Ankieta: Jak oceniasz grę?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Cyberbug 2077
(23-07-2025, 14:32)Mefisto napisał(a): Nie no, nie oszukujmy się - najlepszy klimat GTA to nadal dwójka, która jest nie do pobicia, zwłaszcza z dubbingiem pirackim :)
Że Kalifornia to pełna zgoda, ale przecież nikt tego nie ukrywał - tutaj faktycznie ten świat może działać bardziej na plus, bo jest zmyślony. No ale też ileż to już razy widzieliśmy takie cyberpunkowe molochy w popkulturze.
Dwójka masz na myśli Vice City czy jeszcze tę z rzutem z góry? ;)

Cytat:Niby tak, ale jakbyś miał powiedzieć jakie było najlepsze filmowe przedstawienie estetyki cyberpunkowej, to co byś powiedział? Bo mi w sumie nic konkretnego zajebistego nie przychodzi do głowy, a Cyberpunk 2077 to właściwie wszystko co najlepsze z tego świata w wersji de lux.
Niestety się zgadzam. Z klasycznych gier to Deus Ex, z nowych gier to CloudPunk / Nivalis ma super klimat, ale graficznie to inna liga.


Może jeszcze Noboty wants to die, ale nie grałem, więc ciężko mi stwierdzić na 100%
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Oczywiście, że tę klasyczną, z Elvisem, który wyszedł z budynku :)
Szaleństwo zaczęło się! :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
simpek napisał(a):a Cyberpunk 2077 to właściwie wszystko co najbardziej generyczne z tego świata w wersji marka sklepowa.
Poprawione.
Cyberpunka najlepiej podsumował autor tej... recenzji?
"It's definitely not a broken wall any longer. Now it's just a good old-fashioned gray wall. Functional, but unremarkable. Servicable, but generic".

Estetycznie szczytem cyberpunka jest oczywiście Huntdown. Powyżej nie ma już nic.

Human Revolution na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ah no tak, wiedziałem że jacyś puryści gatunku wyciągną jakieś indie cuda z grafiką 2D, dobrze że chociaż w kolorze :p
Panowie, ja jestem niedzielnym graczem, który chce żeby gierka ładnie wyglądała, dawała sporo możliwości, miała sensowną fabułę i przyjemnie się jeździło po mieście, ale żeby przy okazji miała większy pazur niż ma GTA V i Cyberpunk mi dokładnie to dostarcza.

Odpowiedz
Nie każda gra z otwartym światem, w którym się jeździ i strzela to klon GTA. Wszystkie gry Rockstara to mimo wszystko proste strzelanko-ścigałki na szynach, w których najmniejsze odejście od schematu kończy się mission failed. Cyberpunk to właściwie immersive sim, co jest szczególnie imponujące, zaimplementowany w otwartym świecie. O wpływie gracza na fabułę chyba nawet nie trzeba wspominać.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Właśnie ani razu nie wspomniałem o tej dowolności w wykonywaniu misji i mnogości wyborów fabularnych. Ja wiem, że zakończeń jest raptem kilka (chyba?) i pewnie większość tych wyborów ma znaczenie marginalne, ale jednak to wszystko sprawia wrażenie (a to się najbardziej liczy) jakby naprawdę świat był otwarty i tylko ode mnie zależy w którą stronę to wszystko pójdzie. Nie chcę sobie spoilować, ale jednak zerknąłem na kilka filmików na YT w stylu "najgorsze wyboru w Cyberpunku" i za każdym przykładem, który już za mną miałem takie uczucie, że kurde, no wiedziałem że trzeba było zrobić coś innego :P Wszystko to sprawia, że chętnie bym odpalił gierkę drugi raz gdy ją ukończę, chociażby po to, żeby wyruchać Judy, która zupełnie niepotrzebnie jest lesbijką ;P ale jakoś mi się nie widzi kolejne dziesiątki godzin poświęcać na grę.

Odpowiedz
Cytat: i pewnie większość tych wyborów ma znaczenie marginalne
Pierwotnie to miało mieć znaczenie, ale jedyne co zostało w pełni dopracowane to wątek Korpo. Jeśli wybierasz chłopa i Korpa i idziesz tą ścieżką fabularną to całość ma sens i wszystkie wybory, które ciągną się do jednego z zakończeń mają znaczenie bo finalnie to ty jako gracz swoim stylem bycia nadajesz zakończeniu wagi. Nie wiem czy to dobrze przekazałem, ale najfajniejsze właśnie jest to, że twój V w pewnym momencie jest po prostu odzwierciedleniem Ciebie i tego co Ci się najbardziej podoba w grze. Wybór zakończenia jest wtedy naturalną konsekwencją w prowadzeniu postaci.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Jestem korpo chłopem, to zobaczymy. Nie czytam nic o zakończeniach, chociaż kumpel mi jedno zaspoilerował i znając życie to pewnie na nie trafię :p
Podejście do wyborów mam takie, że zazwyczaj jak się da kogoś zajebać, to zabijam, na przykład przy misji Maiko (tak ona się nazywała) vs Judy bez mrugnięcia okiem odstrzeliłem ją i resztę gangsterów, liczyłem na to że może Judy spojrzy na mnie przychylnym okiem, a ona roztrzęsiona mnie pyta jak mogłem tak z zimną krwią kogoś zamordować, musiałem kluczyć, że nie miałem wyboru i wcale tego nie planowałem :p

Odpowiedz
Cytat: i znając życie to pewnie na nie trafię
Decyzje dotyczące zakończenia podejmujesz w pewnym momencie sam. Od tego miejsca prowadzi Ciebie już tylko jedna ścieżka fabularna. Nie będę zdradzać jaki to moment, bo sam do tego dojdziesz. To co jest fajne, to że decyzja, którą podejmujesz wynika trochę ze stylu w jaki grasz - przynajmniej u mnie tak było.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Jest jeszcze inny zajebiście immersyjny zabieg, którego nie widziałem w innych tytułach, mianowicie dialogi nie przerywają gry. Można się ciągle poruszać, obracać kamerą, widać ręce V przy interakcjach z NPC lub przedmiotami. Sceny z best waifu Panam działają przez to o wiele lepiej niż gdyby to były cut-scenki z gadającymi głowami.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
No i cyk - zginąłem prze złe decyzje :D Ciekawe co będzie dalej, bo nagle wjechała jakaś inna linia fabularna.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(24-07-2025, 14:21)Mefisto napisał(a): No i cyk - zginąłem prze złe decyzje :D Ciekawe co będzie dalej, bo nagle wjechała jakaś inna linia fabularna.
Aaa czyli grasz linię fabularną dla przegrywów :)


Wczoraj skończyłem dodatek. Te dwa wybory (a nawet więcej, bo z każdego wynikają ze dwa albo trzy kolejne) w końcówce są wspaniałe: chyba jeszcze nigdy nie czułem w gierce takiej imersji, żebym tak mocno przejmował się tym co mam wybrać i miał coś na kształt wyrzutów sumienia, że zrobiłem to, co zrobiłem. Oczywiście mój pierwszy wybór okazał się beznadziejny :D
Więc raczej wczytam grę z momentu wyboru i dokonam przeciwnego, takiego, który podobno odblokowuje dodatkowe zakończenie podstawki.

(09-06-2025, 22:09)Hitch napisał(a): Lol, dodatek robili już ludzie od ESG/DEI o czym przypominają graczowi na każdym kroku do porzygu. Podstawkę uwielbiam, ale od dodatku odbiłem się po chyba godzinie-dwóch.
Możesz rozwinąć co tam cię wkurzyło? Przeszedłem całość i nic mnie nie zirytowało, jakbym miał na siłę szukać, to jest jedna misja z jakimś chłopem, który został w braindensie babki i uważa, że jest nią i co gorsza jest opcja dania mu całusa :/ No ale to całkiem normalne w tym świecie.

Odpowiedz
Skończyłem całość, czyli poznałem zakończenie z dodatku plus to z podstawki ze szturmem nomadów na Arasaka Tower: zajęło mi to prawie 80h.
Gra to arcydzieło, nigdy nie grałem w lepszą: pod względem fabuły, to na końcu czułem się jak po 3-4 sezonach znakomicie zakończonego serialu, byłem tak zżyty z tymi postaciami, że naprawdę na zakończeniu z dodatku wzruszyłem się (telefon do Judy, Rivera, SMSy od Panam!) jak nie pamiętam kiedy ostatnio na filmie/serialu. CD Projekt jakoś uderzył w moje czułe struny z tą historią, no siadło mi to niesłychanie - kurewsko gorzkie, ale i piękne zakończenie, które robi się jeszcze bardziej tragiczne, gdy poznamy alternatywną wersję tej historii. Jest w ogóle niesamowita siła w daniu graczowi wyboru, bo gdyby taka sama fabuła poleciała liniowo bez opcji wyboru, to byłaby po prostu bardzo dobra, a w takiej formie jak jest, to jest wybitna. W kinie niby też zabieg pokazania historii alternatywnej (zazwyczaj w formie jakiejś migawki) się pojawiał, ale dopiero w grze może to zadziałać z pełną mocą - zapewne każdy kinoman przy wielu grach myśli sobie "ale z tego byłby dobry film!" i tutaj też kilka razy mi to przeszło przez myśl, ale szybko przychodziła refleksja, że wcale nie, że właśnie interaktywność jest strasznie ważna dla tej historii i tego świata, więc gra jest idealnym medium aby zaznajomić się z tą historią. Film od dobrego reżysera, z wielkim budżetem opowiadający tą samą historię zapewne byłby dobry, ale uważam, że nie miałby szans wygrać z grą.
Ode mnie 10/10, jedyne do czego mogę się przyczepić to wciąż troszkę technicznych niedoskonałości, bo z biegiem gry zdarzało mi się na przykład wpaść w niewidzialną przepaść i pozostało mi tylko wczytanie gry, no ale to są malutkie rysy na tym brylancie.
CD Projekt - zróbcie proszę jeszcze jeden dodatek :)

Odpowiedz
Które zakończenie wybrałeś? :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Odpowiedz
80 h na główną linię fabularną rozumiem i dodatek? Czy coś jeszcze? Bo ja mam na razie 35 h, ale jak doszedłem do miejsca bez powrotu, to skaczę sobie po mniej zobowiązujących zadaniach pobocznych, żeby wyrobić drzewko i poziom szacunku oraz nazbierać gadżetów i hajsu. I nie powiem, niektóre te zadanka to WTF, a od dialogów czasem zęby zgrzytają. No ale grywalne to bardzo, nie powiem.
Na minus, względem GTA, prowadzenie pojazdów (jest tutaj jakaś sztuczność, zwłaszcza przy zakrętach oraz gdy się motocyckl odbija od wszystkiego, ale przynajmniej nie wypada się z byle powodu i nie ginie tak łatwo), radio (już kij z tym, że playlista w GTA jest mocno skończona, ale przynajmniej jest charakter i fajne nuty, a tutaj mocno generycznie i mdło) oraz policja, którą bardzo łatwo zgubić i dość długo można w pojedynkę odpierać (choć pewnie na bardziej hardcorowych poziomach to się zmienia). Nie jestem też fanem interakcji z postaciami/przedmiotami - czasem jak nie staniesz idealnie w danym miejscu, to gówno zrobisz, co niekiedy bywa problematyczne. No i te postaci kobiece - ale może pomińmy to milczeniem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:80 h na główną linię fabularną rozumiem i dodatek? Czy coś jeszcze?
Tak, łącznie z dodatkiem. Robiłem sporo pobocznych misji, jednak trudno mi oszacować jak dużo i ile ich zostało.

Cytat:Na minus, względem GTA, prowadzenie pojazdów (jest tutaj jakaś sztuczność, zwłaszcza przy zakrętach oraz gdy się motocyckl odbija od wszystkiego, ale przynajmniej nie wypada się z byle powodu i nie ginie tak łatwo)
Właśnie ja kompletnie nie rozumiem zarzutów o prowadzenie samochodów, bo mi się jeździło nawet przyjemniej niż w GTA, jest odpowiednia różnica w prowadzeniu między poszczególnymi samochodami - ja naprawdę nie miałem na co narzekać.

Odpowiedz
Jedyny zarzut jaki mam do aut, to że są spalinowe a nie elektryczne i nie mają tego dźwięku rozpędzania kojarzącego mi się ze starymi filmami sci-fi
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Skończylem grę prawie rok temu i generalnie podpisuje się pod tym, co napisał Simek.

Historia dojebana i w zasadzie chyba tylko RDR2 mnie podobnie poruszył. Samuraia słucham do dziś :D

(a teraz sobie powoli ogrywam jako female V)

Odpowiedz
Nie wiem czy było ale Klocuch jakiś czas temu miał kilka zarzutów:



XD
Captain Obvious

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości