Gry
ok, źle się wyraziłem, WIĘKSZOŚĆ - lepiej? chodzi także o stosunek długość/jakość/cena
co innego gra za 180 zł na 12h, a co innego za 60 z PSS na 3-4
i nie zapędzaj się ;)

Odpowiedz
3x60 zł = 180 zł.
3x4h = 12h.

To to samo.

Odpowiedz


O jejku jej. Już dawno żaden trailer gry mnie tak nie nakręcił. Jest bardzo oszczędny i ascetyczny, a mimo tego narobił mi strasznego smaka. Wygląda na duchowego spadkobiercę Homeworlda (jest zresztą robiony przez tą samą ekipę). Zapowiada się innowacyjny RTS z elementami gier społecznościowych. Pomysł na setting też niebanalny jak na strategię - wcielamy się w zbieraczy kosmicznego złomu, którzy walczą z konkurencyjnymi korporacjami o dostęp do bogatych w zasoby wraków statków kosmicznych, porozrzucanych na plancie będącej cmentarzyskiem dla wszelkiego rodzaju latających, międzygwiezdnych fortec. Jaram się

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hgylViCFHAs#at=90

Art design jest świetny już na concept artach. Klimacik wraków, high-tech junk i pustynnej planety. Poproszę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Call of Juarez: Gunslinger - powrót serii do świetnej formy. Gry jeszcze nie ukończyłem (jestem w 6 epizodzie), ale to co do tej pory zobaczyłem przeskakuje nieszczęsne The Cartel o dwie długości i dzielnie staje tuż za Bound of Blood. Dobra strzelanka, jeszcze lepsza historia (nie tyle jej główny wątek, który jest oklepany, ale bardziej narracja). I co najlepsze - to świetna zgrywa, sporo tu żartów, a główny bohater Silas to niezły jajcarz. Poza tym kapitalne są sekrety (nie zrobione na odwal) oraz muzyka. Jedyne do czego mogę się przyczepić to grafika - wzorowana na Borderlands. Jest jaskrawa i bardzo kanciasta (skały...), ale przynajmniej gra nie wymaga sprzętu z NASA i chodzi uberpłynnie.

[Obrazek: wikks.jpg]

8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Modern Warfare 3

Chyba już jestem za stary, zbyt zblazowany i za bardzo cyniczny, żebym jeszcze mógł się tym jarać. Twórcy serwują zdawałoby się produkt idealny, przynajmniej w kwestii dynamiki (ale i wizualnie jest dobrze, na dużej plazmie prezentuje się zawodowo). Niemalże od pierwszego odpalenia, do końcowej sceny, cały czas coś się dzieje. Świat się sypie, znane budowle walą się w gruzy, ciągle coś wybucha, ktoś ginie, kogoś się ściga, przed kimś ucieka ale… dawno już nie miałem tak bardzo wyjebane na ogrywany tytuł. Scenarzyści dwoją się i troją, żeby nie zanudzić historią, ale co z tego, jak to wszystko już gdzieś było w tej serii. Zresztą, nie gdzieś, praktycznie w każdej części zaliczamy ten sam zestaw, jakaś misja snajperska w duecie, strzelanie do punkcików na ziemi z pokładu samolotu/helikoptera, mszczenie się za zabitych kompanów, etc. itd. Nudne to, czuję się cynicznie ruchany przez kogoś, kto uważa, że do szczęścia wystarczy mi odgrzewanie co roku tego samego kotlets. A czas potrzebny na zaliczenie gry to ponury żart. 6 godzin.

Żeby nie wyłączyć gry z totalnym zniesmaczeniem, odpaliłem sobie na chwilę Multi. Chwila oczywiście przerodziła się w godzinę z hakiem. Ten element wciąż sprawuje się dobrze, nie ma co się oszukiwać, to dla niego już się kupuje gry z tej serii, a single jest do zajęcia się czymś w przypadku awarii Internetu. Ja jednak dość się nagrałem w ten tryb na PC przy okazji poprzedniej części, w trójce nie zobaczyłem niczego nowego (w sumie to dosłownie, często w cyklu mapowym trafiałem na znane z dwójki lotnisko), wciąż mnie irytuje, że czasem nie można przejść spokojnie 10 metrów, bo w powietrzu ciągle latają helikoptery, samoloty i inne jebadła uruchamiane przed innych graczy, a do tego moja celowość gałką od pada pozostawia wiele do życzenia i jednak do tego rodzaju zabawy preferuję mysz.

5/10

Odpowiedz
Okami HD - rzecz niezwykle specyficzna, z gatunku takich, które albo się pokocha, albo znienawidzi. Ja się w Okami zakochałem, choć zajęło mi może ze 2, 3 godziny pełne wejście w klimat i konwencję. To najpiękniejsza, najzabawniejsza, najbardziej urocza, wciągająca gra w jaką grałem. Pomysłowa, zrobiona z niezwykłą wyobraźnią, momentami rozbrajająco śmieszna (Issun wymiata). A najlepsze, że gdy po dwudziestu godzinach grania historia się skończyła, okazało się, że
Poza tym nie spotkałem jeszcze gry, która z każdym kolejnym etapem stawałaby się coraz ciekawsza, coraz lepsza, coraz bardziej wciągająca, w takim stopniu uatrakcyjniająca gameplay, by gracz się nie znudził. W okolicach dwudziestej szóstej godziny
To tylko jeden z licznych, maksymalnie odjechanych pomysłów, jakie się tu pojawiają.

No i muzyka! Coś pięknego.

Jeszcze nie skończyłem, ale wątpię, by ocena zeszła poniżej 10/10.


Odpowiedz
Okami to naprawdę wielka gra, jedna z lepszych w jakie grałem. 10/10 Szkoda, że odświeżona wersja HD u nas jest tylko do pobrania w PS Store, bo chętnie bym się zaopatrzył w wersję pudełkową.

Odpowiedz
Okami jako maszkara z japońskiego folkloru pojawiła się w jednym z lepszych odcinków "Supernatural" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Widzieliście oceny jakie dostaje The Lats of Us ? Gra póki co wyłapuje prawie same dziesiątki, nawet zawsze surowe w ocenach Edge przyznało dychę. Oby do 14ego.
[Obrazek: PN3c5JS.jpg]

Odpowiedz
Deus Ex: HR - spędziłem z grą na razie jakieś 90 minut - niby niewiele, ale mimo wszystko sporo, zwłaszcza że nadal mam wrażenie, że jej nie zacząłem. Nie lubię gier, które marnują mój czas, a ta wydaje się to robić z lubością. Może to moja wina, bo tak już mam, że zwiedzam każdy róg i próbuję użyć wszystkiego, co da się użyć, ale przez tę możliwość i chęć zwiedzania zostałem ukarany (opieprzałem się przed rozpoczęciem misji i podobno "sytuacja się pogorszyła" - choć nie wiem jak). Słowem: nie jest to dobry początek znajomości. Ale klimat jest świetny, a scenografia rewelacyjna i realistyczna. Kuleją dialogi i wkurza muzyka plagiatująca Mass Effect (delikatniej tego nie można nazwać). No cóż, nadal mam nadzieję, że się rozkręci, ale mam również nadzieję, że nie będę musiał czekać na to 4 godziny.

Największy ubaw - i największą irytację - czerpię z samouczków przygotowanych przez debili dla debili. "Mapa pokazuje twoje położenie względem otoczenia". Serio, kutwa, SERIO!?!?! "Skacząc możesz pokonać przeszkody leżące pod nogami". O JA JEBIĘ, to do tego służy skakanie?! "Kucanie pozwala przejść pod niskimi sklepieniami" - O JA PIEPRZĘ, W ŻYCIU BYM SIĘ NIE DOMYŚLIŁ! Kto to pisał, kto to programował? Kto był tego docelowym odbiorcą?

Odpowiedz
(05-06-2013, 20:12)military napisał(a): wkurza muzyka plagiatująca Mass Effect (delikatniej tego nie można nazwać).
Muzyka jest raczej w klimacie Deus Exów, więc jeżeli ktoś plagiatuje to ME.

Odpowiedz
Turus napisał(a):Widzieliście oceny jakie dostaje The Lats of Us ? Gra póki co wyłapuje prawie same dziesiątki, nawet zawsze surowe w ocenach Edge przyznało dychę. Oby do 14ego.
Słowo daję, że widziałem już w jakiejś recenzji Bioshock: Infinite porównanie do Obywatela Kane'a.

Co do The Last of Us, to grałem w demo i było bardzo dobrze, ale do momentu pojawienia się zombie-podobnego stwora. Oby w grze znalazło się jednak więcej konfrontacji z ludźmi, bo z tego wyszła trochę sztampa. W ogóle odniosłem wrażenie, że sporo w tej grze recyklingu i już nawet nie chodzi o post-apokaliptyczne tło, zarażonych itp, ale o ten cały crafting, wygląd "survival menu", czy możliwość włączenia "wizji" dzięki której widzimy gdzie znajdują się najbliżsi przeciwnicy.

Poza tym ciężko mi było się wczuć w klimat, bo w demku musiałem łazić z dwiema babami, które ciągle coś komentowały i wyjaśniały, a kiedy w końcu wpadłem do pomieszczenia z klikaczem (nazwa stworka), to nagle cicho-sza, nie zwracajmy na siebie uwagi!

Zapowiada się świetny film i dobra gra. ;) Ale obym się mylił - to było tylko krótkie demo, w którym nie miałem nawet możliwości dłuższej eksploracji, a przecież o to w takiej grze musi chodzić.

Btw, PlayStation 2 w końcówce swojego żywota dostało Shadow of the Colossus oraz Okami i recenzenci mogą sobie trąbić, że nie ma nic wspanialszego od oryginalności i świeżości, ale kiedy już dostają coś takiego do rąk, to nagle - jak w przypadku dwóch wspomnianych gier - znajdują wady, których gdzie indziej by nie znaleźli: a to rwąca animacja, a to podobieństwo do Zeldy... The Last of Us jest podobno perfekcyjne pod każdym względem - zobaczymy.

Odpowiedz
Cytat:Nie lubię gier, które marnują mój czas, a ta wydaje się to robić z lubością.

Tu się muszę zgodzić. Początek gry jest strasznie kulawy i jest zmorą przy każdym ponownym przechodzeniu. Na szczęście, kiedy już akcja ruszy z kopyta (incydent, na który się "spóźniłeś" ;)) to wsiąka się w grę totalnie. Podobnie jak ty lubię wszystko wszędzie sprawdzić, a HR jest dosłownie rajem dla takich wirtualnych szperaczy. Warto jednak te parę razy się dostosować, kiedy każą się pospieszyć. Nie ma wiele tego typu momentów, za to negatywne konsekwencje mogą wrócić i ugryźć cię w dupę w najmniej dogodnej chwili :)

A muzyka wymiata. Temat przewodni (przekozacki "Icarus") to jeden z najbardziej ulubionych przeze mnie utworów w ogóle.

Cytat:Widzieliście oceny jakie dostaje The Lats of Us ?

No tylko, żeby gra nie padła ofiarą głupiego przehajpowania. Nie żebym ubliżał Naughty Dog, które jest przecież odpowiedzialne za jedną z najlepszych growych trylogii wszechczasów, ale coś mi się wydaje, że po "Uncharted 3" chcieli uderzyć w bardziej kameralne, spokojniejsze tony.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
E tam, najlepiej wszystkich wymordować i chuj im w dupe. Tak grałem drugi raz. Nikt, kto nie dawał mi misji nie przeżył. :P

Odpowiedz
Ja w "rozruchowej", pierwszej rozgrywce skupiłem się na skradaniu i pacyfizmie, coby nazbierać trofeów. Potem od razu na maksymalny poziom trudności i śmierć wszystkim, którzy nie przestrzegają NAPu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
KLIMAT


No i to wymiata, hołd dla jednego z najlepszy RPG wszechczasów w jednym z najlepszych RPG wszechczasów:



(toaleta gadajaca glosem lasi z Planescape'a mnie zamiotła!)

Odpowiedz
Cytat:Kuleją dialogi i wkurza muzyka plagiatująca Mass Effect (delikatniej tego nie można nazwać).

Błąd tego... No. Nie pamiętam, ale jest jakaś mądra amerykańska nazwa na takie błędy. W sensie - jest całkowicie odwrotnie, Dude!
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Dobrze się składa. Po nad wyraz udanym Bioshock: Infinite mam ochotę na kolejną strzelaninę z niebanalną fabułą jaką mam nadzieję będzie Bunt Ludzkości. Sam się obecnie za to niedługo zabiorę. A co do Last of Us - po grach jakie tam wychodzą wiem, że muszę sobie też sprawić PS3. Kolejny argument do kupna.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
(05-06-2013, 20:38)rogaluz napisał(a): czy możliwość włączenia "wizji" dzięki której widzimy gdzie znajdują się najbliżsi przeciwnicy.
Z tego co czytałem to można to wyłączyć, ale ręki uciąc nie dam, bo dema nie ściągałem.

(05-06-2013, 20:38)rogaluz napisał(a): (nazwa stworka), to nagle cicho-sza, nie zwracajmy na siebie uwagi!
To za pewne dlatego, że klikacze są ślepe i reagują tylko na dźwięk.

(05-06-2013, 20:56)Hitch napisał(a): A muzyka wymiata. Temat przewodni (przekozacki "Icarus") to jeden z najbardziej ulubionych przeze mnie utworów w ogóle.
Icarus to istny orgazm dla moich uszu. Już trochę minęło od premiery gry, a ja wciąż się łapie na tym, że włączam zwiastun deus ex'a tylko po to aby posłuchać tego utworu.

Odpowiedz
Muzykę z Mass Effecta i Deus Eksów łączy chyba tylko to, że jest elektroniką. Brzmieniowo są zupełnie różne, Mass Effect łączy surowe dźwięki z zimmerowskim przepychem, a Human Revolution uderza w bardziej stonowane, orientalne (z tym chórem to nawet sakralne) klimaty. Osobiście wolę HR.

A co do gry - co chwilę przypominał mi się oryginalny Deus Ex, co uważam za ogromną zaletę, choć jedynka miała chyba nieco więcej swobody, mnogości wyborów i przede wszystkim ciekawszą, wciągającą fabułę. Mimo wszystko Human Revolution to godny następca pierwowzoru, który zdecydowanie przebija go klimatem i designem.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości