Ankieta: Jak oceniasz grę?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Cyberbug 2077
(20-12-2020, 23:19)Mental napisał(a): Zobaczymy, co będziesz pisał, jak zechcesz pograć sobie drugi raz i bardziej poeksplorować. Zapewne przeżegnasz się na widok tej prymitywnej bryndzy.

Pewnie nic bo jedynymi grami jakie przeszedłem dwa razy to była trylogia Mass Effect i GTA V. To było w pięknych czasach gdy byłem kawalerem i nie miałem dziecka. Teraz nawet nie mam czasu dobrze przysiąść do CP a co dopiero ograć to drugi raz.

A jak już zdecyduję się w to zagrać drugi raz to już pewnie będzie tak połatana, że będzie to zupełnie inna gra.

Odpowiedz
"Uwielbiam się napierdalać" :D


Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
A ja się wyłamię i powiem, że gra mi się przednio. Ostatni raz mnie tak zassało chyba Ghost of Tsushima. Na PS5 gra śmiga bezproblemowo i bez gliczy, które uniemożliwiają dobrą zabawę. Szczerze to praktycznie w ogóle bez gliczy. Jeden jaki mi przychodzi do głowy to taki że znikają spodnie postaci czasami na przerywnikach filmowych... razem z penisem :)

Poza tym jest spoko (a i to naprawili już w ostatnim patchu). Model strzelania ma jebnięcie, skradanie całkiem satysfakcjonujące, system RPG przywołuje na myśl jedyne prawdziwe Fallouty (czyli pierwsze dwa), a historia, choć niezbyt odkrywcza, jest ciekawa i sprawnie napisana. Aktorstwo też niezłe (gram oczywiście z amerykańskim dubem, bo od polskiego chce mi się rzygać, taki jest kreskówkowy) i nawet beztalencie Keanu coś tam z siebie krzesa. A już szokiem dla mnie było, że:




Gdzieś pod koniec drugiego aktu daję solidne 8/10.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Mi tam od początku gra sie świetnie. Podejrzewam że z czasem zacznie spływać coraz więcej pozytywnych opinii, bo ci co grają to well... grają. Chyba zę im nie działa, to nie :P
Spotkałem się już też z paroma opniami mówiącymi że zadania poboczne mają wpływ na zakończenia, zależnie od tego czy zrazimy do siebie daną postać czy nie czyli tak jak we wspominanym tu wampirze. Sam już sobie zblokowałem przynajmniej jeden quest line. Tyle że to trzeba robić zadania poboczne, a nie przelecieć główny wątek i odtrąbić porażkę.

Ogólnie wracam do dyskusji jak juz kiedyś skończę, bo trochę to potrwa. Emocje opadną, ziomki od "grałem na YT 0/10" się znudzą, wyjdzie parę paczy i będzie można pogadać o samej grze a nie o zjebanej na całej linii premierze.

Odpowiedz
Również od początku gra mi się fajnie, kompilacje glitchy czy "GTA lebsze" wkładam między ciekawe filmiki na YT które oglądam z nudów.

Gram bo gram, tak jak pisałem wyżej

Odpowiedz
Mnie rozpierdala usilne porównywanie 2077 do GTA. Fakt, CDPR reklamują swój produkt jako coś podobnego i za to im się należy wpierdol, ale finalnie Cyberpunk to rasowy erpeg, gdzie 3/4 rozgrywki to gadanie z ludźmi i zbieranie informacji.

Otwarty świat tu był potrzebny jak świni spadochron. Powinno być jak w ostatnich Deus Exach - dwie ulice na krzyż i nara. Żadnych samochodów, wielkich map i innych bzdur. Także to mój największy zarzut do tej gry - miasto jest za duże i całkowicie zbędne w takiej formie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To już jest czysty sadyzm:


Odpowiedz
(21-12-2020, 12:10)Hitch napisał(a): Mnie rozpierdala usilne porównywanie 2077 do GTA. Fakt, CDPR reklamują swój produkt jako coś podobnego i za to im się należy wpierdol, ale finalnie Cyberpunk to rasowy erpeg, gdzie 3/4 rozgrywki to gadanie z ludźmi i zbieranie informacji.

Otwarty świat tu był potrzebny jak świni spadochron. Powinno być jak w ostatnich Deus Exach - dwie ulice na krzyż i nara. Żadnych samochodów, wielkich map i innych bzdur. Także to mój największy zarzut do tej gry - miasto jest za duże i całkowicie zbędne w takiej formie.

Z całym szacunkiem ale nawet taki Skyrim czy Fallout 4 są bardziej rasowymi rpgami niż CP2077.

To nic więcej jak właśnie wykastrowany klon GTA z elementami RPG - nic więcej. Może to kwestia tego ze gram w więcej niż jedna grę rocznie, ale nie mam zamiaru przymykać oka na całościowe niedorobienie tytułu tylko dlatego, że ma fajne dialogi.

Sorry ale nie wiem dlaczego ktoś miałby nie porównywać CP2077 do innych gier, w których poszczególne elementy zrobiono 100 razy lepiej. Mnie nie interesuje co CDP sobie zapisali na papierze ani jaki Cyberpunk potencjalnie mógł być (ani jaki jest w czyimś wyobrażeniu) - finalnie wyszedł w takiej a nie innej formie i argument „nie oceniajmy pustego i wypranego z życia świata bo on i tak nie jest istotny” jest w ogóle nie na miejscu.

Skoro gra otrzymuje duży, otwarty świat, to siłą rzeczy oczekuje od niego pewnego poziomu - zarówno technicznego jak i czysto gameplayowego. Nawet jeśli nie stanowi on priorytetu czy głównego gimmicka. Co zreszta tez jest zabawne bo w wielu komentarzach w sieci widzę właśnie dwa front obrony: 1. nie porównujmy CP do innych RPG bo tu najważniejszy jest świat, miasto, klimat . 2. Nie porównujmy CP do innych gier z otwartym światem bo to przecież rasowe RPG.

W praktyce ani to rasowe RPG ani gra z porządnym, otwartym światem. Każdy jeden element jest niedopracowany, potraktowany po łebkach. Nawet ostatnie Asasyny łączyły te dwa elementy lepiej.

Kocham Wiedźmina 3 ale nie mam klapek na oczach żeby udawać CP jest jedna z najbardziej niedorobionych gier w jakie w życiu grałem.

Dawno nie byłem tak wkurwiony na jakieś studio i grę i wisi mi co sobie myśleli zapowiadają ją w taki a nie inny sposób. Karny kutas im się za więcej niż jedna rzecz należy.

Odpowiedz
Przegrałem w to jakieś 50h i dalej nie widzę specjalnie różnicy w tym gdzie rozdysponuję punkty: "rasowy RPG" ;) A dialogi wcale nie są takie dobre jak się niektórym wydaje. Im dłużej w to gram, tym bardziej widzę jakie to niedorobione. Niby gra się spoko i daleko temu do gniota, ale obrońców po prostu nie rozumiem.

Po ostatnim patchu nie widzę ŻADNEJ różnicy - na dzień dobry dostałem buga, którego wcześniej nie było: nie dało się zmienić widoku w pojazdach <ok>, chwile później totalnie scrashowała mi się misja. Faktycznie, nie do zauważenia dla zwykłego Kowalskiego... Pomijając już taką żenadę, która jest od 10 grudnia: przy każdym wejściu do gry muszę zmieniać audio na angielskie, bo za każdym razem włącza się domyślnie polskie :D

Zapuściłem sobie wczoraj gameplay "Dying Light 2" i jeśli ta gra będzie wyglądać choć w 50% jak na tym materiale, to zjedzą w Techlandzie CDPR na śniadanie. Kilka wniosków z tego co obejrzałem: są emocje, strzelanie daje fun, grafika i animacje imponują (z tym wiadomo jak może być po optymalizacji), a sposób konstrukcji misji robi z tego już teraz lepszego RPG-a niż Cyberpunk, choć zdaje się to nie jest RPG ;P (Cyberpunk też nie, więc whatever, chyba że ostatnie Assasiny też będziemy tak tytułować, to ok).

Odpowiedz
Nikt nie mówi że nie można porównywać ale takie porównanie to nie jest prawda ostateczna.

Mnie na przykład wkurwia opinia że nie moze mi się podobać ta gra bo przecież GTA jest lepsze, a RDR2 ma lepsze dialogi z ludźmi na ulicach.

Tobie się nie podoba i chwała Ci za to. Mi się podoba i gra mi się zajebiście ale nie próbuje Cię wmawiać że gra jest epicka i 10/10 i ma Ci się podobać. A często to nie działa niestety w drugą stronę - jak może Ci się podobać CP2077 skoro granat nie wybucha tak jak powinien a CDPR to chuj.

Odpowiedz
(21-12-2020, 12:10)Hitch napisał(a): Otwarty świat tu był potrzebny jak świni spadochron. Powinno być jak w ostatnich Deus Exach - dwie ulice na krzyż i nara. Żadnych samochodów, wielkich map i innych bzdur. Także to mój największy zarzut do tej gry - miasto jest za duże i całkowicie zbędne w takiej formie.

+1

w ogóle utarło się że duża gra AAA MUSI mieć wielki otwarty świat i potem muszę jeździć z miejsca na miejsce po 5/10/15 minut albo korzystać z quick travel co zabija i tak cały sens wielkiego świata. Też wolałbym mniejsze, dopieszczone mapy, w których każdy zakątek jest dopieszczony, a jak się już pchać w otwarte mapy to niech będą takie jak w Gothikach  (1 i 2, trójka poszła w wielki świat i co z tego wyszło wiadomo) skromniejsze ale tchnące życiem, w których nie musisz iść za żółtą linią na mapie, bo świat da się ogarnąć i dojść wszędzie według wskazówek/znaków orientacyjnych.

Odpowiedz
(21-12-2020, 12:52)Khet napisał(a):
(21-12-2020, 12:10)Hitch napisał(a): Mnie rozpierdala usilne porównywanie 2077 do GTA. Fakt, CDPR reklamują swój produkt jako coś podobnego i za to im się należy wpierdol, ale finalnie Cyberpunk to rasowy erpeg, gdzie 3/4 rozgrywki to gadanie z ludźmi i zbieranie informacji.

Otwarty świat tu był potrzebny jak świni spadochron. Powinno być jak w ostatnich Deus Exach - dwie ulice na krzyż i nara. Żadnych samochodów, wielkich map i innych bzdur. Także to mój największy zarzut do tej gry - miasto jest za duże i całkowicie zbędne w takiej formie.

Z całym szacunkiem ale nawet taki Skyrim czy Fallout 4 są bardziej rasowymi rpgami niż CP2077.

To nic więcej jak właśnie wykastrowany klon GTA z elementami RPG - nic więcej. Może to kwestia tego ze gram w więcej niż jedna grę rocznie, ale nie mam zamiaru przymykać oka na całościowe niedorobienie tytułu tylko dlatego, że ma fajne dialogi.

Sorry ale nie wiem dlaczego ktoś miałby nie porównywać CP2077 do innych gier, w których poszczególne elementy zrobiono 100 razy lepiej. Mnie nie interesuje co CDP sobie zapisali na papierze ani jaki Cyberpunk potencjalnie mógł być (ani jaki jest w czyimś wyobrażeniu) - finalnie wyszedł w takiej a nie innej formie i argument „nie oceniajmy pustego i wypranego z życia świata bo on i tak nie jest istotny” jest w ogóle nie na miejscu.

Skoro gra otrzymuje duży, otwarty świat, to siłą rzeczy oczekuje od niego pewnego poziomu - zarówno technicznego jak i czysto gameplayowego. Nawet jeśli nie stanowi on priorytetu czy głównego gimmicka. Co zreszta tez jest zabawne bo w wielu komentarzach w sieci widzę właśnie dwa front obrony: 1. nie porównujmy CP do innych RPG bo tu najważniejszy jest świat, miasto, klimat . 2. Nie porównujmy CP do innych gier z otwartym światem bo to przecież rasowe RPG.

W praktyce ani to rasowe RPG ani gra z porządnym, otwartym światem. Każdy jeden element jest niedopracowany, potraktowany po łebkach. Nawet ostatnie Asasyny łączyły te dwa elementy lepiej.

Kocham Wiedźmina 3 ale nie mam klapek na oczach żeby udawać CP jest jedna z najbardziej niedorobionych gier w jakie w życiu grałem.

Dawno nie byłem tak wkurwiony na jakieś studio i grę i wisi mi co sobie myśleli zapowiadają ją w taki a nie inny sposób. Karny kutas im się za więcej niż jedna rzecz należy.
+1

Plus: nawet jeśli to byłby "rasowy RPG" (czym nie jest, bo nawet kształtowanie postaci jest potwornie ograniczone) to wciąż mozna mu zarzucać, że - będąc grą AAA - jest o tyle gorzej zrobiony w porównaniu do gry z przed SIEDMIU lat. I to nie tylko porównując do GTA V tak słabo to wypada.

Odpowiedz
(21-12-2020, 13:27)Crov napisał(a): Plus: nawet jeśli to byłby "rasowy RPG" (czym nie jest, bo nawet kształtowanie postaci jest potwornie ograniczone) to wciąż mozna mu zarzucać, że - będąc grą AAA - jest o tyle gorzej zrobiony w porównaniu do gry z przed SIEDMIU lat. I to nie tylko porównując do GTA V tak słabo to wypada.

I właśnie mega mnie smuci i śmieszy jednocześnie, że ten argument jest kompletnie zlewany w dyskusjach. CP2077 to nie budżetowa produkcja dodawana do gazet, tylko growy blockbuster, któremu wręcz nie wypada być niedopracowanym na każdej możliwej płaszczyźnie i to w takim rażącym stopniu. Już kij z decyzjami designerskimi, które nie każdemu się muszą podobać ale nawet nie Wiedźmin 3, bo już dwójka oferowała tu wyższą jakość - mimo mniejszej skali, z czego sobie zdaję sprawę.

Cytat: w ogóle utarło się że duża gra AAA MUSI mieć wielki otwarty świat i potem muszę jeździć z miejsca na miejsce po 5/10/15 minut albo korzystać z quick travel co zabija i tak cały sens wielkiego świata.

Nieprawda i jest to jakaś bzdura powtarzana już od lat, nie mająca pokrycia w zasadzie w niczym. To stwierdzenie miałoby sens, gdyby CDP zapowiedzieli Cyberpunka, jako liniową grę akcji a społeczność zaczęłaby bić pianę, że „jak to, chcemy ogromnego otwartego świata”. Wtedy CDP w ostatniej chwili zmienia koncepcje i tworzy na kolanie wielką mapę, by zadowolić motłoch.

CDP od początku zapowiadali, ze gra ma mieć ogromny i żyjący świat, niejednokrotnie to podkreślali i w efekcie na to właśnie większość ludzi czekała - na możliwość przeniesienia się do tego dużego, żyjącego świata. Tymczasem z zapowiedzi nie wyszło nic, bo świat jest duży - owszem - ale jednocześnie pusty, sztuczny, niedorobiony. Przecież nikt nie pikietował pod siedzibą CDP, zmuszając ich do wydania gry w takiej a nie innej formie. To była ich decyzja i całkowicie się na niej wyłożyli.

Dlaczego wiec teraz ma to być ignorowane a niedojebanie tego elementu zwalane na wszystkich dookoła? Otwarty świat nie musi się wcale równać ogromnej, pustej piaskownicy. I znowu, warto grać w więcej niż jednę grę na dekadę, żeby się o tym przekonać. Serio, nie widzę żadnych podstaw by dawać tu jakąkolwiek taryfę ulgową.

Odpowiedz
Jechać z cyberpunkową kurvą! :)

Hitch napisał(a):Także to mój największy zarzut do tej gry - miasto jest za duże i całkowicie zbędne w takiej formie.

Jak skończysz przechodzić wątek główny, wrzuć granat do wody i powiedz mi, co widzisz: grę z 2020 roku czy gierkę z roku 1998?

Przypominam, że oni chcieli to wydać w kwietniu :)

Odpowiedz
https://www.gry-online.pl/newsroom/cyberpunk-2077-szacunkowa-sprzedaz-doslownie-oszalamia/zd1f02d

Według steamSpy już 15 milionów sprzedanych sztuka na samym steam, do tego pewnie kilka milionów na GOG i... drugie tyle na konsolach? Nieźle, jak na grę która nie działa ;)
Polski już nie ma.

Odpowiedz
Pewnie nikt z nich nie rzucił granata do wody...

Odpowiedz
Może steam bada poziom sprzedaży testami PCR :)

Odpowiedz
@yacajackowski

Trzeba się szanować jako człowieka. Jak granat wybucha w roku 2020 jak w roku 1998, to ja nie mam litości.

Odpowiedz
Przekonałeś mnie - 0/10 i robię zwrot xD

Odpowiedz
@yacajackowski

Śmieszkujesz, ale pewnie przed napisaniem tego posta odpaliłeś CP, rzuciłeś granat do wody i się zażenowałeś. Powiedziałeś do siebie: "Mental ma rację, nie przyznam mu jednak racji." Tak było.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości