Farma Clarksona (Amazon)
#1

Clarkson lata temu kupił farmę - miał jednak ludzi od opiekowania się tym terenem i pilnowania go, ale ostatnio stwierdził, że sam się tym zajmie i przy okazji wszystko zarejestrują kamery Amazonu. Efekt? Piorunujący. Oprócz Clarksona, znanego z TG i GT, jest tutaj młody rolnik Kaleb, stary rolnik Gerald którego nie da się zrozumieć bo mówi z akcentem jak błoto i dziewczyna Clarksona, Lisa oraz kilka innych osób w epizodach - ekipa więc skrajnie inna niż to, do czego można się było przyzwyczaić. Boli brak Hammonda i Maya, ale... ich obecność tylko by szkodziła Farmie.

Drugi sezon rusza na dniach, więc w sumie można założyć temat... pierwsza część wzięła mnie z zaskoczenia, nie spodziewałem się, że program o idiocie-rolniku może być aż tak fascynujący i świetnie nakręcony, a przy tym tak boleśnie prawdziwy i rzeczywisty. To znaczy, domyślam się, że taki jest, bo cokolwiek Clarkson chce robić, to napotyka się na kolejne ściany, mury i ważniaków w garniturach mówiących mu "nie" z takiego czy innego powodu.

Nawet jeśli jest tutaj scenariusz, to - w przeciwieństwie do Top Gear czy zwłaszcza Grand Tour - przewagę stanowi sama natura. Pogody i zwierząt nie da się zmusić do postępowania zgodnie z określonym planem, trzeba się dostosowywać do nich. Czekam, jaram się.

Odpowiedz
#2
Pierwszy sezon był znakomity, zwłaszcza końcówka, tak brutalnie prawdziwa i prawdziwe zaklopotanie Clarksona który poruszony pytał, jak sobie radzą inni, bez tych kamer Amazona itp.

Odpowiedz
#3
Napierdalanie sie z borsukami - ot, proza zycia angielskiego farmera.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#4
Borsuki są bardzo chronione, Clarkson chciał się ich pozbyć, ale nie można, bo grozi wysoka grzywna i więzienie :) bardzo fajny dokument, inny niż pierwszy sezon, bo i sama farma jest już inna, a i Jeremy nie jest aż takim głąbem jak wtedy. Tym razem całość stoi pod znakiem brexitu i próby utrzymania się na powierzchni bez dotacji i wsparcia i niekończących się walk z urzędasami, radami, komisjami i resztą tego szaleńczego bełkotu.

Cytat: prawdziwe zaklopotanie Clarksona który poruszony pytał, jak sobie radzą inni, bez tych kamer Amazona itp.
Tutaj też to jest. On ma kasę, a jak mu brakuje, to jedzie do Londynu czy gdzieś i odwala fuchę, a reszta? To jest przerażające. Sceny z Emmą, która musiała 60 krów ubić i jest na granicy chwytają za serce, tak samo jak małżeństwo od świń czy cała ta "spółdzielnia"...

Odpowiedz
#5
Zacząłem oglądać i nawet mnie wciągnęło. W sumie tak bym się widział na emeryturze - milioner bawiący się w rolnika :D

Zdecydowanie najlepszy jest ten sąsiad (nie pamiętam imienia) który mówi jakąś straszliwą gwarą miejscową i tylko po wyrazie twarzy można wywnioskować czy jest zadowolony czy raczej nie. Choć i tak zawsze chyba jest wkurwiony :)

- Powiedziałeś że w każdej wsi jest debil, a w tej jest sześciu, Nie chcę żeby ktoś nazywał mnie debilem.
:D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#6
(11-02-2023, 19:42)raven.second napisał(a): Borsuki są bardzo chronione, Clarkson chciał się ich pozbyć, ale nie można, bo grozi wysoka grzywna i więzienie :)


To nie byl sarkazm jakby co. Mieszkalem na angielskiej wiosce przez kilka lat, Borsuki to lokalni gangsterzy na odwiecznej wojnie z farmerami.


Przy okazji, odrobina fejkniusowej klasyki:

https://www.dailytelegraph.com.au/news/nsw/gordon-ramsays-dwarf-porn-double-percy-foster-dies-in-badger-den/news-story/1bda2a264034dfa7905edfb8e095a05a
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#7
Ej kapitalne to jest. Wciągnąłem się na maksa. Szkoda, że zaraz koniec :(

Posiedzenie tej komisji która miała przyznać lub odrzucić wniosek o pozwolenie na restaurację to majstersztyk.
- Będzie za dużo światła a ludzie lubią popatrzeć na czarne niebo.
- Nie spotkałam nikogo kto patrzy na czarne niebo.
- Tak się składa moja droga, że ja lubię patrzeć na czarne niebo.

Chwilę potem niesamowita scena kolczykowania cieląt (krowy matki patrząca na Clarksona i Caleba jak na klaunów w cyrku) i próba ich rejestracji przez telefon...

A potem spotkanie z Robinem, gościem z Brytyjskiego Klubu Formowania Żywopłotów (co za nazwa!)

Nawet jak to jest zmyślone i udramatyzowane to bajka :)

PS. Likwidacja borsuka 40k funtów :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#8
Jest to lepsze niż się spodziewałem :) Może miejscami jest zbyt duża blazenada, bo ja wolę gdy Clarkson musi się brać za bary z jakimś realnym problemem, a nie wymyślonymi przez siebie głupimi pomysłami, ale ogólnie jest pięknie.
Ulubiony moment w pierwszych trzech odcinkach jest gdy zjada jakąś potrawkę z własnych owiec: "myślałem że nie będę w stanie zjeść tych zwierząt, jednak nie... są przepyszne!" plus ten jego typowy wyraz twarzy :p Kupienia traktora Lamborghini można się było spodziewać, ale myślałem że go jednak wymieni na coś poręczniejszego, a ten wciąż nim pracuje i tłumaczy swoim gościom, że to po to, żeby mógł robić wszystko szybciej :D

Odpowiedz
#9
Ja obejrzałem całość (najpierw 2 teraz 1 sezon) i jestem bardzo zadowolony. Oczywiście traktowałem to po prostu jak serial komediowy bo inaczej się nie da. Dramatyzmu tam przecież nie ma żadnego a 80% "kłopotów" jest wymyślona, a w razie czego Clarkson wyciągnie 1000 albo 30000 funtów.

Natomiast ze względu na aktorstwo naprawdę warto. Clarkson z tymi swoimi minami jest mistrzowski. Faktycznie zjadanie owiec po wcześniejszej "traumie" znakomite.
No i drugi plan też świetny. Szczególnie Gerald. To oklepany i powtarzający się numer, że ten coś mamrocze z tym swoim morderczym akcentem, śmieje się a Clarkson stoi z tą swoją miną i przytakuje, bo nie wiadomo co tamten powiedział.
Mocne 8/10 ode mnie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#10
Nie chodzi mi o dramat w sensie poczucia jakiegoś zagrożenia, że Clarkson zbankrutuje i na przednówku będzie nie dojadał, tylko o taką różnicę, że pierwszym odcinku trzeba było po prostu zaorać i zasiać, w drugim po prostu ogarnąć stado owiec, a cały element komediowy brał się już ze sposobów rozwiązywania problemów, za to w trzecim odcinku Clarkson wymyśla sobie bezsensownie, że "aa, jebnę se tutaj sklep, butelkował wodę źródlaną i jeszcze uprawiał wasabi" co jest już średnio realistyczne, a potem jeszcze używając swojej popularności zawdzięcza sklepowi "sukces". Wolę, gdy jest bardziej przyziemnie i bliżej schematu, tak jak pisałeś, że po prostu milioner na stare lata postanawia się zabawić w rolnika.

Odpowiedz
#11
No ale tak, o to mi chodzi. Dlatego traktuję to jak serial o ekscentrycznym milionerze, a nie jakiś paradokument.
Ja też wolę takie bardziej "przyziemne" akcje ale pewnie producenci naciskali żeby było "epicko".

(23-02-2023, 06:23)simek napisał(a): Kupienia traktora Lamborghini można się było spodziewać, ale myślałem że go jednak wymieni na coś poręczniejszego, a ten wciąż nim pracuje i tłumaczy swoim gościom, że to po to, żeby mógł robić wszystko szybciej :D
To jest akurat ekstra. Kupiłem sobie wielki zajebisty traktor. Lamborghini, gówno wam do tego, bo to mój wielki traktor i to jest Lamborghini!!!
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#12
Cytat:"aa, jebnę se tutaj sklep, butelkował wodę źródlaną i jeszcze uprawiał wasabi"
Niby tak, ale potem dostał ostro po dupie od najróżniejszych regulacji, zasad i praw (i dostaliśmy przygody Kaleba w Londynie jak próbował wasabi sprzedać). To doskonale widać w drugim sezonie, gdy chce restauracje otworzyć (i w sumie ogarnąć parking dla sklepu, który tak na dobrą sprawę to jest raczej zabawką jego dziewuchy).

Odpowiedz
#13
(23-02-2023, 11:55)raven.second napisał(a):
Cytat:"aa, jebnę se tutaj sklep, butelkował wodę źródlaną i jeszcze uprawiał wasabi"
Niby tak, ale potem dostał ostro po dupie od najróżniejszych regulacji, zasad i praw (i dostaliśmy przygody Kaleba w Londynie jak próbował wasabi sprzedać). To doskonale widać w drugim sezonie, gdy chce restauracje otworzyć (i w sumie ogarnąć parking dla sklepu, który tak na dobrą sprawę to jest raczej zabawką jego dziewuchy).
Chodzi bardziej o to, przynajmniej dla mnie, że to momentami jest za mocno "przeszarżowane" - takie zrobię sobie coś tam, a za chwilę, hej to nie mogę sprzedawać wody z gnojówką??? Ale jak to. Nawet ekscentryczny milioner jednak powinien mieć jakąś dawkę zdrowego rozsądku, że może najpierw sprawdzimy a dopiero potem działamy.

Na szczęście aktorstwo Clarksona jest tak naturalne, że zupełnie to nie przeszkadza w odbiorze. Powiedzmy, że zamiast 8/10 byłoby 9/10, ale też jak pisałem, producenci pewnie swoje dołożyli że - Jeremy wincyj dramatyzmu i zaskoczeń.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#14
Dlatego gdy przychodzi do zwierząt czy pracy na roli wszystko jest perfekcyjne: bo i pogody, i zwierzyny nie da się zmusić do postępowanie zgodnie ze scenariuszem :)

Odpowiedz
#15
Nie chcę tu brać udziału w jakiejś wielkiej dyskusji ale
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#16
Jeszcze z kronikarskiego obowiązku. Najlepszy kawałek z I sezonu to zdecydowanie "Wayne Rooney nie żyje". Myślałem, że umrę ze śmiechu. I to zdjęcie jak nekrolog. Płakałem ze śmiechu.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#17
Trzecia farma wystartowała. Tym razem rolę główną grają świnie (zarówno w postaci pociesznych zwierzątek, jak i ludzi z miejskiej rady, bo znowu czepiają się Clarksona i każą mu wszystko zamknąć). Dwa odcinki póki co za mną i jest dobrze, cieszy lekka zmiana ekipy (Kaleb ma urlop, Lisa razem z Clarksonem haruje, Geralda niestety nie ma z powodów zdrowotnych), a motyw rolnictwa regeneracyjnego zaskakująco ciekawy i interesujący.

Odpowiedz
#18
Oj to elegancko. Polubiłem ten format. Szkoda, że Gerald chory :(
Zdecydowanie tak bym się widział na emeryturze. Zabawa w rolnika gdy pieniądze nie grają roli.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#19
Cytat:Zabawa w rolnika gdy pieniądze nie grają roli.
Ale bez zwierząt, serce boli patrząc na to co się dzieje.

Odpowiedz
#20
Oj to niedobrze, to ma być lekka rozrywka a nie dramaty na "Folwarku zwierzęcym" :(
Śmierć Wayne`a Rooneya była bardzo śmieszna na przykład.

Oczywiście, że bez zwierząt, poza jakimiś kotami, pieskiem, czy pojedynczą kozą dla rozrywki :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Grand Tour (Jeremy Clarkson, Richard Hammond James May) (Amazon) Lawrence 108 25,393 06-02-2026, 17:13
Ostatni post: PropJoe



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości