Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
No Rules. No Hope. No Way Out.
Wade Porter (Stephen Dorff) zostaje skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci włamywacza który chciał okraść jego dom. Zostawiając swoją przyszłą żonę i syna Wade zostaje przetransportowany do więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie spędzić ma następne trzy lata życia. Niestety już w autobusie więziennym zostaje wrobiony w morderstwo, w rezultacie trafia na oddział zamknięty dla największych hardkorowców w pierdlu - 23 godzinne odosobnienie w małej celi, 1 godzina rekreacji na powierzchni betonowych 10 metrów kwadratowych "dziedzińca".
Jak się szybko okazuje aby przeżyć trzeba tańczyć jak zagrają klawisze i szefowie gangów, lecz zagrożenie nie pada jedynie od strony współwięźniów. Sadystyczny szef oddziału (Perrineau) zmusza przestępców do odbywania regularnych walk na dziedzińcu, kończących się prawie zawsze przyjęciem przez "gladiatorów" gumowej kuli na klatę. Praktycznie każde otwarcie drzwi dziedzińca oznacza rozpoczęcie brutalnego pojedynku.
Niebawem do celi Wade'a trafia niejaki John Smith (Val Kilmer) - wielokrotny morderca przeniesiony z innego więzienia za wszczęcie buntu. oto jak się przywitał:
Chcesz się ruchać czy napierdalać?
Typki szybko zaczynają się kumplować i prowadzić wspólne rozmowy, John instruuje Wade'a jak przeżyć w otaczającej go rzeczywistości. Przypominało mi to trochę motyw z Shawshank Redemption, wiem że porównanie jest nieco naciągane ale wnioskując po opiniach z netu wielu ludzi też miewa takie odczucia. Warto przyjrzeć się aktorstwu które na prawdę daje po garach, nie tylko głównych łebków ale i drugoplanowych postaci - sposób w jaki mówią, poruszają się i reagują - jak prawdziwi innamate'ci.
Felon jest filmem perfekcyjnym, bardzo przypominającym mi serię Oz lecz bardziej przyziemnym. Nie ma się do czego przyczepić, wszystko jest przemyślane i dopięte na ostatni guzik. jedyną wadą może być "trzęsąca" się kamera - moim zdaniem oczojebny zabieg który tylko przeszkadza. W miarę trwania filmu ten zabieg jest coraz mniej widoczny jednak wciąż może wkurzać.
ode mnie 9/10
30-06-2010, 11:52
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mnie w tym filmie najbardziej rozwalił ten chłopaczek widoczny z lewej strony na ostatnim zdjęciu - pipcia z AVPR, po której nie oczekiwałoby się dobrego aktorstwa, a która naprawdę daje niezły popis w Felonie. Świetny film.
30-06-2010, 16:25
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Jak dla mnie to jest film o niczym, z bardzo średnim aktorstwem, źle dobranymi rolami (Kilmer pasuje bardziej na chłopca do dupczenia, niż więzienną legendę) i potwornie sztywnym głównym bohaterem. Fakt, walki są zacne, ale nie ciągną całego filmu. W skrócie: do obejrzenia i zapomnienia.
6/10
30-06-2010, 16:25
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
A mi się film podobał. Może prowadzony trochę ciężką ręką i pocięty pseudopoetyckimi wstawkami Kilmera o czymśtam, ale ogląda się bardzo przyjemnie. Główny bohater rzecz jasna nijak ma się do Beechera (do obejrzenia w moim avatarze), ale jego historia wciąż angażuje. Jeżeli ktoś ma głoda na klimaty więzienne - wątpię żeby powstało dużo lepszych produkcji na ten temat w przeciągu ostatnich 3 lat.
BTW. Co jest nie tak z nogą kolesia leżącego pod głównym hero na drugim zdjęciu posta otwierającego?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
30-06-2010, 17:49
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
w filmie nic o tym nie ma, ale wygląda na jakieś poparzenie ;]
01-07-2010, 10:33
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Przesadził na solarium i skóra mu schodzi. Ten film pojawił się oficjalnie w Polsce?
01-07-2010, 10:37
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dzięki. Ale z ceną to pojechali. Takie filmy powinny być w Tesco za 12.99.
01-07-2010, 10:59
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
moja ulubiona scena. Kilmer wchodzi do celi, w której przebywa skazany na 3 lata za nieumyślne zabójstwo Stephen Dorff:
Kilmer: Chcesz się ruchać czy bić?
Dorff: Ani jedno, ani drugie.
Kilmer: I niech tak zostanie.
dalej Kilmer siada na pryczy i tekst do kolesia: Jak będziesz walił konia, to twarzą do ściany.
05-07-2010, 20:22
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Naprawdę dobre kino więzienne, poprowadzone od strony więźnia i zasad jakimi musi się kierować, aby przeżyć w puszce. Bardzo dobrze że Kilmer zasadniczo nie angażuje się tu w wszelkiego rodzaju walki, jest po prostu żywą legendą znającą zasady, odliczającą dni na swojej dziarze zrobionej na wzór kalendarza. Poza tym nie oszukujmy się spasł się i to do tego stopnia że wygląda tu jak Big Lebowski. Chwała reżyserowi że nie przykozaczył z nim zbyt ostro. Tak czy siak wysoko panowie wysoko 8/10
07-07-2010, 16:27
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 5
w pompke film. w trakcie seansu po latach ogladania filmow w koncu zrozumialem i nazwalem oczywiste.odpowiedz na pytanie jakie kino lubie, jakie kino pompuje mi adrenaline do serca i krew do fujary odpowiadam: kino z testosteronem. nie jest to deklaracja machomana ani innego pozowanego chuja muja. poprostu lubie filmy gdzie chlop wyglada jak chlop, reguly sa proste, miesnie napiete a mordy obite.
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...
18-08-2010, 19:12
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
Świetne kino więzienne z bardzo dobrą rolą Kilmera. Nie obraziłbym się gdyby był dłuższy o kilkanaście, kilkadziesiąt minut i pokazał więcej smaczków więziennego życia. Podsumowując, jak to ładnie ujął mój przedmówca...film jest w pompkę :)
22-08-2010, 23:43
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Bardzo dobry film, świetnie zagrany portret ludzi osadzonych jak i ich rodzin. Obsada doborowa, reżyser nie szarżował, ale facet za kamerą z zaawansowanym stadium Alzheimera niszczy te małe cudo. Jak patrzę, film powstał jako akcja społeczna ze skromnym (jak na USA) budżetem i nie trafił do kin w szerokiej dystrybucji, ale najwidoczniej był ku temu jakiś powód. Szkoda, bo obraz świetny i zdecydowanie ścisła czołówka kina więziennego. Mankamentem, poza trzęsawką, jest okrojone ukazanie więzienia (dziedziniec, cela 13, stróżówka) i jakby brakuje szerszego obrazu placówki penitencjarnej o zaostrzonym rygorze i pokazania życia w niej, ale to nie wada, a jedynie taka niedogodność.
8/10
loading podpis...
29-05-2012, 00:40
Miami Vice
Liczba postów: 8,069
Liczba wątków: 43
Jak widać nie tylko ja nadrobiłem zaległość tego filmu, którego nie obejrzałbym zapewne bez wcześniejszej rekomendacji z forum. Mogę przyłączyć się do wysokich ocen, bo film rzeczywiście mocny, aktorstwo na wysokim poziomie, ostatni chyba porządny występ Kilmera, Dorff zyskał w moich oczach, ale największe zaskoczenie to Harold Perrineau znałem go raczej z ról pozytywnych a tutaj zagrał konkretnego skur...yna. Dobrze przedstawiony klimat odosobnienia, zarzut małej ilości lokacji jest wg nietrafiony to raczej element ukazania tego jak więzień widzi więzienie o zaostrzonym rygorze. Co do trzęsącej się kamery mnie specjalnie nie rzuciło się to w oczy. Jedyny zarzut mam do samego zakończenia, jakoś rozwiązanie wszystkiego było jakby trochę za łatwe, ale może się czepiam. Ocena 8/10 w skali filmwebowej (żeby nie było wątpliwości :P)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
29-05-2012, 11:47
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:największe zaskoczenie to Harold Perrineau znałem go raczej z ról pozytywnych a tutaj zagrał konkretnego skur...yna.
Niebawem będzie miał okazje powiększyć swoje porfolio skurwysynów, bo dostał jedną z głównych ról w 5 sezonie Jednego Z Najlepszych Seriali Świata:
http://screencrush.com/sons-of-anarchy-harold-perrineau-season-5/
29-05-2012, 13:53
Miami Vice
Liczba postów: 8,069
Liczba wątków: 43
No z tego co widzę po filmografii to zagrał też w uwielbianym na forum serialu "Oz" nie wiem kogo ale wychodzi że granie w klimatach więziennych miał opanowane :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
29-05-2012, 16:21
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Taki średni film, nie jest zły, ale niczym nie zaskakuje. Były filmy więzienne, o wiele lepsze, choćby azjatyckie "Island of Fire". Niektóre dialogi są niezłe, ale aktorstwo jest słabe, a postacie nie specjalnie rozpisane. Muzyka też rewelacyjna nie jest. Co do walk, to jestem na NIE, zwykłe mordobicie, ale może przywykłem do starego kina Hong Kongu z lat 70s/80s, więc wybaczcie :). Produkcja nie zaskakuje absolutnie niczym, jest mało porywająca, ale można obejrzeć. 5/10. Typowo amerykański film.
P.S - mam wydanie DVD i ilość bluzgów w napisach jest niezła.
14-07-2012, 19:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2012, 19:37 przez Goro Gondo.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Typowo amerykański film.
Ta inwektywa w moich ustach brzmi trochę inaczej, a mianowicie: "typowo europejski film" ;)
15-07-2012, 18:32
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Faktem jednak jest, że Felon to przeciętniak. Zwłaszcza jak się widziało Oz.
16-07-2012, 00:37
|