Gry
"Crysis" przeczy tej tezie.

Odpowiedz
military napisał(a):A ja obejrzałem pierwsze 15 minut LOTRa, jakieś urywki, biją się, na koniach jeżdżą, nic z tego nie wynika. Zniechęciłem się.
Ale akurat w przypadku BiB po 15 minutach już całą fabułę znasz. ;) W ogóle nie rozumiem pochwał dla scenariusza. To chyba klimat przyćmiewa jego przeciętność. Ogólem gra niezła, ale daleko jej pod względem emocji do Modern Warfare, z którym non stop ją się porównywało.

Odpowiedz
a zauwaz, ze za nim nic nie idzie. Crytek niech sie bawi swoim engeinem, ale opłacalnosc dużych produkcji na PC spada na leb na szyje.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Nie chcę rozkręcać tego tematu, bo do niczego to nie prowadzi, ale w dużej części się mylisz. Zerknij choćby na gry MMO jak WoW na przykład. Gry pecetowe mają się nieźle, ale oczywiście większość produkcji to gry na konsole.

Odpowiedz
ale popatrz na WoW. Ta gra byla przestarzała graficznie w momencie wyjscia 5lat temu. Nie mowie, ze gry PC-towe maja sie zle, mowie, że gry duże, których koszty rosną w postępie geometrycznym, nie maja szans sie zwrocic z wersji PCtowych.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Niekoniecznie, bo pewnie mogą. Ale lepiej żeby zwracały się z pecetów i konsol.

Odpowiedz
najlepszym przykładem niech bedzie sprzedaz najnowszego CoDa: http://www.valhalla.pl/news19301-Pecetowe-Modern-Warfare-2-przedzie-cienko.html Ten to akurat pewnie wiele nie kosztował, bo tylko dopieszczali engine, no ale cos to jednak mowi...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Dość powszechnym zjawiskiem w takich newsach jest nieuwzględnianie sprzedaży elektronicznej. Ale pewnie i tak % kopii na pecety jest niski.

Odpowiedz
Crov napisał(a):Ale akurat w przypadku BiB po 15 minutach już całą fabułę znasz.

No to bardzo różnimy się, jeśli chodzi o opinie o tej grze. Fabuła w Juarez rozwala przede wszystkim dojrzałą konstrukcją postaci. Masz Raya, który staje się coraz większym psychopatą (i to nie takim w komiksowym stylu) i wydaje się coraz bardziej nieobliczalny i niebezpieczny (a jeśli znasz cz.1, to wiesz, co z tego wyniknie, i to jest jeszcze bardziej przygnębiające - bo nieuniknione). Masz jego relacje z braćmi, które pogarszają się z minuty na minutę - i po prostu czekasz, aż coś pierdyknie i wszystko się zawali.

Jeżeli chodzi o hecę z medalionem, to oczywiście to pretekst do budowania kolejnych poziomów. Fabuła Juarez postaciami stoi. Tym, że gościu z patrioty zmienia się w awanturnika, potem w mordercę, psychola, aż w końcu w pokutnika, aby umrzeć próbując naprawić swoje winy. Historia jest opowiadana nie w komiksowo-growym, rwanym, łopatologicznym stylu, i służą jej świetne dialogi.

W ogóle o dialogach można napisać całą książkę. To jest poziom nieosiągalny dla innych twórców gier.

[tuż przed wykonaniem egzekucji na jakimś gościu ksiądz próbuje odwieść Raya od zabicia kolesia; opowiada historę o Jezusie, który na krzyżu rozgrzeszył mordercę, bo tamten żałował że zabił]

Ray: And God forgave a cold-blooded murderer? Really?
Ksiądz: Yes!
Ray (zabijając ofiarę): Good to know.

No ale cóż, nikogo nie przekonuję do mojej opinii. Tylko ją wyrażam. I kłócić się nie będę. Dla mnie na przykład scenariuszowym dnem jest cała seria Call of Duty (aczkolwiek gra się fajnie), a Metal Gear Solid to taki gniot, że upośledzona małpa przypadkowo stukając w klawisze wymyśliłaby coś mądrzejszego... ale są gusta i guściki.

Odpowiedz
Cytat:Ten to akurat pewnie wiele nie kosztował, bo tylko dopieszczali engine

To tu ktoś jeszcze wierzy, że główne koszty produkcji pochłania silnik? :P


Jestem świeżo po zakończeniu głównego wątku Assassin's Creed 2 i powiem krótko - małe arcydzieło.
Żeby nie było niedomówień, jedynkę uważam za grę arcy przeciętną, nużącą, przereklamowaną i kompletnie nie wykorzystującą potencjału.

Teraz powinienem chyba napisać, że AC2 jest rozwinięciem idei zapoczątkowanej przez część pierwszą, ale nie napiszę jednak, bo skłamałbym :P Dwójka jest zupełnie inną grą - lepszą, większą, ciekawszą, pełniejszą i o wiele bardziej rajcującą. W sumie jedyne wspólne elementy obydwu tytułów to fabuła (tutaj podana o wiele ciekawiej), oraz zdobywanie punktów widokowych. Cała reszta rozgrywki odeszła do lamusa - historia nie toczy się wg tego samego schematu, zadań (głównych i pobocznych) jest cała masa, przeróżnych znajdziek, sekretów etc o wiele więcej niż poprzednio, ale są one poukrywane ciekawiej i bardziej przemyślanie niż nieszczęsne flagi z jedynki. W dodatku odnajdowanie ich przynosi w końcu należyte profity.
A właśnie propos profitów - wątek ekonomiczny, czyli renowacja, rozbudowana i ogólne inwestowanie we własną wioskę - strzał w dziesiątkę.
Tym razem zabójstwa NAPRAWDĘ można wykonywać na wiele różnych sposobów, wykorzystując do tego przeróżne techniki. Jeśli się postaramy to ściągniemy delikwenta bez zwracania na siebie niczyjej uwagi (przeciwnie niż w AC1, gdzie i tak wszystko kończyło się stawieniem czoła całej armii).
Wszystkie dodatki - pokroju zatrutych ostrzy, bomb dymnych, nowych kryjówek czy metod odwracania uwag straży - są naprawdę przydatne i korzysta się z nich bardzo często, przy zachowaniu odpowiedniej dozy ostrożności (teraz nie wystarczy się schować w stogu siana :P).

Jak dla mnie największe pozytywne rozczarowanie roku, w sumie ciężko więcej opisać w krotkim poście. Kompletne przeciwieństwo pierwszej części.

Odpowiedz
Cytat:To tu ktoś jeszcze wierzy, że główne koszty produkcji pochłania silnik?

Y, to co jeśli nie silnik?

Odpowiedz
Oj masa, masa ludzi. Wielka gra to często zespoły kilkusetosobowe i budżety w wielkości kilkudziesięciu milionów dolarów.

Odpowiedz
Nie wspominając już o kampanii reklamowej i masie innych rzeczy niezwiązanych bezpośrednio ze sprawami typowo technicznymi.
Zlecenie Zimmerowi napisania soundtracku to były sprawy groszowe? :)

Odpowiedz
Khet, dla Ciebie promocja to koszty produkcji?

w kazdym badź razie, troche zaoszczedzili. cos zmieniano w rozgrywce? Chyba nie. Na pewno zaoszczedzilo im to czasu.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
simek napisał(a):Y, to co jeśli nie silnik?
GTA IV kosztowało 100 mln (!!!) dolarów. Sam sobie odpowiedz :)

Odpowiedz
Cytat:Khet, dla Ciebie promocja to koszty produkcji?
Nie, ale rozmiar (rozmach?:p) kampanii reklamowej zależy również od budżetu przeznaczonego na grę i dlatego też w wypadku takich produkcji jak MW2 silnik odgrywa tu najmniejszą rolę ;)

Odpowiedz
http://www.cracked.com/funny-3135-call-duty-modern-warfare-ii/

:)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Khet, ale do MW2 użyli chyba silnika, który stworzyli na potrzeby pierwszego MW chyba, nie? W każdym razie różnicy nie było widać. Nie wiem jak oni to liczą do budżetu jeśli mają gotowy swój własny silnik. A co do promocji, to raczej sie jej nie wlicza do budżetu - tak jak przy filmach.

Solo, wiem, że to duże zespoły, no ale silnik chyba właśnie tworzą te zespoły, nie?
Mierzwiak, to najpewniej pare/naście mln z tych 100 poszło na silnik.

Może inaczej: nawet jeśli koszt silnika nie jest jakiś wielki w stosunku do całego budżetu, to i tak jest najkosztowniejszy z wszystkich elementow, nie? No bo jeśli nie silnik, to co?

Odpowiedz
simek napisał(a):Solo, wiem, że to duże zespoły, no ale silnik chyba właśnie tworzą te zespoły, nie?

Raczej nie, wystarczy przeczytać napisy końcowe w grze. Oprócz ekipy programistów (od silnika, jeśli takowa w ogóle jest), to jest do tego cała masa ludzi od tekstur, grafików, dźwiękowców, projektantów koncepcji, projektantów poziomów, reżyserów i twórców przerywników filmowych, aktoprów, kompozytorów, testerów, ludzi od koncepcji, szefów zespołów, logistyków, sekretarek i sam nie wim kto jeszcze.

Odpowiedz
A ja sie wtrace z takim pytankiem dla zorientowanych: jakie gry na X-boxa z trybem co-operative na split-screenie znacie i moglibyscie polecic?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości