Dead Space: Downfall
#1
Był sobie kiedyś "Obcy" - film, który na nowo zdefiniował science-fiction i dorobił się masy naśladowców. Jednym z utworów powtarzającym schemat, choć przy okazji wzbogacającym go o ciekawe elementy, stało się "Coś" Carpentera. Ale "Obcy" nie inspirował jedynie filmowców. W 1993 powstała gra "Doom", która czerpała z filmu Scotta. Ponad dekadę później stworzono jej kontynuację-remake "Doom 3". Następnie nakręcono film na jego podstawie, choć najlepiej świadczy o nim fakt, że klimat Dooma lepiej oddał nawet "Event Horizon" z 1997, obraz sam w sobie gorzej niż przeciętny. Sumą wszystkich powyższych tytułów stała się gra "Dead Space", bardzo udanie podsumowująca specyficzny gatunek, jakim jest horror rozgrywający się w kosmosie. Natomiast omawiany "Downfall" jest elementem jej kampanii promocyjnej - animowanym, niskobudżetowym prequelem. Znając historię tytułu, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie oczekiwał niczego dobrego. Z tej okazji omawianie zacznijmy od wad.

Można je podzielić na dwa rodzaje: fabularne i techniczne. Fabuła bowiem odbiega od gry, mimo że "Downfall" jest jej oficjalnym prequelem. Wiele zdarzeń zostało przedstawionych inaczej niż w pierwowzorze; różnią się także elementy graficzne. Rodzą się przez to podejrzenia, że film powstał na podstawie wczesnej wersji scenariusza gry, zaś warstwę graficzną wzorowano na wczesnych projektach. Oparcie fabuły na innym produkcie poskutkowało też paroma scenami, które bez jego znajomości mogą wydać się bezsensowne. No i tradycyjnie już dla filmów s-f - zakończenie słabuje.

Wady techniczne natomiast to głównie skokowa animacja - bohaterom przydałoby się parę klatek na sekundę więcej. Rysunki nie są także zbyt szczegółowe, zaś koncepcja graficzna nie każdemu się spodoba. Zdarzają się także wstawki animowane komputerowo, lecz ich jakość jest marna. Dochodzi jeszcze aktorstwo - głosy są podłożone całkiem nieźle, ale jest kilka niechlubnych wyjątków.

Przejdźmy do zalet. Przede wszystkim - cholerstwo jest emocjonujące! Widziałem wiele animków, które pretendowały do miana horroru, ale "Dead Space" jako jedyny zdołał przyspieszyć moje tętno. Atmosferę zagrożenia wykreowano bardzo sprawnie, choć do poziomu gry zabrakło paru długości. Scenarzystom należą się pochwały za dorosłe podejście do tematu. Bohaterowie się boją (rzadkość we współczesnym horrorze), a gdy są zdenerwowani, pada więcej przekleństw niż we wszystkich blockbusterach ostatniej dekady razem wziętych. I choć dialogi czasem cuchną kiczem, to i tak ogólnie jest bardzo dobrze. Poza wspomnianą końcówką. I jeszcze jedna rzecz - film jest brutalny w bardzo obrazowy sposób.

Mimo że nie doszło do objawienia mesjasza s-f, jest dużo lepiej niż można było się spodziewać. "Dead Space: Downfall" to solidny film dla dorosłych widzów. Rzemieślnicza robota, która mimo wad wciąga po uszy. Fajne dopełnienie rewelacyjnej gry.

7/10

Odpowiedz
#2
W grę jeszcze nie grałem, ale omawiany przez Ciebie film animowany mam na dysku i niedawno z nudów przejrzałem sobie obraz co ciekawszymi scenkami. Mimo że obejrzałem tak z doskoku i tylko niektóre akcje to mogę powiedzieć, że animacja ma zajebisty klimat. Czuć ciasnotę pomieszczeń gdzie znajduje się akcja. Nie miałem zamiaru w najbliższym czasie się za to zabierać, ale skoro Militarny poleca to trzeba jednak za to się zabrać. No i w grę też obowiązkowo trzeba zagrać.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#3
I film i gra rozczarowują. Oba mają potencjał, mają mocne strony, ale gdzieś go gubią. Gierka wyczerpuje się po 3 rozdziałach - potem są już tylko kolejne jednakowo wyglądające korytarze i podkolorowane, ale te same modele potworków (bo mocniejsze). Pomijam koszmarne sterowanie.

Kreskówka to dobrze odrobiona praca domowa, niestety nic więcej. Mnie nie emocjonowała, ale na pewno ogólnie na plus. Ale bez zachwytów.

Odpowiedz
#4
Film zaliczony, bardzo krótki i rozczarowujący. Jest dużo gore, flaki latają gdzie popadnie. Trupów jest gęsto, załoga statku klnie jak szewcy. Nawet ta babka zawala fuckami gdzie popadnie. Niestety nawet ciekawy i mroczny klimat nie ratuje tego filmiku. Ciekawy pomysł i wykonanie, ale gdzieś się twórcy pogubili.
W grę nie grałem, ale już widzę ogromny potencjał. Możnaby z tego zrobić mroczny i brutalny survival-horror dziejący się w kosmosie. Coś w stylu The Thing. Nawet miałbym kandydata na reżysera. To gość który jeszcze nie nakręcił takiego filmu bo jego początków nie uznaję. :twisted:
To Mann :wink:
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#5
Cóż powiedzieć - fajnie, że Ci się podobało dla mnie to przeciętniaki (film słabszy, gra ma kilka plusów). Ale określenie tego mianem podsumowania survival space horrorów to IMO mocne przegięcie :)
Ale cóż kwestia gustu i oczekiwań. Jak wiesz nie zgrzytałem zębami przy nowym Wolviaku.

Odpowiedz
#6
Ilością krwi, latających flaków i odciętych kończyn Dead Space: Downfall bije na głowę wszystkie Piły i Hostele razem wzięte, ale poza tym twórcy tej animacji nie mają się specjalnie czym chwalić, bo to dość tandetny filmik ze scenariuszem pisanym na kolanie, z postaciami pozbawionymi choćby namiastki osobowości. Klimatu nie stwierdziłem.

Odpowiedz
#7
W paru momentach klimat był i to jaki, ale niestety to tylko wyjątki potwierdzający regułę bo przez większość filmu mamy sieczkę bez ładu i składu. Dla mnie tego było za dużo jak na tak krótkie odstępy czasu między akcjami.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#8
Bardzo fajna bajka dajaca poczatek wydarzeniom z gierki. Animacja troche kuleje i kreska ale przynajmniej jest duzo krwi i flakow. Chyba nie widzialem jeszcze tak czerwonej bajki.
Gierka jednak duzo lepsza. Tam przynajmniej byl klimat

Odpowiedz
#9
Dead Space ograłem i mimo backtrackingu gra mi się podobała (szczególnie Alienowy klimat). Przymierzam się do zakupu "dwójki" (na PS3, zatem bonusowo z DS: Extraction), dlatego przed sylwestrowym wieczorem odpaliłem sobie dla zabicia czasu Downfall. Czepić mogę się jedynie tego, że filmik opowiada w zasadzie mały epizod, a i animacja jest oszczędna. Poza tym jest w porządku, ale pod warunkiem, że ktoś lubi te klimaty. Setting, postaci, cięty język i brutalność są - to po A. Po B - jest też klimat i to naprawdę niezły. Na plus także finał, który dodaje pół punktu do oceny końcowej. W sumie to zjadliwa ciekawostka i obowiązkowa pozycja dla fanów gier z tej marki.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Final Space [Netflix] Craven 4 2,392 23-07-2018, 16:29
Ostatni post: Craven



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości