Die Hard (1988-2013)
Crov, ja tam nic nie chcę mówić, ale Twój szacunek umiera...
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto, to już twój drugi niepotrzebny i nie wnoszący nic post w tym temacie skierowany do mnie. Jeżeli chcesz się pobawić z dorosłymi i włączyć do rozmowy to dyskutuj, a nie pokazuj dupę. Nie jest na tyle fajna, byś zyskiwał nią mój szacunek. :)

Odpowiedz
Ohoho, widzę, że statuetka kija w dupie wędruje do... :) Poważnie, co się stało na tym wyjeździe?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Bo żarty są fajne, kiedy są zabawne, albo kiedy opowiadam je ja. :) Ale nie kiedy się powtarzasz, Mefisto! Nie... kiedy... się... powtarzasz... No i gdy zarzucasz mi, że gadam pierdoły, gdy to nieprawda. :(

Odpowiedz
Wybacz :*

Ale i tak trochę sucharów pada z Twojej klawiatury - nie dyskutuję z tym, bo Koisz napisał już wszystko, co było moża na temat domniemanego kill frenzy McClane'a
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jakich sucharów? A temu co pisze Kuba po prostu przeczy film. I nie kill frenzy, tylko gdyby McClane nie wpieprzyłby się do akcji (niepotrzebnie zresztą, bo wpieprza się w akcję, gdy nie ma żadnego powodu by to robić, bo Holly jest wtedy bezpieczna) to nie zginęłoby ponad trzysta osób w tym filmie. Kuba utrzymuje, że czarnoskóry wojskowy był zawsze częścią planu Stuarta, więc zawsze samoloty miały być rozwalone, podczas gdy w filmie nic na to nie wskazuje (a extended cut dodatkowo potwierdza to, co mowie).

To sprawiałoby, że i tak już kolosalnie głupi plan Stuarta zmienia się w jeszcze głupszy. Bo komu łatwiej jest uciec i się ukryć: gościowi, który pomógł uciec generałowi Django i zabił przy tym 5-10 osób, czy takiemu, który pomógł uciec generałowi Django, a przy tym zamordował 300 osób, a potem doprowadził do zniszczenia dziesiątek samolotów i lotniska?

Odpowiedz
(06-03-2013, 18:56)Crov napisał(a): wpieprza się w akcję, gdy nie ma żadnego powodu by to robić, bo Holly jest wtedy bezpieczna

Nie jest bezpieczna, skoro lotnisko nie jest bezpieczne - ona przecież cały czas kołuje gdzieś nad nim, a benzyny nie przybywa. Owszem, zgodzę się z tym, że fakt, iż samoloty mogły gdziekolwiek indziej polecieć, to największa wpadka tego filmu - ale z drugiej strony warunki atmosferyczne jakoś nie napawały optymizmem co do podróży do sąsiedniego stanu, czy gdzieby się tam miejsce znalazło. Przypominam, że to święta, więc także lotniska są wtedy zajebane na full.

Cytat:to nie zginęłoby ponad trzysta osób w tym filmie

Katastrofa samolotu to była wyraźna kara za niestosowanie się do rozkazów. Stuart mówił wyraźnie, żeby z nim nie lecieli w kulki i nic nie próbowali. Decyzja o pójściu do drugiego terminalu odbyła się bez udziału McClane'a, który chciał jedynie ratować sytuację. To samo ofiary wśród terrorystów - owszem, większość z nich zabił właśnie McClane, ale kilku także sami policjanci. Stuart od początku musiał liczyć się z tym, że ekipę w remontowanym terminalu może stracić - w innym wypadku chujowy z niego strateg :)

Cytat:Kuba utrzymuje, że czarnoskóry wojskowy był zawsze częścią planu Stuarta, podczas gdy w filmie nic na to nie wskazuje (a extended cut to potwierdza).

Oczywiście, że tak. To była zasłona dymna, o czym zresztą dość jasno mówi się w filmie. Przybycie fałszywych wojskowych i wymiana ognia między oboma stronami miały wszystkich zapewnić o przejmowaniu kontroli i trzymać z daleka od dalszego węszenia, podczas gdy wszyscy źli radośnie wsiadają do samolotu i razem odlatują zacierając za sobą ślady. To samo miało zresztą miejsce w części pierwszej - to McClane namieszał tak, że zjawiła się policja, a potem CIA, ale Gruber od samego początku wiedział, że z taką możliwością musi się liczyć, a nawet, że jest ona konieczna.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(06-03-2013, 19:09)Mefisto napisał(a):
(06-03-2013, 18:56)Crov napisał(a): wpieprza się w akcję, gdy nie ma żadnego powodu by to robić, bo Holly jest wtedy bezpieczna

Nie jest bezpieczna, skoro lotnisko nie jest bezpieczne - ona przecież cały czas kołuje gdzieś nad nim, a benzyny nie przybywa.
Kiedy John wpierdziela się na taśmy z bagażami nic nie sugeruje zagrożenia lotniska. A co do benzyny to sam sobie odpowiedziałeś - samoloty mogły polecieć gdziekolwiek indziej i w tej kwestii nie ma co dyskutować. To Waszyngton, nie Rzeszów.

Cytat:Katastrofa samolotu to była wyraźna kara za niestosowanie się do rozkazów. Stuart mówił wyraźnie, żeby z nim nie lecieli w kulki i nic nie próbowali. Decyzja o pójściu do drugiego terminalu odbyła się bez udziału McClane'a, który chciał jedynie ratować sytuację. To samo ofiary wśród terrorystów - owszem, większość z nich zabił właśnie McClane, ale kilku także sami policjanci. Stuart od początku musiał liczyć się z tym, że ekipę w remontowanym terminalu może stracić - w innym wypadku chujowy z niego strateg :)
Stuart od początku planował, że policja lotniska przygotuje atak na tę antenę, dlatego zostawił tam swoich ludzi. Karą za atak na antenę była śmierć policjantów. Tyle, że Stuart się wkurwił, że zabili (tj. McClane zabił dopełniając planu z anteną) jego ludzi i postanowił dać im większą nauczkę. Nic nie wskazuje na to, że gdyby jego ludzie nie zginęli to wysadziłby samolot (zwłaszcza, że: różnica między zabiciem 10 osób a 300). Ergo: gdyby McClane'a tam nie było ofiar cywilnych byłoby trzydzieści razy mniej.

Cytat:Oczywiście, że tak. To była zasłona dymna, o czym zresztą dość jasno mówi się w filmie. Przybycie fałszywych wojskowych i wymiana ognia między oboma stronami miały wszystkich zapewnić o przejmowaniu kontroli i trzymać z daleka od dalszego węszenia, podczas gdy wszyscy źli radośnie wsiadają do samolotu i razem odlatują zacierając za sobą ślady.
No odlatując bardzo by zatarli za sobą ślady. ;) Ja oglądałem film, wiem jak to jest wyjaśnione w drugiej części filmu. Sęk w tym, że przybycie wojskowych nie miałoby miejsca, gdyby McClane nie dopełnił planu z anteną. Stuart nie planował od początk zaprosić do współpracy majora Granta. Potwierdza to: "Ich śmierć nie była częścią planu." Stuart stracił antenę, która mogłą mu pokrzyżować plan i odebrać 'porwane' samoloty, więc musiał działać mocniej. Więc zadzwonił po kumpla. (To potwierdza workprint czyli extended cut, który zacytowałem wyżej - tu można sobie gadać, że "ojej, przecież to nie kanon, tego nie ma w filmie", ale to jest ten sam film minimalnie dłuższy i przy okazji rozjaśniający plan Stuarta, a nie Star Wars, gdzie mamy zmiany w filmie. Scenariusz był cały czas taki sam.)

Odpowiedz
Crov, wiem o co chodzi z "nauczka", ale jest to wyrezyserowane/zagrane tak, ze odbiera sie to dwojako...Ty z racji tego, ze nastawiasz sie negatywnie do DHr, odebrales to jako wine Johna - ja, jako ogolna kare. Kunta Kinte byl od poczatku czescia planu, przeciez nie wzieli sie tam przez przypadek- SWAT dostaje po rajtuzach, przybywa wojsko (wiec wladze umywaja raczki, bo wsparcie juz jest) i wszystko pod tym wzgledem trzyma sie kupy, bo nie ma szans, ze ktos (poza Johnem) odnajdzie Stuarta.

DHr jest wtorne pod wzgledem same shit, different day, dla mnie to zaden zarzut (pierwszy zarzut dla Casino, to wlasnie wtornosc), DHr jest slabsze, bo ma kilka z dupy/przekombinowanych scen, John, ktory cwaniakuje i przesadza z "i'm so cool i wiem co sie zaraz stanie", kilka cieniutkich scen akcji (po zejsciu SWAT-u), ciecia Marvina, planacy pas lekarstwem na wszystko, John strzelajacy ze slepakow w strone Lorenzo, granaty w kokpicie i jeszcze pare innych. Ma za to zajebisty klimat, super klimatyczne zdjecia, napierdalanke na skrzydle, poscig na sniegolazach, sopel w oku, kosciolek, poderzniecie grdyki, john upadajacy na sniegu i tez pare innych. To dobry sredniak, najslabszy z oryginalnej trylogii, ale to nadal 6,5-7/10

W robocie jestem, wiec nie mam czasu studiowac teraz notki o czesci czwartej, powiem tylko, ze sie nie zgadzam w wiekszosci :)

Palec grzebalec <kiss>


PS. Bagaze - Crov, to jest glina, widzi, ze cos sie dzieje i idzie - zreszta, nie idzie od razu. chce to zglosic, ale okazuje sie, ze to kraweznik, ktory dal mu mandat, wiec idzie sam. Zaczynaja strzelac i juz nie ma zmiluj.

PS. Nie wazne ile osob zabili, plan jest myknac do kraju bez umowy o ekstradycje - potem moze ich nawet polska kawaleria scigac.

PS3 Atak na lotnisko, to akt terrorystyczny i podelga pod prawo federalne (zwykle zabojstwo, pod stanowe), wiec juz na dzien dobry powinni miec przesrane - cos jak ukrasc 1000 dolcow ze sklepu, a dolara z poczty - za poczte jest krzeslo <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2013, 19:33)Bucho napisał(a): Kunta Kinte byl od poczatku czescia planu
"Ich śmierć nie była częścią planu." (ergo: Stuart miałby wciąż pod kontrolą lotnisko i nie trzeba by wysadzać samolotów by robić większy zapieprz)

Col. Stuart: "Don't worry about it, captain. If this thing goes in extra innings, we just call on our friends in the other teams locker room."

Co tu jest trudnego do zrozumienia? Bucho, z racji tego, że w Angli polerujesz kukurydze Królowej to powinieneś znać znaczenie słówka "if". :)

Cytat:PS. Bagaze - Crov, to jest glina, widzi, ze cos sie dzieje i idzie - zreszta, nie idzie od razu. chce to zglosic, ale okazuje sie, ze to kraweznik, ktory dal mu mandat, wiec idzie sam. Zaczynaja strzelac i juz nie ma zmiluj.
Dzięki, że mi przypomniałeś. Obrażalski John też jest super :) Co z tego, że obok irytującego grubasa stał drugi glina, z którym mógł gadać. Do tego ten drugi glina był czarny, więc wiadomo, groźniejszy.


Cytat:PS3 Atak na lotnisko, to akt terrorystyczny i podelga pod prawo federalne (zwykle zabojstwo, pod stanowe), wiec juz na dzien dobry powinni miec przesrane - cos jak ukrasc 1000 dolcow ze sklepu, a dolara z poczty - za poczte jest krzeslo <rotfl>
Wierzę. Nie będę się w tej kwestii rozdrabniał. Aczkolwiek wciąż uważam, że jest różnica między zajęciem lotniska, zabiciem 10 osób i uprowadzeniem samolotu, a zajęciem lotniska, zabiciem 310 osób, zniszczenie innych samolotów i uprowadzenie samolotu.


Odpowiedz
Nie ma zadnej, zwlaszcza z punktu widzenia terrorystow.

ten tekst jest z kinowki, czy z worprinta? (to tak jakby olewac istnienie krolowej w aliens, bo w worprincie jest Dallas zmieniony w jajo) Daruj sobie kukurydze, no i co ten cytat niby zmienia, i co wg, Ciebie znaczy? Bo na bank nie zaprzecza temu co wyzej napisalem.

Co do drugiego policjanta...Crov, daj stary spokoj, bo teraz to juz sie czepiasz jak rak torby ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2013, 19:58)Bucho napisał(a): ten tekst jest z kinowki, czy z worprinta? (to tak jakby olewac istnienie krolowej w aliens, bo w worprincie jest Dallas zmieniony w jajo) Daruj sobie kukurydze, no i co ten cytat niby zmienia, i co wg, Ciebie znaczy? Bo na bank nie zaprzecza temu co wyzej napisalem.
Jak to co znaczy? Z kukurydzą czy bez, oba cytaty oznaczają, że plan się zmienił pod wpływem McClane'a.

I litości. Ten workprint to nie jest jakaś przemodelowana wersja Die Hard 2 z dodatkowymi wątkami, tylko Die Hard 2 z odrobinę większą brutalnością i kilkoma ujęciami (głównie reaction shots) i pomniejszymi tekstami. Nic co zmieniałoby kanon. Jedynie jaśniej pokazuje, że Grant nie był częścią planu, dla mniej domyślnych. :)


(06-03-2013, 19:58)Bucho napisał(a): Co do drugiego policjanta...Crov, daj stary spokoj, bo teraz to juz sie czepiasz jak rak torby ;)
Dlaczego? McClane'a od reszty bohaterów kina akcji zawsze różniło to, że nigdy nie pchał się na pałę w środek akcji. W jedynce cały czas próbował zdobyć posiłki i tylko dlatego, że był uwięziony to działał sam. Był do tego zmuszony. Tutaj nie jest. Nie musi nawet sam badać tej bagażowni.


Odpowiedz
To nadal worprint, to raz. dwa, myslalem, ze nadal trujesz na temat (nie)planowanej obecnosci Kunta-Kinte. Nawet jesli to wina Johna (choc nie jest), to zajebisty pomysl, mega heros powoduje smierc 300 osob - John stal sie jeszcze bardziej ludzki i zajebisty, bo podejmuje tragiczne w skutkach decyzje...jak tu go nie kochac, jaka tu mamy tworcza odwage!!! - argue with that! ;)

Druga sprawa, Stewart nie musial po nikogo dzwonic, bo po prostu Kunta Kinte byl juz przeplacony i wiadomo bylo, ze w chwili zagrozenia zostanie akurat wezwany ON. Logicznym jest, ze przy ataku terrorystycznym (zwlaszcza, ze SWAT polegl) zostanie wezwana armia, wiec to bylo z gory zaplanowane. Nawet jesli sie uprzesz i zaczniesz tupac, to i tak zakoncze to wszystko jednym haslem: WORKPRINT :)


a tak przy okazji kukurydzy: "Don't worry about it, captain. If this thing goes in extra innings, we just call on our friends in the other teams locker room" - ten cytat wcale nie oznacza, ze zadzwonia osobiscie/zadzwonia wogole (w tym przypadku raczej jako przysluga i to tez nie doslownie, a raczej ironicznie, bo wszystko jest ustawione)...tak aby bylo jasne.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2013, 20:44)Bucho napisał(a): To nadal worprint, to raz. dwa, myslalem, ze nadal trujesz na temat (nie)planowanej obecnosci Kunta-Kinte. Nawet jesli to wina Johna (choc nie jest), to zajebisty pomysl, mega heros powoduje smierc 300 osob - John stal sie jeszcze bardziej ludzki i zajebisty, bo podejmuje tragiczne w skutkach decyzje...jak tu go nie kochac, jaka tu mamy tworcza odwage!!! - argue with that! ;)
Wygrałeś. Chociaż wolę jedynkę i trójkę, gdzie John jest i ludzki, i do polubienia. A nie, kiedy jest krzykliwym bucem rzucającym nieśmiesznymi tekstami i nawiązaniami do jedynki, a do tego powoduje śmierć setek osób, bo nie umiał usiedziec na dupie i dać pracować ludziom za to odpowiedzialnym. :)

Cytat:Druga sprawa, Stewart nie musial po nikogo dzwonic, bo po prostu Kunta Kinte byl juz przeplacony i wiadomo bylo, ze w chwili zagrozenia zostanie akurat wezwany ON.
Nie do końca. John nie bez powodu dziwi się, że tak mało wojska przyjechało. Stuart zadzwonił po kumpla i ten przyjechal niby z ramienia rządu uspokajając wszystkich.

Cytat:to i tak zakoncze to wszystko jednym haslem: WORKPRINT.
"Ich śmierć nie była częścią planu." :)


Cytat:a tak przy okazji kukurydzy: "Don't worry about it, captain. If this thing goes in extra innings, we just call on our friends in the other teams locker room" - ten cytat wcale nie oznacza, ze zadzwonia osobiscie/zadzwonia wogole..tak, zeby bylo jasne :)
Prawda, ten cytat oznacza, że będą grali w futbol i mają drużynę w szatni. :)


Odpowiedz
Crov, nie denerwuj Bucza, gdy naucza :) wiesz dobrze, ze tego zdania nie musisz traktowac doslownie. Co do buco-Johna sie zgadzam, bo jesli chodzi o trylogie, to tutaj jest najbardziej wkurzajacy i nie ma co nawet nad tym dyskutowac. Sluszna uwaga na temat Kunta-Kinte, bo zawsze bralem pod uwage wersje, ze byl ustawiony i wjechal na legalu, ale wtedy daje to mega (kolejna) dziure, bo dziw bierze, ze nikt sie nie polapal - przy czym na 99% masz racje, bo pamietam ten koment Johna. Zuch :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2013, 21:04)Bucho napisał(a): Crov, nie denerwuj Bucza, gdy naucza :) wiesz dobrze, ze tego zdania nie musisz traktowac doslownie.
No ja w ogole tego filmu nie biorę dosłownie. Dla mnie to zły sen Johna McClane'a po pierwszej "Szklanej Pułapce". :P



Odpowiedz
Cytat:McClane'a od reszty bohaterów kina akcji zawsze różniło to, że nigdy nie pchał się na pałę w środek akcji.
W momencie gdy wyszła dwójka, to twoje "zawsze" to cały jeden film. Jedna sytuacja jednej nocy.

Odpowiedz
"Zawsze" w kontekście historii filmu, a nie historii serii. Do dziś to wyróżnia McClane'a pośród większości herosów kina akcji.

Nawet jeśli patrzeć na to z perspektywy tamtego kina to i tak było to coś, co go wyróżniało i sprawiło, że był wyjątkowy na tle innych.

Odpowiedz
Tak rozpoczynalem scenariusz do 5 jakis czas temu - John sie budzi na kacu, zarosniety po staremu i mowi, ze musi przestac mieszac, bo ma coraz gorsze zjazdy i durne sny :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2013, 20:53)Crov napisał(a): Nie do końca. John nie bez powodu dziwi się, że tak mało wojska przyjechało. Stuart zadzwonił po kumpla i ten przyjechal niby z ramienia rządu uspokajając wszystkich.

Nie on zadzwonił, tylko władze lotniska. Ergo, musieli się liczyć z tym, że prędzej czy później taki plan trzeba będzie w życie wprowadzić, ergo wszystko było w pogotowiu i zaplanowane. A to, że ich śmierć nie była częścią planu dowodzi co najwyżej tego, że Stuart nie planował stracić aż tylu ludzi lub zwyczajnie przeliczył się w rachubie. Tyle. Ergo trollujesz :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,202 314,359 12-02-2026, 17:25
Ostatni post: Bucho
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,202 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,636 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak
  Die Hard vs Lethal Weapon dillu 32 10,930 07-08-2011, 16:26
Ostatni post: piczympoom
  alternatywne zakończenie DIE HARD 3 Mental 25 10,897 09-08-2007, 13:24
Ostatni post: Predator895



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości