Gry
Ja chyba w końcu się zbiorę i kolejny raz skończę M2033 na tych hardcorowych trybach z DLC (one shot kill, działający w obydwie strony :P ). Doszedłem w sumie do Outpost właśnie, ale na tym poziomie trudności jest tam dość hardcorowo, a w dodatku filtrów brak.

Odpowiedz
A tak w ogóle to mam taką ofertę:

Wymienię oryginalnego Dragon Age: Origins na X360 na innego rpga. Stan: jak nowy. Ktoś zainteresowany?

Odpowiedz
Metro skonczone. Dobrze, ze jednak dalem grze szanse:) Kawal dobrego szpila. Z bledami, bugami, ale i ze świetnym, rzadko spotykanym klimatem. Podobalo mi sie na 7/10. Gdyby to dopracowali to bylby hicior. Ksiazke ktos czytal?

ps. tez sie zaciąłem w Outpost:)

Odpowiedz
Książkę czytałem, przed grą jeszcze ;-) Kontynuację również.

Odpowiedz
i warto sie za nia zabrac po przejściu gry? to to samo czy moze inna historia itp?

Odpowiedz
Gra generalnie ślizga się jedynie po głównym wątku książki (czyli jakichś 30% treści), w dodatku miejscami go upraszczając i zmieniając (to samo tyczy zakończenia). Możesz więc śmiało czytać - książka jest niesamowicie klimatyczna, genialnie opisuje wszystkie zasady rządzące światem metra i jeszcze lepiej niż gra obrazuje całe to post-apokaliptyczne życie.

Odpowiedz
Krótka recenzja ksiązki "Metro 2033", którą popełniłem jakiś czas temu na nieistniejącym już forum:

Cytat:Lubię opowieści, których akcja osadzona jest w post-apokaliptycznych klimatach, czy to w literaturze, czy na ekranie. Do tej pory powstało, w sumie, niewiele takich pozycji godnych uwagi, i tak na szybko, gdybym miał wymienić jakąś książkę, powiedziałbym: "Bastion". Wiem, że pewnie powstała tego masa, a ja w swojej ignorancji, po prostu ich (jeszcze) nie poznałem, więc nie wieszajcie na mnie wszystkich psów, za to, że jestem taki niedoinformowany ;--)

"Metro 2033", niestety, do tych (w domyśle: licznych) dobrych pozycji z kategorii: "nuklearna zagłada i co potem?" nie dołączy. Podczas lektury zachodziłem w głowę, o co tyle szumu - podobno jakieś problemy z wydaniem w Rosji były? - i skąd te wysokie oceny "Metra..."? Kontrowersyjna ta powieść z pewnością nie jest. Może jest kilka przytyków politycznych, ale są to raczej ogólne i powszechnie znane spostrzeżenia, niż jakieś prawdy objawione, których mogłaby się obawiać jakakolwiek cenzura, czy tym bardziej rząd za nią stojący :--) Głuchowski nawet o milimetr nie zbliżył się do "odkrycia Ameryki", a serwowane uwagi na temat pojęć takich, jak faszyzm, komunizm, anarchizm, czy refleksje nad naturą ludzką nie tylko brzmią banalnie, ale zahaczają dosłownie o przegięty truizm.

Z narracją jest kiepsko. Główny bohater miota się między jedną stacja a drugą, wysłuchując na każdej - i w drodze do nich - różnych historii, bajek i legend (których jakoś dziwnie wiele powstało i urosło w przeciągu zaledwie kilkunastu lat od zagłady) opowiadanych, czy to przez mieszkańców stacji, czy to jego pojawiających się nagle i równie szybko znikających, towarzyszy wędrówki. Nadmienię, że cel tej podróży jest niejasny do samego końca, w którym następuje twist tak żałosny i głupi, że wręcz śmieszny...

Czy czyta się to lekko? Może i tak, ale książka dość szybko nuży powtarzalnością schematu: stacja, kilka historyjek, droga na stację, kilka historyjek, stacja, jakaś akcja, potem kilka historyjek, i znowu w drogę na kolejną stację, może kilka historyjek po drodze, a może nie... :--)

Czy jest w "Metrze 2033" cokolwiek godnego uwagi? W zasadzie nic. Ani wizja szczególnie nowatorska, ani akcja specjalnie porywająca, ani bohaterowie jacyś fajni... Pomysły jakieś ciekawe? Nieszczególnie.

Jedyny plus, to dziwne rozważanie na temat fabularnych aspektów własnego życia i przeznaczenia, które wiedzie bohater mniej-więcej, w połowie książki. To jednak, że autor próbuje banalność rozwiązań i stosowanie oklepanych w literaturze i filmie pomysłów, usprawiedliwić tym, że losem każdego kieruje imperatyw narracyjny, w lepszym świetle tej słabej książki nie postawiło.

Nie polecam!
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Moim zdaniem to właśnie narracja jest główną zaletą Metra, ale widać to już od gustu zależy - ja po prostu lubię takie budowanie klimatu i powolne odkrywanie kolejnych zasad rządzących światem przedstawionym. Niemniej jak najbardziej rozumiem, że wielu taki sposób prowadzenia akcji może znudzić ;-)

Poza tym - kto powiedział, że to miała być kontrowersyjna i filozoficzna powieść? :P

Odpowiedz
Oj, wiele osób... Nie chce mi się szukać, ale we większości recenzji wątek filozoficzny i wskazywanie na to, że "Metro 2033" jest "jakąś tam czegoś" parabolą są mocno akcentowane.

Powiem tak: jako scenariusz gry ta książka sprawdza się idealnie, bo mamy questa i różne "przeszkadzajki" po drodze, klimatyczne lokacje, itp.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Gra ma bawić, nie musi być wcale jakąś tam parabolą.:) Poza tym Metro 2033 to JEDYNY spójnie wykreowany w grach świat post-apo.

Odpowiedz
Cytat:Oj, wiele osób... Nie chce mi się szukać, ale we większości recenzji wątek filozoficzny i wskazywanie na to, że "Metro 2033" jest "jakąś tam czegoś" parabolą są mocno akcentowane.

Dlatego nie czytam recenzji :D Metro zacząłem czytać będąc w pełnej nieświadomości, więc może dlatego brak jakichś głębszych przesłań wcale mnie nie rozczarował, ani nie zmartwił.

Odpowiedz
Ja też czytam książki przed przeczytaniem recenzji, z którymi zapoznaje się dopiero po lekturze. Dlatego tym bardziej byłem zdziwiony, ze ktoś znalazł w tej książce jakieś głębsze przesłanie, jakąś filozofię. Dla mnie to słabe, nudne i sztampowe czytadło.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
No niemniej - nadal uważam, że jeśli Cyferowi spodobał się klimat i historia w grze, to tym bardziej powinien sięgnąć po książkę. Zresztą zawsze może obadać pierwsze rozdziały/całość w Empiku chociażby ;-)

Odpowiedz
w rzeczy samej, czytam:) na psp, bo jestem biedakiem. Na razie bardzo spoko

Odpowiedz
Dead Space - fajny klimat, ociekający Cosiem i Alienem, dobra grafika (na PC chodzi szybko na starszym sprzęcie), świetny dźwięk. Ale: powtarzalność zagrywek (cel = przygotuj się na siekę), monotonia, fabuła (naprawdę mogli sobie darować ten Znak), główny bohater, zbyt mało bossów, brak systemu osłon, kilka głupich pomysłów (magazyny, w których kupuje się broń - wtf).

7,5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Snappik napisał(a):brak systemu osłon

To akurat mi się podobało. System osłon w grze, w której i tak jest ciasno, a potwory mogą wyleźć ze ściany, to nie jest najlepszy pomysł.

Snappik napisał(a):powtarzalność zagrywek (cel = przygotuj się na siekę), monotonia

Yessss! Nareszcie ktoś to zauważył!:) Nie masz pojęcia ile batów zebrałem na forach krytykując za to tę grę.

Snappik napisał(a):główny bohater

Oj tam, na Freemana nie narzekasz, a to jest praktycznie to samo.

Snappik napisał(a):(magazyny, w których kupuje się broń - wtf)

Biorąc pod uwagę, że większość tych broni to narzędzia - ujdzie. Pochwalam pomysł zintegrowania absolutnie wszystkiego z rozgrywką. Ale wkurza mnie fakt, że te "narzędzia" są tak niepraktyczne, że po prostu nie wierzę w ich istnienie. To już wolałbym jasno powiedziane: tak, to są bronie. Bo jakoś nie widzę zastosowania w 3/4 głupot, którymi się w DS strzela.

Na DS2 przez jakiś czas byłem nawet napalony - po przeczytaniu recki w PSXE - ale jak tylko obejrzałem recenzję na Gametrailers, od razu przeszedł mi zapał. Więcej tego samego - dużo nagle wyskakujących potwórów, za dużo strzelania, zero prawdziwego budowania napięcia.

Za pierwszym zagraniem DS miał u mnie 9/10, ale po tym, jak wróciłem do tej gry, wylazły wszystkie jej wady. Teraz to dla mnie z 5/10, góra sześć.

Odpowiedz
Cytat:Za pierwszym zagraniem DS miał u mnie 9/10, ale po tym, jak wróciłem do tej gry, wylazły wszystkie jej wady. Teraz to dla mnie z 5/10, góra sześć.
Miałem identycznie z jedynką na PC i dwójką na Xboxie. Pierwsze parę godzin grania jest kapitalne, potem jest nudno i nużąco.

Odpowiedz
Milczący bohater DS w porównaniu do Freemana do wielki babol, bo w fabułę wpleciono dramaturgię związaną z narzeczoną.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Duke Nukem Forever w maju

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=F-xdXcPu0uc&feature=player_embedded[/youtube]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Fajnie, szkoda, że wrzuciłem to 10 dni temu... :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości