30-09-2009, 19:38
|
Dług
|
Mental napisał(a):wyobraź sobie, jak mogłaby wyglądać fabuła "Długu", gdyby a) nie obowiązywał w Polsce faszystowski zakaz posiadania i noszenia broni przez cywilów, b) gdyby w prawie był zapis "twój dom - twoja twierdza", wreszcie c) gdyby polskie prawo nie chroniło napastników tylko ofiary. Mental, litosci, to temat filmowy, a nie swiatopogladowy z paplaniny... ;) 30-09-2009, 19:39
Crov, owszem ale opowiada o skutkach posiadania tejże.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 30-09-2009, 19:42 B2Ka napisał(a):Wątpię żebyś nazywał ten zakaz faszystowskim jakbyś zarobił kulkę lub parę przez przypadek i resztę swojego życia musiał spędzić na wózku. ale ty masz myślenie rodem z "M jak miłość" albo wiadomości na TVP1. a gdybym dostał w głowę kamieniem, to zakazałbym rzucania kamieniami (i podnoszenia ich z ziemi!) Jakuzzi napisał(a):Mental, litosci, to temat filmowy, a nie swiatopogladowy z paplaniny... ;) nie wtrącaj się:) akurat powyższe stanowi integralną część odpowiedzi na post kolegi Rodia. Crov napisał(a):Bowling for Columbine nie mówi o tym, że prawo do posiadania broni jest be. miałem na myśli głównie 'Elephanta', który takową brednię próbuje przemycić. 30-09-2009, 19:43
Za to Ty chyba masz pięć lat, że musisz poniżać osoby, z którymi dyskutujesz. Wyjaśnij mi zatem jakie są pozytywne skutki posiadania broni, a nie wjeżdżaj bezsensownie i omijaj temat rozmowy.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 30-09-2009, 19:47 B2Ka napisał(a):Wyjaśnij mi zatem jakie są pozytywne skutki posiadania broni, a nie wjeżdżaj bezsensownie i omijaj temat rozmowy. była już na ten temat dyskusja. zajrzyj to słynnego działu o tolerancji, homofobii i ustroju. 30-09-2009, 19:50
Nie jestem pewien czy przekształcanie dyskusji o "Długu" w rozważania o kondycji polskiego prawa karnego jest dobrym pomysłem, ale jestem otwarty na propozycje :P
Z Mentalem się nie kłóćcie bo zauważyłem już, że on ma rację przez sam fakt napisania czegoś na forum, więc takie wycieczki się mijają z celem :P Natomiast -> Mental napisał(a):wniosek: przypisywanie filmowi Krazuego mega głębi dylematów moralnych zakrawa na lekką przesadę, będącą zasługą nawiedzonych krytyków festiwalowych, którzy nie umieją "normalnie" oglądać filmów tylko zaraz muszą doszukiwać się w nich konfliktów tragicznych na miarę co najmniej 'Antygony'. Ni chuja nie podzielam tego poglądu. To, jakie znaczenia przypisuje się do wydarzeń w filmie zależy indywidualnie od widza a nie od jakichś tam krytyków. Krytycy się ich doszukają jak im się spodoba i nie doszukają jak im się nie spodoba, a w tym drugim przypadku jeszcze zjadą i nic z głębokich przesłań nie zostanie :P Ja obejrzałem "Dług" i akurat taka myśl mnie naszła po seansie - właśnie o dylematach moralnych. Gdyby film był gorzej zrobiony zapewne nie zwróciłbym na to takiej uwagi - akurat ten czynnik zależy wyłącznie od jakości wykonania obrazu. Komuś innemu mogłaby przyjść inna myśl do głowy, a jeszcze innemu film również mógłby się spodobać, ale nie pozostawić w głowie żadnych przemyśleń. Chcesz powiedzieć, że "normalne" oglądanie odbywa się tylko w tym ostatnim przypadku? Nie no :) A co do tego nieszczęsnego dylematu -> sprowadzasz film na alternatywną ścieżkę i zupełnie zmieniasz jego założenie. Mówisz, że gdyby prawo było takie a takie to dylematu by nie było bo policja by się bandziorami zajęła. Ale nie jest. Jest jakie jest i w rzeczywistości tego niedoskonałego prawa został osadzony film, a nie tego naprawionego. Równie dobrze mógłbym napisać, że gdyby Gonera miał moce Supermana to by powiesił tych gości na latarni i też by nie miał żadnego dylematu. Ale nie ma żadnych mocy więc dylemat jest:P Gdybać to tu sobie można :) Bohaterowie filmu to normalni ludzie, którzy w życiu raczej starają się unikać konfliktów, o tak napiętych i brutalnych jak w "Długu" nie wspominając. Są zmuszeni zadziałać, wziąć sprawy w swoje ręce. Dylemat -> jak się za to wziąć? Biorą je. Chwytają bandziorów i wywożą w las. Megadylemat -> zostawić ich i tylko połamać nogi? Przecież wrócą i się zemszczą. Zabić? Będziemy mordercami i zjebiemy sobie życie. Dylemat moralny podany jak na tacy, nie widzisz tego? :) Przecież przez ostatnie pół godziny filmu Gonera jest jak żywy trup, jak Raskolnikow ze "Zbrodni i kary", próbujący odzyskać równowagę psychiczną po dokonanym czynie (i jej nie odzyskuje...). Już bardziej na tacy tego się nie da podać :) Same słowa określające tę ich sytuację nigdy nie padają. Podobała mi się tu scena jak wiozą ich do lasu i po drodze wysiadają. Stefanek chce, żeby wracać. Adam na to odpowiada, że już nie ma gdzie. Nie mówią tego, ale już wiedzą, że przestąpili pewną granicę poza którą nie ma odwrotu. Chcą się pozbyć bandziorów, zemścić się na nich, ale nie chcą zabić, to są w końcu ludzie tacy jak oni. Widzisz to? :) A że o zjebanym prawie polskim jest to film to swoją drogą... 30-09-2009, 23:28 Rodia napisał(a):Megadylemat -> zostawić ich i tylko połamać nogi? Przecież wrócą i się zemszczą. Zabić? Będziemy mordercami i zjebiemy sobie życie. Dylemat moralny podany jak na tacy, nie widzisz tego? :) megadylemat, zgoda, ale gdzie ty w tym widzisz dylemat moralny, to ja nie wiem. w Długu masz sytuacje następującą: albo my ich zajebiemy, albo oni nas. przy czym prawo stoi po ich stronie. gdzie tu dylemat moralny? gdzie ustawienie na szali dwóch równoważnych wartości? ja tu dostrzegam jedynie chory system, który nad dobro ofiary przedkłada dobro oprawcy i rozpaczliwą sytuacje głównych bohaterów, którzy w starciu z systemem i oprychami, nie mają żadnych szans. marginesem, porównanie z Raskolnikowem kompletnie nie na miejscu. Rodia napisał(a):Z Mentalem się nie kłóćcie bo zauważyłem już, że on ma rację przez sam fakt napisania czegoś na forum, więc takie wycieczki się mijają z celem :P proponowałbym zatem nie polemizować ze mną na temat dylematów moralnych w Długu, bo i tak z góry wiadomo, kto ma rację:) ok, żeby nie było, że znowu kogoś obrażam czy poniżam, zacytuje ciebie: Cała główna problematyka filmu opiera się na dylemacie czy jednostka ma prawo wystąpić przeciw prawu, które jej nie chroni i samodzielnie pozbyć się zagrażających jej osób, ze świadomością grożących konsekwencji. amen. [ Dodano: Czw Paź 01, 2009 01:42 ] Rodia napisał(a):Chcą się pozbyć bandziorów, zemścić się na nich, ale nie chcą zabić, to są w końcu ludzie tacy jak oni. Widzisz to? :) sorka, tego nie doczytałem. no widzę, widzę. przy czym niebezpiecznie idealizujesz z tym "to są ludzie tacy jak oni". jeśli ktoś chce zabić mnie albo moją rodzinę, to wybacz - nie jest takim ludziem jak ja. tzn. może jest dla ciebie, nie wiem. może ty jesteś jednym z tych nawiedzonych, którzy uważają, że "każde życie jest święte" czy coś. ja tak nie uważam. życie oprycha, próbującego mnie zabić, nie jest święte, jest warte dokładnie tyle, na ile ja je wycenię, usiłując się bronić, czyli zero. 30-09-2009, 23:51
Sorry, nie miałem wcześniej za bardzo czasu, żeby odpisać :)
