Gry
Maarlowe. :)

Crov, bzdurzysz - ot co. :) Typowe, 'klikane' hack'n'slashowe walki położyły by tę grę. To właśnie największy urok wiedźmina, trzeba się napocić aby wroga zaciukać, a nie tylko w statystykach gmerać.

Loadingi długie, potwierdzam, a akt w Wyzimie jest drugi, nie pierwszy. I w niego ciągle właśnie tyram, to jest jakiś obłęd - ile on może trwać?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Crov, bzdurzysz - ot co. :) Typowe, 'klikane' hack'n'slashowe walki położyły by tę grę. To właśnie największy urok wiedźmina, trzeba się napocić aby wroga zaciukać, a nie tylko w statystykach gmerać.
No ale w "Wiedźminie" własnie JEST typowe hack'n'slashowe klikanie. :) Klikasz na przeciwnika, kursor się świeci, szybko klikasz i Geralt uderza super mega ciosem z dyńki mieczem. ŻADNEJ taktyki. ŻADNEJ konkretnej możliwości kontroli bohatera. WYŁACZNIE klikanie. Ot, czasem się kliknie na miksturę leczniczą, czasem "Znak" wiedźmiński. I polegają przede wszystkim na statystykach, i na tym jak szybko klikniesz świecącym się kursorem.

Przez to walki są irytujące i mało interesujące. Nie są tak dobrze zorganiozwane jak klikane walki choćby w "Falloucie". Wygląda równie ciekawie jak w tych wszystkich "NwNach" i "Dandżon Sidżach".

Odpowiedz
Są lepsze niż dandżonowe i nwnowe. Fallout? Wyobrażasz sobie wiedźmina z podziałem na tury? :) A bicie wrogów nie sprowadza się do samego klikania, można przenosić kombosy na kolejnych przeciwników, zmieniać style podczas walki, sadzić susy nad przeciwnikami, walić znaki, ulepszać broń przed walką, chlać eliksiry. Sam miód. :)

Świecący kursor jest właśnie taki fpytę, bo zmusza do maksymalnego skupienia się na ekranowych wydarzeniach.

Naskrobię jeszcze coś o muzyce, bardzo klimatyczne. Porządny kawał ilustracyjnych kawałków.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Sam miód. :)
Ja to nazywam "nudne i nieinteresujące klikanie to tu, to tam". :) Opcje ma to to identyczne jak pierwszy lepszy hack'n'slash.

Cytat:Fallout? Wyobrażasz sobie wiedźmina z podziałem na tury? :)
Nie. :) Chodziło mi raczej o to, że klikana walka nie zawsze musi być nudna, bo w Falloucie nie była.

Cytat:Świecący kursor jest właśnie taki fpytę, bo zmusza do maksymalnego skupienia się na ekranowych wydarzeniach.
Ale nie sprawia, że zaangażowanie w walkę jest większą przyjemnością. ;) Dla mnie walki to był tylko nudny i niepotrzebny przerywnik przed zajęcięm się prawdziwymi questami. Niestety, zbyt często TRZEBA było walczyć (vide w prologu gdzie te demoniczne psy atakowały ciągle). Okropne.

Cytat:Naskrobię jeszcze coś o muzyce, bardzo klimatyczne. Porządny kawał ilustracyjnych kawałków.
Pewnie dobra była, bo akurat z tym w grach nie mamy problemu (też: Polanie 2).

Odpowiedz
Cytat:Ja to nazywam "nudne i nieinteresujące klikanie to tu, to tam". :) Opcje ma to to identyczne jak pierwszy lepszy hack'n'slash.

Nie ma. :)
Walka w wiedźminie jest o wiele bardziej dynamiczna, bo aktywna pauza w obliczu konieczności łączenia kombosów 'świecącym mieczykiem' jest dosyć bezużyteczna. Poza tym - to wszystko o czym pisałem, eliksiry i SPOSÓB ICH DZIAŁANIA to rzecz bardzo innowacyjna, zarzucając flaszeczkę zwiększająca zręczność mam po prostu bullet time, konieczność manewrowania po polu walki WSADem + jednoczesne ataki myszką. Wiedźmin to powiew świeżości w skostniałym świecie rpgów, gdyby jeszcze fabuła i sposób jej ciągnięcia była tak dopięta ...

Walka w Falloucie klikana? Przecież Fallout to przede wszystkim broń palna i tury - zupełnie inna para kaloszy.

Cytat:Ale nie sprawia, że zaangażowanie w walkę jest większą przyjemnością. ;)

Mów za siebie. :) Nic mnie tak nie jara ja świecący mieczyk. :))

A walki w prologu rzeczywiście trochę z pyty wzięte były.

Jeszcze jedna rzecz. Wybory - świetna sprawa, żadne tam jasne i ciemne strony jak KotORze, czasami mamy prawdziwą zagwozdkę - co wybrać? Nic nie jest jasne, każdy ma swoje racje. Świetny bajer. I co najlepsze, te decyzje naprawdę wpływają na główny wątek.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):
Cytat:Ja to nazywam "nudne i nieinteresujące klikanie to tu, to tam". :) Opcje ma to to identyczne jak pierwszy lepszy hack'n'slash.

Nie ma. :)
Walka w wiedźminie jest o wiele bardziej dynamiczna, bo aktywna pauza w obliczu konieczności łączenia kombosów 'świecącym mieczykiem' jest dosyć bezużyteczna. Poza tym - to wszystko o czym pisałem
Ma. :)
Dupa nie dynamiczna. Jeżeli klikanie w jeden punkt i czekanie na atak kogokolwiek jest dynamiczne to jak zagrasz w pierwszą lepszą strzelaninę chyba dostaniesz ataku epilepsji. :)

Cytat:eliksiry i SPOSÓB ICH DZIAŁANIA to rzecz bardzo innowacyjna, zarzucając flaszeczkę zwiększająca zręczność mam po prostu bullet time, konieczność manewrowania po polu walki WSADem + jednoczesne ataki myszką.
Rzeczywiście, nigdy nie było bullet time'u, poruszania się WSADem i atakami myszką... u, w "Fable" i chyba w "Gothic 3" (choć głowy nie dam teraz), ale tam w nich chociaż to była ciekawie zrobiona walka. :)

Cytat:Wiedźmin to powiew świeżości w skostniałym świecie rpgów, gdyby jeszcze fabuła i sposób jej ciągnięcia była tak dopięta ...
Wiedźmin to powiew świe... stary, ty spałeś przez ostatnią dekadę? :) W walce zmienia ledwie niuanse dodając do hack'n'slashowych walk jakieś pierdółki.

Cytat:Walka w Falloucie klikana? Przecież Fallout to przede wszystkim broń palna i tury - zupełnie inna para kaloszy.
No inna, ale nie było pełnej kontroli nad postacią, tylko trzeba było klikać na przeciwników. :) Prawda, że to inny system walki, ciekawszy. I tylko w tym wypadku system klikany sie sprawdza, choc cieszę się, że w nowym Falloucie można całkiem sterować postacią.

Cytat:Mów za siebie. :)
O nie, co to to nie! Będę mówił tylko i wyłącznie za Ciebie! :) Żadnych sprzeciwów!

Cytat:Nic mnie tak nie jara ja świecący mieczyk. :))
Freud by się zastanowił. ;)

Cytat:Jeszcze jedna rzecz. Wybory - świetna sprawa, żadne tam jasne i ciemne strony jak KotORze, czasami mamy prawdziwą zagwozdkę - co wybrać? Nic nie jest jasne, każdy ma swoje racje. Świetny bajer. I co najlepsze, te decyzje naprawdę wpływają na główny wątek.
Prawda, dobre. Szkoda, że żeby zaznaczyć tą ciekawą innowację, autorzy serwją nam za każdym razem, kiedy mamy efekt tego wyboru filmik, w którym Geralt tłumaczy, że jakby zrobił inaczej to mogłoby być inaczej. Wiochą powiewa, ale pomysł sprawdza się fajnie.

Odpowiedz
Crov napisał(a):Jeżeli klikanie w jeden punkt i czekanie na atak kogokolwiek jest dynamiczne to jak zagrasz w pierwszą lepszą strzelaninę chyba dostaniesz ataku epilepsji. :)

:))))

Cytat:Rzeczywiście, nigdy nie było bullet time'u, poruszania się WSADem i atakami myszką... u, w "Fable" i chyba w "Gothic 3" (choć głowy nie dam teraz), ale tam w nich chociaż to była ciekawie zrobiona walka. :)

W jakim RPGu był bullet time? Nie chodzi mi o sam sposób poruszania się, tylko o wykorzystanie go w walce. Może bijąc radioaktywne psy :) mogłeś se klikać na pałę, ale dalej trzeba się napocić żeby bić grupy przeciwników. Wiąże się to z unikami wykonywanymi dwukrotnym naciśnięciem wsada, takie tam. (w jakim rpgu trzeba unikać ciosów 'manualnie' robiąc przewrotki?)

Cytat:Wiedźmin to powiew świe... stary, ty spałeś przez ostatnią dekadę? :) W walce zmienia ledwie niuanse dodając do hack'n'slashowych walk jakieś pierdółki.

Trochę więcej niż pierdółki, ale fakt - zapędziłem się z powiewem świeżości. Późno było. :)

Cytat:No inna, ale nie było pełnej kontroli nad postacią, tylko trzeba było klikać na przeciwników. :) Prawda, że to inny system walki, ciekawszy. I tylko w tym wypadku system klikany sie sprawdza, choc cieszę się, że w nowym Falloucie można całkiem sterować postacią.

Tego w ogóle nie kumam. :)

Cytat:Prawda, dobre. Szkoda, że żeby zaznaczyć tą ciekawą innowację, autorzy serwją nam za każdym razem, kiedy mamy efekt tego wyboru filmik, w którym Geralt tłumaczy, że jakby zrobił inaczej to mogłoby być inaczej. Wiochą powiewa, ale pomysł sprawdza się fajnie.

Hm, no fakt, ten element wiochą wieje. Na szczęści plansze pojawiają się tylko przy jakiś tam ważniejszych konsekwencjach. Najczęściej fabuła toczy się zwyczajnie dalej.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):W jakim RPGu był bullet time?

Hellgate: London.

Odpowiedz
Co do systemu walk. Panowie... Fallout to Fallout - cRPG z krwi i kości, podział na tury, punkty akcji, wymagana umiejetnosc planowania rozwoju postaci itp. Wiedzmin to taki Action (mocny nacisk na to słowo) cRPG, coś jak Guild Wars. Są umiejetnosci, ale jest ich mało. Strategia ogranicza sie do ładowania talentów w Igni i Aard oraz rozne style. Nie ma tu handlu i kombinowania, po prostu dostajemy zlecenie i siekamy, bądź gadamy.

Ponadto walka w Wiedziminie to troszke rozwinieta wersja H'n'S, z tym, ze tu trzeba rytmicznie uderzac klaiwsz myszy:) Oba systemy roznia sie diametralnie i spelniaja swoją rolę w obu tytułach.

Odpowiedz
Glut napisał(a):W jakim RPGu był bullet time? Nie chodzi mi o sam sposób poruszania się, tylko o wykorzystanie go w walce. Może bijąc radioaktywne psy :)
Jak wykorzystanie go? Nie wiem jak można inaczej wykorzystać bullet time niż zwalniając czas i siekając wrogów. :)

Cytat:
Cytat:No inna, ale nie było pełnej kontroli nad postacią, tylko trzeba było klikać na przeciwników. :) Prawda, że to inny system walki, ciekawszy. I tylko w tym wypadku system klikany sie sprawdza, choc cieszę się, że w nowym Falloucie można całkiem sterować postacią.

Tego w ogóle nie kumam. :)
Późno było. :P Chodzi o to, że jedyny prawidłowy system walki klikany myszką to taki jak w Falloucie. Cała reszta nie w stylu gier akcji (czyli inne systemy walki niż choćby w "Vampire the Masquarade: Bloodlines" i seriach "Gothic" oraz "TES") z klikaniem a'la Diablo (vide Wiedźmin) jest do dupy. :)

Odpowiedz
Snappik napisał(a):Wiedzmin to taki Action (mocny nacisk na to słowo) cRPG, coś jak Guild Wars. Są umiejetnosci, ale jest ich mało.
Więc jesteś pewien, że to coś jak Guild Wars? :P
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Porównałem gatunek, przecież Gothic to też Action RPG, a umiejetnosci jest tam sporo. W zasadzie to GW to zły przykład, bo to MMO, a w nich wazny jest rozwoj postaci:) Action kładzie nacisk na h&s przy zachowaniu rozwoju postaci. To ze Wiedzmak ma tych skillów względnie mało nie wypiera go z gatunku cRPG przecież :) Napiszę więc skrotowo:

dużo sieki > rozwoj postaci = Action cRPG/hack'n'slash (np. Diablo, Gothic, Wiedzmin)
walka na tury + rozwoj postaci > sieka = normalne cRPG (Fallout, Planescape Torment)

Odpowiedz
A jak nie ma walki na tury to już nie cRPG? :P W "Vampire the Masquarade: Bloodlines" zdecydowanie nie ma walki na tury i nie ma sieki, choć są moment, gdzie się wiecej walczy, a to zdecydowanie jest cRPG, a nie hack'n'slash. Nie mówiąc już o tym, że dobry system walki jest potrzeby w grze.

Odpowiedz
Achievement Whores:

http://spikedhumor.com/articles/149430/Achievement-Whores.html
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Czy nie wydaje wam się, że Final Fantasy XII wzoruje się na Star Wars?

Odpowiedz
najnowszy Mortal Kombat będzie ... crossoverem z universum DC. SZOK! Szkoda że na zdjęciach prezentuje się to średnio ciekawie http://mortal-kombat.prv.pl/
get ready for suprise...

Odpowiedz
http://www.worldscollide.com/
Hmm, oni tak na serio? No wiem, że już było Marvel vs. Capcom, no ale ta kolorowa hałastra względnie do siebie pasowała, natomiast Sub-Zero piorący się z Supermanem? No litości... Zresztą, mnie to śmierdzi jakimś kiepskim żartem i na razie traktuję jako takowy.

Odpowiedz
Niestety wygląda na to że oni z tym na serio. Co ciekawe gra pozbawiona będzie Fatalities i ogólnie kategoria T jak Teen :D Ostanie Mortale i tak były kiepskie jak barszcz (seria skończyła się na MK4) i niespecjalnie mnie rusza taka profanacja ale ciekawie ma się to do słów Boona który obiecywal ze nextgenowy Mortal bedzie mroczny i odetnie się w jakiś sposób od poprzedników. :D
get ready for suprise...

Odpowiedz
To w ogóle jakaś plaga. Dodajcie do tego Vadera i Yodę w Soul Calibur 4... Gah.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Yoda i Vader w nowym SC to akurat pozytywny pomysł, juz w SC2 były bonusowe postacie dla kazdej konsoli i nawet nieźle to wyszło
get ready for suprise...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości