Film o grupie młodych ludzi z Londynu, którzy spotykają się na czacie internetowym. Pokój z hasłem to dla nich azyl, miejsce gdzie mogą swobodnie rozmawiać, uprawiać żarty, podjudzać do złych czynów, krytykować, żalić się na wszystko. Niczym kozetka u psychologa. Pamiętacie motyw z Gamera, gdy pokazano jak się bawią ludzie online, ukrywając swoją tożsamość?
Film Nakaty ma jedną zasadniczą zaletę i wadę.
+ Świetnie wizualizacje zależności sieciowych (już sam początek rozwala, gdy jeden z bohaterów zakłada pokój), praca kamery, kolorystyka - to wszystko wymiata bez dwóch zdań. Budżet był zapewne skromny, ale każde ujęcie, każdy kadr z wirtualnego chatu to mistrzostwo.
Minus? Nakata przez 45 minut w bardzo udany sposób prezentuje problem współczesnej młodzieży - uzależnienie od gadżeciarstwa (bohaterowie korzystają nawet z telefonów, aby dołączyć do "Friendsów"), problemy w relacjach z rodzicami (lub ich brakiem) itd. a w 3 akcie rzuca to w cholerę i urządza sobie thrillera z niskiej półki. Wielka szkoda, bo to mógł być DOBRY film, a tak jest tylko średni, do tego z niewykorzystanym potencjałem. Nie pomogła tu również charakterystyka bohaterów - każdy to życiowy looser, odrzucony przez znajomych, uzależniony od leków lub po prostu od internetu.
![[Obrazek: chatroom-2010-02.jpg]](http://www.film4.com/images/chatroom-2010-02.jpg)
Niemniej polecam. Jeśli kogoś kręcą okołoFacebookowe tematy i liczy na ciekawy pomysł (który po 3 kwadransach wyparowuje) zderzenia szarej rzeczywistości z wirtualnym światem własnych marzeń ten się nie zawiedzie. Social Network, Sala Samobójców - to nie ten poziom, ale oglądało mi się przyjemnie. Dodatkowo fajnie dobrana obsada - Aaron Johnson jako lider grupy błyszczy.
6/10
Film Nakaty ma jedną zasadniczą zaletę i wadę.
+ Świetnie wizualizacje zależności sieciowych (już sam początek rozwala, gdy jeden z bohaterów zakłada pokój), praca kamery, kolorystyka - to wszystko wymiata bez dwóch zdań. Budżet był zapewne skromny, ale każde ujęcie, każdy kadr z wirtualnego chatu to mistrzostwo.
Minus? Nakata przez 45 minut w bardzo udany sposób prezentuje problem współczesnej młodzieży - uzależnienie od gadżeciarstwa (bohaterowie korzystają nawet z telefonów, aby dołączyć do "Friendsów"), problemy w relacjach z rodzicami (lub ich brakiem) itd. a w 3 akcie rzuca to w cholerę i urządza sobie thrillera z niskiej półki. Wielka szkoda, bo to mógł być DOBRY film, a tak jest tylko średni, do tego z niewykorzystanym potencjałem. Nie pomogła tu również charakterystyka bohaterów - każdy to życiowy looser, odrzucony przez znajomych, uzależniony od leków lub po prostu od internetu.
![[Obrazek: chatroom-2010-02.jpg]](http://www.film4.com/images/chatroom-2010-02.jpg)
Niemniej polecam. Jeśli kogoś kręcą okołoFacebookowe tematy i liczy na ciekawy pomysł (który po 3 kwadransach wyparowuje) zderzenia szarej rzeczywistości z wirtualnym światem własnych marzeń ten się nie zawiedzie. Social Network, Sala Samobójców - to nie ten poziom, ale oglądało mi się przyjemnie. Dodatkowo fajnie dobrana obsada - Aaron Johnson jako lider grupy błyszczy.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-06-2011, 11:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2011, 11:24 przez Snappik.)







