Może mają kłopoty finansowe i ratują się opłacanymi przez dystrybutorów tekstami?
02-08-2011, 14:16
|
Gry
|
|
Zmartwiliście mnie tymi doniesieniami o PSX. Już dawno nie kupowałem i nawet ostatnio miałem wziąć w kiosku, ale widzę że nie ma po co wracać do tego pisma.
Może mają kłopoty finansowe i ratują się opłacanymi przez dystrybutorów tekstami? 02-08-2011, 14:16
Mówiąc "test" miałem na myśli recenzję właśnie. Humor w PSXE nigdy mi nie przeszkadzał, ba, był bardzo charakterystycznym elementem pisma, ale recka Butchera jest w pewnym sensie przegięciem. Skrócić ją można właściwie do "Blabla gra jest zajebista bo blablabla jest zajebista." A wady "można mieć w dupie", cytując za Butcherem. O ile jakość samej gry to kwestia sporna, tak w wypadku tak dużej recenzji kompletny brak jakiejś merytorycznej wartości jest nie na miejscu.
Cytat:Nie proponowałbym im wytrzeźwiałki, chociażby dlatego, żeby nie zostać w odpowiedzi zjedzonym poprzez swoje braki w argumentacjiDoszedłem ostatnio do wniosku, że skoro nie można dyskutować o gustach, które mogą być przecież zmienne, to pozostaje dyskutować tylko o stwierdzonych i niezmiennych faktach, co jest jeszcze bardziej bez sensu. Tak więc wolę już wykłócać się o zawartość RPG w F3, niż czytać, że Transformers 3 to świetna gra :D 02-08-2011, 17:50 Cytat:Może mają kłopoty finansowe i ratują się opłacanymi przez dystrybutorów tekstami? Wyczytałeś to z Palantiru? Chłopaki wyciągają tutaj dwa-trzy teksty z ostatnich miesięcy, które wg nich są "niewyraźne", ale teorie o spadku jakości w PSX Extreme, to bzdury. Choć brak Myszaqa jest dość odczuwalny :( 02-08-2011, 17:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 17:57 przez Anielski_Pyl.) Cytat:Choć brak Myszaqa jest dość odczuwalny :(Przecież Myszaq coś tam recenzuje od czasu do czasu, tak samo jak Koso i Hiv. Poziom pisma padł zauważalnie i nie jest to żaden wymysł, niestety. Czytam to regularnie od lat i w ciągu bardzo krótkiego okresu czasu zaczęły dziać się bardzo niepokojące rzeczy. Coraz częściej mam wrażenie zresztą, jak bym czytał kolejne CDA/NEO czy Playa. Gdzieś zatraca charakterystyczny klimat i styl pisma. Cytat:*Strzela kostkami u pięśći* Bring it on, bitch! ;)Musze odkurzyć F3, ale mi się nie chce:) W sumie bardziej mnie ciągnie do NV, co przemawia oczywiście na jego korzyść, ale pasuje mi zrobić jakieś w miarę świeże porównaniu obydwu gier. 02-08-2011, 20:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 20:11 przez Khet.)
Właśnie gram w F3 - erpega jest tu tyle, co i w poprzednich Falloutach, jeśli chodzi o rozmaite skille i budowę postaci z nastawieniem na masterowanie wybranych spośród nich, ale jeśli chodzi o interakcję z postaciami, erpega jest tu tyle co w Fable, czyli zero. Możesz być aniołem albo zjadać noworodki.
Argh, i jeszcze Megaton. Zasrane Megaton - najgorsze miasto w historii gier RPG. Graficzny rzyg z uliczkami w których trudno się połapać, z wkur...zającymi postaciami, którym nawet nie możesz odpyskować, dubbingowanymi przez najgorszych aktorów jakich dało się znaleźć na tej planecie. Wszyscy w tej rzekomej dziurze mówią jak angielscy lordowie, akcentując zawsze właściwe głoski, a wypowiedzi ubarwiając czasem przekleństwami tak sztucznie brzmiącymi w ich wykonaniu, że uszy zwijają się w trąbkę. Megaton to największa wada F3, a fakt że to pierwsza lokacja, jaką spotyka się po prologu, dobija jeszcze bardziej. 02-08-2011, 20:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 20:18 przez military.) Cytat:Przecież Myszaq coś tam recenzuje od czasu do czasu, tak samo jak Koso i Hiv. Ostatnia recka Myszaqa to Mafia II sprzed roku. A HiV nie pisze od czasu do czasu, tylko wrócił z powrotem do gazety po ponad rocznej banicji. Widzę właśnie, jak obyty jesteś z tym, co się w gazecie dzieje :P 02-08-2011, 20:20 Cytat:Megaton to największa wada F3, a fakt że to pierwsza lokacja, jaką spotyka się po prologu, dobija jeszcze bardziej. Poczekaj, aż odwiedzisz siedzisko... wampirów, gdzie w jednej z szafek jest schowany miecz z elfickimi runami :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 02-08-2011, 21:01 Cytat:A HiV nie pisze od czasu do czasu, tylko wrócił z powrotem do gazety po ponad rocznej banicji. Widzę właśnie, jak obyty jesteś z tym, co się w gazecie dzieje :PPisze jedną reckę na numer i łaskawie dostał z powrotem listy. A roczna banicja to akurat krótki okres w odniesieniu do wieloletniej historii magazynu, stąd średnio odczułem jego brak, sorry. Zresztą nie łap mnie za słówka - Myszaq pisze jeden tekst na rok, Koso jeden na trzy numery. To tylko potwierdza to co pisałem wcześniej - starzy redaktorzy udzielają się, ale bardzo rzadko. Nie wiem gdzie tu widzisz nieznajomość czegokolwiek :p Myszaq zresztą przesrał sobie notorycznym przekraczaniem deadline'u, więc nawet ostatni brak pojedynczych tekstów mnie nie dziwi. 03-08-2011, 10:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 10:36 przez Khet.)
Hitch, w F2 były enountery z UFO, doktorem Who czy Monty Pythonami, więc jeśli te wampiry to tylko jajcarskie nawiązanie do Obliviona - nie widzę problemu. Fallout nigdy nie brał się śmiertelnie poważnie.:)
03-08-2011, 11:05
Nie, wampiry to część fabuły (quest się zaczyna już w Megatonie chyba). Fallout miał jajcarskie nawiązania, które nie należały do historii, tylko były ciekawostkami. Kiedy trzeba było, było bardzo poważnie. Z humorem podobnie - nigdy nie odniosłem wrażenia, że jakaś zabawna kwestia była niepotrzebna czy sztuczna.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 03-08-2011, 14:59
F3 fabularnie jest do dupy i nie musisz mi tego przypominać.:)
Chwilowa zmiana tematu i powrót do PSXE - jak dla mnie to pismo jest skończone. Fragment recki czegośtam: "animacja lubi sobie chrupnąć, a ekran cierpi na efekt tzw. "łzawienia" (...)" WTF? - pomyślałem. Ekran łzawi? Jakiś blur zbyt mocny? Nieeee, po chwili do mnie dotarło. Profesjonalny dziennikarz growy pomylił SCREEN TEARING - SZARPANIE/ROZRYWANIE EKRANU z "to tear" - "łzawieniem". Jak to nie jest kompromitacja ostateczna, to nie wiem co nią jest. Czy tekst był tylko tłumaczony albo pisany na podstawie anglojęzycznej recenzji, zaś redaktor nie ma pojęcia czym jest screen tearing? Kupowanie PSXE uważam za zakończone. Autentycznie mam wrażenie, że powinienem dostać zwrot pieniędzy za ten numer. 03-08-2011, 16:49 Cytat:Kupowanie PSXE uważam za zakończone. Autentycznie mam wrażenie, że powinienem dostać zwrot pieniędzy za ten numer. Wyglądasz mi na jednego z tych frustratów, którzy na PPE.pl wyłapują literówki, przecinki i szaleją w komentarzach. Cóż, ręce opadają... 03-08-2011, 17:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 17:13 przez Anielski_Pyl.)
Anielski_Pyl, wyluzuj :D
Mam zrobić zdjęcie ostatnich stu numer na półce, żebyś uwierzył, że nie czepiam się na siłę, tylko autentycznie niepokoją mnie i nie podobają się zaistniałe zmiany? Military, czego to recka i czyjego autorstwa?:) 03-08-2011, 17:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 17:20 przez Khet.)
To miło że potrafisz mnie tak dobrze osądzić po kilku postach. Dla twojej informacji: nie udzielam się na PPE, a pismo darzę(yłem) ogólną sympatią (jedyne czasopismo growe jakie kupuję od 5-6 lat). Ale to, co oni teraz wyprawiają, to jest jakiś kosmos. Po takich wpadkach chyba zapadłbym się pod ziemię. A jestem całkiem pewny, że jeśli zapytałbyś ich o przyczyny obniżki formy - uprzejmie, po ludzku - byłbyś "debilem miesiąca" albo innym "kretynem" (to ich wspaniałe, jakże młodzieżowe podejście do czytelników). Tak czy siak - jeśli czytając pismo widzę treści niższej jakości od forumowych wpisów, to nie chcę za pismo płacić. Nie jestem niczyim "antyfanem". No ale niech żyje bezkrytyczność, nie?
Swoją drogą, nie ma teraz dobrego pisma o grach. CDA? Towarzystwo wzajemnej adoracji, przerost formy nad treścią. Neo? Przeraźliwie nijakie. PSXE? Skala ocen zaczynająca się na szóstce, teksty rodem z netu. Szkoda. Recka D&D: Daggerdale autorstwa Majka. Zaznaczam z góry że nie znam autorów, pismo czytuję regularnie od około roku. A obecność fotek autorów to jedna z rzeczy, która mnie w nim wkurza - NIE CHCĘ was znać, ludzie! Wasze teksty mają mówić same za siebie. Przynajmniej to jest filozofia, którą sam wyznaję.:) 03-08-2011, 17:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 17:26 przez military.)
military wbijaj się do nich na forum z tymi uwagami, ciekawe co ci odpiszą: http://www.psxextreme.info/topic/96464-psx-extreme-168/page__st__100
Co do "łzawienia" ekranu, nie stawiałbym na proste tłumaczenie recki bez znajomości gry, ale zwyczajne podpieranie się zagranicznymi tekstami z racji niemożności napisania czegokolwiek sensownego samemu. 03-08-2011, 17:33
Ale to raczej śmieszne, że ktoś, kto zawodowo zajmuje się pisaniem o grach, nie zna podstawowych terminów albo tak niefortunnie jest tłumaczy. Zresztą angielskie "screen tearing" od lat funkcjonuje w branży w takiej postaci. Nie wiem skąd takie kwiatki w tym numerze.
03-08-2011, 17:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 17:41 przez Khet.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 4 gości |