Cytat:To destroy Batman, we must first turn him into what he hates the most. Namely us.- Catwoman
09-02-2017, 23:48
|
DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
|
|
100% to nie, bo mimo wszystko babkę w zaułku uratowała, smutno jej było po śmierci Lodowej księżniczki, no i miała jasne - nie złe - motywację (zemstę na Shrecku za to co jej zrobił), ale owszem, była czarnym charakterem, o czym zresztą sama w filmie mówi.
Cytat:To destroy Batman, we must first turn him into what he hates the most. Namely us.- Catwoman 09-02-2017, 23:48 (28-01-2017, 23:31)Mierzwiak napisał(a): Nie wiem czy było - świetny felieton zawierający przy okazji brutalną prawdę o lubianym przeze mnie Man of Steelu: Co do BvS i SS to można się zgodzić, ale w przypadku MoS, facet naciąga sobie to pod tezę. To, że nie dowiadujemy się dlaczego Superman ratuje ludzi, nie jest równoznaczne z tym, że nie ma on story arcu. To, że inne filmy obierają tego typu kierunek, wcale nie oznacza, że i ten taki musiał. Po prostu musimy przyjąć na wiarę to, że Clark jest altruistyczny z natury, tak jak np. Steve Rogers. Zwłaszcza, że historia w MoS skupia się na innymi aspekcie tego bohatera - poszukiwania swojego miejsca na świecie. Zaczyna jako zagubiony facet, bóg wśród ludzi, nie znający swojego pochodzenia oraz sensu istnienia, a w trakcie trwania filmu ewoluuje w obrońcę ludzkości, działającego wg własnego moralnego kompasu. A to, że później powstało BvS które wszystko spuściło w kiblu, na rzecz smutnego Supermana, to inna kwestia. Oczywiście nie jest to żaden Shakespeare i można się kłócić o to, jak dobrze ten story arc został poprowadzony, ale udawanie, że takowego nie ma, to trochę rżnięcia głupa. 11-02-2017, 07:57
Grievous, z tego co piszesz wnioskuję że chyba tego nie obejrzałeś :) Podstawowy zarzut jest taki, że Clark nie przechodzi żadnej przemiany i TAK JEST W FILMIE. Jeśli chcesz temu zaprzeczyć - proszę bardzo, a to że na początku był zagubiony i szukał swojego miejsca nie mówi nic o postaci, skoro kończy on jako dokładnie ten sam człowiek, tylko z kostiumem lub okularami dzięki którym może się ukrywać (czyli na dobrą sprawę, w nieco pokrętny sposób, wziął sobie do serca radę ojca!).
11-02-2017, 11:29
To raczej takie zabezpieczenie, na wypadek gdyby WW i JL zawiodły a z resztą byłyby problemy ekipowe to sobie zbudują uniwersum wokół Batmana (Gotham Sirens i to).
W sumie to będzie pierwsze po 20 latach (a kto wie ile bedzie przy filmie) pojawienie się Dicka na wielkim ekranie. 24-02-2017, 08:37
http://movieweb.com/gotham-city-sirens-movie-villain-black-mask/
I to jest dobry wybór. Walka z gangiem Black Maska to coś innego i wreszcie przeciwnik, który pewnie nie będzie miał zamiaru rozdupcenia całego świata. Tylko będzie chciał przejąć Gotham. Film nie będzie tak przesadzony, jak Legion samobójców, gdzie dobór przeciwnika był jednym wielkim kuriozum. Tutaj mi się to podoba. Dobra informacja. Oby się potwierdziło :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
28-02-2017, 12:13
Pan, który jako pierwszy poinformował o tym, że Joe Manganiello zagra Deathstroke’a podzielił się garścią nowych niepotwierdzonych informacji (czyt. plotek), w których jednak duża część wydaje się prawdopodobna. Oto one:
Cytat:- Zwiastun „Justice League” zadebiutuje w kwietniu i dołączony będzie do filmu „Fate of the Furious”. W planach jest także pokazanie jednej ze scen przed filmem „King Arthur: Legend of the Sword”, wcześniej w taki sposób prezentowano prologi do „The Dark Knight” i The Dark Knight Rises”. Pomijając totalnie niewiarygodny dla mnie budżet WW (na blockbuster uniwersum, którego dotychczasowe filmy kosztowały po $250 mln, teraz niby wydali dwa razy mniej, choć film, toczy się przed stoma laty i musieli sporo wydać na kostiumy, scenografie i rekwizyty?) wszystko brzmi sensownie. Premiera Flasha już dawno temu została usunięta z kinowego kalendarza, a po problemach tej produkcji nie spodziewałbym się jej przed 2020. Trailer JL w kwietniu to też żadna nowość, wiadomym jest, że jeżeli nie pojawił się do tej pory, to wyjdzie w okresie przed rozpoczęciem sezonu letniego w amerykańskich kinach (mam nadzieję, że nie popełnią tego samego błędu co w 2015 i nie wypuszczą go dzień po trailerze nowych Gwiezdnych wojen). MoS2 - niech ten projekt w końcu ruszy! 11-03-2017, 19:45
"Suicide Squad" miało 175 milionów budżetu o ile pamiętam, ale tam raczej więcej kasy poszło na aktorów niż przy WW.
Jeśli w "Wonder Woman" nie będzie zbyt wielu mega efektów komputerowych Diany i Aresa to nie widzę problemu żeby taki budżet dokładnie był. Na żadnego aktora nie muszą wydać nie wiadomo jakich pieniędzy. Sądzę, że okaże się troche większy, ale bez wielkiego szału, może tak z 140-150 milionów. Edit. Ja osobiście żałuje, że WB nie chce poeksperymentować z mniej popularnymi tematami i nie ruszy z "Lobo" (scenariusz powstaje) a także z "Justice League Dark" które mogłoby być znakomitym materiałem na świetny i odświeżający film pełen unikalnych charakterów. Też jestem ciekaw "Man of Steel 2" zwłaszcza jakby spełniły się plotki o tym, że akcja dziać się będzie głównie w kosmosie, pojawią się Hawkman, Martian Manhunter i Supergirl a w finale otrzymamy epicką bitwę na Ziemi z Brainiaciem :D 11-03-2017, 19:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2017, 19:54 przez Kuba.)
Jeszcze przed dokrętkami do Suicide Squad mówiło się o większej sumie niż $175 mln. W ten budżet też niezbyt mi się chce wierzyć.
Zresztą WB. ma tendencje do zaniżania budżetów swoich filmów, zwłaszcza DCEU. Przy MoS oficjalnie podawano $225 mln, jednak Deadline w rozliczeniu filmu podało $258 mln. O BvS krążyły plotki jako o rekordowym projekcie, a tuż przed premierą wyskoczono z budżetem $250 milionowym, czyli nie odstającym zbytnio od poprzednika. Hawkmany, Martian Manhuntery i Supergirly mnie nie obchodzą. Ważne, żeby w końcu powstał jakiś świeższy film o Supermanie, bez originu/ jego chęci zrezygnowania z mocy, Zoda i Luthora. Świeży pomysł na to co zrobić z człowiekiem ze stali i przeciwnik z jakim jeszcze na dużym ekranie się nie zmierzył - tylko tyle mi trzeba. Listopad 2019 byłby w sam raz na premierę kolejnego Supermana. No i niech Cavillowi nie ścinają tak krótko włosów i przyoszczędzą z żelem, w tej chwili ma fajną fryzurę (fotka sprzed 3 dni):
11-03-2017, 20:08
Superman nigdy mnie nie interesował szczególnie, jak już to akceptowałem go jako dodatek w historiach o JL, znacznie bardziej lubię inne postacie z jego mitologii. Prawdą jest fakt, że trzeba temu z DCEU przebudować charakter i podejście do życia, bo wersja z BvS jest po prostu nie oglądalna.
Mimo to nadal jak jedynie przebudują mu osobowość, nawet jak będzie idealnym Supermanem ala Tyler Hoechlin (którego osobowość jako Clarka jest znacznie bardziej komiksowa) to film kompletnie mnie nie zainteresuje jeśli nie skorzysta z bogactwa świata Supermana jak i DC. W tym z kosmosu, Brainiaca, Supergirl czy innych. 11-03-2017, 20:49
Nie wiem czy te ploty z reddita/4chana, są akuratne, ale coś tam się rusza:
Vaughn kandydatem na reżysera "MoS2" Niby spoko, choć ja bym go wolał przy jakimś ostrzejszym projekcie w Rce. Np. Lobo. On i Superman? No nie wiem.. chociaż w sumie, combo Snyder+Superman dało ciekawy punkt zaczepienia w "MoS". Ps. Jak tak czytam rozwinięcie tych plot co Juby wstawił, to rysuje się tam lipny obraz tego "MoS2". Brainiac i część fabuły w kosmosie jak najbardziej spoko. Małe lub większe spotkanko z Manhunterem właściwie też. Ale po cholerę tam pakować Supergirl, czy resztę JL w 3 akcie o.O? Oby to był fake.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
13-03-2017, 21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2017, 21:52 przez zombie001.)