Mental napisał(a):megadylemat, zgoda, ale gdzie ty w tym widzisz dylemat moralny, to ja nie wiem. w Długu masz sytuacje następującą: albo my ich zajebiemy, albo oni nas. przy czym prawo stoi po ich stronie. gdzie tu dylemat moralny? gdzie ustawienie na szali dwóch równoważnych wartości? ja tu dostrzegam jedynie chory system, który nad dobro ofiary przedkłada dobro oprawcy i rozpaczliwą sytuacje głównych bohaterów, którzy w starciu z systemem i oprychami, nie mają żadnych szans. Dobrze. Jestem w stanie się zgodzić, że to nie jest w tym filmie wyeksponowane. Jestem w stanie się zgodzić, że przedstawiona sytuacja pokazuje dramat bohaterów w ślepym zaułku, z jednej strony ograniczonych przez prawo, a z drugiej przez brutalność oprychów. Ale nie powiesz mi, że zabicie Gerarta i Młodego było dla nich splunięciem i nie wymagającą przełamania żadnych wewnętrznych oporów czynnością. Spójrz na to jak się zachowują po zabójstwie. Spójrz na minę Stefana jak Młody jest zabijany. Spójrz jak potem Adam mówi narzeczonej, że "zrobił coś strasznego". Przecież miał wyrzuty sumienia. Dramat moralny tutaj jest, bo bohaterowie ewidentnie cierpią robiąc to, na co się zdecydowali, choć zgadzam się, że jest o wiele mniej wyeksponowany niż wcześniej to powiedziałem, ok :) Po prostu Ty proponujesz wizję, w której motywacją bohaterów był jedynie strach i chęć przetrwania. Ignorujesz fakt, że zabójstwo budziło w nich odrazę, a we mnie to powoduje automatyczny sprzeciw, tylko tyle :) Mental napisał(a):marginesem, porównanie z Raskolnikowem kompletnie nie na miejscu. Niby w jakim sensie nie na miejscu? Nie ten temat na forum, czy co? ;] Oczywiście wiem, że obydwie te sytuacje bardzo się różnią, ale chodziło mi głównie o końcowe sceny stanu psychofizycznego Adama po zabójstwie. To jego leżenie cały czas na kanapie, spanie i niemożność porozumienia z innymi ludźmi - automatycznie naszło mnie skojarzenie z powieścią Dostojewskiego :) Mental napisał(a):może ty jesteś jednym z tych nawiedzonych ALLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAACH ACKBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAR!!!!!!!!!!! Mental napisał(a):życie oprycha, próbującego mnie zabić, nie jest święte, jest warte dokładnie tyle, na ile ja je wycenię, usiłując się bronić, czyli zero. Ależ nawet nie śmiem z tym polemizować :P 04-10-2009, 23:46
Dzisiaj obejrzałem po raz kolejny po dłuższej przerwie i dalej twierdzę, że to najlepszy polski film. Niesamowita historia, dialogi, świetna reżyseria.
-Nigdzie nie jadę -Poznaj młodego, od tygodnia na wolności -Co tak siedzisz? Spierdalaj! Chyra grający Gerarda bezapelacyjnie wymiata przez cały film. 10/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 10-07-2010, 18:54
Okej, obejrzałem po raz pierwszy. I o ile scenarzyście nie mam nic do zarzucenia - zaskakująco dobrze rozpisany film, nawet mimo tego, że po kwestii pomocy policji prześlizgnął się w trzy sekundy - a także choć muzyka bardzo, bardzo mi się podobała, to Dług jest NAJGORZEJ ZREALIZOWANYM FILMEM W HISTORII POLSKIEJ KINEMATOGRAFII.
Takiej nędzy wizualnej nie widziałem nigdy ani nigdzie. Przecież to wygląda gorzej niż amatorskie filmiki kręcone aparatem fotograficznym. Przecież to wygląda gorzej niż screenery zachodnich filmów kręcone "z ręki". Przecież to wygląda gorzej niż wielka, parująca kupa z resztkami nieprzetrawionych rodzynek. Steadicamy są w użyciu od lat 70., ale w Polsce o nich w latach 90. nie słyszeli. Film kręcony jest z ręki, ale o ile zachodnie produkcje i tak wspomagają się różnymi stabilizatorami obrazu, żeby ruch był w miarę płynny i nie przeszkadzał w oglądaniu, to tutaj każde drgnienie operatora wygląda jak trzęsienie ziemi. Ten film wygląda jakby ktoś wyjął komórkę i kręcił sobie wesele. A nawet gorzej, bo filmy z wesela mają lepszy kontrast i balans kolorów. Przecież Dług wygląda jak radziecki film niskobudżetowy z 1970. Nieudolność twórców po prostu kładzie na kolana. Całość jest zmontowana arcytragicznie, pewnie za pomocą zaawansowanej technologii Windows Movie Maker. W pewnym momencie jest scena, w której samochód przejeżdża przez kadr. Przejeżdża z lewej do prawej i nic. Nie ma cięcia. Pustka. Nic się nie dzieje. Mijają sekundy. Mija minuta. Wreszcie z lewej samochód wjeżdża w kadr, powoooluuutku wycofując. Zatrzymuje się. Cięcie. O JA JEBIĘ. Quadruple facepalm. Gdybym określił aktorów mianem drewna, miałbym na dupie Greenpeace za brak poszanowania dla przyrody. Ok, Chyba jest świetny - nie przeczę. Ma wygląd, ma charyzmę, ma prezencję, ma ruchy, ma dykcję. Ale cała reszta - na czele z odtwórczynią głównej roli kobiecej - to po prostu tragedia i żenada do potęgi. Aktorzy z takim trudem dukają swoje kwestie, że naprawdę ciężko znieść sceny dialogowe, zwłaszcza te, w których powinni wyrażać emocje. - CHCE POROZMAWIAĆ. - NIE MOŻESZ. - CHCE POROZMAWIAC Z NIĄ!!!! - ODEJĆ. Boję się, że te sceny wywołują raka mózgu. Trudno mi opisać, jak bardzo wkurza mnie ta realizacyjna nędza. Brak ładnie skomponowanych kadrów, brak ciekawej inscenizacji (większość scen zaczyna się od "bohaterowie siedzą i piją herbatę" - normalnie szkoła George'a Lucasa), brak profesjonalnego montażu, paskudna kolorystyka, spieprzony kontrast, beznadziejni aktorzy... a do tego naprawdę świetna historia. Szkoda. 3/10. Za samą realizację dałbym 0/10, bo to nie film, tylko przypadkowy filmik z ulicy nakręcony z przypadkowymi "aktorami" z łapanki w jedno popołudnie najtańszym aparatem w sklepie. Wierzyć się nie chce, że to kręcono na taśmie, że to robili profesjonaliści. Do wysokiej trójki film winduje: - scenariusz, - Chyra, - muzyka. Tyle. 05-11-2012, 20:31
Lubię "Dług" i widziałem go 100 lat temu pierwszy raz, kompletnie wtedy nie zwracając uwagi na to, co opisałeś. Wtedy bardzo wysoko oceniłem ten film. Po latach, już będąc bardziej świadomym odbiorcą zobaczyłem jakie to jest tragiczne w warstwie technicznej. W zasadzie aoglądalne. Dźwięku nie ma, obraz fatalny, ale no jednak sam fakt, jak polubiłem za młodu tę historię pozwala mi oglądać ten film i dziś.
Jednak podoba mi się, że zwracasz na to uwagę. Nie tak dawno miałem na łbie mądrale, który mi starał się tlumaczyć, że w filmie ważna jest tylko filozofia i przesłanie, a jakość obrazu, kolorystyka itd tp etc to kompletnie nieważna sprawa. Więc cieszy mnie Twoje podejście do tematu :) Niemniej, jak wspominałem "Dług" bardzo cenię. Wymieniając w zasadzie te same plusy, co Ty (bo innych nie ma...) daję filmowi mocną 8.
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.
05-11-2012, 21:10
Nie mam zamiaru za wszelką cenę bronić warstwy realizacyjnej. Film widziałem dawno, ale nie pamiętam, żeby był aż tak tragiczny. Może wtedy nie zwracałem na to uwagi. Rzeczywiście kolorystyka słaba i pewnie nawet w polskim filmie powinno to wyglądać dużo lepiej, ale... odpaliłem trailer z ciekawości i autentycznie się zdenerwowałem. Chyra delivers. Emocji więcej niż w 20 innych, nie tyko polskich, filmach. Absolutny polski top ostatnich 20 lat.
Edit: no dobra, odpaliłem co prawda z YT, ale rzeczywiście bieda straszna. Wierzę, że pierwszy seans w roku 2012 może być bolesnym przeżyciem. 05-11-2012, 21:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2012, 21:16 przez PropJoe.)
Zgoda z wojskowym. Widziałem film w kinie (nie, nie w 1999 mając 6 lat), gdzie jeszcze bardziej waliło w oczy to o czym mówi. Mimo tego film trzyma w napięciu i nie miałem problemu z wczuciem się w sytuację bohaterów. 7/10.
05-11-2012, 21:29 Cytat:Po 15 minutach powiem tak: Zgadnijcie kto to napisał. : ))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 05-11-2012, 23:15
Ja pójdę dalej: Roger Ebert!
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 05-11-2012, 23:30
Poza tym, że to oddająca stan faktyczny recenzja, jaki ma związek z Długiem? BTW: Dom zły w porównaniu z filmem Krauzego to prawdziwy wizualny majstersztyk, no ale Dług zobaczyłem dopiero dzisiaj. Nadal bolą mnie od tego oczy.
05-11-2012, 23:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2012, 23:39 przez military.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








