28-10-2021, 16:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2021, 16:46 przez simek.)
|
Bond - temat ogólny
|
|
Cofnięcie w czasie, zimnowojenna intryga, klepanie dziewczyn po dupeczkach, seksistowskie teksty a wszystko to nakręcone współczesnymi kamerami i w jakości 4K? Count me in!
oczywiście nierealne w dzisiejszych czasach ;d 28-10-2021, 17:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2021, 17:13 przez Wolfman.)
Moim marzeniem od dawna jest jednorazowy wyskok w postaci Bonda u szczytu formy podczas II WŚ wykonujący jakąś efektowną i niezwykle ważną misję. Można to połączyć z jednorazowym angażem jakiegoś aktora i wtedy można do wyboru do koloru: Cavill, Hardy, Elba, a kilka lat później bierzemy jakiegoś Bonda na dłużej.
28-10-2021, 18:10
Ale po co w to mieszać Bonda? Wszystkie te elseworldowe pomysły są spoko, ale nie widzę potrzeby w mieszaniu do nich marki o tak solidnych fundamentach jakie ma Bond. Powinni znaleźć teraz młodszego, ambitnego aktora, który wyciągnie tę serię z kolejnego dołka, w którym tak szybko się znalazła przez ego Craiga, który nie chciał grać ale chciał, ale nie chciał... ;)
28-10-2021, 18:57
Cofanie w czasie Bonda to dopiero gwałt na serii. Serii, która tym właśnie wyróżnia się w dziejach kinematografii, że jest zawsze pewnym dzieckiem swoich czasów. Nie powinno się tego zmieniać. I nie ma potrzeby.
Będzie nowy reżyser, nowy Bond i znów będzie wymiatać. Oby tym razem nie porzucili drogi, którą obrali. Dopiero dziś obejrzałem "Becoming Bond" i między wierszami w wypowiedziach Craiga czy Barbary, że po prostu poczuli się za pewnie. Wymyślili sobie, że Po QoS zrobią coś lepiej i jeszcze inaczej zapominając, że już przecież zaczęli inaczej i warto byłoby ten koncept rozwijać.
The key of joy is disobedience.
28-10-2021, 21:05 (28-10-2021, 08:36)Corn napisał(a): ale piosenka Eilish według mnie jest spokojnie w top 10. Bardzo lubię do niej wracać. Najlepsza rzecz z ostatniego BondaW TOP10 najgorszych? Przecież to jest dno. I jak wspomniano: gorsze jest tylko "Writings". Ogólnie od Skyfall piosenki idealnie odpowiadają jakością filmów. Smuty tragiczne.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2021, 01:18
Czemu tragiczne? Bardzo dobry tekst, warstwa melodyczna jest bogata, do tego świetnie wyśpiewana przez Eilish. Jest zła bo jest smutna? Lol :D
29-10-2021, 07:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 07:55 przez Corn.)
Już rozumiem. No dno. Co tu dłużej strzępić ryja.
EDIT: Lol, właśnie przeczytałem, że Craig miał ostateczne decyzje nawet na miks piosenki. Co za cyrki się tam działy? Nie dziwię się, że ten film jest postawiony na głowie, skoro aktor decydował o wszystkim. Discussing the process of creating a theme that Craig was satisfied with, Lipson told Music Week: “Most important was getting Daniel’s approval. I finished the mix and everybody was happy but we still had to get Daniel on board. From the start, quite understandably, he wasn’t all that sure that the song delivered the right emotional climax for his final Bond outing, so satisfying him was key." https://www.nme.com/news/music/james-bond-theme-co-producer-on-how-billie-eilish-and-finneas-won-over-daniel-craig-3058104 29-10-2021, 09:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 09:25 przez Corn.)
Jak to w końcu było? Craig był zobowiązany do zagrania w piątym filmie z już ustalonymi zasadami, czy to była umowa tylko na to, że ma zagrać, a wszelkie szczegóły do negocjacji, czy może był wolnym człowiekiem i dlatego mógł stawiać każdy warunek jak zatrudnianie swoich ziomków czy decydujący głos w sprawie nawet piosenki?
29-10-2021, 09:56
Z tego co pamiętam to po Casino Royale miał kontrakt na 3 filmy, więc po Spectre to wygasło. On nie chciał wracać ale biedaczka namówili dając mu chyba 60 milionów na 2 kolejne filmy. Zgodził się na jeden i pewnie zachował sobie prawo do decydowania o wszystkim - od obsady po catering. Aż dziwne, że nie wyszedł z tego większy clusterfuck :D
29-10-2021, 10:08
Zdaje się, że próbujesz w tym hejcie na NTTD przebić mój hejt na Skyfall.
29-10-2021, 10:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 10:22 przez Gieferg.)
Wreszcie się rozumiemy Generale Gieferg ;)
29-10-2021, 10:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 10:37 przez Corn.) (29-10-2021, 07:54)Corn napisał(a): Czemu tragiczne? Bardzo dobry tekst, warstwa melodyczna jest bogata, do tego świetnie wyśpiewana przez Eilish. Jest zła bo jest smutna? Lol Jest zła bo.. jest zła dX. Bardzo przeciętna melodia, bardzo zły wokal (serio podoba Ci się takie śpiewanie? Kiedy ona właściwie mówi, prawie szeptem, jakby miała zatwardzenie). Zupełnie zapomniałem o Madonnie. Więc może przesunie się oczko wyżej
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-10-2021, 10:51
Jak się ma zatwardzenie, to mówi się szeptem? Nigdy nie miałem, więc to pytanie na serio
29-10-2021, 11:27
Shamar tak wtedy mówi (a jak ma sraczkę, śpiewa falsetem).
29-10-2021, 11:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 11:35 przez Gieferg.)
Shamar, ale ty się chuja znasz, to jest niesamowite xd typowy dziad, który nie ma bladego pojęcia o komponowaniu muzyki, graniu czy śpiewie ale wszystko zjedzie, nic mu się nie podoba, wszyscy won - on będzie śpiewał xD
29-10-2021, 12:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2021, 12:05 przez Corn.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,365 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


. Jej wokal jest bardzo dobry i nie jest to kwestia opini, a mierzalny fakt. Takie śpiewanie szeptem, "jakby miała zatwardzenie" jest technicznie dość trudne.





