Contraband
#1
[Obrazek: Contraband_poster.jpg]

Chris Farraday, legendarny przemytnik i supergwiazda w swoim fachu, marzy o spokojnym życiu na łonie rodziny, ale zanim przejdzie na emeryturę, będzie musiał spłacić długi szwagra i wyrównywać rachunki z paroma typkami. "Kontrabanda", remake islandzkiej produkcji "Reykjavik-Rotterdam", to jeden z tych filmów, które pragnę zobaczyć dosłownie od momentu zapoznania się z pierwszą linijką jego streszczenia - nawet pomimo mocno średniego trailera:


Odpowiedz
#2
Chwała pamięci internetowych (i wszystkich innych) Piratów!

http://thepiratebay.se/torrent/7175646/Contraband_2012_480p_BRRip_XviD-AC3-NYDIC

Odpowiedz
#3
Nie oglądałem islandzkiej wersji, ale film Kormakura jest po prostu średni aczkolwiek ma kilka przebłysków. Kilka akcji zupełnie niepotrzebnych, reżyser mógł spokojnie się bez nich obejść. Do tego strasznie zleszczone zakończenie (jak mnie wpieniają tego typu motywy...) i w sumie takie pozostaje wrażenie. Film o nie wykorzystanym potencjale, któremu brakuje też stylu wizualnego. Operator raz bawi się w Bourne'a (szybkie zoomy na ryjki), raz w Manna (cyfrowe ujęcia nocne), raz w typowego rzemieślnika bez pomysłu (vide strzelanina).

W ogóle ten film powinien nakręcić Mann. Wahlberga zastąpić..bo ja wiem... Butlerem. Akcję osadzić w Miami, przyprawić cyfrą, muzą i byłby hicior. Jedynie Ribisi spełnia swoje zadanie w 100%, bawi się swoją postacią. Mimo tego daję solidne...

6/10

Rated R zasłużone już po 5 minutach :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#4
Film spokojnie powyżej średniej. Spodziewałem się wymęczonego przeciętniaka ala Statham, a dostałem to, co lubię najbardziej - dobry oldskul R-rated (przypomniał mi się "Killshot"). Aktorsko wymiata drugi i trzeci plan - Ribisi, J.K. Simmons, ale przede wszystkim David O'Hara - pojawia się na ekranie dosłownie 3x (na początku, w środku i w końcówce) i co tu dużo gadać - koleś rządzi. Co się zaś tyczy Wahlberga, to ogólnie był spoko, ale nie ma się co łudzić, że będzie z niego kiedyś dobry aktor :) Jedyny poważny minus, jaki zapamiętałem - slo-mo podczas wybuchu opancerzonej furgonetki. Chujnia na maksa.

Odpowiedz
#5
Mental napisał(a):Film spokojnie powyżej średniej.

Film spokojnie zajebisty. Sensacyjniak idealnie skrojony, coś jak "Breakdown" Mostowa. Napięcie dawkowane po profesorsku. No i miejsce akcji - Luizjana. Nie mam większych zastrzeżeń, oby więcej takich rzemieślniczych robótek powstawało. 8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości