Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Najnowszy film Stevena Spielberga:
"W czasie Zimnej Wojny CIA rekrutuje prawnika, który ma pomóc w uratowaniu przetrzymywanego na terenach ZSRR amerykańskiego pilota"
Najnowszy trailer:
Widać film z gatunku krojonych pod Oscary, ale to mimo wszystko Steven Spielberg plus Tom Hanks. I sam motyw Mostu Glienicke i podzielonego Berlina, są dość bliskie mojemu sercu, a więc pewnie się tym filmem zainteresuje.
Plus jestem ciekaw, smutny, ale i ciekaw jak wypadnie film Spielberga bez muzyki Johna Williamsa, za to z muzyką Thomasa Newmana.
17-09-2015, 00:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2016, 22:53 przez simek.)
.
Liczba postów: 28,000
Liczba wątków: 62
Niczego ciekawego po Spielbergu się nie spodziewam, trailer po mnie spłynął, ale jestem zaciekawiony - jak opinie będą fantastyczne, to może się skuszę na kino.
17-09-2015, 09:06
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Muzyka może okazać się całkiem fajna  Ta ze zwiastunu jest świetna
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
17-09-2015, 09:24
Stacjonarny podróżnik
Liczba postów: 652
Liczba wątków: 2
Za to plakat i tagline tak koszmarnie patetyczny, że można dostać ataku dupościsku.
17-09-2015, 18:27
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Z wczesnych recenzji wyłania się, że trailery dokładnie odzwierciedlały film. Ponoć to solidny Spielberg, trochę "hollywoodzki", ale raczej taki na 4, lub na ocenę B.
13-10-2015, 21:15
Red Crow
Liczba postów: 12,715
Liczba wątków: 50
Ogólnie to ja dopiero dzisiaj spostrzegłem, że częściowo za scenariusz odpowiadają... bracia Coen.
13-10-2015, 21:17
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Za ten film Angeliny Jolie też niby odpowiadali. I sądzę, że w tym i tam wypadku pewnie bardziej przystosowali się do reżysera niż ich własnego stylu.
13-10-2015, 21:27
Red Crow
Liczba postów: 12,715
Liczba wątków: 50
Widzę, że jest jeszcze trzeci scenarzysta, więc to pewnie on zadbał o "wygładzenie" tekstu
13-10-2015, 21:30
.
Liczba postów: 28,000
Liczba wątków: 62
W ten weekend już można zobaczyć przedpremierowo w Polsce.
Ja nie byłem zupełnie zaciekawiony, ale obejrzałem sobie pogawędkę Spielberga z PT Andersonem na temat (między innymi, bo gadają też ogólnie o twórczości tego pierwszego) tego filmu i kurde, jest szansa, że to serio będzie dobre. Andersonowi się nie na żarty podobał, a myślę, że jakby miał ściemniać, to by się nie godził na takie nagranie. Podoba mi się to, że nie ma to być żadne generyczne gonienie się szpiegów, tylko skromny film o sztuce negocjacji, poza tym najbardziej mnie panowie przekonali tym, że podobno praktycznie brak muzyki, tylko same dialogi, a ja lubię takie zagrania. Może nawet się wybiorę do kina w weekend?
18-11-2015, 17:44
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Dobry Spielberg i jak to on, trochę hollywoodzki, ale naprawdę przyjemny w odbiorze film.
Wiadomo jest to film, z gatunku "gadany", ale scenariusz jest naprawdę dobry. Poza tym z wielkim pietyzmem oddana atmosfera epoki, pierwszorzędne aktorstwo. Tom Hanks niesie ten film i jego postać jest na tyle sympatyczna i ludzka, że cały czas mu kibicujemy. Mark Rylance jako rosyjski szpieg też dobry. Dobra muzyka Thomasa Newmana i i dobre zdjęcia (Janusz Kamiński ma nominację do Oscara w kieszeni). Przy czym miejscami były dla mnie zbyt dosłowne: Ameryka - piękna i słoneczna. Berlin - ponury i chłodny. To trochę zbyt łatwe moim zdaniem Panowie Spielberg i Kamiński.
Ale poza tym bardzo poważny kandydat do prestiżowych nagród w tym sezonie i jednak satysfakcja po wyjściu z kina. Wiadomo nie jest to poziom "Monachium", ale na tle ostatnich "Lincolnów", "War Horse'ów" to chyba jeden z lepszych filmów Spielberga, od... no właśnie Monachium.
A daję lekko naciągane 8/10
25-11-2015, 01:18
Don Sinatio
Liczba postów: 2,953
Liczba wątków: 11
Tak potwierdzam, film jest bardzo dobry, zwłaszcza po nudnawym "Lincolnie". Tutaj te 2,5 godziny zleciało mi znacznie szybciej, z chęcią oglądałem te poczynania Hanksa zwłaszcza gdy akcja się przeniosła do Berlina i film zamienił się w kino gadane, ale takie gadanie ja w kinie bardzo lubię. Hanks jak zwykle dobry, a Marka Rylance'a nominowałbym spokojnie do Oscara. 8/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
27-11-2015, 22:32
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,521
Liczba wątków: 67
Przyjemny film, taki do bólu spielbergowski. Nie mam aż tak pozytywnych odczuć, jak poprzednicy, bo jednak film bywa nudnawy i przydługi (znowu są chyba ze trzy końcówki), a Coenowie wbrew pozorom za dużo od siebie nie dodali. Jest tu trochę patosu, głębokich przemów z puentą powtarzaną dwukrotnie, a całość jest bardzo grzeczna, jak na tą tematykę. Ale ogląda się to naprawdę fajnie, jest parę super scen, technicznie bez zarzutu, aktorsko poziom wysoki (acz nie oscarowy, bez przesady).
7 / 10
03-12-2015, 03:38
Stały bywalec
Liczba postów: 6,879
Liczba wątków: 6
Z oscarowych screenerów wybieram najpierw te, które najmniej mi żal oglądać w takiej jakości i padło na nowego Spielberga. Dobry film i tyle. Może akurat miałem ochotę na coś lekkiego a jednocześnie odpowiednio "epickiego", bo oglądało się nieźle. Szkoda, że od takiego reżysera nie można już chyba oczekiwać niczego więcej, ale fajnie czasami obejrzeć film może przeciętny, ale jednak zrealizowany przez gościa z takim warsztatem. A ten warsztat widać praktycznie w każdym ujęciu. Scenografia, zdjęcia, ruch kamery, wiadomo, nawet na screenerze robią wrażenie. Czuć, że nie jest to tylko solidny rzemieślnik, ale mistrz, który bez wysiłku, z odpowiednim rozmachem, ale bez zbędnego efekciarstwa, naturalnie i z klasą potrafi film nakręcić i zmontować tak, żeby się to dobrze oglądało. Moim zdaniem jest to więcej niż "technicznie bez zarzutu", ale może przy umiarkowanym zaangażowaniu w historię po prostu bardziej skupiłem się na podglądaniu warsztatu.
Nawet jeśli materiał nie jest wybitny, bo nie rozumiem zachwytów nad scenariuszem Coenów. Solidna rzecz, niezłe dialogi, trochę patosu podanego, przyznaję, w miarę bezboleśnie (chociaż spodziewałem się więcej satyry). W miarę, bo choćby ujęcie z dzieciakami przeskakującymi przez płot w NY i aluzja do wiadomo czego przekroczyło granicę żenady. Spodziewałem się też więcej po głównych bohaterach, szczególnie po recenzji na KMF i pochwałach Andersona (chyba jednak trochę ściemniał). Postaci napisane solidnie, zagrane też bez zarzutu, ale nie podzielam zachwytów nad Rylancem a Hanks raczej na autopilocie.
Ogólnie taka typowa szóstka. Z jednej strony aż szóstka, głównie za sprawą reżyserii, z drugiej tylko szóstka, bo z takim warsztatem, ekipą i możliwościami Spielberg powinien jeszcze robić dużo, dużo lepsze filmy. Aż zatęskniłem za seansem Listy, gdzie ten rozmach szedł w parze z porządną opowieścią.
29-12-2015, 13:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2015, 13:55 przez PropJoe.)
.
Liczba postów: 28,000
Liczba wątków: 62
Przeciętniak od Spielberga. Póki rozkładane są pionki na szachownicy, to ogląda się z zaciekawieniem, potem, jak już jesteśmy w samym Berlinie, robi się po prostu nudno. Zupełnie zawiodły mnie negocjacje, były zbyt krótkie, bez żadnej historii, napięcia; Hanks powiedział, że albo dwóch za jednego, albo nie będzie wymiany i mu się udało - koniec filmu. To znaczy nie koniec, bo tradycyjnie mamy wmontowane do wersji kinowej 3 możliwe końcówki, jedna po drugiej, Steven tak dba o widza, że nie każe czekać na Blu, żeby zobaczyć alternatywne zakończenia
Lawrence napisał(a):Dobra muzyka Thomasa Newmana
Było jej tyle co kot napłakał i na dobrą sprawę niepotrzebna - miałem to samo wrażenie co Anderson, czyli po takim długim czasie bez muzyki, gdy w końcu się pojawiła, to aż mnie to trochę wytrąciło z historii, zwróciłem uwagę na sam fakt, że muzyka jest, uznaję to za minus.
Cytat:dobre zdjęcia (Janusz Kamiński ma nominację do Oscara w kieszeni)
I całe szczęście, że nie dostał tej nominacji, bo zdjęcia są po prostu ok, o ile najczęściej przy aktorach mówi się, że zagrali na autopilocie, to teraz to samo mogę powiedzieć o Kamińskim - zrobił to co umie zrobić, bez jakiegoś wielkiego wysiłku i kombinowania, zaangażowania. Inna kwestia, że to bijące, miękkie światło z głębi kadru, najczęściej zza okna zaczęło mnie drażnić przy jakimś czwartym z kolei użyciu w tym filmie, przecież tak oświetlona scena w zwykłym gabinecie wygląda aż kuriozalnie, nie mam pojęcia co twórcy mieli przez to na myśli.
Jeszcze co do historii, to wydaje mi się, że Spielberg wybrał jej zły fragment - ciekawiej brzmią negocjacje Donovana z Fidelem Castro
18-01-2016, 23:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2016, 23:14 przez simek.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,707
Liczba wątków: 150
(18-01-2016, 23:11)simek napisał(a): Jeszcze co do historii, to wydaje mi się, że Spielberg wybrał jej zły fragment - ciekawiej brzmią negocjacje Donovana z Fidelem Castro 
Oo, to to.. Także tego, może sequel?
Film jest poprawny, oglądało się to bez większego bólu zębów. Jest kilka dłużyzn, ale jakoś nie korciło mnie patrzenie na zegarek. Całość wygląda bardzo ładnie, zdjęcia są super szczególnie jak akcja zostaje przeniesiona do Berlina. Pod względem wizualnym najgorzej wypada zdecydowanie zestrzelenie samolotu.
Kilka patetycznych przemów i tekstów (najgorszy ten o konstytucji), ale z drugiej strony nie odczułem jakiejś nachalnej próby pokazania jacy to Amerykanie są zajebiści, a Rosjanie źli. To na co najbardziej cierpi ten film to brak emocji, niekiedy totalnie spływało po mnie to co się dzieje na ekranie. Zabrakło trochę dramatyzmu jak dla mnie.
Co do aktorów. Tom Hanks gra Toma Hanksa, jedzie na autopilocie. Najlepszy Rylace, nominacja spoko, ale Oscara bym mu nie dał. Sly zdecydowanie lepszy. 6/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-01-2016, 19:08
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Widziałem 2 tygodnie temu i zapomniałem cokolwiek napisać, bo nawet nie ma za bardzo co. Filmowi ewidentnie brakuje przyspieszenia. Pierwsza połowa była dobra, ale przydałoby się go skrócić do maks 130 minut, bo druga część się dłuży. Jak na Spielberga - przeciętny film. Na plus, jak zwykle, muzyka, zdjęcia, bardzo dobry Hanks.
Nominacje do Oscara - please. Rylance nie na Oscara.
28-02-2016, 11:02
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,960
Liczba wątków: 15
Ja za to umierałem… z każdą minutą co raz bardziej. Od suchości dialogów, patosu i nudy zdechły mi kwiatki w pokoju, a ja sam miałem ochotę wyjść z domu i nie wracać. Żenada. 4/10, bo nie jest to źle zrobiony film, to po prostu dobrze zrobiony przeciętniak, a to jeszcze gorsze.
28-02-2016, 12:52
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,960
Liczba wątków: 15
Ale ja nie mam nic przeciwko takiej tematyce. Taki Trumbo (7/10) opowiada o tym samym, ale używa lepszych środków, nie jest suchy i choć ma dużo mniejszy budżet to robi większe (na mnie) wrażenie.
Za kwestię.
- Co nas czyni Amerykanami? Konstytucja.
należy się scenarzystom wyrzucenie z Hollywood na kilka lat. Serio ;]
28-02-2016, 14:00
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(28-02-2016, 14:00)Corn napisał(a): należy się scenarzystom wyrzucenie z Hollywood na kilka lat. Serio ;]
Chcesz wyrzucić z Hollywood braci Coen?
Film może nie jest jakimś arcydziełem, ale kiedy byłem w kinie to przyjemnie mi się go oglądało. Choć efekt, że w USA jest pięknie i świeci słońce, a w Berlinie zimno i pada śnieg, trochę mnie raziło. Ale to drobnostka.
28-02-2016, 17:16
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,960
Liczba wątków: 15
Nie chce mi się wierzyć, że to Oni napisali tę linijkę
28-02-2016, 17:23
|