Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
zdzichon napisał(a):A w RDR2 jak dojdziesz do końca mapy to spadasz w otchłań. Megażenada.
Jest ogromna różnica: na siłę włazić gdzieś, gdzie nie ma drogi (żeby dojechać do końca mapy w RDR2, musisz albo wykorzystać glicza, albo dokonać niestworzonych akrobacji z koniem czy łódką), a jechać sobie autostradą i trafić na niewidzialną barierę rodem z gierek z poprzedniej epoki geologicznej.
Megażenadawchuj.
zdzichon napisał(a):Ewidentnie nie jesteś w stanie przeskoczyć pewnych umowności.
To nie jest umowność tylko jakaś wiocha. Co innego otoczyć mapę wodą (GTA), albo sprawić, że ci łódka zacznie przeciekać, jak za daleko popłyniesz (RDR2), a co innego jechać autostradą i trafić na niewidzialną ścianę, która odwraca ci samochód. No chyba że tak będzie w 2077 roku, więc spoko ;)
12-12-2020, 13:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2020, 13:07 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,720
Liczba wątków: 0
Jak wolisz :) Niech będzie że to megażenada.
12-12-2020, 13:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Zobacz, co trzeba zrobić w RDRD2, żeby dotrzeć do "Meksyku":
To są te części mapy, do których nikt nie miał prawa się dostać. Zupełnie inna sytuacja niż w CP77, kiedy wyjeżdżasz sobie legalnie z miasta, jedziesz autostradą, na podglądzie planszy widzisz, że przed tobą rozpościera się potężny obszar, a tu nagle niewidzialna ściana i samochód się odwraca. A najlepsze jest to, że inne pojazdy walą sobie w tamtym kierunku bez problemu.
12-12-2020, 13:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2020, 13:40 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,720
Liczba wątków: 0
Musisz mieć ostatnie słowo, przecież już napisałem że to megażenada :) Co poradzę że mi takie rzeczy w grach nie przeszkadzają? Filmy w których jeden typ rozwala trzydziestu, albo w bohatera nawala cały oddział i nikt nie trafia a on zdejmuje wszystkich po kolei jednym strzałem też oglądam.
12-12-2020, 13:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ale te filmy są z góry takie i nie udają jakiegoś mega cyber realizmu i nie reklamują się jako najbardziej wiarygodna symulacja życia miejskiego ever.
12-12-2020, 14:03
Stały bywalec
Liczba postów: 2,720
Liczba wątków: 0
A co ma symulacja życia miejskiego do wyjeżdżanie poza mapę poza miastem?
No ale przyznam że porównania z GTA mocno zaszkodziły odbiorowi gry. Chociaż według mnie ludzie sami sobie to dopowiedzieli. CDP od początku ogłaszał to jako RPG tyle że w mieście i dokładnie to otrzymałem.
12-12-2020, 14:08
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
@Mental może i dla Ciebie to "Megażenadawchuj". No, ale przecież gdzieś ta mapa musi się kończyć. I mam rozumieć, że nie jesteś fanem filmu The 13th Floor? Szkoda bo to dobry film jest. :(
12-12-2020, 14:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2020, 14:17 przez Lawrence.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(12-12-2020, 13:00)simek napisał(a): Tylko pytanie po cholerę łazić poza przygotowanym przez twórców obszarem, gdzie nic nie ma? Jakby gierka generowała losowy las w nieskończoność to byłoby lepiej? Czy może oczekujecie, że w tego typu gierkach powinno się dać okrążyć glob napotykając po drodze wszystkie miasta świata.
Nie, ja na przyklad licze, zeby tworcy ogarnęli to w nie łamiący immersji sposób. W Gothicu 2 na przykład jak odplyniesz za daleko od wyspy to zjada cię potwór morski, a reszta swiata jest zwyczajnie otoczona górami (albo orkową palisadą). No, a w jedynce jest bariera, która jest częścią świata.
W Wiedźminie to przecież byłoby totalnie do zrobienia. Mógłby z tego być nawet easter egg. :) W Cyberpunku podobnie. Nie jest to może moj najwiekszy ból, ale szkoda, nie lubie takich zagrywek.
(12-12-2020, 14:08)zdzichon napisał(a): No ale przyznam że porównania z GTA mocno zaszkodziły odbiorowi gry. Chociaż według mnie ludzie sami sobie to dopowiedzieli. CDP od początku ogłaszał to jako RPG tyle że w mieście i dokładnie to otrzymałem.
Jak się słucha o tym, że to RPG to szkodzi to CP77 jeszcze bardziej. :)
12-12-2020, 14:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2020, 14:21 przez Gal Anonim.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Lawrence napisał(a):ale przecież gdzieś ta mapa musi się kończyć
Jest wiele kreatywnych sposobów na realistyczne kończenie mapy (można by ustawić znak z ostrzeżeniem "Uwaga, murzyńska dzielnica. Wjazd grozi natychmiastową śmiercią"), tymczasem Redzi wybrali absolutnie najbardziej prymitywny ze wszystkich dostępnych.
12-12-2020, 14:30
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Wszystkie te nowe wielkie gry powinny być wypuszczane na rynek razem z pełnym edytorerm świata, skryptów i wszystkiego. Wtedy sami gracze by każdą grę doprowadzali do stanu pełnej grywalności w tydzień po premierze ;) Skyrim dlatego jest arcydziełem bo społeczność ciągle tworzy nowe mody, które usprawniają grę. A tak będziemy czekać aż łaskawie naprawią grę... tylko kiedy, jeszcze nie wiadomo? To samo miałem ostatnio z AC: Valhalla... gierka z ogromnym potencjałem, uwięzionym przez durne podejście Ubisoft.
Jesteśmy tak blisko Matrixa... a w sumie tak daleko :)
12-12-2020, 14:34
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,380
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-12-2020, 15:38
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,545
Liczba wątków: 30
Jestem w team Mental. Jest 100 sposobów, żeby zamknąć mapę jeśli dalej gracz ma się nie przedostać. A nie robić niewidzialne bariery
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
12-12-2020, 18:31
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Dzisiaj pierwszy crash. Cóż. :) Przechodzenie konfrontacji po cichu jest irytujące, bo polega na metodzie prób i błędów, a wczytywanie gry jest długie. Za to podoba mi się, na ile sposobów można przechodzić misje, spokojnie poziom Deus Exa. Ale to, co robi największe wrażenie, to design audiowizualny miasta. Od razu przypominają się ambientowe dźwięki z Blade Runnerow, klimat jest wręcz przytłaczający. Aż szkoda, że algorytmy symulacyjne są na poziomie Gta III.
12-12-2020, 21:46
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,256
Liczba wątków: 19
;)
https://www.gry-online.pl/newsroom/cyberpunk-2077-braki-niedociagniecia-i-pomysly-jak-uratowac-gre/zb1ef96
Usprawnienia rozgrywki (tzw. QOL), które powinny pojawić się w Cyberpunk 2077
Opcja przełączenia chodzenia/biegania na klawiszu
Zmiana klawiszy wybranych czynności w grze (przykładowo pomijanie scenek i kucanie jest pod tym samym klawiszem)
Wbudowany benchmark
Sprint postaci pod innym przyciskiem zamiast dwukrotnego wciśnięcia chodzenia
Minimapa powinna być nieco oddalona, by pokazywać większy fragment mapy
Dodanie opcji przełączania celowania zamiast przytrzymania przycisku
Opcja resetowania atrybutów
Możliwość wyłączenia znaczników na mapie
Dodanie ustawienia czułości celowania przez optykę broni
Pełne wsparcie dla proporcji 21:9 i 32:9
Implementacja opcji automatycznego zbierania przedmiotów
Opcje w menu pozwalająca przenieść do skrytki wszystkie przedmioty
Dodanie przeźroczystości elementom menu w interfejsie
Opcja wyjęcia modów z nieużywanych broni
Dodanie opcji zmiany przyspieszenia sprzętowego myszki
Znaczniki kierujące do celu podczas jazdy samochodem
Cyberpunk 2077 - braki w rozgrywce i immersji
Paski modyfikujące wzrost, wagę i masę mięśniową bohatera
Niewiele opcji modyfikacji wyglądu postaci (włosy, tatuaże, zadrapania i blizny)
Brak animacji jedzenia i picia (poza oskryptowanymi scenami)
Brak opcji zdjęcia bielizny poza ekwipunkiem
Dostosowanie wizualne pojazdów
Brak przemeblowania apartamentu
Dodatkowy slot pozwalający zmieniać wygląd przedmiotów bez zmian ich właściwości
Mała różnorodność sprzedawców
Brak garaży i parkingów
Zerowa reakcja NPC-ów na otaczający ich świat poza jednym, oskryptowanym zachowaniem
Niewielka różnorodność dialogów u postaci niezależnych
Mały wpływ na kreowanie postaci V, gra pozwala na ograniczone decyzje w paru misjach
Za mało zadań, które nie skupiają się na akcji
Brak możliwości palenia
Drzewko umiejętności i modyfikacje broni mają niewielki wpływ na mechanikę
Brak interaktywnych wydarzeń w świecie gry, które nie byłyby prymitywnie oskryptowane
Odbicia bohatera widoczne są w niewielkiej liczbie luster
Brak „poczucia własności” w przypadku NPC-ów, co prowadzi do tego, że okradamy ich patrząc im się prosto w twarz
Brak więzień i systemu kar
System poszukiwania przez policję to żart, policjanci pojawiają się znikąd
Cyberwszczepy oferują niewielką różnorodność i mają marginalny wpływ na rozgrywkę (Deus Ex robił to sto razy lepiej)
Wybierane na początku pochodzenie postaci jest zrobione po łebkach i nie ma większego wpływu na to, kim jest V
SI jeżdżących samochodów nie istnieje, kierują się przed siebie, nie reagują na innych
Brak pociągów i metra mimo że pozostawiono infrastrukturę
Minimalna interakcja z otaczającym światem. W grze powinny znaleźć się rzeczy, które mogą być użyte: ławki, kosze na śmieci, toalety, krzesła, włączniki świateł, taksówki, śmietniki, automaty z grami itp.
Brak podglądu kupowanych ubrań i broni
Brak systemu osłon
Przegięty loot; gra wyrzuca masę śmieci nieprzydatnych dla postaci, którą aktualnie gramy. Całość powinna zostać przepisana, by uwzględniała to, w jakim kierunku rozwijamy postać
Przeciwnicy to gąbki na naboje
Design poziomów zbyt często wymusza na nas frontalny atak
Kontrola maszyn i dronów ograniczona do kilku misji
Polski już nie ma.
13-12-2020, 00:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2020, 00:23 przez Kluski.)
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
Ja się dzisiaj mocno wciągnąłem i uważam że jest naprawdę dobrze. Miasto jest bardzo miodne i aż chce się po nim chodzić, mało co w ogóle jeżdżę samochodami. Widok pierwszoosobowy też robi robotę w dialogach, bo jest sporo ruchu, a nie tylko klepanie kwestii. Klimacik jest. Z fabułą jeszcze zobaczymy, na razie aż tak dużo wyborów w dialogach nie ma, ale to akurat trochę było do przewidzenia.
Szkoda tej dziadówy na konsolach, bo na PC bolączki nie są aż tak znaczące. Jak się to wszystko ustabilizuje i dorzucą jeszcze ze dwa dodatki fabularne, to będzie kolejna świetna giera na kilkadziesiąt godzin. Dwie półki wyżej od action-rpgów bioware czy ubisoftu.
13-12-2020, 01:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2020, 02:18 przez Salto.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Spotkałem Kijanu.
jestem rozczarowany tą akcją, spodziewałem się, że V będzie powoli dochodził do tego co się dzieje z nim i jego głową, a tu Viktor łopatologicznie wyjaśnia wszystko przy pierwszej okazji. No i szkoda Jackiego :C
13-12-2020, 11:55
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Dostałem dostęp do GeForce Now, więc postanowiłem dać grze drugą szanse na kompie, na którym wszystko chodzi na ultra.
I trochę cofam to, co powiedziałem, trochę nie. Mój problem z dialogami wciąż jest. Z kreacją postaci to samo. V to zawsze cwaniak, ulicznik o głosie przepitego żołnierza Joe Berenthala. Rzeczywiście niektóre późniejsze dialogi korpo opisują tę postać nieco bardziej jako wyrachowaną, ale... chyba tylko kiedy taką udaje? Bo kojarze tylko moment jak z Jackie'em wbijamy do wieżowca i tam musimy udawać bycie znów w korpo. Tam V pozwala sobie ustawiać wszystkich jak arogancki buc w garniturku.
To było fajne, bo myślałem, że to zapowiedź tego, że V będzie można jednak kształtować w taką stronę. No, ale nie. To tylko udawanie. A ja chciałem Ventrue z Bloodlines. :( Niby czasem jest więcej niż jedna opcja dialogowa, ale nie ma w nich jakiejś szczególnej różnicy. Pewnie czasem w questach, ale to ciągle ten sam V. Nie ma nawet prostej BioWare'owej opcji dobry/zły.
Ale na pochwałę zasługują alternatywne drogi przechodzenia questów. CZASEM. W przypadku questu z Maelstrom teraz udało mi się to rozwiąząć zupełnie inaczej, bo pojechałem do korpolaski najpierw, a potem jeszcze w rozmowie z nią użyłem korpotekstów (ktoś potwierdzi czy można się z nią ugadać nie będąc korpo?). I potem ten quest potoczył się nieco inaczej, choć i tak skończył się napieprzanką (szkoda).
Fajne, ale to powinno być podstawą.
No i z drugiej strony w innych miejscach to jest normalnie CALL OF DUTY.
W sensie, to jak to jest oskryptowane. W pościgach ja już nawet nie przejmuje się strzelaniem do przeciwników, bo wiem, że oni zginą tylko w skryptowanych akcjach. Kiedy uciekamy autem z Japońskim ochroniarzem i gonią nas terminatory na motorach? Nie ma sensu do nikogo strzelać - nie dość, że żaden strzal nie wchodzi to oni i tak zginą tylko wtedy, kiedy gra im na to pozwoli. Równie dobrze można po prostu skupić się na oglądaniu.
Z jednej strony to może plus, że postawili na to by takie cut scenki - bo to ewidentnie cut scenka - pozostawić oczami gracza i udawać interaktywność, bo daje to więcej emocji. Z drugiej strony szkoda, bo to, że dali jednak odrobinę kontroli graczowi i gra KAŻE mu działać, ale pokazuje jednocześnie, że te działania nie mają znaczenia sprawia, że to wybija mnie z immersji. Chyba już lepiej by było jakbym mógł po prostu się rozglądać w czasie tej akcji (tym bardziej, że V jest tam w złym stanie).
Spotkanie z Kijanu - trochę zgadzam się z Hunterskym. W ogole ta retrospekcja Kijanu raczej powinna być w innym momencie albo w ogóle mogłaby być czymś do odblokowania w jakimś Silverhandowym sidequeście, bo też wydaje mi się, że brakuje tutaj trochę jakiejś atmosfery. Czuć ją trochę w mieszkaniu V, gdzie po raz pierwszy rozmawia się z Silverhandem, ale to tyle.
13-12-2020, 12:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2020, 12:25 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Zgadzam się, póki co gra za często zmusza gracza do otwartej walki. Szczególnie to razi w heiscie, gdzie pierwszy etap ucieczki można co prawda przejść po cichu, ale od strzelaniny w holu chyba nie ma odwrotu. Brakuje ścieżek pobocznych, kanałów wentylacyjnych, otwarcia włazu w windzie, czegokolwiek. A podobno możliwy jest pacifist run, na tym etapie gry chyba niewykonalny.
13-12-2020, 12:39
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ja cały heist przeszedłem po cichu. Także da się. Tj. pomijam oczywiście fabularny alarm, ale jeżeli chodzi o walkę to full ninja. Gram specjalnie na najniższym poziomie trudności, bo strzelanie w tej grze jest dla mnie szalenie nudne. Przyjemniej walczy się kataną, ale i tak nie jest to dość płynne, żebym chciał to robić częściej (może jak zapgrejduje postać - póki co mam milion punktów do rozdania, bo zwyczajnie levelapowanie w ogole nie sprawia mi tutaj frajdy, więc czekam aż zobacze, że do dialogu coś muszę zwiększyć).
Inna rzecz, że nie widzę też za bardzo plusów grania po cichu. Dostajesz exp skradaniowy, ale to w sumie nic nie znaczy, bo byś dostał strzelaniowy i jest tyle samo wart. Nie widziałem za bardzo póki co czegoś, co sprawiłoby, że pomyślałbym, że tylko dzięki skradaniu udało mi się tu dotrzeć czy to odblokować. No, ale może to kwestia zagrania inaczej następnym razem.
13-12-2020, 12:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2020, 12:48 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Jak? Przy wyjściu z windy jestem od razu wykryty i strzela do mnie czterech komandosów, nie bardzo widzę jakie mam inne możliwości niż odpowiedzieć ogniem. Przy czym gram na przedostatnim poziomie trudności, gdzie ginie się dość szybko. BTW - Deus Ex przeszedłem wielokrotnie na poziomie realistic, gdzie ginie się od jednego strzała w ryj. I wtedy stealth ma największy sens.
13-12-2020, 13:03
|