Te wszystkie legendy i mity o projektach DC budzą we mnie skrajne emocje... równie porywające i prawdziwe jak te podania i baśnie.
Vaughn? I can dig it. 13-03-2017, 22:03 (14-03-2017, 09:38)Phil napisał(a): a) Kryptończycy atakują Ziemię? Totalnie to olewam i - uwaga! - umawiam sobie spotkanie biznesowe w MetropolisŻe co? Skąd taki wniosek? Najgorszym superbohaterem ever jest Superman w pewnym filmie, w którym opuścił ziemię na kilka lat bo chciał pooglądać kamienie w kosmosie :) 14-03-2017, 10:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-03-2017, 10:06 przez Mierzwiak.)
Dziwne, jak dla mnie on przylatuje (tak, przylatuje - na początku filmu wysiada z lądującego helikoptera) w trosce o swoich pracowników, nigdy nie odbierałem tego tak że idzie na jakieś spotkanie.
(14-03-2017, 10:08)Phil napisał(a): Touche! Tylko, że ten film pokazuje konsekwencje jego zachowania.Konsekwencje-srencje, jakby mu Lois powiedziała że w trakcie nieobecności Supermana spłonął szpital dziecięcy i było ileś tam ofiar albo cokolwiek innego to rozumiem, a co jest w filmie? Powrót przestępców do Metropolis? Czyli nic :) 14-03-2017, 10:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-03-2017, 10:33 przez Mierzwiak.)
Co jak co, ale Wayne zachowuje się rozsądnie i za Supermana bierze się dopiero, kiedy dowiaduje się o kryptonicie.
14-03-2017, 10:28
Matthew Vaughn byłby świetnym kandydatem na reżysera kolejnego Supermana i prawdopodobnie najlepszym reżyserem w całym DCEU. Jeszcze jakiś czas temu totalnie zlałbym tę plotkę, bo Vaughn ewidentnie nie był za kręceniem sequeli (odrzucił DoFP, dwójkę Kick-Assa), ale w końcu zmienił zdanie i w tym roku do kin wejdzie jego kolejny Kingsman. Może uda się go skusić tym, że będzie pracował z najstarszym superbohaterem komiksowym Ameryki?
W każdym razie jaram się, bo jak widać drugi solowy Superman z Cavillem jest możliwy. W dodatku od reżysera First Class, który z Cavillem już pracował (fajnie by było). Cytat:Dziwne, jak dla mnie on przylatuje (tak, przylatuje - na początku filmu wysiada z lądującego helikoptera) w trosce o swoich pracowników, nigdy nie odbierałem tego tak że idzie na jakieś spotkanie. Ja też nie, ale to, że przylatuje do miasta, które właśnie się wali przez atak kosmitów, jasno pokazuje, że do najmądrzejszych nie należy. :P 14-03-2017, 10:55
Zarzuty wobec BvS, a w szczególności te o ewakuacji i przybyciu Wayne'a sprawiają, że aż się rozwarstwiam, to takie przeurocze ;)
14-03-2017, 11:41
W kalendarzu filmowych premier, Warner Bros. wciąż ma zaklepany na jeden projekt DC 27 lipca 2018 roku. Mamy połowę marca 2017 (16 miesięcy do wyznaczonego terminu) i nie jak się okazuje, żadna produkcja uniwersum nie rusza z miejsca. Batman najwcześniej w 2019, Flash i Green Lantern w 2020, GCS, JLD i Shazam nie wiadomo kiedy. Chyba śmiało można uznać, że DC poległo z własnymi planami, a 27 lipca 2018 spokojnie można usunąć z rozpiski nadchodzących filmów komiksowych w odpowiednim temacie.
15-03-2017, 11:21 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |