Fringe (J.J. Abrams)
#41
powiem tak, obejrzałam ten serial do chyba brown Betty (zaczęłam odcinek z Peterem ale nie mogłam skończyć). Moim zdaniem sezon pierwszy był dużo lepszy. Kilka wątków jednocześnie przeplatało się przez cały sezon, nie czułam takiej nudy jak przy sezonie drugim. Chyba należę jednak do gorących zwolenników X Files . Tam oprócz głównej akcji z kosmitami, było mnóstwo paranormalnych zjawisk pobocznych. Oglądając te 10 sezonów w krótkim czasie miałam wrażenie że ten serial się jakoś równoważy. Ale cóż. Mam nadzieję że finał Fringe nie rozczaruje, a super-żołnierz agentka Dunham będzie mogła jeszcze raz użyć swych zdolności.
KinomaniakNaMaxa

Odpowiedz
#42
bellaaneczka napisał(a):Kilka wątków jednocześnie przeplatało się przez cały sezon, nie czułam takiej nudy jak przy sezonie drugim. Chyba należę jednak do gorących zwolenników X Files . Tam oprócz głównej akcji z kosmitami, było mnóstwo paranormalnych zjawisk pobocznych

Na pewno mówimy o tym samym serialu? Bo ostatnie zdanie dokładnie opisuje to co oglądamy od dwóch sezonów z tym że w "X-Files" mieliśmy kosmitów, a tu mamy wszechświat równoległy.

Ja też jestem wielkim fanem tamtego serialu, ale nie przeszkadza mi to w zachwycaniu się "Fringe'm" ;)

Odpowiedz
#43
Obejrzałem ciurkiem dwa finałowe odcinki. Jest OK, acz bez szaleństw. I w sumie jakoś nie mam nic więcej do powiedzenia. Fajnie było znowu zobaczyć Charliego.

White Tulip pozostaje chyba najlepszym odcinkiem so far. Ten trzeci sezon jakoś niedługo czy przerwa będzie?

Odpowiedz
#44
Też właśnie skończyłem finał. Jest bardzo dobrze, acz bez szaleństw ;) Sezon trzeci (którego premiera jest planowana gdzieś na połowę września) zapowiada się fajnie. Mam nadzieję, że mimo zapowiedzi, w serialu pojawi się jeszcze William Bell. BTW - nie ma jak to niemal podwoić liczbę bohaterów nie wydając przy tym ani dolara :)
W sumie jedyne zastrzeżenie jakie mam do finałowych odcinków, to to, że momentami przegięto z ilustracją muzyczną.

Jeśli chodzi o cały sezon, to oceniam go nieznacznie wyżej niż poprzedni. Najlepsza odcinki - White Tulip i Jacksonville. Wyróżnienie specjalne dla Northwest Passage, który najbardziej ze wszystkich epizodów, klimatem przypominał mi "X-Files".

Odpowiedz
#45
Pełne spoilerów pokazanie różnić w światach w serialu "Fringe" Polecam każdemu, kto widział już finał drugiej serii.

EDIT: To samo z większą ilością obrazków ;) http://fringe.com.pl/ciekawostki/782-wiat-alternatywny

Odpowiedz
#46
fajniutkie :)

Odpowiedz
#47
Kolejna ciekawostka - w ostatnim odcinku na ścianie w jednym z pomieszczeń w świecei alternatywnym widać ichniejsze wersje okładek słynnych komiksów

Porównanie

Edit: W ogóle polecam stronę. Można tam znaleźć masę ciekawostek - jedna z fajniejszych i ciekawszych w związku z trzecim sezonem to
TA

Odpowiedz
#48
Pierwsze dwa odcinki trzeciego sezonu za mną. Jest naprawdę dobrze. Podoba mi się pomysł, by jeden odcinek w całości poświęcony był jednemu światu. No i w końcu wydaje się, że skończono z tym co nie podobało się wielu widzom czyli z odcinkami śledczymi. Sądząc po tym w jakim kierunku zmierza fabuła (i jednocześnie oglądalność serialu), spodziewam się, że będzie to ostatni sezon. Szkoda, bo "Fringe" to zdecydowanie najlepszy stricte rozrywkowy serial jaki jest obecnie nadawany (choć rośnie mu silna konkurencja w postaci "The Event").

Odpowiedz
#49
Perfik napisał(a):choć rośnie mu silna konkurencja w postaci "The Event"

"The Event" jest zajebisty i w przeciwieństwie do "Fringe", którego start średnio mi się podobał (dużo lepiej zrobiło się później) to po dwóch pierwszych epizodach "The Event" mogę powiedzieć, że rośnie nie tylko konkurencja dla serialu Abramsa, ale konkretny serialowy hit - fabuła klawa, masa niedopowiedzeń, świetni i niejednoznaczni bohaterowie, klimacik trochę TXF, trochę "LOSTA" (pomysły z obu seriali), a do tego koncepcja na całość wygląda, jak na chwilę obecną niegłupio.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#50
O, dzięki za cynk. Rzucę okiem. Przyda mi się coś lżejszego do oglądania na bieżąco.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#51
Mnie nie ruszyły te dwa pierwsze odcinki. Walter jak zwykle zajebisty, poza tym nic specjalnego.

Odpowiedz
#52
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Yz5H_LX8sMY[/youtube]

Odpowiedz
#53
Jestem właśnie po finale 3 sezonu i wrażenia jak najbardziej pozytywne z jednym tylko zastrzeżeniem, o którym jednak później.

Po pierwsze - o ile po drugim sezonie twierdziłem, że Fringe to najlepszy czysto rozrywkowy serial, tak teraz uważam, że to jeden z najlepszych seriali aktualnie nadawanych w TV. No i moja ścisła jeśli chodzi o produkcje telewizyjne w ogóle. Już po pierwszej serii pisałem, że jest lepszy od X-Files i w tej materii nic się nie zmieniło.

Po drugie - zakończony właśnie sezon jest znakomity. Twórcom udało się przeskoczyć poprzeczkę, którą postawili sobie bardzo wysoko finałem drugiej serii. Zgryz mam tylko, jeśli chodzi o ostatni odcinek, bo o ile dwa pierwsze sezony były całkiem klarowne, jeśli chodzi o to "kto, z kim i po co", to w tym epizodzie naprawdę sporo namieszano i twórcy będą musieli się nieźle napocić, żeby nie zrobić z serialu drugiego Losta.

No i duży plus dla FOX-a, który już po raz drugi w historii (wcześniej w przypadku Dollhouse) daje serialowi kolejny sezon, mimo fatalnych wyników oglądalności. I to od razu na 22 odcinki <ok>

Odpowiedz
#54
Jak dla mnie straszna sraka. Zmęczyłem po prostu ten sezon, wszystko z sympatii do Waltera, ale i on się po prostu wyczerpał, więc Fringe idzie w odstawkę jeśli idzie o mnie. Wszystko robione na kolanie i po łebkach, tandetne przepychanie się między scenami, poszlaki w postaci wielkich czerwonych strzałek spadające z nieba.

W pierwszym i drugim sezonie głupota tyczyła się głównie pseudonaukowych pierdów udających wyjaśnienia dla fantastycznych elementów, tu wszystko jest robione bez jakiegokolwiek szacunku dla widza. Do tego nie lubię jak w serialu wrzuca się różne bzdety bez pomysłu i uzasadnienia. Shapeshifterzy lęgnący się z kulfoniastych larw, żrący pikantne żarcie łysole... wprowadzane bez z góry ustalonego planu, jednocześnie z sugerowaniem widzowi jak to wszystko się łączy i ma przemyślany plan. Wysiadam.

Odpowiedz
#55
Spoko - można i tak :)

Ale przyczepienie się do Waltera to cios poniżej pasa. Ja właśnie Noble'owi za jego rolę stawiam w pokoju pomnik.

Odpowiedz
#56
Ale Walter jest zagrany rewelacyjnie. Tylko widać, że scenarzystom skończyły się już pomysły.

Odpowiedz
#57
Ale akurat Walter jest najlepiej napisaną i poprowadzoną postacią w serialu i to w obu wersjach.

A co do pomysłów scenarzystów, to jest wręcz odwrotnie. Mają ich za dużo. Przez to momentami można odnieść wrażenie, że niektóre wątki traktują po macoszemu np. nagłe olanie Obserwatorów. No ale w tym akurat przypadku, końcówka trzeciej serii (i wypowiedzi twórców) sugerują, że motyw ten powróci w nadchodzących epizodach.

A jedynym poważnym zgrzytem w tym sezonie, jest to, że Peter nie pamięta z dzieciństwa Olivii, a ona Waltera.

Odpowiedz
#58
Ale już od pierwszego było wiadomo, że Olivia wyparła dzieciństwo z pamięci.

Natomiast ja jakoś nie widzę Waltera, który badając zwieracz denata wpada na kulinarne pomysły, albo pytającego Petera, czy może pojechać w karetce. Ani nie było okazji na taki duet jak z naukowcem na wózku czy z Peterem Wellerem. Zamiast tego najwięcej na co stać scenarzystów to wrzucenie go na golasa w mieszkaniu.

Odpowiedz
#59
wyjaśnijcie mi jedno...

czy oni nie oglądają wcześniejszych epizodów, czy co?
(08-05-2011, 20:05)Perfik napisał(a): Już po pierwszej serii pisałem, że jest lepszy od X-Files i w tej materii nic się nie zmieniło.
A House to najlepszy serial dramatyczny.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#60
Nie wiem - House'a nie widziałem żadnego odcinka. I tak Fringe jest lepszy od X-Files. Głównie dlatego, że całość - w przeciwieństwie do starszej produkcji FOX-a tworzy ciekawą fabułę. W X-Files oprócz znakomitych głównych bohaterów i kliku, może kilkunastu ocierających się o geniusz odcinków, otrzymujemy spajające całość, średnio ciekawe odcinki mitologiczne i cały legion epizodów przeciętnych. Tyle ode mnie w tym temacie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości