Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
(12-05-2016, 15:24)simek napisał(a): A fikcyjny techno-thriller z XXI wieku to nie jest futurystyczny setting?
Ja się nie tykam żadnego CoD, czy Battlefielda dopóki nie wrócą do II WŚ.
No nie bardzo, na pewno nie na takim poziomie. Mam na myśli typowe popłuczyny po Tomie Clancym.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
12-05-2016, 15:55
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
CoD po prostu jest męczący - i mówię to jako osoba lubiąca tę serię (przynajmniej singla, ale cały hejt jest wokół niego, bo multi jest generalnie chwalone). Za czasów CoD 1-4 to były całkiem realistyczne (przynajmniej pod względem skali wydarzeń czy ich prawdopodobieństwa, nie rozgrywki) shootery, mające mniejsze akcje i większe "punkty kulminacyjne". Ale potem to stał się festiwal wybuchów - przez 6 godzin bez przerwy coś wybucha, wali się, zero miejsca na oddech, a do tego coraz mniej swobody, coraz więcej prowadzenia za rękę.
I cały czas ten sam silnik graficzny - praktycznie od CoD2 to jest ten sam szkielet z nieznacznie ulepszanymi detalami, i to kurde widać. I po raz kolejny sprzedają to samo. I to naprawdę jest już pozbawione duszy, werwy - próbują to zamaskować rzeczami przelatującymi ci przed twarzą, ale nie, sorry. Wyjątkowo cyniczna produkcja.
12-05-2016, 16:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Abstrahując od tego co pokazuje ten trailer (swoją drogą co to za gówno w tle, Nickelback?), to ludzie hejtują dla samego hejtu.
W ramach ciekawostki, na klip Adele "Hello" który obejrzano ponad 1,5 mld razy oddano łącznie nieco ponad 10 mln głosów.
W przypadku CoD na 18 mln wyświetleń przypadają aż 2 mln oddanych głosów.
12-05-2016, 16:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2016, 17:00 przez Mierzwiak.)
Porównajcie sobie te oceny z ocenami najnowszego BFa. Ludzie już mają dosyć egzoszkieletow, kosmosow i tego typu pierdol. Stąd dysproporcje w ocenach.
12-05-2016, 17:24
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Ale dlaczego pierdół? Cyberpunk z Deus Exa to też jest pierdół?
Ja rozumiem, ze Battlefied 1 to coś nowego, ale pod względem potencjału settingu, nie mam pojęcia w czym nudne i na maksa ograniczone plenery i realia wojny okopowej, miałyby być lepsze od futurystycznego settingu, w którym można pokazać tyle atrakcji.
Zwłaszcza, że przecież stylistyka tych gier nie jest utrzymana w jakiejś kompletnie odjechanej space operowości, ala Halo (nie żeby było w tym coś złego).
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
12-05-2016, 17:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2016, 17:39 przez Proteus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Cytat:Porównajcie sobie te oceny z ocenami najnowszego BFa. Ludzie już mają dosyć egzoszkieletow, kosmosow i tego typu pierdol. Stąd dysproporcje w ocenach.
I nic w tym dziwnego, bo to jest już chyba piąty futurystyczny COD pod rząd. Ja sam sobie dałem spokój z tą serią (w sensie singiel, bo multi mi zwisa) kiedy okazało się, że "Black Ops II" będzie umiejscowione w przyszłości. I to nie jest tak, że ja mam coś do futurystycznych strzelanek, ale na rynku takowych pełno (chociażby "Killzone" czy "Crysis"), a COD nie wydaje się pod tym względem niczym szczególnym wyróżniać.
To już "Battlefield", inna seria która mi powiewała, nagle wzbudził moje zainteresowanie przez umiejscowienie akcji podczas I wojny światowej. Pomińmy już teledyskowy zwiastun z niepasującym podkładem muzycznym, ale od tego aż wieje potencjalną świeżością. Chociaż i tak pewnie spierdolą ;)
12-05-2016, 17:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2016, 17:47 przez Grievous.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,355
Liczba wątków: 9
Cytat:pod względem potencjału settingu, nie mam pojęcia w czym nudne i na maksa ograniczone plenery i realia wojny okopowej, miałyby być lepsze od futurystycznego settingu, w którym można pokazać tyle atrakcji.
Choćby w tym, że to pierwsza gra umiejscowiona w czasie Wielkiej Wojny o której słyszę. Nie interesuję się grami, przyznaję, nie wiem co się dzieje na rynku od wielu lat, ale nie kojarzę - no naprawdę, nie jestem w stanie podać choćby jednego tytułu - gry która dzieje się w czasie pierwszej wojny.
12-05-2016, 17:53
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Raven, no ale mówię, to jest sprowadzenie tego jedynie do faktu, że jest to świeże. I tyle. Ale pod względem tego co można tam pokazać (szczególnie w tak gimbazyjnym, popowym sztafażu, ultra szybkiej akcji, ala Battlefied, która do pierwszej wojny światowej pasuje jak pięść do nosa), pod względem potencjału settingu na atrakcje, to sprawnie zrealizowany sf/cyberpunk ma większe, a już na pewnie nie gorsze pole do popisu. Dlatego po prostu nie rozumiem hejtu, jakby pokazano niewiadomo jakie gówno. Równie dobrze można by jechać po trailerach Deus Exa.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
12-05-2016, 18:05
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(12-05-2016, 17:24)Arahan napisał(a): Porównajcie sobie te oceny z ocenami najnowszego BFa. Ludzie już mają dosyć egzoszkieletow, kosmosow i tego typu pierdol. Stąd dysproporcje w ocenach.
To jest wynik raczej wkurwienia za remaster COD MW dostępnym tylko w pakiecie w wyższej cenie, a nie samej jakości nowego COD.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
12-05-2016, 19:59
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
To jest, swoją drogą, niezła naiwność: taaa, już ograniczaliby sobie sprzedaż dorzucając remaster COD:MW tylko do IW. Za pół roku będzie do ściągnięcia z PSN za 40 dolców.
12-05-2016, 21:37
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Call of Duty: Black Ops - w kwestii rozgrywki to COD jak każdy inny, albo to się lubi, albo nie. Natomiast zaskakująco dobra jest fabuła tej części. Jest jakaś tajemnica, bohaterowie, których da się zapamiętać i nawet całkiem niezły, choć od pewnego momentu dosyć oczywisty twist. Nie pamiętam już fabuły żadnej części COD, ale jest szansa, że za jakiś rok nadal będę pamiętał Black Ops. Dodatkowy plus to epizody w Wietnamie, który rzadko jest miejscem akcji gier. 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
14-05-2016, 11:56
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Akurat epizody wietnamskie to najgorsze levele całej gry.:) BO jest fajne, mnie się zwłaszcza ruskie retrospekcje podobały. Poza tym obsada tej gry jest rozwalające, chcę film z tymi ludźmi.
14-05-2016, 11:57
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Mi tam się podobały, zwłaszcza epizod z atakiem na amerykańską bazę. Obsada faktycznie świetna i można by z tego zrobić niezły film. Do minusów gry mogę jeszcze zaliczyć długość kampanii, 6 godzin to stanowczo za krótko. Dobrze, że grę kupiłem za 30zł, na tyle czasu gry więcej nie opłacałoby się wydawać.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
14-05-2016, 13:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
E, bliżej 8-9 godzin, to raz (jeden z najdłuższych CoDów, w ogóle ludzie przesadzają z tymi zarzutami co do ich krótkości), a dwa, że więcej tak intensywnej rozpierduchy byłoby męczące (patrz: ostatnie CoDy).
14-05-2016, 14:12
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Na steam mam 6.2 godziny, a steam raczej nie kłamie :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
14-05-2016, 18:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No to musiałeś przebiec przez każdy level na pełnej kurwie.:)
14-05-2016, 19:44
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gra już ktoś w nowego Dooma? W singlu wygląda tak, że powoduje u mnie ślinotok, ale że nie mam sprzętu, na którym mógłbym pograć, kupiłem Dooma 2 na Xboksa 360 (ze względu na co-op na split screenie) i odkurzyłem Dooma 3 na pierwszego Xboksa. Obie gry zabijają, są po prostu świetne.
Nosiłem się też z zakupem D3 BFG, żeby mieć D1, 2 i 3 na jednej płycie i w nowszej wersji, ale jak zobaczyłem, jak spieprzyli oświetlenie w tej edycji, postanowiłem zostać przy tej z Xboksa. Do tego w BFG dodali możliwość korzystania z latarki i broni naraz - baj baj, klimacie i sensie całej gry.
Słuchanie graczy jest jednak poronionym pomysłem w przypadku gier "z wizją", bo wychodzi z tego coś jak film z debilnym zakończeniem dokręconym po pokazach testowych.
15-05-2016, 16:48
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Kurde, tego typu zabawy kusza mnie, zeby zaplacic juz za nowego Hitmana. Misja, do ktorej mozna podejsc tylko raz i mozna sprobowac tylko przez 48 godzin.
16-05-2016, 14:59
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Dzisiejsze newsy na gryonline.pl
Godzina 09:30 "Premiera Total War: Warhammer"
Godzina 13:43 "Jak naprawić Total War: Warhammer? Kilka sposobów na problemy z działaniem gry"
Game industry w pigułce :)
24-05-2016, 20:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-05-2016, 20:10 przez Grievous.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Złamałem sie i kupiłem jednak nowego Hitmana. I jestem zajarany. Widzialem dużo negatywnych opinii - że AI głupie, że pokracznie sie gra, czy cos. Ale to widac opinie, które już nie są aktualne, bo gra zyskała apdejty. Ta gra to jednak dość klasyczny Hitman. Co wiąże się z tym, ze pewne mechaniaki są troche pokraczne, rzeczywiscie, ale w hitmanowym stylu.
Ciągle pod względem mechaniki najlepsza częscią jest Blood Money, ale Hitman zapowiada się na godnego następce. Zwłaszcza po irytującym i zawodzącym Absolution. Model epizodyczny gry troche jest przykry, ale z drugiej strony jest tutaj naprawde duzo do roboty i pierwsze zlecenie - w Paryżu - przechodziłem chyba ze trzy dni eksplorując i sprawdzając możliwości nim rzeczywiście go skończyłem. Drugi - Sapienza - jest jeszcze lepszy. I jeszcze PIĘKNIEjSZY.
Sapienza przywołuje u mnie nostalgicznie wspomnienia z mojej podrózy po wloskiej riwierze. Miasteczko tętni życiem, kolorami. Jest tak wielkie, że... na początku nie wiadomo, co w nim zrobić. :) Co ciekawe połowa - jeśli nie więceje - tej mapy nie ma żadnego związku z misją. Tj. nie ma związku z naszym celem. Podejrzewam, ze wiąze się to jakoś albo z przyszłymi dodatkami (w stylu Elusive Targets, patrz: zwiastun wyzej, ale o tym za chwile jeszcze) oraz tym, ze podobno mamy wrócić do tego miasteczka w pozniejszej czesci gry. Choc w Paryżu też były miejsca, których wcale odwiedzac nie trzeba było.
W każdym razie buduje to niesamowitą atmosferę, czyli coś, czym te gry zawsze się odznaczały.
Uproszczenia z Absolution, splintercellowatość i przygodowość albo odeszły w zapomnienie, albo zostały znacznie ulepszone. Za to na pierwszy plan wysunęła się tutaj ta... PRZYGODÓWKOWOŚĆ Hitmana, która była obecna w serii od zawsze. Tj. chcesz otruć cel? Spoko, ale on ma ulubiony drink, który pije. Jaki? Podsłuchaj rozmowe kelnerów, a następnie znajdź przepis na ten drink. Wtedy jeszcze znajdź trutke na szczury albo użyj własnej trucizny i jazda. Całe szczęście składników już nie trzeba zbierać ;) Ale bardzo mi się to podoba. Hitmany nigdy nie byly skradankami, a raczej czymś, co ja nazywam "skradanką taktyczną", gdzie wcale nie trzeba się kryć w cieniu, tylko kombinować po cichu. :)
Choć na początku nie do końca podobał mi się silnik jeśli chodzi o rozgrywkę... IMO w Blood Money ta rozgrywka - biorąc pod uwagę to, ze ma juz 11 lat - płynęła jakoś naturalniej, a zabójstwa czy strzelanie wydawały się być bardziej naturalne niż tu, gdzie sa bardziej mechaniczne - jak w Absolution... To jednak to jest to. Gra ma ogromny potencjał i nie moge sie doczekac nastepnych epizodów.
Jeszcze a propos "Elusive Targets". To takie hmm DLC, które pojawia się na 48 godzin, w którym dostajesz zupełnie nowy cel na znanej już mapie i masz TYLKO JEDNA szanse, by go zabić. Jeśli cię zabiją to koniec! Świetny pomysł, esencja hitmanowania. Wczoraj miałem okazje po raz pierwszy podjąć się tego wyzwania i niestety padłem trupem próbując z okrzykiem "Dzień sznura się zbliża!" utopić kongresmena w kiblu. Ale klimat tej misji był niesamowity.
Poswiecenie czasu na analize zachowań, sprawdzenie mozliwosci i podejście do tego wszystkiego bardzo ostrożnie daje niesamowitą frajdę. Normalne misje też staram się tak rozkładac na czynniki pierwsze (wyłaczajac wszelkie podpowiadacze), ale wiadomo: tam zawsze mozna zaryzykowac. Tutaj nie. Ekstra motyw!
28-05-2016, 16:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2016, 17:06 przez Gal Anonim.)
|