Widzieliście ten "wyświetlany jedynie w kinach studyjnych" film? Ja obejrzałem go całkiem niedawno w ciekawych warunkach Teatru Rozrywki w Chorzowie, gdzie przed seansem nastąpiło spotkanie z twórcami filmu.
Sam film natomiast to świetnie zagrana (z nieoczekiwanym udziałem Anny Guzik) historia ubogiej śląskiej rodziny, w której matka by zarobić decyduje się na dramatyczną decyzję.
Moim zdaniem twórcy podeszli do tematu prostytucji w dość ciekawy i chyba realistyczny sposób. Do tego postacie godają jak cza.
Tylko ten Śląsk. Znów smutny, zacofany, wyprany z kolorów. Jedynie dobrze, że postacie piją jak prawdziwi ludzie, a nie jak to zwykle bywa, jak ostatnie mędy i że wóda to jedyne rozwiązanie i rozrywka.
Kilka scen naprawde świetnych. Szczególnie w momentach gdzie bohaterowie zwyczajnie żyją, a nie tylko działają w ramach fabuły. Z czymś takim spotkałem się ostatnio przy "Placu Zbawiciela".
Ale drodzy polscy twórcy. Trochę więcej luzu. To, że film jest smutny i przygnębiajacy nie znaczy od razu, że staje "ambitny" i intelektualnie zaangażowany. Szczególnie te Śląsku!
Sam film natomiast to świetnie zagrana (z nieoczekiwanym udziałem Anny Guzik) historia ubogiej śląskiej rodziny, w której matka by zarobić decyduje się na dramatyczną decyzję.
Moim zdaniem twórcy podeszli do tematu prostytucji w dość ciekawy i chyba realistyczny sposób. Do tego postacie godają jak cza.
Tylko ten Śląsk. Znów smutny, zacofany, wyprany z kolorów. Jedynie dobrze, że postacie piją jak prawdziwi ludzie, a nie jak to zwykle bywa, jak ostatnie mędy i że wóda to jedyne rozwiązanie i rozrywka.
Kilka scen naprawde świetnych. Szczególnie w momentach gdzie bohaterowie zwyczajnie żyją, a nie tylko działają w ramach fabuły. Z czymś takim spotkałem się ostatnio przy "Placu Zbawiciela".
Ale drodzy polscy twórcy. Trochę więcej luzu. To, że film jest smutny i przygnębiajacy nie znaczy od razu, że staje "ambitny" i intelektualnie zaangażowany. Szczególnie te Śląsku!
26-10-2011, 13:00






