Gry
Przekonało mnie to:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-yMpedCNIOs[/youtube]

Sezon nabyty...

(od jutra również na Xbox Live)

EDIT: Pograłem godzinkę. Cóż... przygodówka point'n'click z nieźle podnoszącymi tętno quick time eventami i często równie emocjonującymi przepychankami słownymi między bohaterami. Zagadki nie są zbyt skomplikowane (ale to, na razie początek gry). W akcjach z zombiakami trzeba się za to wykazać niemałym refleksem. Podobnie w podejmowaniu decyzji i dialogach - jest często mało czasu, a widać, że mają spory wpływ na nasze relacje z postaciami i na to, co się z tymi postaciami dzieje. Pewnie z czasem (w kolejnych epizodach) nasze decyzje zaczną przynosić konkretniejsze owoce, bo często po dokonaniu wyboru pojawia się informacja, że ten czy ów zapamiętał nasze słowa, albo tamta czy owamta zakonotowała sobie, że stanęliśmy po jej stronie w sporze.

Komiksowa stylizacja zręcznie maskuje niedostatki graficzne, ale już w przypadku animacji czasem wychodzi szydło z worka. Czasem bohater "chodzi w miejscu" i natrafia na niewidzialne przeszkody. Sterowanie całkiem przyjemne - do wyboru joypad i myszka + klawiatura. Dla hardkorów ;-) przewidziana opcja wyłączenia wszelkich ułatwień, hintów i podpowiedzi ekranowych.

A fabularnie (poza czasem kretyńsko brzmiącymi dialogami typu - A: Znaleźliśmy Johna, nie żyje. B: Chyba żartujesz!? - [rzeczywiście, zgon przyjaciela, powód do żartów]) to przyznam szczerze, że pierwszy epizod (choć go jeszcze nie ukończyłem) trzymał mnie w napięciu bardziej niż jakikolwiek (wybierzcie sobie który) odcinek serialowego The Walking Dead.

I na marginesie - pojawiają się postaci znane z serialu, ale kto?... spoilerować nie będę :-)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
A mnie odstraszyły główne babole gier tej grupy - kreskówkowe postacie i kiepawa animacja.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Gram dalej w Crysis 2 i... im dalej, tym (o wiele) lepiej. Chyba źle podchodziłem do tej gry - założyłem, że skoro mam superkombinezon i tryb mega-mocy, znaczy że mam lecieć z pianą na ryju na wroga (bo tak zasugerowało mi intro). Nic podobnego. Zacząłem bawić się w predatora i... jest fajnie, nawet bardzo fajnie.

Graficznie bywa naprawdę imponująco - kiedy zawalił się przede mną most, a widok przesłonił pył - w real time, bez żadnego ładowania - opadła mi szczęka. Ogólnie chce mi się wracać do tej gry. Gdyby tylko kosmici byli ciekawsi, a fabuła lepiej poprowadzona...

Jeszcze słówko o polskim dubbingu. Jest... znośny. Odgłosy tła (tzn. żołnierze porozumiewający się w trakcie walki) wypadły świetnie - pełna immersja, nie mam nic do zarzucenia. Ale już niektórzy z głównych aktorów... ech, szkoda gadać. Poziom Avengers.

A, no i czemu nie da się wyłączyć komunikatów kombinezonu? Brzmią FAJNIE, ale "Włączono maskowanie" słyszałem już chyba 7000 razy i po prostu mam dość. WIEM, że włączono maskowanie, WIDZĘ TO, dżizas krajst...

Odpowiedz
I własnie ta zabawa w Predatora najbardziej mnie w C2 (i po części w C1, chociaż sequel o klasę lepszy) urzekła. Najwięcej funu jest imo w przekradaniu się gdzieś bokiem, szukaniu bocznych ścieżek i możliwości zajścia większej grupy wrogów z flanki (co ułatwia skaner otoczenia, ale lepiej szukać samemu dostępnych ścieżek).
Gra zresztą rozwija skrzydła gdzieś tak od połowy, bo wcześniej to jest właściwie schemat - jedna lokacja, trochę przeciwników na środku i lecimy z punktu A do B.

Odpowiedz
Ja mam najwięcej funu w zachodzeniu od tyłu i podrzynaniu gardeł.:) Aczkolwiek fajnie jest też poczekać, aż gość podejdzie do ciebie na odległość dwóch kroków, i władować mu kulkę w łeb z tego ciężkiego pistoletu z długą lufą (najfajniejsza broń w grze).

BTW: czy kosmici widzą zamaskowanego gracza? Bo ciągle nie jestem tego pewny.

Odpowiedz
Nie widzą. Na New Game + (tzn żadne to NG+, ale gdy grasz od nowa po prostu) od samego początku dostępne są wszystkie dotychczasowe upgrade'y pancerza, dzięki czemu właściwie 90% gry można przejść nie zabijając ani jednego przeciwnika.

Zresztą później są fajne, podnoszące ciśnienie motywy, kiedy można próbować przekradać się przez całe stada obcych, nerwowo zerkając na pasek naładowania niewidzialności i szukając miejsc gdzie można przeczekać chwilę:)

Odpowiedz
(27-04-2012, 10:37)Khet napisał(a): (i po części w C1, chociaż sequel o klasę lepszy)

Dla mnie jest na odwrót. Pierwszy Crysis jest lepszą grą - w dwójce nie ma swobodnej jazdy pojazdami, dalece mniejsze mapy, co za tym idzie nie ma swobody partu 1 gdy się przemierza wyspę, zmniejszona interaktywność - gdzie ta frajda ze zniszczenia chatki? W dwójce tego nie ma. Do tego nieścisłości fabularne - kosmici w jedynce wyglądają inaczej niż tu. Czemu? Komiks to wyjaśnia? Sequel to na pewno ma bardziej przedstawioną filmowo fabułę przez co gameplay wydaje się atrakcyjniejszy.

L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Z tymi mniejszymi mapami to nie do końca się zgodzę, bo w praktyce wychodzi i tak, że lokacje w jedynce są takiej samej wielkości.

Jedyny dość spory obszar to ten, gdzie szalejemy czołgiem. A tak? Niby dżungla, niby plaże i otwarty ocean z wysepkami dookoła, ale mimo to:
- teren jest zawsze w jakiś sposób ograniczony
- jest PUSTY. Nie ma sensu błądzić po mapkach

O ile początkowe rozdziały są jeszcze w miarę dobrą iluzją swobody, tak im dalej, tym bardziej liniowo.

Dwójka z kolei jest imo lepsza, bo rozmiar i konstrukcja map o wiele lepiej współgra z otoczeniem w jakim się akcja toczy. I osobiście wolę ciut mniejsze, ale za to bardziej zróżnicowane mapy, pozwalające na o wiele więcej podejść i taktyk do wykorzystania.

Odpowiedz
Lokacje w pierwszych 6 levelach są większe niż cokolwiek w dwójce. Naprawdę duża jest zwłaszcza plansza trzecia. Mapy może to tylko skały i morze - ale dają większe możliwości manewru. W etapie drugim można pruć bazę Azjatów drogą lub olać to i podejść od strony plaży. W 4 gdzie jest wojna działka Koreańców odstrzelić w dowolnej kolejności. Olać wrogów lub podejść od różnych stron jest bardzo łatwo bo teren jest na tyle spory, że używając ciągle niewidzalności można traktować grę jak skradankę. W dwójce nasz żołnierz jest bardziej angażowany do walki.

"tak im dalej, tym bardziej liniowo."

Wtedy gdy się zjawiają Obcy jest liniowo - tak jak jest to w dwójce - wtedy ze spokojnej strzelanki robi się intensywna rzeź. Poprowadzono to porządnie. Szkoda tylko, że tak dość bezsensownie urwano.

L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Duke AD 2001. Szkoda, że to wtedy nie wyszło.

http://g4g.pl/pl/duke-nukem-forever-ad-2001
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Szkoda, problem w tym, że w 2001 roku gotowe było zaledwie 20% całej gry....

Cytat:Według Charliego, jeśli gra ukazałaby się w 2002, ewentualnie 2003 roku, to „wypadłaby spektakularnie”
W 2002 roku jeszcze może tak, ale obawiam się, że już w 2003 gra była by już troszeczkę zbyt przestarzała pod względem grafiki...
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
Właśnie skończyłem Crysis 2. Wycofuję wszystkie zarzuty, jakie wobec niego miałem - ta gra jest MEGA-DOBRA. Wsysnęła mnie niesamowicie, i to na dość długi czas, bo wbrew obecnym trendom nie kończy się po 5 godzinach. Do mechaniki walki trzeba przywyknąć, ale kiedy już się to zrobi, wychodzi z Crysisa niesamowity, dający mnóstwo możliwości fps. Z zarąbistą grafiką i jeszcze lepszą muzyką Zimmera.

Scenariusz też nie był zły, jak już wszystko zaczęło się składać do kupy. Owszem, wkurzało mnie że Alcatraz jest niemy (robi wszystko, co ktokolwiek mu każe, nie kwestionując żadnego rozkazu), ale kij z tym. Motyw, że gość w kombinezonie jest w zasadzie chodzącym trupem, przekonał mnie do tej historii.

9+/10 i w przyszłym tygodniu kupuję jedynkę na Xboksa.

Odpowiedz
Zimmer robił tylko Main Theme i epilog. Resztę wykonał tandem Borislav Slavov oraz Tilman Sillescu, a koordynował wszystko Lorne Balfe. Tak czy siak muzyka C2 jest w ciul mocna.

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Crysis 2 to epicki tytuł. Jakieś pół roku temu pisałem tutaj o nim. Wtedy coś marudziłem, że oczekiwałem czegoś więcej. Tymczasem kampania dla singla to istny majstersztyk. W tej grze jest tyle zapadających w pamięć momentów, że głowa pęka. Tu ewidentnie sprawdza się powiedzonko, że im dalej w las tym lepiej, a NY w tym wydaniu to niekończące się urwanie dupy. Nie wiem nawet co mnie w tym tytule najbardziej kręci... muzyka, grafika, momenty (military wspomniał o jednym z moich ulubionych) czy nerwowe przeładowywanie DSG. Przez ostatnie lata chyba tylko Limbo zrobiło na mnie równie duże wrażenie, chociaż to zupełnie różne gry. Przyjemność z gry bije na łeb BF3 i ostatnie CoD Modern Warfare, które uważam za fatalne (zanudziłem się na śmierć po dwudziestu minutach grania). Miałem okazję grać w wersję angielską i polską (po dwóch miechach ładowania na piracie postanowiłem kupić oryginał). Ta druga jest - wbrew pozorom - bardzo, bardzo dobra, a mięso leci w niej aż uszy więdną.

Podsumowując... grywałem jeszcze w pierwszego Wolfensteina, Dooma, Quake'a, Duke'a, Blooda, później w kolejne tytuły tego totalnie zardzewiałego gatunku i uważam, że C2 to tytuł wybitny w swojej klasie.

PS. Nie będę ukrywał, że nie jestem fanem "swobody" w grach. Dobija mnie łażenie/bieganie/szukanie w nieskończoność - nie mam czasu na sprawdzanie każdego krzaka. Lubię konkret, akcję, gęstość, bo tradycje grania czerpię jeszcze z czasów Amigi 500 i shooterów, które definiowały na tym wynalazku rozrywkę (R-Type, Seek & Destroy, Walker).

PS. 2. Dla muzyczki w menu głównym należy się specjalny ołtarzyk :)





Wyszło na PeCeta... właśnie łykam na Steamie.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Przyszło mi najnowsze (to zmiażdżone przez krytyków) Alone in the Dark. Jestem bardzo ciekawy, bo gra była jechana nie ze względu na jakieś błędy czy złe wykonanie, tylko z uwagi na decyzje dizajnerskie. No wiecie - bo jak to możliwe, żeby walka w survival horrorze nie była płynna, żeby gracz nie mógł czuć się bezpieczny nawet podczas korzystania z inventory itp. Czuję, że może mi się spodobać, i że to są narzekania typu "a bo w DNF robi się coś więcej oprócz strzelania".

Odpowiedz
Problem w tym, że właśnie chodziło o problemy techniczne, m.in. spartaczone sterowanie. Nie wiem jak z wersją na X360, bo PS3 dostało jakiś czas później poprawioną wersję gry. Możliwe że X dostał patcha.

Odpowiedz
X nie dostał patcha. Sterowanie mi nie przeszkadza - przypomina pierwsze Silent Hille i Residenty, i to nie błąd, tylko celowy zabieg, który mi nie przeszkadza. Graficznie gra jest bardzo fajna i efektowna (i niestraszna, ale klimatu jej nie odmówię). Ogólnie gra się fajnie i oldskulowo, ale właśnie doszedłem do pierwszej dłuższej sekcji jeżdżonej, która, choć zabawna, zaczyna mnie frustrować. Ten etap jest niesamowicie efektowny i ma świetna muzę, a samochód prowadzi się słodziutko, ale jeden błąd i powtarzasz całą planszę od nowa, a ona jest DŁUGA i w paru miejscach nieprzewidywalna. Na razie nadal mnie to bawi, ale możliwe, że skończy mi się cierpliwość.:) Ogółem - na razie fajne wyzwanie z dobrej oprawie.

Odpowiedz
Informacje o nowym God of War + gameplay :D

http://www.ppe.pl/news-15315-God_of_War_Wstapienie__tryb_multi_gameplay!_.html

Odpowiedz
Pograłem dłużej i... to jest BARDZO DOBRA GRA. Wiem, dlaczego zebrała niskie oceny - do sterowania trzeba się przyzwyczaić, a i tak Carnby rusza się jak czołg. Jak w starych grach horrorowych, które były straszne m.in. dlatego, że nie dało się biegać jak głupi wokół przeciwników. To jak najbardziej świadoma decyzja, niestety niezrozumiana przez ludzi przyzwyczajonych do rozgrywki typu Devil May Cry. PS3 rzeczywiście ma wersję ze sterowaniem jak w Gears of War. I wiecie co? Nie chciałbym w nią zagrać. Z klasycznego, fajnego horroru zrobiłaby się mdła zręcznościówka.

I znów - gra, która zebrała masę jedynek, ma NIESAMOWITE pomysły. System łączenia przedmiotów jest świetny, a kiedy odkryje się nową kombinację, daje sporo radości. Fajne jest robienie broni ze zwykłych przedmiotów, a jeszcze lepsze to, że musisz się przygotować PRZED walką, bo w trakcie po prostu nie ma czasu. Pod tym względem AitD przypomina... Wiedźmina. Po każdej walce przegląd amunicji, przeładowanie, dopalenie środkiem zapalającym - i można iść dalej. Nie ma amunicji? W takim razie trzeba poświęcić spray leczniczy, który w połączeniu z zapalniczką daje bardzo skuteczną, ale szybko wyczerpującą się broń. Fucking awesome.

Ile tu jest fajnych rzeczy... Jest przycisk odpowiedzialny za MRUGANIE POWIEKAMI - kiedy potwór rzygnie czymś w twarz, albo kiedy dostaniesz w łeb, trzeba mrugać żeby przywrócić widzenie. Jest czarna woda, którą rozpędza na boki światło latarki - trzeba pilnować, żeby nie podeszła z żadnej strony, bo inaczej game over. Jest świetny system ognia, który nie dość, że wygląda pięknie, to jeszcze pozwala zrobić broń z dosłownie wszystkiego (bo wrogów zabija tylko ogień, choć można ich ogłuszyć nawet łopatą). Można nawet wziąć śrubokręt, przebić bak w samochodzie, zrobić kółko, rozlewając strumień benzyny, i podpalić paliwo, robiąc wokół siebie ochronny krąg. TO JEST GENIALNE!

A najlepsze, że to wszystko MOŻNA robić, ale nie trzeba. Możesz walczyć albo nie, za pomocą pistoletu, sprayu albo broni białej, możesz zastawiać pułapki albo po prostu uciekać. Grasz we własnym tempie, jest kupa eksploracji, jest mnóstwo zagadek, są etapy czysto zręcznościowe - po prostu świetna, zróżnicowana gra. Która ma sporo błędów związanych z fizyką, a niektórych pomyłek nie wybacza - ale która jest zrobiona z sercem. Słowem: zajeboza. Grajcie, bo warto. Jeśli lubicie pierwszego i drugiego SH, połączonego z Alanem Wakiem, bo krzyżówkę tych gier AitD przypomina najbardziej.

Na koniec parę cud-miód-screenów i kawałek MISTRZOWSKIEGO soundtracku.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nh2kSs89Xxw[/youtube]

[Obrazek: aitd_x360_04.jpg]
[Obrazek: aitd_10.jpg]

Odpowiedz
Długo oczekiwany początek drugiego sezonu Gamestory:

http://www.gamestory.tv/video-gamestory-dune2.html

Cóż, poczułem pewien niedosyt, ale może dlatego, że zarówno uniwersum Diuny, jak i samą grę znam bardzo dobrze i zagrywałem się kiedyś godzinami, więc w sumie niczego nowego się nie dowiedziałem (poza faktem, jak marnie skończyło Westwood Studios). Tak, czy owak, podtrzymuję opinię: najlepsza growo-wspominkowa seria w polskim internecie.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości