Najnowsze dzieło kontrowersyjnego Austriaka, jak najbardziej zasłużona Złota Palma w Cannes
![[Obrazek: the-white-ribbon.jpg]](http://www.empiremovies.com/images/posters/the-white-ribbon.jpg)
Kapitalny, niezwykle mądry film, nie będę się tutaj rozpisywał o czymś co można przeczytać gdzie indziej, więc tylko polecę tekst Fidela, oraz recenzję z Racjonalisty.
Sam trochę więcej uwagi poświęcę bardziej przyziemnym, technicznym, bezpośrednim stronom filmu, bo tutaj również Hanekego jest za co chwalić. To, że zdjęcia powinny dostać Oscara to wie chyba każdy, kto zobaczył parę zdjęć lub zwiastun - genialna, aptekarska robota, znakomite dopasowanie formy filmu do jego treści, na dodatek autor zdjęć, Christian Berger posiada rzadką umiejętność opowiadania obrazem, przykład - mieszkańcy wsi podczas żniw machający kosami jakby byli jedną, wielką połączoną maszyną działającą pod dyktando jednego człowieka.
Bezbłędne jest również aktorstwo; dosyć niepozorne, bo siłą rzeczy nie ma tutaj żadnych niezwykłych postaci, ale każdy, dokładnie każdy aktor jest niezwykle autentyczny i przekonywujący w swojej roli, ma się wrażenie, że wszyscy to naturszczycy. Osobne pochwały należą się całej dziecięcej ekipie, która zagrała koncertowo, nic dziwnego, że na imdb znalazłem taką informację, że: More than 7000 children were interviewed during the six-month-long casting period. To widać.
![[Obrazek: 19207257.jpg]](http://img840.imageshack.us/img840/5024/19207257.jpg)
"Nie wiem co jest gorsze: wasza nieobecność czy wasz powrót?"
Cecha każdego świetnego i mądrego filmu, czyli to, że najpierw jest świetny, a dopiero potem mądry występuje również w Białej wstążce. Można porzucić wszelkie górnolotne, historyczno-społeczno-psychologiczne interpretacje i oglądać wspaniale wyreżyserowany dramat o konfliktach pomiędzy chłopami a baronem, niemalże detektywistyczny film o próbach rozwiązania tajemnicy przez nauczyciela, oraz romans o jego zalotach do wiejskiej dziewki. W filmie znajdziemy również całą masę świetnych, dziwnych, rzadko spotykanych, zapadających w pamięć scen, wymienię ulubione:
-Martin przechodzący po poręczy mostka(na zdjęciu poniżej)
-Rozmowa dzieci doktora o śmierci
-Rozmowa pastora z synem o "uszkadzaniu najdelikatniejszych nerwów swojego ciała"
-Doktor tłumaczący swojej sąsiadce, że jest "brzydka, brudna, sflaczała, ma brzydki oddech" i równie dobrze mógłby dobierać siędo krowy
-Nauczyciel chcący zabrać Ewę na piknik(jedno ujęcie, świetnie ustawiona kamera, kapitalne aktorstwo Leonie Benesch
Sprawdza czy Bóg chce, aby umarł
![[Obrazek: the-white-ribbon.jpg]](http://www.empiremovies.com/images/posters/the-white-ribbon.jpg)
Kapitalny, niezwykle mądry film, nie będę się tutaj rozpisywał o czymś co można przeczytać gdzie indziej, więc tylko polecę tekst Fidela, oraz recenzję z Racjonalisty.
Sam trochę więcej uwagi poświęcę bardziej przyziemnym, technicznym, bezpośrednim stronom filmu, bo tutaj również Hanekego jest za co chwalić. To, że zdjęcia powinny dostać Oscara to wie chyba każdy, kto zobaczył parę zdjęć lub zwiastun - genialna, aptekarska robota, znakomite dopasowanie formy filmu do jego treści, na dodatek autor zdjęć, Christian Berger posiada rzadką umiejętność opowiadania obrazem, przykład - mieszkańcy wsi podczas żniw machający kosami jakby byli jedną, wielką połączoną maszyną działającą pod dyktando jednego człowieka.
Bezbłędne jest również aktorstwo; dosyć niepozorne, bo siłą rzeczy nie ma tutaj żadnych niezwykłych postaci, ale każdy, dokładnie każdy aktor jest niezwykle autentyczny i przekonywujący w swojej roli, ma się wrażenie, że wszyscy to naturszczycy. Osobne pochwały należą się całej dziecięcej ekipie, która zagrała koncertowo, nic dziwnego, że na imdb znalazłem taką informację, że: More than 7000 children were interviewed during the six-month-long casting period. To widać.
![[Obrazek: 19207257.jpg]](http://img840.imageshack.us/img840/5024/19207257.jpg)
"Nie wiem co jest gorsze: wasza nieobecność czy wasz powrót?"
Cecha każdego świetnego i mądrego filmu, czyli to, że najpierw jest świetny, a dopiero potem mądry występuje również w Białej wstążce. Można porzucić wszelkie górnolotne, historyczno-społeczno-psychologiczne interpretacje i oglądać wspaniale wyreżyserowany dramat o konfliktach pomiędzy chłopami a baronem, niemalże detektywistyczny film o próbach rozwiązania tajemnicy przez nauczyciela, oraz romans o jego zalotach do wiejskiej dziewki. W filmie znajdziemy również całą masę świetnych, dziwnych, rzadko spotykanych, zapadających w pamięć scen, wymienię ulubione:
-Martin przechodzący po poręczy mostka(na zdjęciu poniżej)
-Rozmowa dzieci doktora o śmierci
-Rozmowa pastora z synem o "uszkadzaniu najdelikatniejszych nerwów swojego ciała"
-Doktor tłumaczący swojej sąsiadce, że jest "brzydka, brudna, sflaczała, ma brzydki oddech" i równie dobrze mógłby dobierać siędo krowy
-Nauczyciel chcący zabrać Ewę na piknik(jedno ujęcie, świetnie ustawiona kamera, kapitalne aktorstwo Leonie Benesch
Sprawdza czy Bóg chce, aby umarł
03-09-2010, 16:42
Spoiler




