Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny)
#21
Nie jestem tym mocno zaskoczony.

Jeśli nie śmieszy Cię najbardziej over the top "Noooooooooooooo!!" w historii kina, to nic na to nie poradzę. Owszem, ma ten film "oldskulowy 80's klimacik", ale są filmy z takim klimatem które starzeją się świetnie, no i jest też Pet Sematary.

Odpowiedz
#22
(27-01-2018, 03:03)Mental napisał(a): Dzięki, Mierzwiak, za przypomnienie o "1922". Wyleciał mi z głowy ten film kompletnie.
W sensie... oglądałeś i zapomniałeś już o nim czy przypomniałem ci że miałeś obejrzeć? :)

---

Pet Sematary to koszmarna ramota, w zasadzie nieoglądalna.

Odpowiedz
#23
(26-01-2018, 23:44)Mierzwiak napisał(a): Mike Flanagan 

Ehh. A pamiętam okres, gdy WB chciało to Cuaronowi wepchnąć. Szkoda, że im się nie udało. 
Chociaż z drugiej strony, nie wiem, czy na bazie scenariusza Akivy Goldsman, da się zrobić z tego coś sensownego :P



Tak apropo Pet Sematary i wysypu adaptacji prozy Kinga. Informacja z tamtego roku, ale dla przypomnienia, będzie remake tego filmu. Niestety za sterami mało ciekawa grupa twórców - >
http://deadline.com/2017/10/pet-sematary-remake-stephen-king-dennis-widmyer-kevin-kolsch-starry-eyes-1202198224/

Ważniejsze pytania do WB: Kiedy "Bastion"? I kto się za niego weźmie?
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#24
1922 Oddajcie mi te zmarnowane półtorej godziny. Kolejny już przykład, żeby nie sugerować się pozytywnymi opiniami z KMFu.

4/10

(27-01-2018, 15:15)Snuffer napisał(a): ... no i jest też Pet Sematary.


Chyba nie widziałeś dwójki.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#25
Obejrzałem sobie właśnie Gerald's Game i nie znam co prawda pierwowzoru Kinga, ale to nie jest dobry film :) Znowu mamy do czynienia z fajnym motywem wyjściowym, który niestety rozsypuje się z biegiem fabuły by w końcówce po prostu wyrżnąć o glebę. Ostatnie 15 minut to wybitny pokaz nieudolności reżysera w klejeniu faktów. Nie wiem jak było w książce, czy King też szybko "przechodzi do rzeczy" w epilogu, ale tutaj to jest jakaś masakra i poziom słabego serialu fantasy dla młodzieży.

Nie kupuję również pomysłu

a że wypełnia to więcej niż połowę seansu - nudzi okrutnie i wywołuje faceplam. W książce, przy odpowiednim nakreśleniu klimatu mogłoby to działać, ale w filmie? Moim zdaniem wyszło to słabo i rozciąga fabułę do 100 minut, podczas gdy nadaje się ona na max 60 minut./

Tym bardziej szkoda, bo Greenwood i Gugino wyciągają z tego scenariusza co mogą, zwłaszcza Gugino fajnie gra swoim sex appealem.

Tak w ogóle to film powinien się kończyć po 20 minutach - bohaterka mogła się po prostu obrócić i kilka razem z buta kopnąć w drewnianą część łóżka ;)

4+/10

Plus za to ujęcie:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#27
Te dzieci w maskach to jakas kpina, ale reszta ok. Na Lithgowa zawsze miło popatrzeć.

Odpowiedz
#28
No dzieci w maskach absurdalne, takie podkreślanie na chama jaka ta okolica jest dziwna i coś z tymi ludźmi jest nie tak - co jest kompletnie sprzeczne z wizją Kinga. W ogóle w książce właściwy Smętarz dla Zwierzaków był na swój sposób niewinny i wzruszający. Dopiero to drugie miejsce było demoniczne.
Mam chociaż nadzieję, że zachowają mój ulubiony element powieści - to, że zmarli znają wszystkie brudne sekrety żywych i chętnie się nimi dzielą. W poprzedniej ekranizacji chyba tego nie było, chociaż widziałem dawno i mogę się mylić.

Odpowiedz
#29
Ja tam dalej czekam aż ktoś sięgnie po Długi Marsz. tylko to strzelanie do dzieci ;)

Odpowiedz
#30
W tych czasach pewnie zrobiliby z tego coś na wzór tych wszystkich YA szmir. ;)

Odpowiedz
#31
Poza tym to raczej nie działałoby na ekranie. Idą i gadają, a od czasu do czasu ktoś pada. Pewnie, powieść super, ale właśnie jako powieść.
Z Bachmanów chętniej zobaczyłbym na ekranie genialny Rage, ale tego już nawet nie wydają, a co dopiero mówić o ekranizacji.

Odpowiedz
#32
Dało się zrobić świetny film, w którym Hardy jedzie i gada przez telefon, dałoby się i to, ale Nawrocki ma pewnie rację

Odpowiedz
#33
No tak, ale taka jazda samochodem i rozmowy przez telefon to znacznie bardziej naturalny scenariusz niż truchtanie przez kilka dób połączone z nieustającym dialogiem.
Ponoć Darabont miał swego czasu ambicje to sfilmować, miało być eksperymentalnie i "guerilla-style." Ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Odpowiedz
#34
(10-10-2018, 16:12)Paszczak napisał(a): W poprzedniej ekranizacji chyba tego nie było, chociaż widziałem dawno i mogę się mylić.

Był ten jeden duch, który mnie strasznie irytował i wybijał z opowieści ale w końcu przywykłem.

Nie podoba mi się też to, że tak zadrzewili miejsce akcji.

[Obrazek: cemiterio_maldito.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#35
Na razie najlepszy wydaje się Church xd

[Obrazek: Pet-Sematary-2019-Photos.jpg]

Gage Creed to jeden z moich ulubionych upiorów, poprzedni mały aktor zagrał tę postać rewelacyjnie, ciężko uwierzyć, że da się go zastąpić

tutaj odgrywa obraz Zeldy
[Obrazek: gage-creepy.jpg?w=600]

Małżeństwo z wersji  2019 wydaje mi się mdłe, za to dziewczynka dobrana idealnie. I zgadzam się z Shamarem, że miejsce za bardzo zalesione, przez co traci na posępności, a te dzieci w maskach to jakiś idiotyzm, ale cieszę się na nową wersję. W poprzedniej nie podobało mi się zrobione w stylu lat 80-tych groteskowe zakończenie, w książce koniec był ponury i dołujący.

Odpowiedz
#36
(10-10-2018, 23:04)Vesper Lynd napisał(a): Na razie najlepszy wydaje się Church xd

Pewnie będzie CGI momentami ;)

(10-10-2018, 23:04)Vesper Lynd napisał(a): I zgadzam się z Shamarem, że miejsce za bardzo zalesione, przez co traci na posępności...

A niby powinno być na odwrót - zalesienie, ciasnota - więcej grozy, ukrycia, przeszkód a wydaje się, że tutaj jest zbyt zwyczajnie, jakoś tak swojsko, nijako.
W pierwszym filmie ta przestrzeń dawała taką sielankowość, że to spokojne, ciche miejsce. Może to było siłą do wydarzeń, które tam nastąpiły. Było to bardziej za zasadzie kontrastów.
Tutaj? Niby będzie ta sama historia ale w jakimś takim mniej klimatycznym otoczeniu.

Ja się tam nie cieszę. Nie widzę tu nic ciekawego. A oryginał ciągle lubię.

PS - jak nie podobało Ci się zakończenie to pewnie nie przetrawiłaś nigdy "Dwójki", która jest właściwie parodią.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#37
Rozpędzona cysterna materializująca się za plecami bohaterów robiąca za jump scare - luuuulz.

Odpowiedz
#38
To ma akurat sens bo tu postawili, właśnie, na zalesiony teren, gdzie niekoniecznie zobaczysz nadjeżdzajace auto. W stary postawili na... fajną, klimatyczną scenę. Slodkie budowanie napiecia.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#39
Co ma sens? To że rozpędzona cysterna porusza się bezdźwięcznie i słychać ją dopiero gdy pojawia się w kadrze?

W filmie pewnie będzie ją słychać a bohaterka wystraszy się bo kierowca zatrąbi, ale w takiej postaci jak w trailerze jest to mega idiotyczne i służyć ma czemu?

Odpowiedz
#40
No właśnie nie oglądałam dwójki, żeby sobie nie zepsuć wrażenia. Akcja Pet Sematary rozgrywała się w październiku i odpowiedni klimat tworzyły mgły, w samej książce przeprawa na cmentarz indiański jest przerażająca, natomiast sam cmentarz dla zwierząt jest poczciwym i dobrym miejscem, dopiero dalej za nim znajdowało się zło, dlatego pomysł z maskami zwierząt jest ni przypiął ni wypiął. W wersji z 1989 też mnie drażnił ten upiór studenta, no ale wiadomo, w książce wszystko wygląda zgrabnie i sensownie, a w przełożeniu na obraz niezbyt.

Identycznie właśnie było z Grą Geralda, myśli w głowie bohaterki zostały zobrazowane w postaci dubli jej i męża niczym aniołek i diabełek na ramieniu, głupkowato to wyszło, podczas gdy w książce myśli zostały podzielone na głosy, co dawało wrażenie kilku postaci, które mogły prowadzić dialog, ale na obraz już niestety nie dało się tego tak zgrabnie przełożyć.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Universal Classic Monsters - newsy i plotki, czyli temat o Dark Universe Pelivaron 41 3,518 17-04-2026, 23:22
Ostatni post: shamar
  Ekranizacje Poe'go Rogera Cormana (Zagłada domu Usherów i reszta) Scheckley 5 1,023 21-01-2024, 22:25
Ostatni post: Gieferg
  Triangle (2009, temat ze spojlerami) military 6 3,371 27-07-2010, 10:55
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości