Ankieta: Jak oceniasz "Godzilla: King of the Monsters"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Godzilla
Mała ta Godzilla, nie uważasz?

Odpowiedz
Nie przebija jednak tego plakatu który wrzuciłem z 5 stron temu i który wisi teraz na mojej ścianie :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
(02-08-2013, 15:24)military napisał(a): Mała ta Godzilla, nie uważasz?

Z naukowego punktu widzenia 150-metrowy gad z wyprostowaną sylwetką i wlokącym się ogonem jest niemożliwy :) (szczerze chciałbym zobaczyć trochę realistycznie wyglądającego Japońca).

Albo trzyma w mordzie jeden z tych superpociągów hitlerowców.

Aha, Mały :).

Odpowiedz
Godzilla mała bo to ta pierwsza, 50-metrowa. Ta ilustracja wyżej przedstawia gada z pierwszego filmu. Wykonał ją po latach ten sam japoniec co trzaskał plakaty do filmów z seri Heisei.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Dokładnie, malunek inspirowany tym klasycznym kadrem z oryginału:

[Obrazek: godzilla-1954-001-rail-appetite-bfi-00m-...k=LIB2wcPW]

;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
To akurat jest fotos. Oryginalny kadr z sceną żarcia pociągu wygląda tak (przyznać się! Kto oprócz mnie, military'ego i Jubego widział pierwszego Godzillę?):
[Obrazek: 2uhn5gk.jpg]

Odpowiedz
Ja i pewnie wiele innych osób też.

Odpowiedz
Ale kto oglądał Godzillę Japońską (czyli bez wstawionego amerykańskiego reportera)? <unoszę rękę w górę... dwukrotnie>

Odpowiedz
Ja widziałem japońską, ale daleko mi do zachwytów. Najlepsze elementy tego filmu to muzyka, ryk Godzilli i jakieś tam poczucie zagrożenia podczas ataku potwora. Reszta trochę meh, 5/10 dałem. Dobrze by było, jakby film Edwardsa czerpał nieco z oryginału, ale jednocześnie był bardziej dynamiczny i przystępny.

Odpowiedz
Ode mnie też 5/10. Najgorszy w tym filmie był patetyczny finał.

Odpowiedz
Cytat:Ale kto oglądał Godzillę Japońską (czyli bez wstawionego amerykańskiego reportera)?
To też ja. Trochę trwało, zanim udało mi się dorwać odpowiednią wersję (bez amerykańskiego reportera i bez hiszpańskiego dubbingu). Film fajny, sympatyczne efekty, genialny ryk Godzilli i początek, kiedy wiadomo, że jest potwór, ale bezpośrednio go nie widać.

Odpowiedz
Fotos czy kadr, jeden ch*j, i tak wiadomo o co chodzi i że zerżnięte to z "King Konga" ;)

Btw:

[Obrazek: c2tr.jpg]
[Obrazek: zjv1.jpg]

Widziałem oczywiście obie wersje, film jak dla mnie taki na 6/10, no ale ja jestem mega fanem "The Beast from 20,000 Fathoms" ;) W ogóle to chciałbym, żeby Edwards czerpał z japońskich gumiaków, bo juz jeden taki pan był, który miał rimejkować "Godzillę" a inspirował się w większości filmem Louriego.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(03-08-2013, 12:30)Bogdan napisał(a): Ja widziałem japońską, ale daleko mi do zachwytów. Najlepsze elementy tego filmu to muzyka, ryk Godzilli i jakieś tam poczucie zagrożenia podczas ataku potwora. Reszta trochę meh, 5/10 dałem. Dobrze by było, jakby film Edwardsa czerpał nieco z oryginału, ale jednocześnie był bardziej dynamiczny i przystępny.

Ej, efekty też były dobre, Ok sceny ziania ogniem okropnie się zestarzały (i potwór przypomina pacynkę), ale właściwie:
[Obrazek: qx47d1.jpg]
[Obrazek: 2h4i5o6.jpg]
[Obrazek: 2mnk8dj.jpg]
[Obrazek: ofovw0.jpg]
Kurde... film za rok będzie miał 60 lat, a dla mnie interakcje ludzi z Godzillą nadal wyglądają świetnie! Nie czuć jakiejś taniochy (wtedy był najdroższym japońskim filmem), a jak porówna się późniejsze filmy i ich podobne FX... niebo i ziemia. Chyba odświeżę sobie jedynkę.

Cytat:Najgorszy w tym filmie był patetyczny finał.
Serizawa zginął i nie było japońskiej flagi, więc tak źle nie było :). Swoją drogą, film klimatem przypomina prędzej wojenne kino moralnego pokoju spod znaku Wajdy niż monster-movie...

Cytat:i tak wiadomo o co chodzi i że zerżnięte to z "King Konga" ;)
I "The Beast from 20,000 Fathoms" (tak, ten film też widziałem)!

A wydanie śliczne. U nas pewnie nie będzie. A wiecie co jest śmiesznotragiczne? Niegdyś u nas wydano box z kilkoma gojifilmami, w tym jedynką. W AMERYKAŃSKIEJ WERSJI z RAYMONDEM BURREM (a reszta boxu japońska)! I w tv też puszczają "amerykanina". Gońcie się dystrybutorzy! Wolę piracić, niż dawać wam niezasłużoną kasę z mojej kiesy wy oszuści skamlący, że " was okradają".

Odpowiedz
Rewelacyjne wydanie ślepaku, strasznie podoba mi się ta okładka z sylwetką potwora na zielono-czarnym tle.

Odpowiedz

Odpowiedz
Godzillathon od Cinemassacre :D

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Avc4AS3AvcA[/youtube]

Odpowiedz
A widziałem. Krótko, rzeczowo i ciekawe spostrzeżenia. Choć nie rozumiem, czemu tak dobrze ocenił GFW. Prrzecie to kał.


Odpowiedz
Zapoznałem się z wszystkimi 29 odcinkami. Fajnie się oglądało ale ja nie przetrwałbym tego wszystkiego. Koleś dopiero przy ósmym filmie zaczął "dostrzegać" pewne rzeczy, ja odpadłem już przy tragedii pt. King Kong kontra Godzilla (kontra Mothra widziałem tylko pierwsze pół godziny i jakoś nie znalazłem czasu żeby dokończyć).
Poza tym z pierwszej serii widziałem jeszcze tylko Godzilla kontra Mechagodzilla (oryginalna, pierwszy film o Królu potworów jaki oglądałem, i chyba z sentymentu nie ma u mnie najniższej oceny) i kontra Gigan (z 15 lat temu, nic z tego nie pamiętam).

Z serii Heisei nie widziałem tylko kontra Bilante (na pewno nadrobię w oczekiwaniu na nową amerykańską wersję) i to te Godzille lubię najbardziej.

Z Millenium widziałem chyba 4 filmy i niestety tylko pierwszy jest "oglądalny". Ostatnie wojny to kupa totalna. Zresztą mój TOP10 wyglądałby zupełnie inaczej niż tego pana.


PS: Poniżej znaleziona w necie grafika przedstawiająca Króla potworów z serii Showa:
[Obrazek: 969591_431352276963338_1900364160_n.jpg]

Odpowiedz
Jeżeli chodzi o Showa to jedynym naprawdę wartym obejrzenia filmem jest pierwsza część. Reszta to zdecydowanie Guilty Pleasure dla hardcorowych fanów, z czego niektóre to są naprawdę kupy niemiłosierne. Heisei jest zdecydowanie najlepszą i najrówniejszą serią, do tego ciągłą fabularnie. Shinsei bardzo lubię, ale wielkim problemem jest właśnie brak ciągłości. Każda produkcja jest niepowiązana ze sobą (nie licząc dyptyku o Kiryu), chociaż kilka niezłych pomysłów z tego wynika. Do tego "Godzilla, Mothra & King Ghidorah" oraz "Godzilla Against Mechagodzilla" to jedne z moich najulubieńszych filmów całej serii.

BTW dla miłośników serii Heisei polecam Trylogię Gamery z tego samego okresu. Podobny klimat, nieco poważniejszy i mroczniejszy. Trzecia część to jeden z najlepszych filmów Kaiju.

Odpowiedz
Fotka komórkowa kolejnego plakatu z SDCC:
[Obrazek: 1003512_541768459204345_2110192166_n.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości