nie mam pojęcia co to jest, ale wygląda pysznie, coś jak "Rzym" w czasach Henryka VIII. obecnie na HBO, w sklepie z torrentami również, więc mam pytanie: ktoś widział? ktoś wie coś więcej? opinie są skrajne - od wychwalania pod niebiosa aż po zdecydowane szyderstwa. Showtime robi całkiem niezłe seriale [Dexter, Weeds, Californication], a ten mnie wyjątkowo intryguje.
Widziałem pierwsze dwa odcinki na HBO. Intryga się dopiero rozkręcała, ale uznałem, że skoro te dwie godziny z Dynastią Tudorów mnie przy niej nie zatrzymały to nie ma co tracić czasu. Owszem, wszystko ładnie wygląda, aktorzy dają radę, jednak ja podczas oglądania zastanawiałem się czy życie ważnych europejskich władców naprawdę toczyło się od bzykania do bzykania z małymi przerwami na podpisanie jakiegoś traktatu, albo stoczenie bitwy, bo można powiedzieć, że taki jest ten serial. Oczywiście nie oznacza to oceny negatywnej z mojej strony, po prostu wolę oglądać co innego.
Właśnie w ten weekend skończyłem oglądać pierwszą serię. Jest naprawdę nieźle. Serial jest fajny, jest wciągający, i czekam na drugą serie, już w marcu..
Podoba mi się zwłaszcza podejście do knucia intryg, które toczą sie przez wszystkie odcinki.
Ciekawostką serialu jest to że nie unikano, scen łóżkowych, które są również całkiem przyzwoite.
Nie obyło się też bez nawiązań do współczesności, tzn. budowanie wspólnej Europy, rozumiem że to ważne dla widzów w USA, taki dodatek :)
wyglądać to on sobie może, ale od Rzymu dzieli go przepaść. przede wszystkim zachowanie bohaterów jest jakieś takie dziwnie współczesne. rozumiem, że twórcy chcieli posadzić przed telewizorami młodzież i sprawić, że rozterki Henryka VIII staną się ich rozterkami, ale jak na moje zalatuje to taniochą (widziałem trzy odcinki i zrezygnowałem). brakowało tylko, żeby Henryś chadzał na dyskoteki. wytwórnia showtime jak na razie nie zrobiła niczego, co byłoby warte mojego czasu. daleko jej do dojrzałości (dorosłości), drapieżności, nowatorstwa i odwagi, jakie prezentuje hbo.
to nie tak. ten kolo przeniósł się w czasie z XXI wieku w rejony XVI i udaje zajebistego imprezowicza Tudora.
EDIT
własnie o tym mowie: serial dla młodzieży, nastolatków i dalej sobie dośpiewajcie. po prostu dno. kto by chciał oglądac grubego, rudego, brodatego tudora, skoro można nakręcić film o mega przystojnym plejboju z mieczem?
Ten portret to chyba Heniek już w sile wieku, roztyty. Faktem natomiast jest, że tak jak w serialu H VIII za młodu to był niezły j*baka i ananas :)
Prawdą jest, że te wszystkie produkcje Showtime w postaci Tudorów czy Dextera są odpowiednikami produkcji HBO dla mniej wysublimowanego widza. Co oczywiście nie znaczy, że się je źle ogląda - nie, przyjemne seriale. Californication chyba najlepszy z ich stajni.
A Tobie Mental po wątku o Johnie Adamsie widze że ciężko dogodzić. A to za "młodzieżowe" a to za "poważne". John Adams to perełka notabene, ale to nie ten wątek :)
juz precyzuje: dynastia tudorow to serial dla młodzieży (albo jak ty to eufemistycznie ująłeś: "dla mniej wysublimowanego widza"), który przedstawia historyczną postać tak, żeby była ona jak najbliższa dzisiejszym realiom i żeby podobała się jak największej masie młodych ludzi wychowanych na mtv i youtube (przez co serial ów jest dla mnie zupełnie nieoglądalny). john adams z kolei to rzecz tak nudna i męcząca, że prawie na niej umarłem. jego "dorosłość" i "poważność" nie miały żadnego wpływu na mój odbiór, co zresztą wyraźnie zaznaczyłem w stosownym miejscu. na osłodę powiem, ze obiektywnie nie jestem w stanie niczego adamsowi wytknąć. jedyne, co mogę mu zarzucić, to czysto subiektywne (a raczej intersubiektywny, bo jakuzzi ma podobne zdanie) poczucie znużenia.
Ale to właśnie jego "dorosłość" i "dojrzałość" objawia się powolną akcją, bez fajerwerków, dla niektórych nudną. Ergo - ta "dojrzałość" jest tym, co Ci przeszkadza.
Ale mniejsza z tym, nie chce mi sie szarpać.
(notabene moj poprzedni post po cenzurze stracił w połowie sens :))
prócz johna adamsa i true blood, przy czym tego ostatniego nie lubię z innych zupełnie powodów.
słuchaj, szychoo, ja nie twierdze, ze john adams jest do dupy. gdybym tak twierdził, to bym o tym napisał wprost. john adams mnie potwornie wymęczył i to jedyny zarzut, jaki moge wystosować pod jego adresem. a jako że jest to zarzut subiektywny, nie ma się co bulwersować.
Bardzo fajny serial. Nadawany obecnie trzeci sezon także trzyma poziom. Porównania do Rzymu są uprawnione aczkolwiek Rzym to rzecz z nieco wyższej półki. Jak ktoś lubi dworskie intrygi i (w dobrym rozumieniu) kostiumowe, historyczne klimaty będzie bardzo zadowolony. Polecam.
W weekend odświeżyłem sobie wszystkie 4 sezony. I powiem tak, mimo niektórych uproszczeń, czy też skoncentrowaniu się głównie na wątku kobiet w życiu Henryka VIII. to bardzo lubię ten serial i dobrze mi się go ogląda.
Pewnie, większość zarzuci, że to nie HBO, ale naprawdę szybko się łyka te 4 sezony. Jak na produkcję telewizyjną, poza naturalnie niektórymi szerszymi ujęciami panoramy miast i pałaców, gdzie widać CGI, wygląda on bardzo ładnie. Kostiumy, wystroje, wszystko jak na epokę przystało. Ładna muzyka Trevora Morrisa i przede wszystkim dobre aktorstwo.
Jonathan Rhys Meyers to wiadomo gwiazda tego serialu. I nawet jeżeli ktoś zarzuci, że jest za przystojny na Henryka VIII. to w sumie w 4 sezonie, nawet bez tych kilogramów, wypadł przekonująco jako stary schorowany monarcha.
Jeżeli chodzi o inne postacie, to ja akurat największą uwagę zwróciłem na Lady Mary, przyszłą Marię I Tudor, świetnie zagraną przez nieznaną mi wcześniej Sarah Bolger:
Choć przez większość serialu, to postać trzecio-drugoplanowa to naprawdę o ile to można powiedzieć "urzekła" mnie ona. Sarah Bolger, fantastycznie zagrała przyszłą "Bloody Mary" tak, że naprawdę było mi jej okropnie żal, za ten los jaki ją spotkał.
W sumie to "Dynastię Tudorów" można uznać za taki prequel w wykonaniu Michaela Hirsta do jego dwóch części "Elżbiet" z Cate Blanchett. I trochę żałuję, że po tak świetnej kreacji ze strony pani Bolger nie ma co liczyć, na właśnie jakiś serial o o Marii I Tudor. Tak w sumie pomiędzy "Tudorami", a "Elżbietą" mamy taką dziurę.
Mimo wszystko lubię ten serial i nie będę ukrywał, że podczas zakończenia, lekko się wzruszyłem: