Daredevil (2003)
#21
Wersja reżyserska faktycznie sporo lepsza od tej kinowej, ale... to wciąż kiepski film. Pojawiła się jakaś konkretniejsza fabuła i klimat (choć ta R-ka to pewnie za piosenki z fuckami), ale to nie zmieni tego, że główną rolę gra Ben "żelbetonowy kloc" Affleck, sceny akcji albo śmierdzą plastikiem, albo są masakrycznie zmontowane, a zdjęcia w filmie... no nie wiem, może komuś się taki styl podoba, dla mnie to jakaś totalna amatorszczyzna. Po za tym pierwsza połowa filmu potrafi momentami ostro przynudzać.

Jak na razie daję takie 5/10, choć czuję, że z czasem ocena będzie spadać.

Odpowiedz
#22
Perfik napisał(a):że główną rolę gra Ben "żelbetonowy kloc" Affleck
A ja powiem, że jakby dzisiaj mnie zapytano kto powinien napisać, wyreżyserować i zagrać Daredevila to bez wahania odparłbym, że Ben Affleck. Gość jest fanem Daredevila, a do tego czuje klimaty kryminalno-policyjne. Co prawda to nie ten sam Ben Affleck, który grał w Daredevilu, ale ten dzisiejszy byłby zdecydowanie dobrym kandydatem. I do tego prawdopodobnym. Skoro oferowano mu zdaje się nowego Supermana to nie zdziwiłbym się jakby Marvel, po odzyskaniu praw do tej postaci, próbowało negocjować z Benem.

Jak nie Ben to na Matta Murdocka Thomas Jane.

Odpowiedz
#23
Zgodzę się, że ten "dzisiejszy" Ben byłby dobrym wyborem do dajmy na to kontynuacji. I w sumie mam nadzieje, że ta kiedyś powstanie, bo ta postać ma chyba największy potencjał, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie zekranizowane komiksy Marvela. Tylko mogli by postawić na trochę więcej realizmu i zrezygnować z tych debilnych skoków po dachach...

Odpowiedz
#24
Uojezu... czemu ja kiedyś uważałem ten film za średniaka, skoro to kupa z dobrą muzyką i ciekawym pomysłem na Kingpina (ale mniej udanym niż mi się wydawało).

Nie klei się to, tandetne teksty, tandeta komiksowa z otoczką udającą nie-komiksowość trzeszczy wprost obrzydliwie... Jest po prostu źle.

Odpowiedz
#25
Phil napisał(a):Zrezygnować ze skoków po dachach? Tak, zabierzmy całą widowiskowość! Na cholerę nam ona w kinie superhero.

Komiks wprawdzie kiedyś czytałem, ale nic z niego nie pamiętam, za to z tego co zrozumiałem oglądając film, to oprócz tego, że Matt jest ślepy, ale "widzi" i ma wyostrzone inne zmysły to nie ma żadnych supermocy? Nie mówię, żeby zrezygnować ze skoków po dachach całkowicie, ale niech to ma jakiś sens, a nie piętnastometrowe skoki na położony wyżej dach :)

Odpowiedz
#26
Tam wszyscy mają supermoce - Elektra fruwa, Daredevil fruwa i leczy się pod wpływem emocji, Bullseye ma magiczny płaszcz niewidzialności - jak nim zatrzepocze to znika ze sceny, Kingpin manipuluje zasadami fizyki poniewierając superbohaterami.

Odpowiedz
#27
Jak dla mnie wersja reżyserska jest tylko i wyłącznie gorsza od kinowej. Powód? Bo ten czerstwiak z beznadziejnym głównym bohaterem, beznadziejnymi czarnymi charakterami, beznadziejną Elektrą (wybacz Jenny) i beznadziejnym scenariuszem jest jeszcze dłuższy, nudniejszy i przez to jeszcze bardziej czerstwy.

Cytat:Zrezygnować ze skoków po dachach? Tak, zabierzmy całą widowiskowość! Na cholerę nam ona w kinie superhero.
Widowiskowość kosztem sensu, that's so Hollywood.

Cytat:Na cholerę nam ona w kinie superhero.
Tylko że Daredvil nie jest "super". Rozumiem że Batman lata dzięki swojej pelerynie, której działanie wyjaśniono w Batman Begins, ale czemu DD potrafi wykonywać takie skoki? Bo...? Bo...????????????????

Odpowiedz
#28
Widzę, że akrobatyczne wyczyny Daredevila wyrastają na jakiś wielki problem :roll: mnie tam kilka razy bardziej irytowało jak w IM2 Rourke został kilkakrotnie przygwożdżony samochodem i nic sobie z tego nie robił, choć powinien w drugiej połowie filmu pojawiać się już tylko na wózku inwalidzkim :P

Cytat:beznadziejnymi czarnymi charakterami,

Zarówno Kingpin jak i Bullseye jak dla mnie są całkiem niezłymi czarnymi charakterami, na pewno lepszymi niż np bardzo rozczarowujące czarne charaktery z Iron Mana 2 (i również sam film od rozlazłego sequela Iron Mana jest lepszy, od jedynki niekoniecznie, ale wiele mu nie brakuje).

Odpowiedz
#29
Gieferg napisał(a):mnie tam kilka razy bardziej irytowało jak w IM2 Rourke został kilkakrotnie przygwożdżony samochodem i nic sobie z tego nie robił, choć powinien w drugiej połowie filmu pojawiać się już tylko na wózku inwalidzkim :P
Dlaczego odnoszę wrażenie że pijesz do IM2 bo akurat nabyłem go na blu? :P

Jasne, rozumiem twoje stanowisko, ale w IM2 mogę przymknąć na to oko. Dlaczego? Bo całość jest bzdurą, więc coś takiego jest niczym w porównaniu z tym co się wyprawia w tym filmie sci-fi (gatunek nie usprawiedliwia oczywiście głupot tego typu, ale celowo zaznaczyłem gatunek by uwydatnić różnicę między nim a DD). Tymczasem Daredevil zdaje się być filmem w miarę realistycznym, gostek nie ma żadnych mocy itp, aż tu nagle rezyser wyjeżdża z czymś takim. No błagam.

I nie, te skoki to nie jest problem. Tzn jest, ale akurat najmniejszy ; )

Odpowiedz
#30
Cytat:Dlaczego odnoszę wrażenie że pijesz do IM2 bo akurat nabyłem go na blu? :P

Nie wiem, ale to nie ma nic wspólnego, też bym nabył na Blu gdybym nie miał juz na DVD, prawdę mówiąc to własnie ten zakup DVD był tym po którym stwierdziłem że czas na zmiany :P

Natomiast DD sobie upgrade'uję bo DVD mam bez polskiej wersji językowej, a kopia z napisami w tym wypadku nie sprawdza się najlepiej bo film jest trochę za długi na DVD-5 i kompresja daje o sobie znać. Poza tym podoba mi się strona wizualna w DD, więc tym bardziej mam powód do przesiadki (DVD i tak sobie zostawię bo ma więcej dodatków i fajny steelbook).

Cytat:Tymczasem Daredevil zdaje się być filmem w miarę realistycznym,

Realistycznym? Z której strony?

Cytat:gostek nie ma żadnych mocy

No tak. Bo sonar w mózgu, bardziej zaawansowany niż ten w TDK który wykształca się na skutek wylania jakichś chemikaliów na twarz to ma co trzeci gośc na ulicy :mrgreen:

Cytat:ale w IM2 mogę przymknąć na to oko. Dlaczego? Bo całość jest bzdurą

Taką samą jak i DD.

Odpowiedz
#31
Gieferg napisał(a):Realistycznym? Z której strony?
Może użyłem złego słowa. Bardziej przyziemnym? Mniej fantastycznym?

Gieferg napisał(a):No tak. Bo sonar w mózgu, bardziej zaawansowany niż ten w TDK który wykształca się na skutek wylania jakichś chemikaliów na twarz to ma co trzeci gośc na ulicy :mrgreen:
Ugh, o tym akurat zapomniałem.

Gieferg napisał(a):Taką samą jak i DD.
Możliwe, ale te z dupy wzięte (może nawet dosłownie, DD skacze dzięki mega pierdom?) skoki wyróżniają się na tle reszty, jakikolwiek element IM2 - nie.

Odpowiedz
#32
To już kwestia subiektywna jak widać. Mi ten motyw na torze z Rurkiem wbijanym w ścianę zgrzytał już od seansu w kinie mimo że nie miałem żadnych problemów z takimi rzeczami jak upadek Iron Mana po zainkasowaniu pocisku z działa w jedynce, czy walnięcie w skrzydło myśliwca.

Skoki w DD były jak dla mnie dośc wyraźnie zainspirowane Matrixem i Spider-Manem, jak wziąć pod uwagę kiedy ten film powstał rzecz jest dośc zrozumiała - takie coś było wtedy na topie, ot znak czasów, fakt że przegięte, ale mi to w ogóle nie przeszkadza.

Odpowiedz
#33
Phil napisał(a):Bo Oswalda wychowały pingwiny : ).
Oswalda wychowali cyrkowcy. Jego kołyska jedynie dobiła do zamkniętego ZOO, gdzie go zapewne znaleźli. To że hasały tam sobie niedobitki zwierząt nie znaczy, że go wychowały.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#34
Gieferg napisał(a):Rurkiem wbijanym w ścianę
W ścianę? W jaką ścianę? Tam była siatka.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#35
Nie mówiłem o ścianie dosłownie to raz, dwa - samochód nie przyciskał go do siatki, trzy - WHATEVER, grunt że bardziej mnie to razi niż skoki DD :P

Odpowiedz
#36
Gieferg napisał(a):samochód nie przyciskał go do siatki
zarzuć screenem, ze to nie była siatka.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#37
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=7aeYaTvkWNc[/youtube]

Odpowiedz
#38
Ok, mamy bandę z blachy do pasa, a następnie siatka. Więc to nie jest ściana.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#39
Daredevila obejrzałem w wersji reżyserskiej, *** na oczy nie widziałem i niestety DD to niesamowicie czerstwe gówno. Erka skrojona dla nastolatków, kreskówkowi, przerysowani źli bohaterowie. Sceny akcji przegięte na maksa tak bardzo, że musiałem sobie ten film podzielić na dwa dni by obejrzeć do końca. Drewniane aktorstwo Garner i Aflecka, dialogi niestrawne, toporne i śmieszne(zwłaszcza scena po pogrzebie). Boki zrywać.
Dlaczego Matt skacze jak Spiderman?
Dlaczego Elektra skacze jak Spiderman
Dlaczego Bullseye skacze jak Spiderman
Brakowało tylko Kingpina skaczącego jak Spiderman.
Ale nie jest to główna wada filmu, fruwanie powoduje tylko, że w natłoku facepalmów towarzyszących podczas seansu, widząc te akrobacje(swoją drogą pokazane dzięki beznadziejnemu CGI) doświadczamy tylko kolejnego dobijającego Facepalmu:)
Na plus kila sekund walki DD z Kingpinem w strugach lejącej się wody, nic więcej.
Film z rodzaju - obejrzeć, zjechać, nie polecić, zapomnieć!
1/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#40
Danus - nie znasz się :mrgreen:

Poza tym jeśli to jest film na 1/10 to nie wiem ile powinien dostać Ghost Rider, Fantastic Four czy nawet Spider-Man 3.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman: Dead End (2003) [fan-film] dillinger 5 3,256 19-04-2008, 22:43
Ostatni post: Glut
  The League of Extraordinary Gentlemen (2003) military 17 5,101 12-09-2007, 06:32
Ostatni post: Dr_Bakier



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości