nie zyskał sławy naturalnie po OT, tylko po tym jak go rozwinięto w EU
Nieprawda. Dzięki merchandisingowi, Boba Fett stał się szalenie popularny, jeszcze zanim TESB trafiło do kin. EU to jest nisza.
01-12-2016, 23:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2016, 00:02 przez Grievous.)
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
EU podtrzymało życie SW jak dla mnie
Nie pamiętam jak było kiedyś, mówię o tym jak ja to odbieram.
Może i wypromowali Bobę ze względu na wygląd, ale po filmie raczej nie stał się kultowy, tylko ze względu na EU.
02-12-2016, 00:03
Stały bywalec
Liczba postów: 5,905
Liczba wątków: 6
To prędzej fani podtrzymywali EU. A Star Warsy nawet i bez niego miałyby się dobrze. Może nawet lepiej niż teraz...
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
02-12-2016, 00:07
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Ilu legendarnych, filmowych badassów zmarło z krzykiem wilhelma na ustach?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-12-2016, 00:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2016, 00:13 przez Proteus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Akurat tutaj Szpeku ma rację. Po tym jak ROTJ zakończyło serię, popularność mocno spadła i na dobrą sprawę, franczyza była martwa. "Dziedzic Imperium" i reszta EU mocno ożywiła markę.
Cytat:Może i wypromowali Bobę ze względu na wygląd, ale po filmie raczej nie stał się kultowy, tylko ze względu na EU.
Wystarczy poczytać wypowiedzi fanów, którzy pamiętają oczekiwanie na TESB. Dla wielu Boba Fett stał się ulubioną postacią, zanim obejrzeli film, właśnie ze względu na merchandising oraz występ w "Holiday Special".
02-12-2016, 00:16
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(02-12-2016, 00:16)Grievous napisał(a): Wystarczy poczytać wypowiedzi fanów, którzy pamiętają oczekiwanie na TESB. Dla wielu Boba Fett stał się ulubioną postacią, zanim obejrzeli film, właśnie ze względu na merchandising oraz występ w "Holiday Special".
^ Mogę w to uwierzyć. Postać stała się kultowa zanim w ogóle można było coś o niej powiedzieć (poza fajnym wyglądem), a po filmach wciąż niewiele można było o niej powiedzieć, więc fani zaczęli powtarzać niczym nieuzasadnione "bad-assy" i skupiać się na tym, że Vader raz coś do niego powiedział.
Jango > Bobba
Też lubię Ewoki.
02-12-2016, 11:27
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
To jest na dobrą sprawę podobny przypadek jak Shockwave z Transformers - Dark of The Moon - przed premierą promowany jako uber-badass, fajnie wygląda, a jak przychodzi co do czego, to go kasują bez najmniejszego wysiłku. Z tym, że Shockwave przynajmniej miał swoje "zwierzątko" które miało istotny udział w dwóch scenach akcji w filmie, a Fett to koleś, który zadzwonił po Vadera.
SHocky:
Na dobrą sprawę nawet gen. Grievous został w filmie lepiej wykorzystany niż Pipa Fett. Jango oczywiście też.
02-12-2016, 11:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2016, 11:41 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Grevous dobrze prawi. Fani jarali się tą postacią już od czasów V epizodu.
Jeśli miałbym strzelać dlaczego, to może rzeczywiście przez kozacki wygląd i tą aurę tajemniczości? O gościu nic prawie nie wiadomo, widać, że wśród tych Łowców Nagród jest jakimś kozakiem. To on wpadł na trop Hana Solo. I w przeciwienstwie do 99% wszechświata, do niego Vader zwraca się jak do współpracownika, nie jak do psa. Ile było jeszcze takich postaci w OT? Tarkin, Imperator i na tym koniec.
Ale napewno na jego popularność i aż taki kult wpływ miało przede wszystkim EU. Książki, komiksy, gry. W książkach, gośc do późnej starości dalej był badassem  Może nawet jeszcze większym
Nie zmuszam tu nikogo do podzielania mojej opinii, że Boba Fett to kozacka postać i badass, ale cały ten temat zaczął się od tego, że Gieferg nie ma pojęcia za co ktoś może go lubić. No więc staram się tylko podać ileś powodów, jakiś czynników które wpływają na to, że wielu fanów Gwiezdnych Wojen tak bardzo lubi te postać.
W sumie, to dla mnie to też jest jedna z fajniejszych postaci tej franczyzy.
Cytat: a po filmach wciąż niewiele można było o niej powiedzieć, więc fani zaczęli powtarzać niczym nieuzasadnione "bad-assy" i skupiać się na tym, że Vader raz coś do niego powiedział.
Juby, jak już pisałem, SW to jest opowieść transmedialna. To nie jest tylko seria filmowa. Te postaci mają też swoje losy poza filmami. Wiec nie pisz, że "bad-assy" fanów są nieuzasadnione, bo nie są. Gość przeżył w tej paszczy Sarlacca, przeżył masę bad-assowych przygód, w późniejszych 'Legendach' został nawet przywódcą Mandalorian. + cieszył się szacunkiem samego Lorda Vadera, i nie tylko dlatego, ze w filmie pada kwestia, tylko dlatego, że te postacie spotykają się także w książkach/komiksach czy grach i tam jest to lepiej nakreślone.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
02-12-2016, 11:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2016, 11:37 przez szopman.)
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Może Boba nie jest aż tak kultowy... ale...
... its still better than this ;D
02-12-2016, 12:00
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
Szopman - dodaj ankietę i niech forum KMF ostatecznie zdecyduje, czy Fett to bad-ass czy pizda
02-12-2016, 12:02
|